Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Generic selectors
Tylko dokładne dopasowania
Szukaj w tytułach
Szukaj w treściach
Szukaj w postach
Search in pages

Wielka Brytania zlecała morderstwa?

John Le Carre twierdzi, że Wielka Brytania zlecała morderstwa.Zdaniem pisarza i byłego agenta służb specjalnych Johna le Carre nie ulega wątpliwości, że w okresie zimnej wojny Wielka Brytania zlecała morderstwa.

Le Carre, który w rzeczywistości nazywa się David Cornwell, wie co mówi. W latach 50. i 60. służył w wywiadzie oraz kontrwywiadzie, stacjonując między innymi w Berlinie. Obecnie 79-letni pisarz stwierdził, że

Z pewnością robiliśmy bardzo złe rzeczy. Podejmowaliśmy wiele bezpośrednich akcji. Dopuszczaliśmy się morderstw, gdy zachodziła taka potrzeba, choć sam nigdy nie brałem w tym udziału.

O wypowiedziach emerytowanego szpiega doniosła AFP. Na dobrą sprawę czy jest w ogóle o czym pisać? Pokoleń wychowanych na filmach o Jamesie Bondzie wynurzenia Le Carre raczej nie zdziwią…

Źródło: Yahoo! News

Kup książkę autora newsa dużo taniej niż inni

Czy wiesz, że ...

...Aleksander Kwaśniewski, zwiedzając destylarnię w Erewaniu, dał się namówić na wystąpienie w roli... odważnika. A że wyglądał akurat wyjątkowo dobrze, okazało się, że zanim udało się go zrównoważyć, na szali trzeba było położyć dobre sześć kartonów dwudziestoletniego koniaku.

...we współczesnych środowiskach mafijnych zjawisko pobierania haraczu nadal ma się dobrze? Północnowłoskie przedsiębiorstwa, prowadzące działalność w Kalabrii, nawet nie zgłaszają prób wymuszeń na policję. Haracz jest określany jako „wydatki na bezpieczeństwo”.

...by uniknąć obowiązkowej służby wojskowej w PRL-u wielu młodych mężczyzn udawało chorobę psychiczną? W ten sposób w 1984 roku na oddział zamknięty trafił Andrzej „Kobra” Kraiński, który z poznanym tam ordynatorem Andrzejem Michorzewskim założył zespół Latający Pisuar, z którego narodziła się słynna Kobranocka.

...na początku lat sześćdziesiątych na izraelskich dworcach i w kioskachpojawiły się „Stalagi”, czyli tanie powieści pornograficzne osadzone w realiach III Rzeszy? Promowano je jako… autentyczne wspomnienia byłych anglosaskich więźniów obozów jenieckich.

Komentarze

brak komentarzy

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.