Ciekawostki Historyczne

Jak naprawdę wyglądały sowieckie deportacje Polaków w czasie II wojny światowej

Sowieckie deportacje nie były chaotycznym odruchem okupanta ani doraźną zemstą. Były zaplanowanym mechanizmem przemocy, uruchomionym decyzją z Moskwy i realizowanym z żelazną konsekwencją na ziemiach zajętych po 17 września 1939 roku.

Noc, wagony i znikające wsie.

5 grudnia tego roku Biuro Polityczne KC WKP(b) zdecydowało o wysiedleniu na wschód obywateli uznanych za „elementy niepewne”. Dla setek tysięcy ludzi oznaczało to początek drogi, z której wielu nigdy nie wróciło.

W ciągu niespełna dwóch lat przeprowadzono cztery wielkie fale deportacji, choć mniejsze akcje odbywały się niemal codziennie. Za każdą stało NKWD. Zanim przyszła noc wywózki, tygodniami przygotowywano listy nazwisk, dzielono teren na odcinki operacyjne i ustalano logistykę. Wszystko miało odbywać się bez rozgłosu. I rzeczywiście, ofiary dowiadywały się o swoim losie dopiero wtedy, gdy enkawudziści stali już w progu.

fot.Fotografia podglądowa / wygenerowana przez AI

Sowieckie deportacje nie były chaotycznym odruchem okupanta ani doraźną zemstą. Były zaplanowanym mechanizmem przemocy, uruchomionym decyzją z Moskwy

Deportacje niemal zawsze zaczynały się nocą. Był to świadomy wybór. Ciemność, sen i zaskoczenie łamały opór szybciej niż krzyk. Po wtargnięciu do domu następowała rewizja. Szukano broni, „tajnych gazetek”, czegokolwiek, co pozwalało zastraszyć domowników. Potem padał rozkaz. Spakować się. Czasem dawano dwie godziny, czasem znacznie mniej. Wystarczało, by wrzucić do worków kilka ubrań i trochę jedzenia. Reszta życia zostawała w domu.

Wywożono całe rodziny. Niemowlęta, kobiety w zaawansowanej ciąży, starców. Zostawiano tylko obłożnie chorych oraz osoby samotne.

Pierwsza deportacja

Przeprowadzona w nocy z 9 na 10 lutego 1940 roku, objęła głównie polskich osadników wojskowych i leśników. W samej tylko tej akcji wysiedlono dziesiątki tysięcy ludzi. Według dokumentów NKWD było to ponad 70 tysięcy osadników i niemal 12 tysięcy leśników, choć część badaczy uważa te dane za zaniżone i mówi nawet o ponad 130 tysiącach deportowanych.

Skala operacji była ogromna. Na Ukrainie brało w niej udział kilka tysięcy funkcjonariuszy NKWD oraz kilkanaście tysięcy milicjantów i aktywistów partyjnych. Łącznie, na Ukrainie i Białorusi, aparat represji liczył niemal 40 tysięcy ludzi. Dla wielu polskich wsi oznaczało to jedno. Opustoszenie w ciągu jednej nocy.

Rankiem pod domy deportowanych przychodzili sąsiedzi. Jedni z dobrym słowem, inni z ciekawością albo z radością, że „Polaków wreszcie spotkała kara”. Byli też tacy, którzy przyszli kraść. Zdarzały się próby protestów i gesty solidarności, czasem gromadziły się setki ludzi. Zawsze kończyło się to tak samo. NKWD było silniejsze.

fot.Autor nieznany / domena publiczna

Policjanci i cywilni „wrogowie ludu” aresztowani we wrześniu 1939 r. i konwojowani przez oddziały konwojowe NKWD do punktów załadunkowych za granicą polsko-sowiecką

Po załadunku dobytku na wozy lub sanie kolumny ruszały w stronę stacji kolejowych. Tam czekały wagony towarowe, zakratowane i cuchnące. Oficjalnie w jednym wagonie powinno jechać 25 osób. W praktyce tłoczono po 40, a nawet 60. W środku były prycze z surowych desek, żelazny piecyk i kubeł pełniący rolę toalety. Jeśli go zabrakło, pozostawał otwór w podłodze.

Podróż trwała długo. Najkrótsze transporty jechały około trzech tygodni. Wiele trwało sześć, osiem, a nawet ponad dwa miesiące. Zimą wagony marzły, latem zamieniały się w rozgrzane metalowe puszki. Jedzenia było niewiele. Najczęściej tylko wrzątek, nazywany „kipiatkiem”, czasem zupa i chleb podczas postoju. O tym, kto dostanie wodę, kto może wyjść na peron i kto umrze w wagonie, decydował humor konwojentów.

W czasie transportów rodziły się dzieci i umierali ludzie. Zmarłych, także niemowlęta, często wyrzucano przy torach. Wagony stawały się światem zamkniętym, w którym wszystko działo się na oczach innych. Jedzenie, choroba, śmierć, poród. Bez prywatności i bez nadziei.

Dalsza część artykułu pod ramką
Zobacz również:

Kolejne deportacje 

Kolejne deportacje obejmowały następne grupy. W kwietniu 1940 roku wywieziono rodziny policjantów, oficerów, urzędników i nauczycieli. Około 60 tysięcy osób, w większości kobiet i dzieci, bo mężczyźni często już nie żyli lub siedzieli w łagrach. Wiosną i latem 1940 roku przyszła kolej na bieżeńców, głównie Żydów, którzy uciekli przed Niemcami. Wywieziono ich kilkadziesiąt tysięcy. Ostatnią deportację, rozpoczętą w maju 1941 roku, przerwał niemiecki atak na Związek Sowiecki.

Łącznie do czerwca 1941 roku deportowano od 330 do 350 tysięcy obywateli polskich w tym:

  • 55–60% Polaków

  • 22–27% Żydów

  • 10–15% Ukraińców

  • 5–7% Białorusinów

Najwięcej deportowanych pochodziło z:

  • Zachodniej Ukrainy 200–220 tysięcy

  • Zachodniej Białorusi ponad 125 tysięcy

Trafiali na Syberię, do północnej Rosji i Kazachstanu. Do miejsc, gdzie śnieg leżał przez większość roku, a zimą temperatura spadała do minus czterdziestu, a nawet pięćdziesięciu stopni. Tam obowiązywała zasada prosta i bezlitosna. Kto nie pracuje, ten nie je.

Praca była przymusowa. Mężczyźni od szesnastego do sześćdziesiątego roku życia i kobiety do pięćdziesiątego piątego. Od sierpnia 1940 roku zakazano przesyłania paczek żywnościowych. Oficjalnie twierdzono, że „wszystkiego jest w bród”. W rzeczywistości oznaczało to głód, choroby i powolne wyniszczenie.

Ilu zginęło, nie wiadomo. Dokumenty NKWD są niepełne i nierzetelne. Wiadomo jedno. Deportacje były formą selekcji. Mieli przeżyć najsilniejsi. Reszta została na „nieludzkiej ziemi”.

Dopiero w 1941 roku, po układzie Sikorski–Majski, część zesłańców opuściła Związek Sowiecki wraz z Armią Andersa. Dla setek tysięcy innych ta pomoc przyszła za późno.

Ciekawostki to kwintesencja naszego portalu. Krótkie materiały poświęcone interesującym anegdotom, zaskakującym detalom z przeszłości, dziwnym wiadomościom z dawnej prasy. Lektura, która zajmie ci nie więcej niż 3 minuty, oparta na pojedynczych źródłach. Ten konkretny materiał powstał w oparciu o

1.  Andrzej Chwalba „Polska krwawi, Polska walczy. Jak żyło się pod okupacją 1939-1945 „, Wydawnictwo Literackie, 2024

Zobacz również

Dwudziestolecie międzywojenne

Pakt Ribbentrop-Mołotow – rozbiór Polski w 1939 roku

Pakt Ribbentrop-Mołotow z 23 sierpnia 1939 roku przesądził los Polski. Tajny protokół Hitlera i Stalina podzielił Europę i doprowadził do wybuchu wojny.

11 września 2025 | Autorzy: Herbert Gnaś

Druga wojna światowa

Robotnicy przymusowi w Rzeszy

Śmiertelność wśród robotników przymusowych w III Rzeszy wynosiła w czasie wojny aż 18%. Jak Niemcy traktowali „podludzi” służących im jako tania siła robocza?

19 czerwca 2025 | Autorzy: Richard Overy

Druga wojna światowa

Polska i Litwa podczas II wojny światowej

„Od średniowiecza Polacy i Litwini więcej razy wiktymizowali innych, niż walczyli ze sobą”. Jak wyglądały stosunki polsko-litewskie podczas II wojny światowej?

27 marca 2025 | Autorzy: Cezary Korycki

Druga wojna światowa

„Czerwony najazd”. Jak wyglądały pierwsze dni pod sowiecką okupacją?

Uzasadnienie radzieckiej inwazji na Polskę zadziwiło nawet Josepha Goebbelsa. Jak Polacy dowiedzieli się o agresji? Czy żołnierze Armii Czerwonej pasowali do propagandowego wizerunku?

26 września 2019 | Autorzy: Dariusz Kaliński

Druga wojna światowa

Co się wydarzyło 17 września 1939 roku?

17 września rozpoczął się kolejny akt polskiej tragedii. Armia Czerwona wkroczyła na ziemie polskie. Jak ZSRR uzasadniało tę decyzję? Czy można mówić o nieuzasadnionej agresji?...

17 września 2019 | Autorzy: Agnieszka Jankowiak-Maik

Druga wojna światowa

„Kto wiwatował na widok Armii Czerwonej?. Postawy Polaków i Żydów w czasie II wojny światowej”

Polski internet ma na to pytanie jedną odpowiedź. Obraz Żydów, witających z kwiatami wkraczającą Armię Czerwoną, na trwałe zapisał się w pamięci zbiorowej Kresowiaków i...

20 kwietnia 2016 | Autorzy: Roman Sidorski

KOMENTARZE

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

W tym momencie nie ma komentrzy.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.

Przeglądaj książki historyczne w najlepszych cenach

Odkryj najciekawsze książki historyczne w atrakcyjnych cenach. Sekcja powstała we współpracy z Lubimyczytac.pl, największą społecznością miłośników literatury w Polsce – dzięki temu możesz wybierać spośród tytułów najwyżej ocenianych przez czytelników.