Ciekawostki Historyczne
Dwudziestolecie międzywojenne

Eugeniusz Kwiatkowski i jego plany

Śmiało moglibyśmy powiedzieć, że gdyby nie on międzywojenna Polska byłaby jeszcze słabsza. Gdyby zaś udało się zrealizować wszystkie jego plany być może bylibyśmy o wiele wyżej w hierarchii państw europejskich. Szanowni Państwo – oto wizjoner: Eugeniusz Kwiatkowski.

Od działacza politycznego przez wojskowego do wykładowcy

Przyszedł na świat w Krakowie 30 czerwca 1888 roku. Wychowywał się w Czernichowcach koło Zbaraża, w rodzinnym majątku. Po ukończeniu prywatnego gimnazjum prowadzonego przez jezuitów i zdaniu matury, od 1907 roku studiował na Wydziale Chemii Technicznej Politechniki Lwowskiej, która nosiła wówczas nazwę Szkoły Politechnicznej. Już w tym czasie po raz pierwszy zetknął się z działalnością polityczną – należał do Związku Młodzieży Polskiej „Zet”, a następnie do Organizacji Młodzieży Niepodległościowej „Zarzewie”. W tej ostatniej był nawet przewodniczącym grupy uczelnianej.

fot.Narodowe Archiwum Cyfrowe (Sygnatura: 1-A-2141) / domena publiczna

Eugeniusz Kwiatkowski (1888-1974)

Z powodu zaangażowania politycznego, za namową matki, przeniósł się do Monachium, gdzie kontynuował naukę i w 1912 roku uzyskał stopień inżyniera chemii. W trakcie I wojny światowej, od 1916 roku, służył w Legionach Polskich, a później został członkiem Polskiej Organizacji Wojskowej. Uczestniczył w rozbrajaniu wojsk niemieckich i w wojsku dosłużył się stopnia porucznika. Po zakończeniu wojny został wykładowcą na Politechnice Warszawskiej.

Eugeniusz Kwiatkowski dość szybko nawiązał również kontakty polityczne. Poznał prezydenta Ignacego Mościckiego, profesora chemii, który po zamachu majowym zaproponował mu tekę ministra przemysłu i handlu w rządzie Kazimierza Bartla. Funkcję tę objął w 1926 roku.

fot.Autor nieznany / domena publiczna

Eugeniusz Kwiatkowski (4. z lewej) w towarzystwie członków rządu i generalicji podczas przyjęcia noworocznego na Zamku Królewskim, druga połowa lat 20.

Po kilku latach odszedł jednak z rządu – przyczyną były zastrzeżenia Józefa Piłsudskiego wobec jego inicjatyw. W latach 1931–1935 pełnił funkcję dyrektora naczelnego Państwowej Fabryki Związków Azotowych w Mościcach i, w kontekście trudnej ówczesnej sytuacji gospodarczej na świecie, z pełnym przekonaniem można stwierdzić, że postawił ją na nogi.

Przeczytaj także: Przewrót majowy (1926)

Powrót wizjonera

W 1935 roku powrócił do rządu – i to w wielkim stylu. Został wicepremierem do spraw gospodarczych oraz ministrem skarbu. Jednym z jego największych osiągnięć było ogłoszenie podczas posiedzenia Komisji Specjalnej Sejmu, 10 czerwca 1936 roku, czteroletniego planu inwestycyjnego. W jego ramach powstał przede wszystkim Centralny Okręg Przemysłowy, którego koncepcji Kwiatkowski był zresztą współautorem. Realizację COP zaplanowano na okres od 1 lipca 1936 roku do 30 czerwca 1940 roku.

Nie tylko o COP jednak myślał Kwiatkowski. Konsekwentnie uważał, że należy doinwestować polską gospodarkę morską. Naciskał na rozbudowę portu w Gdyni oraz wzmacnianie polskiej floty handlowej i wojennej.

Eugeniusz Kwiatkowski doskonale zdawał sobie sprawę z wyzwań stojących przed Polską. Część swoich poglądów zawarł w opublikowanym w 1931 roku eseju „Dysproporcje. Rzecz o Polsce przeszłej i obecnej”. To właśnie z tej pracy pochodzi niezwykle wymowny cytat:

„W tym bowiem miejscu Europy, gdzie leży Polska, istnieć może tylko państwo silne, rządne, świadome swych trudności i swego celu, wolne, rozwijające bujnie indywidualne wartości każdego człowieka, a więc demokratyczne, zwarte i zorganizowane, solidarne i silne wewnętrznie, budzące szacunek na zewnątrz, przeniknięte walorami kultury i cywilizacji, państwo nowoczesne, zachodnie, mnożące w wyścigu pracy własne wartości materialne i moralne”.

Jak zauważa Leszek Lisiecki, „krytyczna refleksja na temat zacofania cywilizacyjno-społecznego uświadomiła mu jedyną drogę ku nowoczesności – konieczność realizacji ambitnego programu uprzemysłowienia opartego na własnych bogactwach naturalnych i twórczym zaangażowaniu całego narodu”.

Dalsza część artykułu pod ramką
Zobacz również:

Plan piętnastoletni

Swój najbardziej ambitny plan rozwoju Polski Eugeniusz Kwiatkowski przedstawił podczas posiedzenia Sejmu 2 grudnia 1938 roku. Był to program obliczony na kilkanaście lat, obejmujący okres 1939–1954, podzielony na pięć etapów, w których priorytetem miały stać się różne typy inwestycji.

Pierwszy okres, obejmujący lata 1939–1942, miał stanowić kontynuację dotychczasowych działań. Ze względu na ówczesną sytuację międzynarodową priorytetem byłby rozwój potencjału obronnego państwa. Decydującą rolę odegrać miało Ministerstwo Spraw Wojskowych, a aż 60% wydatków inwestycyjnych – czyli 1,2 miliarda złotych – miało trafić do Funduszu Obrony Narodowej.

fot.Ilustrowany Kalendarz Słowa Pomorskiego 1939 / domena publiczna

Mapa Centralnego Okręgu Przemysłowego

Kolejny etap, przypadający na lata 1942–1945, zakładał koncentrację na kwestiach komunikacyjnych: infrastrukturze kolejowej i drogowej, budowie mostów, rozwoju dróg wodnych oraz lotnictwa cywilnego. W tym czasie planowana była także dalsza rozbudowa Gdyni.

Lata 1945–1948 miały zostać poświęcone rozwojowi polskiej wsi. Jak sam Kwiatkowski stwierdził w swoim przemówieniu: „cegła, cement i żelazo w budownictwie wiejskim, maszyna w uprawie i produkcji – oto naczelne hasło tego okresu na wsi polskiej”. Produkcja rolna miała zostać zwiększona i zróżnicowana, a obrót produktami rolnymi usprawniony. Duży nacisk planowano również położyć na rozwój szkolnictwa wiejskiego.

W kolejnym etapie celem miały być urbanizacja i uprzemysłowienie kraju, przy jednoczesnych inwestycjach w ochronę zdrowia, oświatę oraz kulturę. Ostatni okres, którego zakończenie przewidywano na rok 1954, miał być czasem „walki o zatarcie granic pomiędzy Polską A i B”. Był to plan niezwykle ambitny, choć zarazem dość ogólnikowy i pozbawiony szczegółowej kwantyfikacji środków.

Przeczytaj także: Jak wyglądała Polska w 1939 roku?

Wracać czy nie wracać – oto jest pytanie

Realizację tych planów przerwał wybuch wojny. Eugeniusz Kwiatkowski jako jeden z ostatnich ministrów opuścił Polskę, przekraczając granicę z Rumunią w Kutach 17 września 1939 roku. Tam został internowany. Początkowo planował wyjazd do Francji, gdzie formował się emigracyjny rząd Władysława Sikorskiego, lecz nie udało mu się tego zrealizować. Przebywając w Rumunii, uczył między innymi polskie dzieci geografii.

fot.Mix321 / domena publiczna

Zakłady na terenie COP

Po zakończeniu wojny stanął przed trudnym dylematem: wracać do kraju czy pozostać na emigracji. Za powrotem przemawiał przede wszystkim kontakt z córką Anną. Dodatkowo wysłannik Krajowej Rady Narodowej, Jerzy Borejsza, złożył mu propozycję objęcia funkcji Delegata Rządu do spraw Wybrzeża.

Początkowo propozycja wydawała się kusząca i Kwiatkowski ją przyjął. Odpowiadał wówczas za odbudowę portów i stoczni oraz rozwój szkolnictwa morskiego. Jednym z ciekawszych jego pomysłów było utworzenie Związku Gospodarczego Miast Morskich, którego zjazd założycielski odbył się w lipcu 1946 roku. Do pełnej realizacji tej idei jednak nie doszło. Co istotne, w okresie PRL realizowano część jego koncepcji związanych z rozwojem COP. Równocześnie prowadził zajęcia w Wyższej Szkole Handlu Morskiego w Gdyni.

Czytaj też: „Szela cholerny!”. Pogarda dla chłopa w II RP

Czas represji i częściowy powrót z niebytu

W maju 1948 roku Delegatura została rozwiązana, a sam Kwiatkowski zwolniony 30 kwietnia. Nakazano mu również opuszczenie Wybrzeża. Działania wobec niego miały charakter represyjny – w 1951 roku, gdy zmarła jego matka mieszkająca w Gdyni, musiał starać się o jednodniową przepustkę, by wziąć udział w pogrzebie. W okresie stalinowskim zwalczano tzw. „kwiatkowszczyznę”, czyli jego spuściznę w polityce morskiej, co poważnie odbiło się na jego zdrowiu.

Nie był to jednak koniec jego problemów. Otrzymał zakaz zamieszkania w Warszawie i Poznaniu oraz zakaz pracy w charakterze wykładowcy. Osiedlił się w Krakowie, gdzie zajął się pisaniem książek z dziedziny chemii. Odebrano mu również majątek ziemski w Owczarach koło Krakowa. W latach 1947–1952 był co prawda posłem na Sejm Ustawodawczy jako sympatyk PPS, jednak jego rola była systematycznie marginalizowana. Zdarzało się nawet, że gdy chciał zabrać głos w dyskusji, lista mówców „dziwnym trafem” była już zamknięta.

W późniejszych latach w ograniczonym zakresie powrócił do życia zawodowego. O ekspertyzy i opinie zwracały się do niego Ministerstwo Żeglugi, Stowarzyszenie Elektryków Polskich oraz Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Przemysłu Chemicznego. W 1972 roku został odznaczony Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski, a 19 lipca 1974 roku Senat Uniwersytetu Gdańskiego nadał mu tytuł doktora honoris causa nauk ekonomicznych.

fot.Zygmunt Put / CC BY-SA 4.0

Grób Kwiatkowskiego na cmentarzu Rakowickim w Krakowie

Zmarł 22 sierpnia 1974 roku. Uroczystościom pogrzebowym przewodniczył ówczesny kardynał Karol Wojtyła, który stwierdził wówczas: „logika tego życia wymaga, aby modlitwa za jego duszę popłynęła z Wawelskiej Katedry”. I trudno się z tym nie zgodzić.

Bibliografia

  1. Eugeniusz Kwiatkowski, Instytut Pamięci Narodowej, dostęp: 20.12.2025.
  2. Gołębiowski, Polityka inwestycyjna Eugeniusza Kwiatkowskiego w latach 1936-1939, „Rocznik Naukowo-Dydaktyczny”, zeszyt 35/1970.
  3. Lisiecki, Eugeniusz Kwiatkowski – polityk gospodarczy i jego wpływ na bezpieczeństwo Polski, „Studia Administracji i Bezpieczeństwa”, nr 7/2019.
  4. Sprawozdanie stenograficzne z 2 posiedzenia w dniu 2 grudnia 1938 r., kadencja V, sesja zwyczajna 1938/39, Sejm Rzeczypospolitej Polskiej.

Zobacz również

Nowożytność

Komisja Edukacji Narodowej i jej historia

Komisja Edukacji Narodowej była pierwszym w Europie ministerstwem oświaty. Jak powstała, jakie reformy wprowadziła i dlaczego była przełomowa?

3 stycznia 2026 | Autorzy: Herbert Gnaś

Historia najnowsza

„Kto ma prawo do polskości?” – patriotyzm i Naród według Normana Daviesa

Za wielkimi deklaracjami miłości do ojczyzny często kryje się spór o granice wspólnoty. Kogo włącza się do narodu, a kogo z niego usuwa? W tle...

6 grudnia 2025 | Autorzy: Norman Davies

Dwudziestolecie międzywojenne

Bunt Żeligowskiego – genialny gambit czy cios poniżej pasa?

Józef Piłsudski postanowił, że Wilno ma być polskie. Aby tak się stało, wprowadził do gry swojego „konia trojańskiego”, który miał przepędzić tych niedobrych „Żmudzinów”. Jak...

30 listopada 2025 | Autorzy: Herbert Gnaś

Dwudziestolecie międzywojenne

Polska aneksja Zaolzia (1938)

29 września 1938 r. Hitler na mocy układu monachijskiego dokonał rozbioru Czechosłowacji. Dzień później przyłączyła się do niego Polska, żądając zwrotu Zaolzia.

22 czerwca 2025 | Autorzy: Herbert Gnaś

Dwudziestolecie międzywojenne

Co osiągnął Wincenty Witos?

Witos w polityce zawsze szedł słuszną (według niego) drogą – nawet jeśli oznaczało to konflikt z Piłsudskim. Był trzykrotnie więziony, ale nigdy się nie ugiął.

21 czerwca 2025 | Autorzy: Herbert Gnaś

Druga wojna światowa

Polska i Litwa podczas II wojny światowej

„Od średniowiecza Polacy i Litwini więcej razy wiktymizowali innych, niż walczyli ze sobą”. Jak wyglądały stosunki polsko-litewskie podczas II wojny światowej?

27 marca 2025 | Autorzy: Cezary Korycki

KOMENTARZE (4)

Skomentuj Anonim Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Spec

Przydał by się teraz taki wizjoner ,taki z wiedzą

Anonim

Artykuł ciekawy ale nie zwraca uwagi na kilka rzeczy, bez których nikt by o Kwiatkowskim nie pamiętał.Po pierwsze jego rola w budowie Gdyni oraz COP została rozdmuchana do monstrumalnych wymiarów przez propagandzistę sanacji – Wańkowicza, natomiast prawdziwi ojcowie tych budów zostali przez Wańkowicza zmarginalizowani. I tak odpowiedzialnym za wskazanie wioski rybackiej Gdynia jako nowego portu II RP był inżynier Wenda, a sama budowa rozpoczęła sie już w 1921 roku, a w roku 1926 została Gdynia miastem. Natomiast Kwiatkowski ministrem przemysłu i handlu był w latach 1926-1930 a następnie w latach 1935-1939 był Kwiatkowski ministrem skarbu. Owszem przyczynił się do rozbudowy Gdyni, ale mógł tego dokonać każdy minister skarbu albo gospodarki. Podobnie przedstawia sie sprawa budowy COP, i tu również pomysł nie był nowy bo już w roku 1922 planowano w widłach Wisły oraz Sanu budowę zakładów zbrojeniowych. Natomiast plan budowy COP jest pomysłem braci Kosieradzkich – Władysława – prawnika i ekonomistę oraz Pawła – wicedyrektora w Fabryce Karabinów w Warszawie, do ich projektu budowy COP przyłączył się chemik Kwiatkowski pupil prezydenta Mościckiego, którego sanacyjny propagandzista Wańkowicz uczynił w propagandowych materiałach Kwiatkowskiego głównym budowniczym COP oraz pominął rolę braci Kosieradzkich. A więc mamy budowę miasta i portu w Gdynia wymuszoną tym że w Wersalu 1919 nie przyznano 2 RP – Gdańska i został on tzw. WM. Natomiast budowa COP była opóźniona, bo zamiast od roku 1938 powinna trwać już co najmniej od roku 1931 a więc od czasu kryzysu gospodarczego. A opóźnienia w budowie COP wykorzystali …Niemcy, którzy przejęli obiekty oraz nawet dokończyli budowę hydroelektrowni w Rożnowie, natomiast inne obiekty hydroenergetyczne dokończono już w czasach PRL po roku 1945. Kwiatkowski wykazał się również niegospodarnością, budując najpierw Zakłady Południowe a następnie od podstaw nowe miasto – Stalowa Wola gdzie trzeba było sprowadzać robotników zamiast wybudować zakłady obok już istniejącego miasta. Dodatkowo budowano nowe zakłady podczas kiedy w już istniejących produkcja była prowadzona na 30-50% możliwości produkcyjnych tych zakładów. Chemik Kwiatkowski mógł działać swobodnie, bo miał poparcie prezydenta – chemika Mościckiego, który był wcześniej jego szefem w zakładach azotowych w Chorzowie.

    gnago

    Dodam ze sprzeciwiał się poluzowaniu polityki monetarnej przez co brakowało funduszy na rozbudowę i dozbrojenia armii

Adm

Po pierwsze, przydałoby się jakieś źródło potwierdzające że, jak twierdzi autor tekstu, Piłsudski był rzekomo przeciwny inicjatywom Kwiatkowskiego.
Osobiście w to wątpię, Marszałek konsekwentnie wspierał tendencje reform państwa na różnych polach, np budowę Gdyni, to też Piłsudski w 1919 wydał dekret wprowadzający edukację powszechną.
Po drugie, te zdanie: „gdyby nie on międzywojenna Polska byłaby jeszcze słabsza” – głupio prowokujące i tendencyjne, II Rzeczpospolita była krajem dynamicznie rozwijającym się i przezwyciężającym zaległości pozostawione przez zaborców.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.

Przeglądaj książki historyczne w najlepszych cenach

Odkryj najciekawsze książki historyczne w atrakcyjnych cenach. Sekcja powstała we współpracy z Lubimyczytac.pl, największą społecznością miłośników literatury w Polsce – dzięki temu możesz wybierać spośród tytułów najwyżej ocenianych przez czytelników.