Ciekawostki Historyczne
Generic selectors
Tylko dokładne dopasowania
Szukaj w tytułach
Szukaj w treściach
Szukaj w postach
Search in pages

Naga dama z Coventry – czy Lady Godiva istniała naprawdę?

fot.John Collier, Lady Godiva

Legenda głosi, że w XI wieku Lady Godiva wybrała się w dzień targowy na konną przejażdżkę ulicami Coventry, którą odbyła nago. Miał to być protest na znak działań jej męża Leofrica, żądającego od swoich poddanych niewyobrażalnego podatku. 

Lady Godiva, chcąc pomóc obywatelom, błagała go, by zmienił zdanie. Leofric rzekomo powiedział, że uczyni to, gdy ona wsiądzie “nago na konia i przejedzie przez rynek pełen ludzi, z jednego końca na drugi”. Podanie mówi, że dwa razy żony nie musiał namawiać.

Czy jednak naprawdę szanowana, średniowieczna dama była w stanie zdobyć się na tak szalony i desperacki krok w imię poddanych?

Dar od Boga

Choć większość historyków uważa opowieść o nagiej przejażdżce za mit, to sama Lady Godiva istniała naprawdę. Znana również pod imieniem Godgifu, oznaczającym “dar od Boga”, żyła w XI wieku i zasłynęła ze swojej hojności dla kościoła.

Po pierwszym mężu odziedziczyła niemałą fortunę, którą “myśląc, że jest na łożu śmierci, zapisała w testamencie (…) klasztorowi w Ely”. Udało jej się jednak wyzdrowieć i ponownie wyjść za mąż za lorda Mercji, Leofrica. Wraz z nim wsławiła się działalnością dobroczynną, pomagając m.in. założyć w 1043 r. klasztor benedyktyński w Coventry.

Historia Lady Godivy z czasem została mocno ubarwiona

Współczesne jej źródła zauważają, że Godgifu była jedną z nielicznych właścicielek ziemskich XI-wiecznej Anglii, ale nie wspominają słowem o jeździe konnej bez ubrań.

Historia ta pojawiła się po raz pierwszy dopiero w 100 lat po jej śmierci, w książce angielskiego mnicha Rogera z Wendover. Istnieje prawdopodobieństwo, iż ten zajmujący się historią duchowny “wzorował swą opowieść na jakiejś zagubionej już dziś kronice”. I choć do naszych czasów nie zachowały się żadne materiały, sugerujące źródła tej opowieści, to sam mit zaczął żyć własnym życiem, wchodząc do kanonu najsłynniejszych angielskich legend.

Ubarwianie legendy

Po Rogerze z Wendover kolejni twórcy sięgali po motyw przejażdżki Godgifu ulicami Coventry, ubarwiając coraz bardziej tę historię.

W jednej z wersji ciało Lady Godivy nie jest okryte jej długimi włosami, lecz zesłaną przez Boga peleryną, powodując niewidzialność. W innej znów, by uniknąć natarczywych spojrzeń prostych ludzi, nakazuje ona mieszkańcom Coventry, by w dniu jej przejażdżki zostali w domach przy zamkniętych okiennicach.

Z czasem w tej drugiej wersji pojawiła się dodatkowa postać “peeping Toma”, czyli podglądacza, łamiącego nakaz i oglądającego przejażdżkę kobiety przez szparę w okiennicy.

Czas mijał, a mit Godgifu stawał się coraz popularniejszy dzięki piosenkom i wierszom takich twórców jak Lord Alfred Tennyson, który napisał słynny wiersz o nazwie “Godiva”, czy Queen śpiewających o nagiej damie na koniu w utworze “Don’t stop me now”.

W samym Coventry zaczęto również odtwarzać mityczną przejażdżkę. Pierwsza odbyła się 31 maja 1678 r., a rolę Lady Godivy powierzono chłopcu. Obchody były powtarzane “dość regularnie do 1907 r., kiedy to suknia, czy też jej brak, stała się już tematem obywatelskiego sporu”.

Królewscy następcy

W 1966 r. Godgifu powróciła na usta wszystkich za sprawą nowego i niespodziewanego odkrycia. Wraz z wydaniem przewodnika “Debrett’s Peerage”, który przybliża kwestie pochodzenia brytyjskich rodów arystokratycznych, światło ujrzało nowe spojrzenie na rodowód królowej Elżbiety II.

Lady Godiva istniała naprawdę

Od dawna uważano, że przodkiem królowej jest Wilhelm Zdobywca, a tymczasem okazało się, że jest ona trzydziestym pierwszym potomkiem Harolda II, którego miejsce zajął Wilhelm.

Córka Harolda, Gytha, po śmierci ojca w bitwie pod Hastings w 1066 r., uciekła na kontynent i została żoną Wielkiego Księcia Kijowskiego, Włodzimierza Monomacha. Losy ich potomków splotły się z wieloma europejskimi dynastiami, w tym ponownie z angielską. Sama zaś Gytha była potomkinią Leofrica, którego pobożna żona podobno wybrała się na nagą przejażdżkę po mieście, by uratować poddanych od ubóstwa i głodu.

Bibliografia

  1. Wielkie zagadki przeszłości, pod red. Elżbieta Meissner, Reader’s Digest Association, 1993.
  2. https://theculturetrip.com/europe/united-kingdom/england/articles/the-truth-behind-the-legend-of-lady-godiva/, 22.01.2020.
  3. https://www.history.com/news/who-was-lady-godiva, 22.01.2020.

Czy wiesz, że ...

...króla Polski Władysława Warneńczyka swatano z kobietami z trzech pokoleń jednej rodziny? Najpierw polski dwór starał się o rękę dwuletniej Anny Habsburżanki, potem Władysławowi zaproponowała małżeństwo jej babcia, czterdziestoparoletnia Barbara Cylejska. Wreszcie polskiemu władcy rajono trzydziestoletnią Elżbietę Luksemburską, matkę Anny i córkę Barbary.

...w średniowieczu niewierności żony nie poczytywano za obrazę moralności, tylko jako uszczerbek na honorze męża? Dlatego kobietę za zdradę czekała kara chłosty, wygnania, a nawet... śmierci.

...w Bizancjum istniała tak zwana "studencka fala? Możemy się tego domyślać na podstawie wydanego przez Justyniana Wielkiego zakazu wszelkich studenckich „zabaw”, które są niegodne, ohydne i „powodują tylko krzywdę”. 

Komentarze (3)

  1. vito a. Odpowiedz

    postacie nagich kobiet jezdzacych konno sa duzo starsze,pojawiaja sie jzu w opowiesciach pierwotnych mieszkancow Wysp Brytyjskich.Niestety jestem tera zpoza domem,poza krajem i nie moge przytoczyc konkretnych danych i nanych.Jezdzenie nago ,zwlaszcza po nocy,czesto ze sfora dzikich psow bylo wtedy domena kobiet uznanych za wiedzmy i czarownice.

  2. Anonim Odpowiedz

    Drugie zdanie: Miał to być protest na znak działań jej męża Leofrica, żądającego od … Lepiej (chyba) byłoby: Miał to być znak protestu na działanie/a jej męża … Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.