Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

„Polska niepodległość 1918”. Wysiłek narodu czy szczęśliwy przypadek?

Swój niepodległy byt Polska rozpoczynała zniszczona, zubożona, bez ustalonych granic, bez wojska, za to z koniecznością scalenia trzech różnych organizmów. Proces integracji musiał odbywać się sprawnie,  szczególnie w obliczu niechęci sąsiadów i niejednoznacznej postawy rządów mocarstw koalicyjnych.

Dzięki niezwykłemu wysiłkowi całego pokolenia Polaków i sprzyjającej koniunkturze międzynarodowej udało się niepodległość obronić i zachować.

Setna rocznica odzyskania niepodległości  to doskonała okazja do zmierzenia z mitem założycielskim współczesnej Polski. W dotychczasowych ocenach tej rocznicy dominował patos, a o przywódcach niepodległościowych powielano stereotypowe opinie.

Artykuł powstał w oparciu o książkę Marka Rezlera pt. Polska niepodległość 1918

Kup książkę Marka Rezlera pt. „Polska niepodległość 1918” (Wydawnictwo Poznańskie 2018) z rabatem na empik.com

Marek Rezler, ceniony historyk i publicysta, rozprawia się z szeregiem mitów, które na stałe weszły do kanonu narodowej megalomanii: o dokonaniach powstań narodowych i męczeństwie narodu pod zaborami, o rzekomej mocarstwowości młodego państwa i późniejszej tzw. zdradzie zachodnich sojuszników, o nieliczeniu się z twardą realpolitik na przestrzeni całego XX wieku.

Świetnie prowadzona narracja i dynamiczny styl to dodatkowy atut tej książki, a śmiałe, ale całkowicie uzasadnione oceny, wnoszą powiew świeżości do narodowego dialogu.

Kup książkę z rabatem na empik.com

Komentarze (1)

  1. CZEKISTA Odpowiedz

    Zarówno Rosja jak też Prusy umęczone dwa narody długoletnimi wojnami na kilku frontach o niczym innym nie marzyli aby tylko wyjść z tej wojny , a Polacy czekali jako obserwatorzy aby odpowiedniej chwili wyciągnąć doń swoją ” pomocną dłoń „, wszystko sprawnie poszło, żołnierze na widok Polaka podchodzili aby w „dowód jego wyzwolenia” przekazać mu broń, posiadaną amunicję & podzielić się posiadaną wiedzą a w zamian dostać jakiegoś Kartofla czy pajdę chlebka .Zorganizowane ad hoc Rewiry likwidacyjne dopełniły reszty, ale panowie tabula rasa z armii rosyjskiej i pruskiej nie zapomnieli swojego ówczesnego upokorzenia o czym przypomniał im wujek Dolfi w latach 30 – tych .
    A panom polytkom od 7 boleści , którzy uwierzyli we własny geniusz, do dzisiaj śni się im ich wielkość , jak to rach ciach i niemiec z ruskim pokonane a zdrajcy i zaprzańcy endeccy i ich pogrobowcy nadal wierzą w swój geniusz, wszak tylko połowiczny albo wart półgłówka .Wygrać wojnę to połowa zaledwie sukcesu, zagospodarować i utrzymać, ale zaczęli słuchać podszeptów szatana z el Vaticano no i wyszło jak zawsze , no przecież chcieli my dobrze …
    Przywódce niepodległościowi, dlaczego robi się mi niedobrze gdy ktoś w mojej obecności was wypomina , dlaczego dostaję torsji, najlepiej zawsze wychodziła wam bratobójcza wojna , zdrada & zaprzaństwo i przypisywanie cudzych zwycięstw i udawanie że klęski to nie wasza „absolutnie” sprawa

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.