Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Berezyna. Męska przyjaźń, podróżach motocyklem i mit Napoleona

Sylvain Tesson z kilkoma przyjaciółmi wyrusza śladami odwrotu wielkiej armii Napoleona, ze stolicy Rosji aż do paryskiego Pałacu Inwalidów i grobu cesarza. Za wierzchowce posłużą im motocykle Ural, za przewodników wspomnienia żołnierzy i oficerów Korsykanina. Przed nimi tysiące kilometrów, mróz, śnieg i szalony upór, by dotrzeć do celu…

W tej barwnej opowieści obrazy z motocyklowej podróży, zmagań z mrozem, szalonymi kierowcami i odmawiającymi posłuszeństwa Uralami, przeplatają się z historyczną refleksją i relacją z tragedii, która rozegrała się na tym szlaku dwieście lat wcześniej.

Artykuł powstał między innymi w oparciu o książkę Sylvaina Tessona zatytułowaną "Berezyna. O męskiej przyjaźni, podróżach motocyklem i micie Napoleona" (Wyd. Noir sur Blanc 2017).

Podróż śladami Wielkiej Armii Napoleona w książce Sylvaina Tessona zatytułowanej „Berezyna. O męskiej przyjaźni, podróżach motocyklem i micie Napoleona” (Wyd. Noir sur Blanc 2017).

Naciskani przez Kozaków żołnierze, którzy nie mieli nawet czasu upiec mięsa, szli, zanurzając głowy w garnkach pełnych gorącej krwi. Toczono bójki o kilka ziemniaków. Brody i płaszcze były splamione czerwienią. Padłe zwierzęta zamarzały na kamień. Trzeba było szablą zeskrobywać stwardniałe mięso. „Ci, którzy nie mieli noża, szabli ani siekiery i którym przemarzły dłonie, nie jedli niczego. […] Widziałem żołnierzy klęczących przy padlinie, którzy wgryzali się w mięso jak wygłodniałe wilki”, wspomina kapitan François. Sam Bourgogne zdołał przeżyć przez kilka dni, ssąc „zlodowaciałą krew”.

Ale, jak pisze sam Tesson, „dwa wieki temu faceci marzyli o innych rzeczach niż super szybki dostęp do Internetu. Byli gotowi umrzeć, żeby zobaczyć migoczące kopuły Moskwy.”

Zapraszamy w podróż przez bezkresne białe przestrzenie i jeden z najkrwawszych rozdziałów w historii wojen…

Kup książkę z rabatem na stronie Wydawcy:

Komentarze (2)

  1. Beata Igielska Odpowiedz

    „Berezyna” to wciągająca opowieść o podróży śladami armii Napoleona, który zamierzał podbić Rosję. To również barwna historia męskiej przyjaźni i refleksje nad historią oraz jej powtarzalnością.

    Sylvain Tesson jest nietuzinkowym dziennikarzem i podróżnikiem, który może pochwalić się kilkoma znaczącymi, nagradzanymi książkami i licznymi publikacjami. Ma na koncie niebezpieczne wyprawy do miejsc, które niedzielnym turystom znane są tylko z literatury i telewizyjnych reportaży.

    Pod koniec każdej włóczęgi autor planuje kolejną podróż, co jest typowe dla ludzi żądnych mocnych wrażeń i prawdziwych przygód. Tak też było w wyprawą do Rosji w 2012 roku, czyli w dwusetną rocznicę odwrotu napoleońskiej armii spod Moskwy. Pomysł narodził się, gdy autor przebywał z przyjaciółmi w pobliży Ziemi Baffina, czyli jednej z wysp Archipelagu Arktycznego.

    Luźno rzucona przez Tessona uwaga najpierw spotkała się z żartami kolegów. Szybko jednak pojawiło się zainteresowanie, a zaraz potem decyzja, by – trzymając fason – przemierzyć trasę, która pokonali żołnierze Napoleona.

    Jak przekuć militarną klęskę sprzed lat w wielki podróżniczy sukces? Wydawać się to może niemożliwe, a jednak dla ludzi pozytywnie zakręconych, upartych i zdeterminowanych nie ma rzeczy niemożliwych. Nawet jeśli postanawia się przemierzyć trasę na …motocyklach.
    Wariactwo? Zuchwałość? A może kolejna wysoko postawiona poprzeczka? Chyba wszystko po trochu. Efektem tej pełnej wrażeń i niebezpieczeństw podróży okazała się „Berezyna” – książka łącząca elementy podróżniczego reportażu, eseju i historiozoficznych refleksji.

    Sylvain Tesson barwnie i ciekawie opowiada o poszczególnych etapach podróży, przeplatając je odniesieniami do wielkiej historii, czyli klęski militarnej Napoleona.

    Wielką zaletą książki jest ukazywania świata przez pryzmat zwykłych ludzi. To spotykani po drodze i chętnie udzielających pomocy mieszkańcy byłego Związku Radzieckiego, Polski i Niemiec, gdyż przez te kraje wiódł odwrót armii, która miała być niezwyciężona, a dała się pokonać mrozowi, głodowi,wszom i wywoływanym przez nie chorobom.

    Przeplatanie bieżącej relacji z wydarzeniami sprzed dwóch wieków dodaje całości pikanterii, sprawia, że czyta się książkę jednym tchem, nawet jeśli nie jest się miłośnikiem historii.
    Liczne odniesienia do przeszłości stają się dla Tessona pretekstem do snucia refleksji nad kondycją współczesnej Europy, i tej wschodnie, i zachodniej, oraz relacji między nimi.

    Autor pisze barwnie, plastycznie, dynamicznie, sugestywnie oddziałując na zmysły odbiorcy – niemal fizycznie odczuwa się zimny, paraliżujący wiatr, ból i porażkę pokonanych żołnierzy napoleońskich. Ma się również apetyt na więcej, który towarzyszy Telsonowi i jego towarzyszom podróży.

    Podziwiam ludzi, którzy podejmują ryzykowne wyzwania, wyruszają do miejsc niebezpiecznych, wrzucając do plecaka tylko niezbędne rzeczy. Gdyby Sylvain Tesson zobaczył moje bagaże na tygodniową (i pełną wygód) podróż pod Europie, pewnie tarzałby się ze śmiechu. A potem napisałby jakąś zjadliwą satyrę na podróżniczkę, która nie znosi zimna, nie uznaje hotelowych pokoi bez łazienek i lubi mieć wszystko zaplanowane oraz zapięte na ostatni guzik.

    Cóż, może gdybym znów miała dwadzieścia lat, pewnie zdecydowałabym się na podobną włóczęgę jak szlak śladami armii Napoleona, ale teraz wolę czytać o ekstremalnych podróżach niż odbywać je osobiście.

    „Berezyna” podbiła moje serce odwagą i pasją ludzi, którzy odbyli dłuuugą podróż – nie tylko w sensie geograficznym, ale i mistycznym.
    Polecam z czystym sumieniem!
    BEATA IGIELSKA

    • Nasz publicysta | Anna Dziadzio Odpowiedz

      Droga Pani Beato, dziękujemy za tak obszerne omówienie lektury, a przede wszystkim podzieleniem się swoimi prywatnymi z niej refleksjami. Pozdrawiamy.

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.