Ciekawostki Historyczne
Generic selectors
Tylko dokładne dopasowania
Szukaj w tytułach
Szukaj w treściach
Szukaj w postach
Search in pages

Obrzydliwie bogaci. Oto najzamożniejsi i najbardziej rozrzutni dyktatorzy

Jean-Bedel Bokassa, cesarz cesarstwa Środkowoafrykańskiego (autor: Makakaaaa, źródło: Romanian Communism Online Photo Collection).

Jean-Bedel Bokassa, cesarz cesarstwa Środkowoafrykańskiego (autor: Makakaaaa, źródło: Romanian Communism Online Photo Collection).

Bycie ojcem narodu to nie przelewki. Trzeba doglądać fabryk i szwalni, odsłaniać pomniki, spisywać swoje przemyślenia i szamotać się z opozycją. Przy takiej liczbie obowiązków chyba można pozwolić sobie na jacht. Dwa. Ewentualnie siedem. Poznajcie dyktatorów o naprawdę pojemnych kieszeniach.

Nie ma znaczenia, czy do władzy doszedłeś z pobudek ideologicznych, czy też byłeś pierwszy w kolejce do tronu. Czy musiałeś dokonać zamachu stanu, rozprawić się z partyjnymi kolegami czy po prostu sfałszować wybory. Prędzej czy później zechcesz się nachapać. I pamiętaj, nie ma w tym nic zdrożnego. Przecież na twoich barkach spoczywa ogromna odpowiedzialność!

A skoro to właśnie ty podejmujesz wszystkie decyzje, to oczywiste, że budżet państwa powinien stać się twoim osobistym budżetem domowym. Dzięki temu, jak pisze Mikal Hem w książce „Jak zostać dyktatorem”:

możesz odłożyć niemały majątek, do którego nie ma wglądu ani naród, ani prasa, ani instytucje interesu publicznego. A gdyby ktoś okazał się na tyle bezczelny, by chcieć rzucić trochę światła na twoje prywatne sprawy, zawsze możesz zmienić prawo tak, aby tego rodzaju wywrotowa działalność stała się karalna.

Prawda, że proste?

Uważaj na żonę swoją

Dyktator powinien obawiać się tylko dwóch rzeczy: wściekłości ludu i gniewu żony. Przekonał się o tym Jean-Claude Duvalier, który rządził Haiti w latach 1971–1986. Nie należał do szczególnie zdolnych polityków, chociaż wyprowadzanie państwowej kasy opanował do perfekcji. Wraz ze swoją żoną Michèle Bennett ukradł ponad 900 milionów dolarów.

Jean-Claude Duvalier wraz z żoną ukradli z państwowej kasy 900 milionów dolarów (źródło: domena publiczna).

Jean-Claude Duvalier wraz z żoną ukradli z państwowej kasy 900 milionów dolarów (źródło: domena publiczna).

Kiedy Duvalier utracił swoje stanowisko, w małżeństwie działo się nienajlepiej. W 1990 roku doszło do rozwodu, z którego żona wyszła zwycięsko – zgarnęła większą część majątku. Sam Duvalier stał się tak biedny, że nie był w stanie opłacić rachunków za mieszkanie. I tylko wspominał z łezką w oku czasy, gdy na swoje wesele wydał – bagatela – 3 miliony dolarów.

Strach pomyśleć, co może czekać króla Suazi, Mswati III, który posiada piętnaście żon. Panie – jak na razie – nie mają na co narzekać. Królowe bardzo często widywane są w najmodniejszych sklepach Europy i Azji, gdzie przepuszczają miliony dolarów. Kiedy do mediów dotarła informacja o ich rozrzutności, ludność Suazi wyszła na ulicę. Król postanowił rozwiązać ten problem w bardzo prosty sposób: zakazał publikowania wiadomości na temat swoich żon.

Sam Mswati III również nie żałuje sobie funduszy. W ciągu roku zarabia równowartość 13 milionów dolarów. Tyle samo wynosi roczny budżet na walkę z HIV i to w kraju, gdzie jedna czwarta ludności jest zarażona tym wirusem.

Co boskie to Bokassie, a co cesarskie to też Bokassie

Zamach stanu to sprawdzony sposób na zdobycie władzy. Ale uwaga! Warto mieć mocne plecy zagranicą. Dobrym tego przykładem jest Jean-Bedel Bokassa z Republiki Środkowoafrykańskiej. 1 stycznia 1966 roku, przy wsparciu Francuzów, dokonał puczu wojskowego i pozbawił władzy swojego kuzyna Davida Dacko. Nie bawiąc się w konwenanse, 4 stycznia zawiesił konstytucję i rozwiązał parlament.

Jako zagorzały frankofil, Bokassa nie zadowalał się prezydenturą. Chciał, niczym sam Napoleon, zostać cesarzem. Uroczysta koronacja odbyła się 4 grudnia 1976 roku. Na imprezę wydano 20 milionów dolarów, czyli jedną czwartą rocznego budżetu kraju. Rachunek w dużej mierze pokryli Francuzi, którzy chcieli utrzymać dostęp do bogatych złóż uranu.

Do stolicy, Bangui, przetransportowano 240 ton żywności. Jak wylicza w swojej książce Mikal Hem:

Uroczystość została zaaranżowana przez francuskiego artystę Jeana Pierre’a Duponta, a wysadzaną diamentami koronę sporządził złotnik Claude Bertrand. Łącznie z cesarskim berłem, mieczem i kilkoma drobiazgami, rachunek u złotnika opiewał na pięć milionów dolarów. Tron, na którym zasiadł Bokassa, był zrobiony z pozłacanego brązu i ważył dwie tony. Samo siedzisko zostało umieszczone w brzuchu ogromnego złotego orła, wycenionego na dwa i pół miliona dolarów.

Szata Bokassy została przyozdobiona tysiącami maleńkich pereł. Ponadto ciągnął się za nim dziewięciometrowy płaszcz z aksamitu. Żona cesarza mogła z kolei skromnie stwierdzić, że jej kreacja kosztowała zaledwie… 72 tysiące dolarów. Przeciętnemu mieszkańcowi tego, pożal się Boże, cesarstwa musiał wystarczyć 1 dolar dziennie.

Jean-Bedel Bokassa i Nicolae Ceausescu (źródło: Romanian Communism Online Photo Collection).

Jean-Bedel Bokassa i Nicolae Ceausescu (źródło: Romanian Communism Online Photo Collection).

Nic dziwnego, że decyzja cesarza o obowiązkowym noszeniu drogich mundurów przez licealistów i studentów wywołała masowe protesty. Publicznie okazywany sprzeciw wywołał furię u Bokassy. Protestujących torturowano i mordowano. Według niektórych relacji, sam Bokassa aktywnie uczestniczył w znęcaniu się nad manifestantami. Tego było już za wiele. David Dacko przy pomocy… Francuzów obalił swojego kuzyna i ponownie stanął na czele państwa.

Sam Bokassa uciekł na Wybrzeże Kości Słoniowej, a następnie do (a jakże!) Francji. Do swojej ojczyzny wrócił w 1987 roku. Mimo skazania na karę śmierci, spędził w więzieniu zaledwie 6 lat. Zmarł w 1996 roku, już nie jako cesarz, ale trzynasty apostoł. Jak sam twierdził.

Królowie pustyni

Chociaż prezydent tego co zostało z Syrii Baszszar al-Asad (majątek szacowany na półtora miliarda dolarów) twardo trzyma się na stanowisku, to jego koledzy po fachu nie mieli tyle szczęścia. Arabskie domino rozpoczęło się od Saddama Husajna, który dopełnił swojego żywota na stryczku 30 grudnia 2006 roku. Zanim to się stało, zdążył uzbierać co najmniej dwa miliardy dolarów.

Podczas swojego panowania (1979–2003), Husajn rozkazał wybudować ponad siedemdziesiąt pałaców, których dominującym kolorem był rzecz jasna złoty. Toalety, naczynia, lampy a nawet podajniki na papier – te i inne elementy pokryto złotem. Nic więc dziwnego, że spora część jego majątku została potraktowana jako łup wojenny, np. pozłacane talerze trafiły na stoły nowojorskiej restauracji Part Avenue Autumn.

Husajn, al-Asad czy obalony prezydent Egiptu Hosni Mubarak (majątek wyceniany na ok. 70 mld dolarów) to pikuś przy playboyu Afryki – Muammarze al-Kaddafim. Wylicza się, że mógł on posiadać nawet 200 miliardów dolarów! To 30 miliardów ulokował w USA, to 2,4 mld w Kanadzie, to miliardzik w Wielkiej Brytanii – Kaddafi bardzo dobrze radził sobie z wyprowadzaniem państwowych pieniędzy.

Ten to miał życie (autor: Ricardo Stuckert/PR, licencja: CC BY 3.0 BR).

Ten to miał życie (autor: Ricardo Stuckert/PR, licencja: CC BY 3.0 BR).

Był również cudownym ojcem. Rozpieszczone dzieciaki, z Hanibalem na czele, mogły pozwolić sobie na każdą zachciankę. Prywatne zoo? Pałac? Drogie imprezy? A może wycieczkowiec na 3500 osób? Żaden problem! Tatę stać na wszystko! Tego ostatniego pomysłu nie udało się jednak zrealizować. Wojna domowa w Libii rozgoniła całe towarzystwo, a samemu Kaddafiemu przyniosła tragiczny koniec.

Sułtan automobilista

Brunei to niewielki kraj, leżący na wyspie Borneo. Od 1967 roku obowiązki głowy państwa, premiera, ministra obrony narodowej i finansów, kalifa, szefa policji, dowódcy sił zbrojnych oraz jeszcze kilku pomniejszych funkcji wykonuje sułtan Hassanal Bolkiah. Pewnie zaraz znaleźliby się malkontenci, którzy odważyliby się wątpić w tak szerokie kompetencje sułtana. Dlatego w 2004 roku do ustawy zasadniczej dopisano punkt o jego nieomylności.

Władca trzyma rękę na złożach ropy i gazu, co daje mu majątek wart (według ostrożnych obliczeń magazynu Forbes) ponad 20 miliardów dolarów. Kiedy jednak przejmował władzę od swojego ojca Omara Aliego Saifuddina III, miał do dyspozycji ponad 40 miliardów dolarów. Na co poszła połowa tej sumy? Między innymi na pałac Istana Nurul Iman, który mieści w sobie 1788 pokoi, 257 łazienek, a po całym budynku krząta się 600-osobowa służba. Wnętrza rezydencji mienią się złotem, łącznie z klamkami i szczotkami do toalet.

Hassanal Bolkiah - największy automobilista wszech czasów (źródło: domena publiczna).

Hassanal Bolkiah – największy automobilista wszech czasów (źródło: domena publiczna).

Największą pasją władcy jest kolekcjonowanie samochodów. I to nie byle jakich. Bolkiah jest posiadaczem około 7 tysięcy pojazdów, wśród których znajdziecie Ferrari, Porsche, Bentleye i mnóstwo innych marek. Przed jego siedzibą stoi samochód ze stale włączonym silnikiem, na wypadek, gdyby władca musiał gdzieś się udać. A do tego prywatne airbusy, jambo jety i łódź podwodna.

Wybór jest tylko jeden

Nie każdy może urodzić się w rodzinie królewskiej. Ale nie ma powodów do zmartwień: droga do władzy absolutnej nie jest przed tobą zamknięta. Przy odrobinie sprytu można dojść na szczyt z pomocą czysto demokratycznych procedur. No może tylko trochę podkręconych. Na przykład taki Władimir Putin raz to jest prezydentem, raz premierem, a w rzeczywistości jest po prostu carem, który za dobre uczynki nagradza, a za złe – częstuje herbatą w Londynie.

Putin doskonale zdaje sobie sprawę, że demokracji należy nieco pomóc. I na przykład w wyborach prezydenckich w 2012 roku, w okręgu wyborczym numer 451 w stolicy Czeczenii, Groznym, na cara głosowało 107% wyborców. Przypadek? Nie sądzę. Powszechnie wiadomo, że kto trzyma z Władimirem, ten może liczyć na wygodne i bezpieczne życie. W innym przypadku, wyślą go na specyficznego rodzaju kolonie, zarażą HIV w szpitalu, pobiją, otrują albo zwyczajnie zastrzelą.

Oficjalnie, Putin zarabiał w 2014 roku około 638 tys. rubli miesięcznie, czyli prawie 40 tys. złotych. Całkiem nieźle. Ale to dopiero część oficjalna. Bo chyba nie chcecie powiedzieć, że kiedy jego urzędnicy potrafią wydać 40 milionów rubli na wynajęcie prywatnego samolotu dla swoich psów (na przykład taki wicepremier Rosji, Igor Szuwałow), to on sam zadowala się tak skromną sumką.

Nieoficjalnie Putinowi przypisuje się majątek wart nawet 200 miliardów dolarów, co oznaczałoby, że taki Bill Gates nie urasta mu nawet do pięt. Skąd aż tak ogromna suma? Głównie z udziałów w największych spółkach rosyjskich, tj. Gazpromie, Surgutneftgazie, Rosnefcie oraz wielu innych. Nie zapominajmy również o prezentach, jakie wysyłają carowi różni oligarchowie i szefowie państwowych spółek. Na przykład Roman Abramowicz podarował prezydentowi 57-metrowy jacht o wartości 35 milionów dolarów.

Władimir Putin i prezydent Turkmenistanu (autor: Presidential Press and Information Office of Russian Federation, licencja: CC BY-SA 3.0).

Władimir Putin i prezydent Turkmenistanu (autor: Presidential Press and Information Office of Russian Federation, licencja: CC BY-SA 3.0).

W oświadczeniu majątkowym Putin wpisał tylko mieszkanie w Moskwie, garaż i działkę. Z pewnością wyleciał mu z głowy pałac nad Morzem Czarnym, który wycenia się na ponad miliard dolarów. Dodajmy do tego całkiem pokaźną kolekcję zegarków. Siergiej Pugaczow, biznesmen i były doradca Borysa Jelcyna, w wywiadzie dla „Guardiana” powiedział, że Putin traktuje Rosję – jej złoża, państwowe spółki i prywatne firmy – jako swoją własność, dlatego nikt nie można być pewnym swojego stanu posiadania.

Nie sztuką jest zdobycie władzy, a jej utrzymanie. Jeśli zadbasz nie tylko o swój majątek, ale również o własnych obywateli, historia zapamięta ciebie nienajgorzej. W innym przypadku skończysz tragicznie. W końcu Kaddafiemu na nic zdał się złoty pistolet.

Bibliografia:

  1.  Ducret D., Hecht E., Ostatnie dni dyktatorów, Znak Horyzont 2014.
  2. Hem M., Jak zostać dyktatorem, Smak Słowa 2016.
  3.  Pendleton D., Vorasasun C., Zeppelin von C., Serafin T., The Top 15 Wealthiest Royals,
  4. Kalicki W., Hassanal Bolkiah, „Gazeta Wyborcza” 2010, nr 253, s. 12.
  5. Orzio R., Diabeł na emeryturze. Rozmowy z siedmioma dyktatorami, Zysk i S-ka 2014.
  6. Ile pieniędzy ma Putin? Jak dziennikarze i analitycy wyceniają majątek Putina? (Сколько денег у Путина? Как журналисты и аналитики оценивали состояние президента России)

Kup książkę na empik.com

dyktator-baner1

Czy wiesz, że ...

...Adolf Eichmann pierwsze powojenne lata spędził na północy Niemiec, gdzie pracował najpierw jako drwal, a później - jako hodowca kur? Sprzedawał jajka nawet mieszkającym w okolicy Żydom... nad czym bardzo ubolewał.

... zdarzało się, że ciała Polaków pomordowanych na Wołyniu grzebali później ci sami ludzie, którzy ich zabili? Po wrzuceniu ciał do mogił, ubijali łopatami ziemię i odchodzili jak gdyby nigdy nic.

...zdobywanie środków umożliwiających funkcjonowanie czeczeńskiego batalionu Dudajewa na Ukrainie polegało na… napadaniu na nielegalne kasyna w Kijowie? Przebrani w mundury bojownicy wpadali do środka, patroszyli kasy i automaty do gry.

...by uniknąć obowiązkowej służby wojskowej w PRL-u wielu młodych mężczyzn udawało chorobę psychiczną? W ten sposób w 1984 roku na oddział zamknięty trafił Andrzej „Kobra” Kraiński, który z poznanym tam ordynatorem Andrzejem Michorzewskim założył zespół Latający Pisuar, z którego narodziła się słynna Kobranocka.

Komentarze (7)

  1. janek Odpowiedz

    W latach 70 tych zacząłem prace w Polsce(PRL) nie zarabiając dolara dziennie. Ps. posiadanie dolarów, kupno i sprzedaż było karalne, a więc gorzej jak w afryce.

  2. rrr Odpowiedz

    „Wojna domowa w Libii rozgoniła całe towarzystwo”

    Taaaaa. Prosto do Europy, destabilizując kraj na nie wiadomo jak długo, co dało szanse kalifatowi ISIS na zapuszczenie swoich macek na te tereny. Z deszczu pod rynnę powiedziałbym…

  3. Anna Odpowiedz

    Wkrótce byc może zobaczymy jak wygodnie urządził się Kim Dzong Un w Korei Północnej… Ostatnio czytałam, że krowy przeznaczone na jego stół pojone są piwem i masowane w celu udelikatnienia mięsa…

  4. aaa Odpowiedz

    Co do postaci Kaddafiego – artykuł jest tu bardzo stronniczy, należałoby uzupełnić informację o jego majątku informacjami o tym, że dał swoim obywatelom socjal, o którym przeciętny Polak (i mieszkaniec większości państw na świecie nie mógł nawet marzyć). Sugeruje poczytać trochę na ten temat i dopiero oceniać

    • Bombacjusz Odpowiedz

      Bajki o tym rzekomym supersocjalu były już tyle razy dementowane, że tylko najbardziej oporni na wiedzę jeszcze w nie wierzą.

Odpowiedz na „AnnaAnuluj pisanie odpowiedzi

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.