Ciekawostki Historyczne
Generic selectors
Tylko dokładne dopasowania
Szukaj w tytułach
Szukaj w treściach
Szukaj w postach
Search in pages

Dlaczego 15 sierpnia był najważniejszym dniem Powstania Warszawskiego?

Powstańcy warszawscy z batalionu "Kiliński" (źródło: domena publiczna).Powstańcy warszawscy żyli nadzieją, że 15 sierpnia 1944 roku doczekają się drugiego Cudu nad Wisłą. Stało się zupełnie inaczej. Dokładnie tego dnia losy powstania zostały ostatecznie przesądzone.

Mimo zaciekłej walki, los Powstania Warszawskiego rozstrzygnął się już 15 sierpnia 1944 roku. Jak czytamy w książce Agnieszki Cubały „Skazani na zagładę? 15 sierpnia 1944 roku”, dokładnie w rocznicę bitwy warszawskiej zapadły decyzje, które w rzeczywistości zniweczyły szanse na pokonanie niemieckiego okupanta.

W tym samym czasie generał Tadeusz Bór-Komorowski wezwał oddziały Armii Krajowej, aby ruszyły na pomoc Warszawie. Rozkaz przyniósł skutek odwrotny od zamierzonego: większość zgrupowań została rozbita przez Niemców i Sowietów, i to zanim dotarła do stolicy. Jedyną nadzieją była wiara w kolejny Cud nad Wisłą

Było radośnie i miło na świecie

15 sierpnia obchodzono podwójnie uroczyście. Z jednej strony oddawano cześć Matce Boskiej Zielnej, z drugiej zaś, świętowano ustanowione w 1923 roku Święto Żołnierza. Nic więc dziwnego, że Biuro Informacji i Propagandy Armii Krajowej postanowiło odwołać się do tych tradycji, aby pokrzepić wyczerpanych powstańców i umęczoną ludność cywilną.

Warszawiacy w sierpniu 1944 roku marzyli o powtórce Cudu nad Wisłą 15 sierpnia 1920. Jerzy Kossak, "Bitwa Warszawska" (źródło: domena publiczna).

Warszawiacy w sierpniu 1944 roku marzyli o powtórce Cudu nad Wisłą 15 sierpnia 1920. Jerzy Kossak, „Bitwa Warszawska” (źródło: domena publiczna).

15 sierpnia 1944 roku powstańcy i cywile zbierali się na podwórzach, aby wspólnie celebrować Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny. Ten dzień, mimo że przypadał na wtorek, uznano za dobrą okazję do złożenia ślubów wierności nie tylko ojczyźnie, ale również drugiej połówce.

Chociaż skromne ceremonie ślubne odbywały się przy dźwiękach karabinów, zrzucanych bomb i słów rozgrzeszenia in articulo mortis – to wielu świadków wspominało, że właśnie tego dnia chociaż przez chwilę odczuwało trochę normalności.

Dowiedz się, dlaczego 15 sierpnia był najważniejszym dniem Powstania Warszawskiego. Kup taniej najnowszą książkę autorstwa Agnieszki Cubały pt. "Skazani na zagładę? 15 sierpnia 1944. Sen o wolności a dramatyczne realia" (Bellona 2016).

Dowiedz się, dlaczego 15 sierpnia był najważniejszym dniem Powstania Warszawskiego. Kup taniej najnowszą książkę autorstwa Agnieszki Cubały pt. „Skazani na zagładę? 15 sierpnia 1944. Sen o wolności a dramatyczne realia” (Bellona 2016).

Na ile było to możliwe, próbowano zagłuszyć strach w swoich sercach. BIP AK organizowało występy artystyczne w różnych częściach miasta, angażując w nie śpiewaków i kabareciarzy, którzy nie zhańbili się występami dla Niemców lub dostali od Państwa Podziemnego specjalne zezwolenie na wykonywanie zawodu.

Mieczysław Fogg „Ptaszek”, Mira Zimińska i wielu innych artystów przynosiło ukojenie powstańcom powszechnie znanymi oraz dopiero co napisanymi utworami.

Dla nas, żołnierzy sąsiadujących zaledwie o szerokość ulicy z wrogiem, w każdej chwili spodziewających się zagłady, koncerty te dawały […] chwilę zapomnienia o całej grozie naszej sytuacji – wspominał jeden z uczestników tych wydarzeń.

Kuchnia w gmachu "Adrii" przy ul. Moniuszki 10, około połowy sierpnia 1944 roku (źródło: domena publiczna).

Kuchnia w gmachu „Adrii” przy ul. Moniuszki 10, około połowy sierpnia 1944 roku (źródło: domena publiczna).

Jak na wyjątkową okazję przystało, postanowiono wypełnić stoły prawdziwymi rarytasami. Czarna kawa z cukrem, chleb z marmoladą, trochę koniny i ostatnie butelki wina – na stołach pojawiły się potrawy, które miały chociaż w niewielkim stopniu podkreślić uroczystość chwili.

Świętowanie przebiegało najspokojniej na Mokotowie, który jeszcze nie odczuł pełnej zemsty okupanta. Będąca wówczas dzieckiem Mirosława Bałaban-Holy wspominała:

Kto tylko mógł, udał się do kościoła […]. Pogoda dopisywała. Było radośnie i miło na świecie. Wracając z nabożeństwa, urwałyśmy po drodze biało-czerwone kwiaty […] i wręczyłyśmy żołnierzowi stojącemu na warcie przy naszych blokach.

Z okazji tego święta wszyscy chłopcy dostali obiad z trzech dań i taką tłustą zupę, że coś okropnego. Sytuacja w innych dzielnicach miasta prezentowała się jednak znacznie gorzej.

„Krowa” burzy i pali

W połowie sierpnia Śródmieście było areną ciężkich zmagań. Nabożeństwa religijne, koncerty oraz spektakle były przerywane wystrzałami, wybuchami, a sypiący się tynk i trzęsąca się ziemia były nieodłącznym elementem uroczystości. To był dopiero początek.

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Wybierz poniżej kolejną, by czytać dalej.

Uwaga! Nie jesteś na pierwszej stronie artykułu. Jeśli chcesz czytać od początku kliknij tutaj.

Właśnie 15 sierpnia Niemcy postanowili wytoczyć przeciw Warszawie przerażającą broń – wyrzutnię rakiet Nebelwerfer. Wszędzie, gdzie tylko się pojawiła, siała spustoszenie. Już sam dźwięk jaki wydawała w trakcie wystrzeliwania pocisków budził paniczny strach. Przypominał on zarzynaną krowę, skąd wzięła ona swoją potoczną nazwę – „Krowa”.

Żołnierze niemieccy podczas ładowania wyrzutni rakiet, Warszawa, sierpień 1944 (fotograf: Leher, Bundesarchiv, Bild 101I-696-0426-11, licencja: CC-BY-SA 3.0).

Żołnierze niemieccy podczas ładowania wyrzutni rakiet, Warszawa, sierpień 1944 (fotograf: Leher, Bundesarchiv, Bild 101I-696-0426-11, licencja: CC-BY-SA 3.0).

Skutki jej użycia były przerażające. Pociski były wypełnione galaretowatą ropą, która po wybuchu rozpryskiwała się, paląc żywcem znajdujących się w pobliżu ludzi. Jeden ze świadków tak opisywał ofiary:

Widziałem ludzi, których twarze były płaskie, pozbawione stopionych nosów lub uszu. Kawałek ciała był spalony, jakby odkrojony, ale nie krwawił. Ci «roztopieni» ludzie cierpieli niewypowiedziane męczarnie, płonąc żywcem.

Dowiedz się, dlaczego 15 sierpnia był najważniejszym dniem Powstania Warszawskiego. Kup taniej najnowszą książkę autorstwa Agnieszki Cubały pt. "Skazani na zagładę? 15 sierpnia 1944. Sen o wolności a dramatyczne realia" (Bellona 2016).

Dowiedz się, dlaczego 15 sierpnia był najważniejszym dniem Powstania Warszawskiego. Kup taniej najnowszą książkę autorstwa Agnieszki Cubały pt. „Skazani na zagładę? 15 sierpnia 1944. Sen o wolności a dramatyczne realia” (Bellona 2016).

Wiele uroczystości religijnych i patriotycznych zakończyło się w tak przerażający sposób. Szpitale szybko wypełniły się „indykami”, jak nazywano poparzonych rannych.  Agnieszka Cubała w książce „Skazani na zagładę? 15 sierpnia 1944. Sen o wolności a dramatyczne realia” przytacza wspomnienia jednej z sanitariuszek:

Całe ich ciała są popękane w szczeliny, z których sączy się ropa, oczy zamknięte. Leżą zupełnie nadzy, przykryci gazą. Prześcieradła i poduszki są przesiąknięte ropą, choć ciągle im się zmienia podkłady.

Salwa z Nebelwerferów, Warszawa, sierpień 1944 (fotograf: Leher, Bundesarchiv, Bild 101I-696-0426-15, licencja: CC-BY-SA 3.0).

Salwa z Nebelwerferów, Warszawa, sierpień 1944 (fotograf: Leher, Bundesarchiv, Bild 101I-696-0426-15, licencja: CC-BY-SA 3.0).

Roje brzęczących much, czarnych, zielonych, błękitnych unoszą się nad chorymi. Co parę godzin zastrzykuję morfinę. Igły nie ma gdzie wsadzić, pcham w ropiejące rany. To wszystko, co można im pomóc.

Nic więc dziwnego, że nie wszystkim udzielił się odświętny nastrój. W mieście pojawiały się opinie, że serwuje się ludziom propagandę i puste frazesy, zamiast prawdziwych informacji o położeniu powstania. Tym bardziej, że tak oczekiwana pomoc ze strony Armii Czerwonej nie nadchodziła.

Czerwona zaraza

Spora część warszawiaków z oczekiwaniem spoglądała na drugi brzeg rzeki. Wielu liczyło, że właśnie 15 sierpnia nadejdzie drugi cud nad Wisłą. Armia Czerwona wyzwalając Warszawę miała zmazać swoją winę sprzed 24 laty.

Już 10 sierpnia, podczas rozmowy premiera Stanisława Mikołajczyka z Józefem Stalinem, ten ostatni zapewniał, że w granicach swoich możliwości pomoże walczącej stolicy. Oczywiście, te zapewnienia miały w sobie tyle prawdy, co historia o polskich jeńcach zbiegłych do Mandżurii. Tym bardziej, że Stalin w tej samej rozmowie poruszył kwestię, która stanie się wykładnią strony radzieckiej:

Co to za armia bez artylerii, bez czołgów, bez lotnictwa? Nawet broni ręcznej nie ma ona dosyć. W świetle nowoczesnej wojny to jest nic. To są drobne oddziałki partyzanckie, a nie regularna siła zbrojna. Słyszę, że Rząd Polski polecił tym oddziałom wypędzić Niemców z Warszawy; nie rozumiem jak to zrobią, bo przecież nie mają na to siły.

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Wybierz poniżej kolejną, by czytać dalej.

Uwaga! Nie jesteś na pierwszej stronie artykułu. Jeśli chcesz czytać od początku kliknij tutaj.

W podobnym tonie wypowiedział się zastępca komisarza spraw zagranicznych ZSRR, Andriej Wyszyński, który właśnie 15 sierpnia odmówił stronie amerykańskiej i brytyjskiej możliwości lądowania samolotów wojskowych na terenach zdobytych przez Armię Czerwoną. Do tej pory loty odbywały się z włoskiego Brindisi i piloci po zakończeniu zrzutów musieli wrócić do bazy, i to bez możliwości uzupełnienia paliwa.

Zastępca komisarza spraw zagranicznych ZSRR Andriej Wyszyński 15 sierpnia odmówił stronie amerykańskiej i brytyjskiej możliwości lądowania samolotów wojskowych na terenach zdobytych przez Armię Czerwoną, (fotografia z 1940 roku, fotograf: G. Vail, licencja: RIA Novosti archive, CC-BY-SA 3.0).

Zastępca komisarza spraw zagranicznych ZSRR Andriej Wyszyński 15 sierpnia odmówił stronie amerykańskiej i brytyjskiej możliwości lądowania samolotów wojskowych na terenach zdobytych przez Armię Czerwoną, (fotografia z 1940 roku, fotograf: G. Vail, licencja: RIA Novosti archive, CC-BY-SA 3.0).

Dodatkowo byli narażeni na zaciekły ostrzał ze strony Niemców. Tylko podczas jednej nocy z 14 na 15 sierpnia 1944 roku zostało zestrzelonych aż osiem maszyn. Na domiar złego, latano m.in. na wysłużonych samolotach Halifax, które Polacy nazywali latającymi trumnami. Ich samych wcale to nie zrażało i garnęli się do wyruszenia na pomoc płonącej Warszawie. Ten zapał nie mógł  jednak odwrócić tragicznego losu powstańców.

Bez szans na cud

Książka Agnieszki Cubały „Skazani na zagładę?” dowodzi, że to właśnie 15 sierpnia może pretendować do miana najważniejszego dnia Powstania Warszawskiego. Właśnie tego dnia – w rocznicę Bitwy Warszawskiej, która zmieniła losy Europy – wszystkie siły zwróciły się przeciw Polsce.

Dowiedz się, dlaczego 15 sierpnia był najważniejszym dniem Powstania Warszawskiego. Kup taniej najnowszą książkę autorstwa Agnieszki Cubały pt. "Skazani na zagładę? 15 sierpnia 1944. Sen o wolności a dramatyczne realia" (Bellona 2016).

Dowiedz się, dlaczego 15 sierpnia był najważniejszym dniem Powstania Warszawskiego. Kup taniej najnowszą książkę autorstwa Agnieszki Cubały pt. „Skazani na zagładę? 15 sierpnia 1944. Sen o wolności a dramatyczne realia” (Bellona 2016).

Niemcy ruszyli z ofensywą, której złowrogim symbolem stała się wyrzutnia Nebelwerfer. Tysiące warszawiaków umierały w męczarniach, a miasto z dnia na dzień zamieniało się w gruzowisko. Również nasi „sojusznicy” znad Wisły przyczynili się do pogrzebania szans na zwycięstwo.

Z polskiego punktu widzenia, rocznica Cudu nad Wisłą i związane z nią uroczystości pozwalały chociaż przez chwilę zapomnieć o tragicznym położeniu i podnieść morale wśród walczących oraz cywilów. Tyle wydarzeń o znaczeniu psychologicznym, wojskowym i dyplomatycznym zbiegło się właśnie tego jednego dnia.

Zrujnowana Warszawa, 1945 (źródło: domena publiczna).

Zrujnowana Warszawa, 1945 (źródło: domena publiczna).

15 sierpnia 1944 roku zapisał się w historii jako dzień, w którym po raz kolejny polski żołnierz musiał zaufać wyłącznie własnej sile i odwadze. Podobnie jak w 1920 roku, kiedy bez wsparcia Zachodu udało mu się odeprzeć niebezpieczeństwo. Niestety, jak zauważył uczestnik powstania por. Zbigniew Blichewicz „Szczerba”, tym razem nic cudu nie zapowiadało.

***

Niewiele osób zdaje sobie sprawę, że dla losów Powstania Warszawskiego kluczowy okazał się dzień 15 sierpnia 1944 roku. To właśnie wtedy – jak w soczewce – skupiły się wszystkie wątki sprawy polskiej. Pozwoliło to władzom krajowym po raz pierwszy zorientować się, w jakiej sytuacji faktycznie znalazła się nie tylko walcząca stolica, lecz także Polska. Po dokonaniu analizy zdarzeń zapadła decyzja, że należy wytrwać aż do momentu wkroczenia do miasta oddziałów Armii Czerwonej… Kup taniej najnowszą książkę autorstwa Agnieszki Cubały pt. “Skazani na zagładę? 15 sierpnia 1944. Sen o wolności a dramatyczne realia” (Bellona 2016).

Bibliografia:

  1. Białoszewski M., Pamiętniki z powstania warszawskiego, Warszawa 2014.
  2. Cubała A., Skazani na zagładę. 15 sierpnia 1944 r., Warszawa 2016.
  3. Davies N., Powstanie’44, przeł. E. Tabakowska, Kraków 2004.
  4. Richie A., Warszawa 1944, przeł. Z. Kunert, Warszawa 2014.

Dowiedz się, dlaczego 15 sierpnia był najważniejszym dniem Powstania Warszawskiego:

Czy wiesz, że ...

...oskarżenie o gwałt na dwóch czternastolatkach nie złamało kariery wielkiego gwiazdora hollywoodzkiego lat 40. Errola Flynna? Podczas procesu cytowano jego wypowiedzi w stylu „lubię starą whisky i młode kobiety”. Udało mu się wybronić przed więzieniem, ponieważ… podważył reputację nastolatek.

... zdarzało się, że ciała Polaków pomordowanych na Wołyniu grzebali później ci sami ludzie, którzy ich zabili? Po wrzuceniu ciał do mogił, ubijali łopatami ziemię i odchodzili jak gdyby nigdy nic.

...związek z żydowską dziewczyną miał nawet jeden z najbardziej zaufanych ludzi Hitlera  – Joseph Goebbels?  Antysemickie poglądy nie przeszkadzały mu w regularnym spotykaniu się z młodą Żydówką o imieniu Else. I to w czasie, gdy zaczął aktywnie działać w partii nazistowskiej!

...Alfred Rosenberg, jeden z twórców zbrodniczej ideologii III Rzeszy, twierdził, że nie miał pojęcia o tym, co działo się w obozach koncentracyjnych. Gdy miał okazję odwiedzić Dachau, zrezygnował "ze względów estetycznych".

Komentarze (15)

  1. Gall Anonim Odpowiedz

    „15 sierpnia 1920 roku obchodzono podwójnie uroczyście. Z jednej strony oddawano cześć Matce Boskiej Zielnej, z drugiej zaś, świętowano ustanowione w 1923 roku Święto Żołnierza.”. Obchodzono przyszłe święto? Czy chodzi o 1944 r.?

      • ogarnij się mareczku Odpowiedz

        Podejmowali decyzję w ciężkich warunkach? Czyżby nie chciano ich już więcej obsługiwać w londyńskich kawiarniach? Skończyło im się polskie złoto wywiezioną szosą na Zaleszczyki w 1939 roku? Czyżby musieli iść do pracy, bo nie mieli już czym płacić za kawę, piwo i damskie towarzystwo? Faktycznie byli w trudnych warunkach. Nic dziwnego, że podjęli decyzję o powstaniu w Warszawie. To na pewno poprawiło ich samopoczucie.

    • Dex Odpowiedz

      Nie jesteś odosobniony w tej ocenie. Takie samo zdanie mieli sami warszawiacy po wybuchu powstania. Strumień wyzwisk, obelg i wulgaryzmów płynący pod adresem AK z ust mieszkańców stolicy był ogromny. Wielokrotnie było można usłyszeć okrzyki w stylu: „Skur*****y z AK! Powstania się łajzom zachciało!” albo dowcip w formie pytania: – Co wyjdzie z połączenia AKowca i ch**a? I odpowiedź: – Głupi ch**! Ale tego ci nie powiedzą w wesołym miasteczku powstania warszawskiego przy grzybowskiej.

      • pablo Odpowiedz

        Bardzo nieśmiało i pomiędzy wierszami, o takiej ocenie powstańców przez ludność Warszawy, wspomina Jerzy Filipowicz, młodociany powstaniec, w swojej książce „Miałem wtedy 14 lat”.

  2. Anonim Odpowiedz

    Dramatycznie wyglądają opisy ofiar po ostrzale z Nebelwerferów tyle tylko że to… bzdura. Pociski NIE BYŁY wypełnione żadną bardziej lub mniej galaretowatą ropą i NIE MIAŁY działania zapalającego. Wystarczy zapoznać się ze źródłami ciut więcej niż przekartkowanie paru książek by dowiedzieć się, iż pociski rakietowe Nebelwerfer działały na cele przede wszystkim ciśnieniem oraz w mniejszym stopniu odłamkami.

    • Nasz publicysta |Anna Dziadzio Odpowiedz

      Oryginalny podpis materiału źródłowego to: Warsaw Uprising: Firing of 32-35 cm ammunition into Wurfgerät 42 „Nebelwerfer”. Fotografia przedstawia zatem pociski wystrzelone z wyrzutni rakietowej Wurfgerät 42 „Nebelwerfer”. W razie wątpliwości, co do rodzaju broni, odsyłam do zdjęcia źródłowego.

  3. Charlie Odpowiedz

    wielu się dziwi, że Polacy nie lubią Rosjan a za co niby – zabory, wojna 1920, 17 września `39, KATYŃ, PW 1944, utrwalania władzy ludowej od 1944 r.

Odpowiedz na „ogarnij się mareczkuAnuluj pisanie odpowiedzi

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.