Przeglądasz ciekawostki z kategorii: Humor historyczny

Myślałby kto, że wódz narodu taki mężny i samodzielny, że sam sobie w życiu poradzi, że lud pracujący miast i wsi poprowadzi na barykady. Otóż rewolucja pewnie by się nie udała gdyby nie najpierw matka i siostry Wołodii, a potem żona, które niańczyły przywódcę proletariuszy.

Na wojnie zawsze znajdzie się okazja, by co nieco uszczknąć sobie z państowej kasy. Szczególnie z takiej, która nie żałuje grosza, jeśli tylko ma się odpowiedni papier. Doskonale wiedzieli o tym rosyjscy oficerowie, którzy w czasie wojny z Japonią w latach 1904-1905 znajdowali się głęboko za linią frontu, w szpitalach polowych. Na fałszerstwach zbili niemałą [...]

Zdawać by się mogło, że posada szefa Urzędu Śledczego w Łodzi pod koniec XIX wieku była niezłą fuchą. No i zasadniczo tak było, jednak nie ma róży bez kolców. Przekonał się o tym pełniący tę funkcję Jan Kowalik, gdy ofiarą kieszonkowca padł krewniak cara…

Żyjemy w wielkich miastach, w betonowych blokach, nie wiedząc nie raz, kto mieszka obok czy naprzeciwko. O święta prywatności! Kiedyś tak nie było. Na jednej ulicy każdy znał każdego, a to, co działo się w czterech ścianach, było sprawą publiczną i nic nie umykało uwadze gawiedzi. A co z domowymi brudami? Cóż – prano je [...]

Przedwojenna Policja Państwowa nie dawała sobie w kaszę dmuchać. A przynajmniej – nie dawała komunistom. Manifestacje upartych przyjaciół Związku Radzieckiego rozpędzano, prowodyrów aresztowano, a ulotki i paszkwile konfiskowano. Tak trudna sytuacja zmusiła Komunistyczną Partię Polski do zastosowania wyjątkowych środków…

Dziesiątki tysięcy żołnierzy obsadzających błotniste okopy frontu zachodniego nie marzyły o niczym innym, jak tylko wyplątaniu się z nieludzkiej wojny. Byli jednak także ludzie żywiący dokładnie odwrotne pragnienia. Trudno o lepszy przykład niż Rafael de Nogales, który dosłownie stawał na głowie by wziąć udział w I wojnie światowej. Jak na ironię… nikt go nie chciał [...]

Co jakiś czas media informują o kolejnych postępach w pracy nad lekarstwami na różne odmiany raka. Tylko po co to wszystko? Przecież już w połowie lat trzydziestych ubiegłego wieku pewien francuski naukowiec opracował zupełnie niezawodne serum na wszystkie rodzaje nowotworów!

Co to jest: tak ze czterystu chłopa, wielka metalowa puszka (znaczy się krążownik pomocniczy Trzeciej Rzeszy), bezkres oceanów i 351 dni bez oglądania choćby skrawka lądu? Już mówię − to krążownik „Kormoran” grasujący po morzach w poszukiwaniu zdobyczy. Prawie rok w rejsie. Jak nie dać się zwariować w takiej sytuacji? Trzeba się rozerwać!

Co tu wiele mówić – Polska Rzeczpospolita Ludowa nie była krajem wielkich możliwości. Karierę dało się zrobić oczywiście w partii, ale tylko jeśli miało się dostatecznie mocne „plecy”. Istniała jednak nawet bardziej zyskowna ścieżka do sukcesu, w ogóle nie wymagająca PZPR-owskiej legitymacji. Wystarczyło znać języki obce, mieć fach w rękach i… nie do końca sprawne [...]

Kiedy tylko Niemcy zakończyli podbój Francji, zajęli także kilka leżących u jej wybrzeży, choć należących do Wielkiej Brytanii Wysp Normandzkich. Nie miały one żadnego znaczenia wojskowego, ale ich okupacją dostarczyła doskonałej pożywki dla propagandy Goebbelsa. W ręce nazistów wpadł pierwszy (i jedyny) fragment brytyjskiego terytorium. Teraz wystarczyło udowodnić światu, że wyspiarze przyjęli hitlerowców z otwartymi [...]
Opublikowano 10 sierpnia 2011 | Kategorie:
Humor historyczny,
Wyczytane |
Liczba komentarzy: 5