Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

W Krakowie nadal go kochają. Czy ten habsburski cesarz rzeczywiście zrobił dla Polaków coś dobrego?

Młody Franciszek Józef I z porcelanowej miniatury z 1854 roku.

fot.domena publiczna Młody Franciszek Józef I z porcelanowej miniatury z 1854 roku.

Do dzisiaj wspomina się go z sentymentem. W porównaniu z innymi władcami państw zaborczych może rzeczywiście wypada lepiej. Ale czy naprawdę zasłużył na aż tak dobrą opinię? Może po prostu panował tak długo, że polscy poddani pokochali go… z przyzwyczajenia?

Wbrew pozorom władcy państw zaborczych cieszyli się wiernością ze strony wielu swoich polskich poddanych. Do dzisiaj przetrwał jednak sentyment tylko do jednego z nich – panującego od końca 1848 roku Franciszka Józefa.

Początki rządów austriackiego cesarza wcale nie rokowały dobrze dla sprawy polskiej. Na samym starcie krwawo rozprawił się z powstaniem węgierskim, w które zaangażowało się przecież także wielu Polaków na czele z generałem Józefem Bemem. Co więcej, represje też dotknęły polskich działaczy doby Wiosny Ludów. Przymusowo wcielano ich do wojska, obejmowano nadzorem policyjnym lub więziono.

Wkrótce pojawiły się jednak pierwsze promyki nadziei na to, że Franciszek Józef okaże się inny niż reszta władców państw zaborczych. Jego łagodniejszą stronę pokazała na przykład historia hrabiego Adama Potockiego, aresztowanego w następstwie Wiosny Ludów. Kiedy odczytywano mu wyrok 6 lat w twierdzy, stanął na baczność i zawołał: „Es lebe der Kaiser!” (Niech żyje cesarz!). Gest ten tak ujął monarchę, że skazaniec został ułaskawiony.

Czas na autonomię

Nadzieje na poprawę sytuacji Polaków rzeczywiście ziściły się pod rządami długowiecznego władcy. Stało się to częściowo za sprawą wydarzeń na arenie międzynarodowej. Paradoksalnie to klęski militarne poniesione przez Austrię wyszły na dobre mieszkańcom monarchii Habsburgów. Po nieudanej kampanii włoskiej w 1859 roku i przegranej wojnie z Prusami w 1866 roku władze w Wiedniu zorientowały się, że zmiany są konieczne. Uznano, że aby państwo mogło przetrwać, należy je przebudować w duchu federacyjnym.

Franciszek Józef I na czele swych wojsk podczas bitwy pod Solferino w 1859 roku. Klęski wojskowe doprowadziły do tego, że młody władca postanowił przeformułować wewnętrzną strukturę państwa. Z korzyścią między innymi dla Polaków.

fot.domena publiczna Franciszek Józef I na czele swych wojsk podczas bitwy pod Solferino w 1859 roku. Klęski wojskowe doprowadziły do tego, że młody władca postanowił przeformułować wewnętrzną strukturę państwa. Z korzyścią między innymi dla Polaków.

Dzięki temu Galicja uzyskała autonomię już w 1861 roku. Region wprawdzie w austriackich relacjach prasowych określano jako „kraj malowniczy, lecz ubogi, a nawet dziki”, ale przyznano mu całkiem sporą swobodę. Jak pisze w książce „Imperium Habsburgów. Wspólnota narodów” Pieter M. Judson:

Nie doszło do formalnego układu, lecz rząd Austrii zezwolił na całkowitą polonizację administracji krajowej i przywrócenie języka polskiego w zgermanizowanym szkolnictwie wyższym. Powoływano także specjalnego „ministra Galicji” we wszystkich kolejnych gabinetach.

Dlatego zachowawczy politycy polscy, począwszy od lat siedemdziesiątych, generalnie popierali wszystkie rządy austriackie, a te w zamian pozostawiały im wolną rękę w wewnętrznych sprawach kraju koronnego. Tak było do przełomu stuleci, gdy rosnący ruch ludowy i ukraiński zagroziły supremacji wąskiego kręgu sprawującego władzę.

Artykuł porusza następujące tematy:

Czas akcji:

Miejsce akcji:

Czy wiesz, że ...

...na początku XX wieku kobiety musiały być bardzo pomysłowe, by dostać się na studia? Przykładowo utalentowana ilustratorka, Zofia Stryjeńska, przez rok studiowała na niemieckiej uczelni, posługując się dokumentami swojego brata.

...Zofia Glavani była bohaterką najbardziej spektakularnego awansu społecznego w historii Polski? Od kochanki polskiego posła w Stambule przez ślub z komendantem Józefem Wittem aż po związek z arcybogatym arystokratą i targowiczaninem Stanisławem Szczęsnym Potockim.

...największy zjazd monarchów przed I wojną światową odbył się z okazji pogrzebu króla Wielkiej Brytanii Edwarda VII? Zgromadzeni władcy dalecy byli jednak od żałobnego nastroju.

...w lipcu 1918 roku bolszewicy stracili nie tylko najbliższą rodzinę cara Mikołaja II? W nieczynnej kopalni pod Ałapajewskiem kolejnej nocy zostało zatłuczonych na śmierć pięciu krewnych władcy oraz wdowa po jego stryju.

Komentarze (6)

  1. Jarek Odpowiedz

    „Jego łagodniejszą stronę pokazała na przykład historia hrabiego Adama Potockiego, aresztowanego w następstwie Wiosny Ludów. Kiedy odczytywano mu wyrok 6 lat w twierdzy, stanął na baczność i zawołał: „Es lebe er Kaiser!”

    To Potocki mówił po niemiecku tak niegramatycznie czy też autor artykułu nie potrafi przepisać?

    • Członek redakcji | Agnieszka Wolnicka Odpowiedz

      Pani Jarku, literówki niestety się zdarzają. Zawołanie zostało poprawione. Dziękujemy za zauważenie tej usterki.

    • Członek redakcji | Anna Dziadzio Odpowiedz

      Drogi komentatorze, dziękujemy za wskazanie tego braku, został uzupełniony. Pozdrawiamy.

  2. Krzysztof Imielski Odpowiedz

    Coś w tym jest, że monarcha zaborczego imperium był sympatyczniejszy, niż „nasi” władcy. Zwłaszcza współcześni.

  3. Jarema Odpowiedz

    Zapominamy tylko że ziemie zaboru austriackiego były w I poł. XIX w. najbardziej uciemiężone i paradoksalnie to Rosja i Prusy dawały wtedy więcej swobody. W kwestii ,,naszego cysorza” to nie zapominajmy że spośród wszystkich zaborców to Austriacy byli tymi zaborcami którzy byli nam bardziej bliscy chociażby ze względu na dawne bliskie stosunki obu państw i dlatego że Austriacy byli katolikami. Swoje też mogło zrobić uwłaszczenie chłopów które przypadło na panowanie Franciszka Józefa. A ponadto Polacy są narodem raczej emocjonalnym i nie powinien dziwić sentyment do władcy za którego żyli w pokoju ciesząc się swobodami nie spotykanymi nigdzie indziej na ziemiach polskich znajdujących się pod zaborami

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.