Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Ilu Niemców zabili naziści?

Hitler siał pożogę nie tylko za granicami Niemiec. Fragment amerykańskiego plakatu propagandowego z czasu II wojny światowej.

fot.domena publiczna Hitler siał pożogę nie tylko za granicami Niemiec. Fragment amerykańskiego plakatu propagandowego z czasu II wojny światowej.

Masowe aresztowania, napady, pobicia, morderstwa polityczne. Pełne więzienia i piwnice, 70 obozów koncentracyjnych, kara śmierci wykonywana toporem. Takimi sposobami hitlerowcy zdobywali władzę i pacyfikowali niemieckie społeczeństwo.

Objęcie przez Adolfa Hitlera stanowiska kanclerza w dniu 30 stycznia 1933 roku stało się początkiem gruntownej przebudowy Niemiec. Hitler bardzo precyzyjnie planował zmiany, które chciał wprowadzić we własnym kraju. Ich pierwszym etapem miało być oczyszczenie Niemiec z wrogów narodu i narodowego socjalizmu. A wrogami byli Żydzi, komuniści, socjaldemokraci, niechętni Hitlerowi katolicy, słowem: wszyscy opozycjoniści.

„Spontaniczny terror”

Zachęceni politycznym sukcesem swojego wodza, członkowie SA, a więc „Oddziałów Szturmowych” partii nazistowskiej, od razu rozpoczęli napady na biura komunistów i związków zawodowych, a także domy lewicowych działaczy. Rozpoczął się „spontaniczny” terror wymierzony w opozycję.

Niebawem został on oficjalnie usankcjonowany przez przepisy prawa. 4 lutego 1933 roku wprowadzono „Dekret o ochronie narodu niemieckiego”. Ograniczał on wolność prasy, zezwalał na stosowanie aresztu zapobiegawczego i był skutecznym narzędziem walki z opozycją.

Hitler ledwie 5 dni przed ograniczeniem wolności prasy podczas przygotowań do przemówienia radiowego.

fot.Bundesarchiv, Bild 183-1987-0703-506, lic. CC BY-SA 3.0 de Hitler ledwie 5 dni przed ograniczeniem wolności prasy podczas przygotowań do przemówienia radiowego.

Bezwzględnie strzelać do wrogów państwa!

Kampanię wyborczą, przed wyznaczonymi na 5 marca wyborami, Narodowosocjalistyczna Niemiecka Partia Robotników (NSDAP) prowadziła pod sugestywnym hasłem „Atak na marksistów”. 17 lutego Hermann Göring, komisaryczny minister spraw wewnętrznych, wprowadził tzw. rozkaz strzelania. Nie tylko zezwalał on policjantom na używanie broni przeciwko wrogom państwa, ale wręcz nakazywał taką reakcję, a ponadto znosił jej wszelkie negatywne konsekwencje.

Jakby tego było mało, nowe prawo przewidywało kary dyscyplinarne dla tych, którzy wykazywaliby zbyt daleko idącą ostrożność. „Każda kula, która teraz wyjdzie z lufy policyjnego pistoletu, jest moją kulą. Jeśli nazywa się to morderstwem, to ja zamordowałem” – stwierdził Goering. Pięć dni później szeregi policji zasiliło 50 tysięcy członków SA, SS i prawicowej organizacji kombatanckiej Stalhelm, które stworzyły oddziały policji pomocniczej.

Dało to „szturmowcom” zielone światło i pozwoliło na szaleństwa bez poważnej ingerencji ze strony oficjalnych, państwowych stróżów prawa i porządku. W czasie gdy policja, oczyszczona z socjaldemokratów już po przewrocie von Papena, ścigała komunistów i rozpędzała ich demonstracje, nowo powołane siły, przy zgodzie policji, wdzierały się do biur partyjnych oraz związkowych, niszczyły dokumenty i siłą wyrzucały pracowników – czytamy w książce brytyjskiego historyka Richarda J. Evansa Nadejście Trzeciej Rzeszy.

Artykuł powstał między innymi na podstawie książki Richarda J. Evansa pod tytułem "Nadejście Trzeciej Rzeszy" (Wydawnictwo Napoleon V 2017).

Artykuł powstał między innymi na podstawie książki Richarda J. Evansa pod tytułem „Nadejście Trzeciej Rzeszy” (Wydawnictwo Napoleon V).

Policyjne areszty oraz więzienia zaczęły pękać w szwach; miejscem internowania stawały się więc koszary i knajpy SA, ładownie statków, wieże ciśnień, a nawet zimne piwnice browaru w Oranienburgu na północ od Berlina. Schwytanych, z których większość stanowili komuniści, traktowano z przerażającą brutalnością – pisze z kolei Michael Burleigh w swojej pracy Trzecia Rzesza. Nowa historia. Do 15 marca uwięziono 10 tysięcy komunistów.

25 tysięcy aresztowanych w ciągu miesiąca

Nazistom w sukurs przyszło pewne zdarzenie. W nocy z 27 na 28 lutego 1933 roku młody komunista Marinus van der Lubbe „w proteście przeciwko uciskowi klasy robotniczej” podpalił berliński budynek Reichstagu. Dało to hitlerowcom świetny pretekst do jeszcze większego przykręcenia śruby opozycji.

Już 28 lutego wprowadzono nadzwyczajne zarządzenie „o ochronie narodu i państwa”, skierowane „przeciw zdradzie narodu niemieckiego i zdradzieckim knowaniom”. Zawieszało ono bezterminowo konstytucyjne wolności, takie jak: swoboda wypowiedzi, prasy i zrzeszania się oraz tajemnica korespondencji i rozmów telefonicznych. Wprowadzało natomiast rewizje i bezterminowy areszt bez nakazu sądowego. Dekret ten obowiązywał w Niemczech do 1945 roku. Na jego podstawie tylko do kwietnia 1933 roku aresztowano 25 tysięcy osób… Później liczba ta wzrosła do – bagatela – 45 tysięcy.

Czy wiesz, że ...

...w lipcu 1918 roku bolszewicy stracili nie tylko najbliższą rodzinę cara Mikołaja II? W nieczynnej kopalni pod Ałapajewskiem kolejnej nocy zostało zatłuczonych na śmierć pięciu krewnych władcy oraz wdowa po jego stryju.

...jednym ze sposobów na przeżycie w gułagu było samookaleczanie? W ten sposób można było uniknąć pracy ponad siły. Można było symulować chorobę przez wsypywanie do oczu pyłku z ołówka albo wstrzykiwanie ropy naftowej pod skórę, a pewna kobieta przebiła sobie palec u nogi na wylot wielkim gwoździem.

...słynny gangsterski duet Bonnie & Clyde miał na swoim koncie aż czternaście zabójstw? Owiana miłosną legendą para wcale nie była tak niewinna, jak pokazują hollywoodzkie produkcje...

Komentarze (19)

  1. Członek redakcji | Anna Dziadzio Odpowiedz

    Drodzy Panowie, rozumiem oburzenie obu stron ze względu na poruszenie spraw politycznych przez jednego z dyskutantów, ale dlaczego zdolni są Panowie tylko do krótkiej nietolerancyjnej wymiany zdań pozbawionej konkretów? Dlaczego na tematy polityczne nie jesteśmy w stanie dyskutować dojrzale i wyciągać z takiej dyskusji żadnych wniosków? Byłoby nam miło, gdyby komentatorzy pokazali prawdziwą siłę argumentacji, ale wzajemnie się nie obrażając.

  2. Jonash Odpowiedz

    Do redakcji:
    Pisanie o nazistach w tamtym czasie i miejscu bez podawania ich narodowości ubliża ich ofiarom i trąci ukrywaniem lub zakłamywanie historii. Niedopowiedzenia w historii narodów to jej fałszowanie.

    • Członek redakcji | Anna Dziadzio Odpowiedz

      @Jonash: Szanowny Panie, ale gdzie ma Pan tu fałszowanie historii? Nikt nie ukrywa ich narodowości – tekst wyraźnie mówi o nazistach działających w Niemczech, byli oni zatem niemieckimi obywatelami. Chce Pan konkretnych danych ile osób w szeregach hitlerowskiej partii było takiego a takiego pochodzenia? Dlaczego? Wtedy ktoś może utożsamić daną narodowość z nazistami, a naziści to wyznawcy pewnej ideologii a nie kwestia pochodzenia. „Niemiec” wcale nie oznacza „nazista”. Dlatego autor wyraźnie rozgranicza narodowość niemiecką i nazistów.

  3. a.w. Odpowiedz

    Ilu Niemców zabili naziści to jest wewnętrzna sprawa Niemców i nazistów. Chcieli się zabijać, to się zabijali.I nie traktujmy tego jako usprawiedliwienia dla tego, co robili Niemcy od 1.09.1939 r. Czyżby autor uważał, że Niemcy działali pod wpływem szoku spowodowanego tym, co robili naziści? I co, miałoby to ich usprawiedliwiać? Natomiast ilu Polaków, Rosjan, Czechów, Brytyjczyków itd. zabili Niemcy (a nie naziści) to już nie jest wewnętrzna sprawa Niemców (i ew. ich stanu psychicznego…)… Może o tym coś napisać? Ot, taka Ciekawostka Historyczna…

    • Członek redakcji | Anna Dziadzio Odpowiedz

      @a.w: Szanowny Panie, gdzie w tekście mowa, że cokolwiek Niemców usprawiedliwia? Niemcy i naziści to nie to samo. Poza tym naprawdę uważa Pan, że to ich sprawa? Właśnie zaprzeczył Pan jakimkolwiek podstawom istnienia historii powszechnej i jej nauki, skoro historia innych krajów Pana nie obchodzi i uważa Pan, że to sprawa wewnętrzna danego kraju… O Polsce najlepiej żeby inne kraje nie słyszały, zgadza się?

  4. Hentch Odpowiedz

    Mam pytanie co do faktu podpalenia Reichstagu. Czy naziści sami nie maczali w tym palców? Ten zbieg okoliczności był za bardzo po ich myśli i otwierał nowe możliwości.

  5. Jarema Odpowiedz

    Zbrodnia będzie zawsze zbrodnią ale ogół Niemców był za Hitlerem choć oczywiście wraz z klęskami nastrój się zmieniał. Znam historię Niemca który stracił na wschodzie 3 synów i kiedy przyszli po ostatniego to ten go zabił, po prostu stwierdził że jak ma gdzieś zginąć za Hitlera to już lepiej żeby go ojciec zastrzelił, przynajmniej będzie wiadomo gdzie syn będzie pochowany. Inna sprawa jaka mnie przeraża to ten termin- naziści. To byli jeśli już niemieccy narodowi socjaliści,wystarczy rozwinąć skrót NSDAP z naciskiem na SDA innymi słowy niemieccy rasistowscy bolszewicy. I też nie jest tak że biedni Niemcy nagle ulegli zbrodniczej ideologii i mordowali bo zawsze tam gdzie wydarzyło się ludobójstwo musiała być pewna atmosfera nienawiści narastająca z pokolenia na pokolenie, pewne zbrodnicze tendencje i tradycje w jakimś narodzie. I wystarczy spojrzeć na niemieckie tradycje z Chin 1900- 01, z Gambii 1904-07, czy I WŚ. W czasie II WŚ sami sobie tymi zbrodniami zaszkodzili ale warto pamiętać tak jak w tym artykule że jednak byli Niemcy którzy się z tego schematu wyłamali a zauważmy że w Niemczech jest to trudniejsze bo np. w Polsce mamy tradycje buntu zaś w Niemczech jest ordnung und befehl dlatego ci ludzie którzy ze względów humanitarnych zginęli z rąk swoich zaślepionych rodaków naprawdę zasługują na ogromny szacunek. Można powiedzieć że ratowali honor Niemiec. Stauffenberga do tego grona nie zaliczam

    • Członek redakcji | Anna Dziadzio Odpowiedz

      @Jarema: Szanowny Panie, bardzo dziękujemy za ten wyczerpujący i dojrzały komentarz. Oby więcej takich przemyślanych i własnych opinii, jak Pana, na naszym portalu. Pozdrawiamy.

  6. Mira Odpowiedz

    a jakiej narodowosci byli owi „aresztowani przez nazistow Niemcy”? bo z moich wlasnych – przyznam pobieznych analiz – wynika, ze wyjatkowo rzadko teutonskiej…

  7. Amadeo Odpowiedz

    Naziści? A kto to Naziści? To jacyś.. kosmici, czy może po prostu Niemcy, analizując wyniki wyborów – większość Niemców, więc jaki sens ma wyróżnianie „Nazistów”?

    • Członek redakcji | Anna Dziadzio Odpowiedz

      @Amadeo: Szanowny Panie, Niemcy to nie naziści i proszę nie szerzyć takich historycznych herezji na portalu. Nie każdy Niemiec był nazistą i nie każdy nazista to Niemiec. Po to publikujemy takie artykuły, aby nie utożsamiać narodowości z ideologią.

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.