Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Bitwa pod Czarnobylem (tak, TYM Czarnobylem). Wielki triumf odniosła tu… polska marynarka!

Ppor. mar. Karol Oszek, oficer artylerii "Pancernego I" podczas bitwy o Czarnobyl.

fot.Zbiory S. Zagórskiego Ppor. mar. Karol Oszek, oficer artylerii „Pancernego I” podczas bitwy o Czarnobyl.

Zdobycie Czarnobyla miało kluczowe znaczenie dla otwarcia drogi na Kijów i zabezpieczenia linii rzek. Pierwsze skrzypce w przepędzeniu radzieckich okrętów z Prypeci odegrała Flotylla Pińska.

Wiosną 1920 roku Czarnobyl był bardzo ważnym węzłem komunikacyjnym i bazą Dnieprzańskiej Flotylli Wojennej. Przez port rzeczny przepływało całe zaopatrzenie dla żołnierzy Armii Czerwonej, walczących na Polesiu. Jego zdobycie zmusiłoby radzieckie okręty i piechotę do wycofania się na linię Dniepru.

Do uderzenia na miasto dowódca 9. Dywizji Piechoty, gen. ppor. Władysław Sikorski utworzył Grupę Kawalerii mjr. Jaworskiego składającą się z 4. dywizjonu 1. pułku strzelców konnych, III batalionu 34. pułku piechoty, 3. baterii 9. pułku artylerii ciężkiej oraz 2. baterii 9. Pułku Artylerii Polowej. Na rzece miała uderzyć Flotylla Pińska.

Polska flotylla rzeczna powstała w kwietniu 1919 roku. Początkowo liczyła 3 niewielkie motorówki. Z czasem jednak się rozbudowała. Wiosną 1920 roku była już podzielona na dwa oddziały: transportowy i bojowy, który składał się z statku uzbrojonego „Pancerny I”, ciężkiej motorówki opancerzonej „M.P.I” i trzech mniejszych: uzbrojone „M.B. I”, „M.B. II” oraz „M.B. III”. W takim składzie uderzyła na radzieckie pozycje pod Czarnobylem.

Port w Czarnobylu na początku lat 30. Bardzo podobnie wyglądał w 1920 roku.

fot.Zbiory S. Zagórskiego Port w Czarnobylu na początku lat 30. Bardzo podobnie wyglądał w 1920 roku.

Preludium

Oddziały grupy mjr. Jaworskiego wyruszyły w nocy 22 na 23 kwietnia znad Sławecznej w kierunku wsi Dernowicze, gdzie znalazły się następnego dnia. 25 kwietnia rano jednostki osiągnęły linię Beniówka – Stare Szepelicze – Nowe Szepelicze. Piechota i artyleria poruszały się traktem biegnącym wzdłuż rzeki, którą płynęły okręty. Niestety warunki terenowe nie pozwalały na ciągły kontakt wzrokowy z komponentem lądowym.

Poniżej ujścia Sławecznej i Wici, Prypeć rozlewała się szeroko, tworząc nieprzebyte mokradła i trzęsawiska, które zmuszały nikłą nitkę drogi do odejścia od koryta nawet na kilka kilometrów. Niskie brzegi rzeki porastały gęste szuwary ograniczające widoczność. Utrudniało to znacznie koordynację działań.

Dowodzący zespołem bojowym, kpt. mar. Olszewski obawiał się spotkania z przeciwnikiem, który był znacznie silniejszy. Bolszewicy posiadali na Prypeci przynajmniej pięć kanonierek. Dlatego marynarze, wraz z mjr. Jaworskim opracowali plan wciągnięcia przeciwnika w pułapkę. Motorówki uzbrojone por. mar. Mohuczego miały pod osłoną nocnych ciemności zaatakować radzieckie statki uzbrojone stacjonujące w pobliżu Koszarówki. Dowódcy liczyli, że symulując odwrót, uda się wciągnąć bolszewików pod lufy polskich dział.

Pułapka nie udała się. Polskie motorówki wpadły na mieliznę i dostały się pod silny ogień artylerii okrętowej parowców Oddziału Ekspedycyjnego № 1 dowodzonego przez wojenmora Djaczenkę. Kutry musiały salwować się ucieczką, podczas której ppor. mar. de Walden jedynym strzałem z działa „M.P. I”, uszkodził radziecką kanonierkę. Sowieci, zajęci ratowaniem płonącego „Prytkiego” nie ruszyli w pościg. Odeszli w dół rzeki. Uratowało to motorówki Mohuczego, ponieważ artylerzyści 9. pułku nie zdążyli zająć pozycji. Niedługo później żołnierze 34. pułku piechoty zajęli Koszarówkę.

Komentarze (10)

  1. Leszek Odpowiedz

    Ja doczytałem, bo nie jest nudny.Mohuczy,Hryniewiecki, deWalden.to nazwiska znane w MarWoj.A wojna właśnie taka jest, że częściej stoi się w kolejce do kuchni polowej, niż po bohatersku mknie do boju.Pozdrawiam.

  2. Członek redakcji | Anna Dziadzio Odpowiedz

    @Leszek:

    Dziękujemy i również pozdrawiamy :)

    @Jarek:

    A można prosić konkretniej czy tak po prostu jest nudny? Będziemy wdzięczni za wszelkie merytoryczne uwagi, dzięki którym możemy udoskonalać to, co nie odpowiada lub nie podoba się naszym czytelnikom.

    • Jarek Odpowiedz

      Tak po prostu nudny – nie potrafiłem się zdobyć na przeczytanie więcej niż kilku zdań. Inne artykuły uważam za ciekawe, dlatego tu codziennie zaglądam.

      • Członek redakcji | Anna Dziadzio Odpowiedz

        @Jarek: rozumiem i dziękuję, że zechciał Pan poświęcić czas na odpowiedź. Mam ogromną nadzieję, że będzie Pan dalej nas odwiedzał i czytał artykuły, a także brał czynny udział w dyskusji. Pozdrawiamy :)

  3. rechot historii Odpowiedz

    Ciekawy artykuł na mało znany temat. Jest jeszcze wiele zapomnianych faktów z czasów XX wieku o których warto pisać.

    • Członek redakcji | Anna Dziadzio Odpowiedz

      @rechot historii: Bardzo cieszymy się, że artykuł zaciekawił. Dziękujemy również za pozytywny komentarz. Pozdrawiamy.

  4. FAUST Odpowiedz

    Historyczne nazwisko, piękna sprawa ,mam i ja serdeczną prośbę do p. Sławomira Zagórskiego, czy w swoich pracach historycznych spotkał Się Pan z nazwiskiem RĘCZKOWSKI z KRUCHŁE na Białorusi jak również ALBA , byłbym wdzięczny za jakiekolwiek info .
    Mam też również drugą nie mniej serdeczną prośbę, o jieś większe opracowanie biografii gen. Józefa Rybaka, generalnego inspektora armii, czy to będzie możliwe ? Z góry dziękuję. Robert

    • Członek redakcji | Anna Dziadzio Odpowiedz

      @FAUST: Dziękujemy za komentarz – obiecujemy przyłączyć się do Pana prośby względem autora :) Pozdrawiamy.

    • Sławek Zagórski Odpowiedz

      Panie Robercie,
      Z nazwiskiem Alba spotkałem się przeglądając stany osobowe warsztatów remontowych MW RP w Pińsku. Nie wiem jednak, czy to nie zbieżność nazwisk.
      Generałem Rybakiem zajmowałem się jedynie ze względu na jego służbę podczas wojny polsko-bolszewickiej i jego późniejszą pracę jako Inspektora Flotylli Rzecznych. Może w przyszłości napisze o nim coś więcej.
      Pozdrawiam serdecznie
      Sławek Zagórski

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.