Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Kto sfinansował wyprawę Ferdynanda Magellana? Przekręty u podstaw słynnej ekspedycji

Jeden z okrętów wyprawy Magellana na detalu mapy z 1590 roku.

fot.domena publiczna Jeden z okrętów wyprawy Magellana na detalu mapy z 1590 roku.

Uważasz się za ofiarę banksterów? Zaskoczyły Cię raty kredytu? Co oznacza skrót RRSO dowiedziałeś się dopiero PO zaciągnięciu chwilówki?  Sen z powiek spędza Ci kurs franka? Bankowcy robią to z nami od wieków. Nie inaczej było z wyprawą jednego z najsławniejszych żeglarzy wszech czasów.

Cała historia nie zdarzyłaby się, gdyby nie słowa „Rób, co ci się podoba”. Wypowiedział je jednak nie Jurek Owsiak, ale portugalski król Manuel I Szczęśliwy. Przydomek historycy odnoszą do potęgi Portugalii, która osiągnęła swój szczyt w czasach panowania tego właśnie władcy (1495-1521). To były szczęśliwe czasy dla małego państwa, wciśniętego między Atlantyk i Hiszpanię.

Portugalia panowała na morzach i oceanach, do kraju spływały gigantyczne bogactwa, a traktatem z Tordesillas (1494) papież przyznał iberyjskiemu królestwu prawo do panowania nad połową świata. Naprawdę szczęśliwy Manuel powinien być jednak z tego powodu, że zmarł zanim 6 września 1522, poprzez meandrujący nurt Gwadalkiwiru, do sewilskiego portu dotarł samotny, nabierający wody i pokiereszowany statek – Victoria. Śmierć uchroniła władcę, przed poznaniem konsekwencji swoich słów.

Skierował je do swojego wiernego, choć niesubordynowanego szlachcica imieniem Ferñao de Magalhães – dziś lepiej znanego jako Ferdynand Magellan – umożliwiając mu tym samym przejście na stronę Hiszpanii.

Manuel I Szczęśliwy. Tutaj z Vasco da Gamą - innym wielkim podróżnikiem tej epoki.

fot.domena publiczna Manuel I Szczęśliwy. Tutaj z Vasco da Gamą – innym wielkim podróżnikiem tej epoki.

W służbie młodego króla Karola I Habsburga Magellan zorganizował wyprawę na wyspy korzenne drogą na zachód. A więc: ekspedycję dającą szansę na stworzenie nowego szlaku handlowego, pozwalającego importować do Europy przyprawy z pominięciem portugalskiego konkurenta. I z bajońskim zyskiem. Docierając do Sewilli Victoria przypieczętowała zwycięstwo większego z iberyjskich rywali w renesansowym odpowiedniku kosmicznego wyścigu ZSRR i USA.

Zanim to się jednak stało, trzeba było tylko trzech rzeczy: pieniędzy, pieniędzy i jeszcze raz pieniędzy. I tu na scenę wkracza rodzina Fuggerów. A dokładniej ich agent – Cristóbal de Haro.

Komentarze (1)

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.