Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

„Dobry Boże, ta dziewczyna ma jaja”. Czy to ona była najodważniejszą agentką II wojny światowej?

Violette Szabó. Sam Winston Churchill był pod wrażeniem jej odwagi.

fot.domena publiczna Violette Szabó. Sam Winston Churchill był pod wrażeniem jej odwagi.

Powiedzieć o kobiecie, że jest odważniejsza od mężczyzny, to tylko ogólnikowy frazes. Ostatnia misja tej bohaterki nie pozwala jednak określać jej inaczej. Kim była drobniutka 23-latka, o której sam Churchill mówił, że jest najdzielniejsza z nas wszystkich?

Jednym z zadań brytyjskiej agencji rządowej SOE (Kierownictwo Operacji Specjalnych) było wspieranie ruchu oporu w okupowanych przez Niemców krajach europejskich. Pozyskując nowych agentów, jednostka musiała przede wszystkim ocenić ich predyspozycje do tej pracy.

Opinie na temat kandydatów nie zawsze jednak okazywały się trafne. Violette Szabó oceniono bowiem nie najlepiej, co przywołuje jej córka, Tania, w swojej książce „Piękna i odważna. Ulubiona agentka Churchilla”:

Szabó wykazywała zdecydowanie cechy przywódcze. Rozczarowały jednak jej przeciętne wyniki ze sprawności technicznej i z posługiwania się alfabetem Morse’a. (…) ogólna ocena D nie była zbyt obiecująca: „spokojna, wytrzymała fizycznie, uparta dziewczyna o przeciętnej inteligencji. Szuka podniecających doświadczeń i przygody, ale nie jest całkowicie niepoważna. Bardzo pewna siebie, dobrze sobie radzi w kontaktach z innymi. (…) W ograniczonym zakresie, niewymagającym szczególnej inteligencji (…) może być przydatna jako kurier”.

Czyżby?

Bogini zemsty

Violette, młoda kobieta, matka małej córeczki, miała swoje powody, by rozpocząć współpracę z SOE. Co sprawiło, że ryzykowała życie, zostawiając ukochane dziecko pod opieką przyjaciółki i ruszała na akcje, z których nie miała żadnej gwarancji powrotu?

Violette Szabó wraz z mężem. Zdjęcie z książki „Piękna i odważna" (Bellona 2017).

fot.materiały prasowe wydawnictwa Bellona Violette Szabó wraz z mężem. Zdjęcie z książki „Piękna i odważna” (Bellona 2017).

Decyzja o przystąpieniu do ruchu oporu z pewnością nie była łatwa. Nowy agent musiał być gotowy na wszystko, co podkreśla Tania Szabó już na pierwszych stronach książki „Piękna i odważna. Ulubiona agentka Churchilla”:

Skąd jednak mieli brać się chętni do takich operacji. Ludzie gotowi skoczyć w całkowitą ciemność na nieznanym terenie (…), gotowi wciągać do walki siły przeciwnika i pogodzić się ze straszliwym losem w razie złapania ich przez wroga wyznającego zasadę, że dozwolone są najstraszliwsze tortury.

Komentarze (2)

  1. rechot historii Odpowiedz

    „uznała, że czas przesiąść się na rower, po prostu ją wyśmiał. Agentka nie mogła wysiąść – bicykl blokował drzwi. ” Rower i bicykl to dwa różne pojazdy. Raczej ciężko sobie wyobrazić mierzącą 158 cm drobną kobietę jadącą wiejską drogą na bicyklu bez zwracania uwagi. Dobrze byłoby się zdecydować, może chciała jechać na rowerze a zabrany dodatkowo bicykl blokował drzwi?

  2. plemnikplmpl Odpowiedz

    Hmmm to ile tych ulubionych agentek miał Churchill?? Krystyna Skarbek miała być ulubiona teraz Pani Szabó… Strasznie niestały gość. Chociaż muszę przyznać, że taktycznie dobrze to rozegrał ;-)

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.