Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Najwyższa pora zadać to niewygodne pytanie. Czy Armia Andersa przydała nam się do czegokolwiek?

Polscy żołnierze pod dowództwem generała Andersa odznaczali się odwagą i zawziętością. Jednak czy ich poświęcenie miało sens?

fot.domena publiczna. Polscy żołnierze pod dowództwem generała Andersa odznaczali się odwagą i zawziętością. Jednak czy ich poświęcenie miało sens?

Do historii przeszła odwaga jej żołnierzy. Zdobycie klasztoru na Monte Cassino, a także późniejsze walki w Ankonie i Bolonii rozsławiły polskiego żołnierza na cały świat. Czy jednak nie było tak, że na próżno przelewaliśmy krew dla cudzej korzyści? I czy polska ofiara nie ułatwiła Stalinowi podboju naszego kraju?

Wzgórze Monte Cassino było integralnym elementem Linii Gustawa, na której broniła się niemiecka 10. Armia zagradzająca drogę aliantów do Rzymu. Przełamania niemieckich umocnień dokonał Francuski Korpus Ekspedycyjny i z obawy przed okrążeniem Niemcy musieli się wycofać. Straty wśród Polaków były ogromne – prawie 10% korpusu, czyli 4075 żołnierzy, w tym 932 zabitych. Dalsze walki również były krwawe, łącznie we Włoszech korpus stracił 11 379 żołnierzy w tym 2301 zabitych (przeczytaj o tym więcej w innym naszym artykule).

Dużym problemem dla alianckiego dowództwa była sprawa uzupełnień polskich dywizji. Nie było przecież żadnej bazy ludności, z której można by werbować nowych żołnierzy. Generał Anders uspokajał zwierzchników, że znajdzie nowych podkomendnych… na froncie. Liczył, że spora część Polaków siłą wcielonych do Wehrmachtu przejdzie z ochotą do jego armii. Tak samo zresztą, jak wszelkiego rodzaju polscy jeńcy i więźniowie. Nie zawiódł się w tej materii, a oswobodzenie tych ludzi i umożliwienie im pozostania na Zachodzie jest istotną zasługą generała Andersa. Co jednak z bezwzględnymi walkami, w których posyłał na śmierć często tych samych żołnierzy?

Czy da się werbować żołnierzy na froncie? Generał Anders wierzył, że tak.

fot.domena publiczna. Czy da się werbować żołnierzy na froncie? Generał Anders wierzył, że tak.

W świetle późniejszych wypadków można sądzić, że poświęcenie II Korpusu Polskiego poszło na marne. Zarzuca się Andersowi bezsensowne wytracanie wojska w walce o interesy aliantów, którzy ostatecznie nas zdradzili i zostawili na pastwę Stalina. O wiele zbyt łatwo jest jednak oceniać wysiłki Armii Andersa z perspektywy czasu. Zamiast tego wypada przyjrzeć się sytuacji międzynarodowej, jaka panowała w 1943 roku i później. A więc temu kontekstowi, w którym rzeczywiście działał Anders.

O co walczymy?

Rząd polski na uchodźstwie znajdował się w 1944 roku w trudnej sytuacji. Odnalezienie przez Niemców grobów ofiar zbrodni katyńskiej w kwietniu 1943 roku Stalin wykorzystał do zerwania stosunków dyplomatycznych. Jednocześnie zaczął tworzyć podwaliny pod posłuszne siebie władze złożone z polskich komunistów. Formowano także polskie oddziały zależne od Kremla i walczące w ramach Armii Czerwonej. Pierwszą z tych formacji była Dywizja Piechoty im. Tadeusza Kościuszki, przekształcona później w I Korpus Polski w ZSRR.

Komentarze (7)

  1. prawicowym psycholom do sztambucha Odpowiedz

    i znów populistyczne brednie …… Oczywiście, wychudzonych i wyczerpanych żołnierzy, których wyciągnięto z radzieckich łagrów trzeba było odkarmić, wyszkolić i wyposażyć….
    Z tego wynika, że żołnierze Berlinga byli odkarmieni, wyszkoleni i wyposażeni, czego nie da się podważyć, Pokazują to oryginalne zdjęcia filmowe, Z tego wynika że rola Andersa, to jak zwykle u prawicowych cwaniaków to jeden wielki pic na wodę i fotomontaż co i widać w dniu dzisiejszym

  2. prawicowym psycholom do sztambucha Odpowiedz

    z jednym trzeba się zgodzić autor to…..miłośnik fantastyki i Sci-Fi, zarówno pisanego jak i filmowego, ….. do tych samych zjawisk stosuje czysto polityczne miarki, a opis wyczynów Andersa to czyste Sci-Fi

  3. prawicowym psycholom do sztambucha Odpowiedz

    oto jeden z dowodów na powyższą tezę ….. Generał Anders wywalczył dla swoich żołnierzy jedyne co był w stanie – możliwość pozostania na Zachodzie…… jedyne co zrobił, to zrobił żołnierzom wodę z mózgu i tym się przyczynił do ich pozostania na zachodzie. Dobitnym dowodem jest Maczek który został kelnerem w knajpie a inny geniusz strategii tapicerem co mu oczywiście lepiej wychodziło niż bycie dowódcą powstania.
    Do dnia dzisiejszego opowiada się brednie o sukcesach Polaków na zachodzie – popierają to prawicowi nieudacznicy

  4. prawicowym psycholom do sztambucha Odpowiedz

    tak się tworzy historię na polityczne zapotrzebowanie ……. tak, by jak najskuteczniej nagłośnić sprawę Polski i zadać kłam sowieckiej propagandzie. Należy też pamiętać, że działania II Korpusu Polskiego, a także wszystkich żołnierzy polskich walczących na frontach II wojny światowej, przyczyniły się do jej szybszego zakończenia. Z korzyścią dla setek milionów ludzi……. nie kwestionując udziału żołnierzy polskich na zachodzie w wojnie z Hitlerem, trzeba krótko i wyraźnie powiedzieć – przyczynienie się Polaków do szybszego zakończenia wojny dzięki udziałowi w walkach na zachodzie można określić w procentach – jest to nie więcej jak 1-2% – to jest kwiatek na kożuchu. 80% walk to front wschodni,, jaki tutaj jest udział żołnierza polskiego? nie wiem ale sądzę że gdzieś koło 5% , ale konkretnym zyskiem było to że do Polski wkroczyło Wojsko Polskie pokazując że zachodni politycy manipulowali przez całą wojnę Polską i Polakami. Trwa to z resztą do dnia dzisiejszego. Jak ktokolwiek ma jakiekolwiek wątpliwości niech popatrzy sobie na udział innych nacje Czechów Jugosłowian, zwłaszcza ci ostatni pokazali jak wygląda partyzantka, która dla polskiej partyzantki była nigdy nie osiągniętym poziomem pomimo populistycznego bełkotu o potędze AK i „bohaterstwie” różnych Zapor, Ogni czy Łupaszków

  5. Sturmann Odpowiedz

    A Czechosłowacy utworzyli I Korpus Czechosłowacki w ZSRR i wziął udział w bitwie o Przełęcz Dukielską. A prezydent Hacha wrócił po wojnie do Pragi z Londynu.Komuniści przejęli dopiero władzę w maju 1948 roku. Na koniec to tylko przypomnę, że niejaki Churchill powiedział Andersowi, że moż swoje wojsko wsadzić sobie…………………… I tyle w temacie

  6. Anonim Odpowiedz

    Żołnierze Andersa walczyli dzielnie tam gdzie ich postawiono. Ustawiali alianci. Żołnierze Ludowego Wojska Polskiego też walczyli dzielnie. Ustawiali sowieci. Dla żołnierzy i dla Polski niestety skończyło się to źle. Każdy z „ustawiających „miał przecież własny interes, nie interes
    Polski. Dla aliantów którzy nas tak łatwo „sprzedali” nie liczyły się imponderabilia.
    Dlaczego nie rozumiemy, że sami możemy decydować o sobie, mądrych sojuszach i „ustawianiu się ” gdy będziemy silnym ekonomicznie krajem, gdy obcy wywiad nie będzie urzędował w naszym wywiadzie, gdy polscy politycy nie będą zanosili skarg na polski rząd do Brukseli (tam są ważne pieniądze a nie racje), gdyby wszyscy Polacy rozumieli polską rację stanu, nie niszczyli się wzajemnie może udałoby się zbudować Polskę w której nie będzie dominowało FATUM jak w greckiej tragedii i nigdy nie będziemy musieli dyskutować o tym, czy bohaterstwo i ofiara polskiej krwi przelanej na wojnie poszły na marne.

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.