Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Pięć córek dyktatorów, które były gotowe zrobić wszystko, by przejąć rodzinny biznes

Ulubiona córka Mao Tse Tunga, Li Na, ze Zhou Enlai w 1966 roku (domena publiczna).Ich ojcowie nie byli klasycznymi wzorami do naśladowania. Władzę utrzymywali przemocą. Więzili, torturowali i zabijali swoich politycznych przeciwników. Fortuny zbijali, zagarniając państwowy majątek. Ale one i tak chciały pójść w ich ślady… O kim mowa?

5. Mała dyktatorka z Chin

Li Na była jednym z 12 dzieci przywódcy komunistycznych Chin Mao Zedonga. Urodzona w 1940 roku dziewczynka miała więcej szczęścia, niż jej rodzeństwo. Ojciec wyróżniał ją, tylko jej poświęcał uwagę i okazywał miłość. Potraktował ją też lepiej, niż niektóre siostry lub braci. Nie oddał jej do adopcji anonimowym wieśniakom, nie wysłał do ZSRR, nie zmusił nawet do zmiany imienia i nazwiska… Wprost przeciwnie: lubił się z nią bawić, często brał ją na ręce i nazywał „laleczką”.

Sama Li Na także była prawdziwą „córeczką tatusia”. Do ojca była przywiązana wręcz chorobliwie. Więź ta nie malała z upływem czasu. Słysząc uwagę Mao, że w wieku 31 lat powinna przyzwyczaić się do życia bez niego, dziewczyna wybuchła płaczem. Posłusznie wybrała sobie jednak męża. Został nim… służący, którego zresztą nie pytała o zdanie. Małżeństwo to nie trwało długo. Niewygodnego małżonka rychło oskarżono o szpiegostwo i zesłano do odległego miasta.

Kariera ukochanej córki chińskiego przywódcy w Chińskiej Republice Ludowej zaczęła się od pracy w największej chińskiej gazecie: „Dzienniku Armii Ludowo-Wyzwoleńczej”. Została tam skierowana, gdy miała 26 lat. Początkowo trzymała się z boku, ale już wkrótce stało się jasne, że to ona ma rządzić pismem. Szybko pokazała też swój prawdziwy charakter. Wymagała, by inni pracownicy stali przed nią na baczność. Tym, którzy się opierali, mówiła: Chciałabym was rozstrzelać! 

Li Na była znacznie groźniejsza, niż na to wyglądała. Na zdjęciach widać jak spędzała z ojcem czas na spacerze (1951 rok) i na plaży (1960 rok) (domena publiczna).

Li Na była znacznie groźniejsza, niż na to wyglądała. Na zdjęciach widać jak spędzała z ojcem czas na spacerze (1951 rok) i na plaży (1960 rok) (domena publiczna).

Szefową dziennika Li Na została w 1967 roku. Dotychczasowe kierownictwo trafiło wówczas do więzienia w ramach kolejnej zarządzonej przez chińskich komunistów czystki. Już na tym etapie wszelkie próby otwartego sprzeciwienia się nowej przełożonej były równoznaczne z samobójstwem… A był to dopiero początek jej awansów w chińskiej strukturze władzy. Gdy rewolucja kulturalna się skończyła, córka Mao została przeniesiona do Centralnej Komisji Kontroli Dyscyplinarnej Partii. Później została sekretarzem komitetu partii w Pekinie.

Do końca życia sławiła swojego krwawego ojca. Pobierała emeryturę urzędniczą i brała udział w licznych spotkaniach weteranów maoizmu. Zmarła w 2012 roku.

4. Kochliwa córka Papy Doka

Marie-Denise była ulubioną córką władcy Haiti, Françoisa Duvaliera, zwanego „Papą Dokiem”. Była silna, dobrze zbudowana i z charakteru podobna do ojca. Miała też wyjątkowo gorący temperament. Często zmieniała kochanków. Kiedy trafiła na pewnego żonatego kapitana, który szczególnie jej się spodobał, próbowała zmusić go do rozwodu i poślubienia jej…

Haitański dyktator upatrywał w silnej córce swojego następcy na stanowisku prezydenta. Wprawdzie Duvalier miał też syna, Jeana-Claude’a, ale był on niemrawy, otyły i nie kwapił się do rządzenia. Tymczasem Marie-Denise cieszyła się całkowitym zaufaniem ojca. Kiedy więc zaczął coraz bardziej podupadać na zdrowiu, to ona stopniowo przejmowała jego zadania.

Choć ulubiona latorośl prezydenta nie posiadała politycznego wykształcenia i nie wiedziała o jego rozmaitych machinacjach, zjednała sobie rodzinę i wszystkich zwolenników rządu. Pomógł jej w tym na pewno odziedziczony po ojcu mocny charakter. Już w 1969 roku stała się de facto „pełnomocnikiem dyktatora”. Gdy pytano Duvaliera o jakieś decyzje dotyczące państwa, odpowiadał: Zapytacie Denise, teraz ona rządzi.

Ona sama chętnie korzystała z władzy, jaką obdarzył ją ojciec. Swoje stanowisko podkreślała, przechadzając się dumnie wokół pałacu prezydenckiego, ubrana w spodnie i z dwoma pistoletami na biodrach. Nocami wciąż jednak zakładała jedną ze swoich paryskich sukni i bawiła się w najlepsze w hotelu Port-au-Prince.

Papa Doc zdecydowanie wolałby przekazać władzę bystrej Marie-Denise niż ociężałemu "Baby Dokowi". Jeana-Claude Duvallier na zdjęciu z 2011 roku (fot. Marcello Casal Jr/ABr, lic. CC BY 3.0 br).

Papa Doc zdecydowanie wolałby przekazać władzę Marie-Denise niż ociężałemu „Baby Dokowi”. Jeana-Claude Duvallier na zdjęciu z 2011 roku (fot. Marcello Casal Jr/ABr, lic. CC BY 3.0 br).

Do przygotowanego przez kochającego ojca przekazania władzy ostatecznie jednak nie doszło. Wszystko przez to, że… Marie-Denise była kobietą. Haiti to kraj, w którym dominuje kultura męska. Zgodnie z tradycją kolejnym przywódcą mógł zostać tylko mężczyzna. W otoczeniu Duvaliera powstał spory opór przeciw pomysłowi przejęcia najwyższego stanowiska przez jego córkę, a nie syna. Stary dyktator nie miał wystarczająco dużo siły, by narzucić swoją wolę. I gdy Papa Doc zmarł, władza trafiła w ręce niemrawego Jeana-Claude’a.

3. Gorliwa zwolenniczka chilijskiej dyktatury

Najstarsza córką chilijskiego dyktatora Augusto Pinocheta, Inés Lucia, urodziła się w 1943 roku. Przed zamachem stanu, przeprowadzonym przez swego ojca we wrześniu 1973 roku, działała aktywnie w Chrześcijańskiej Demokracji. Gdy jednak generał Pinochet zbrojnie przejął władzę, stała się gorliwą zwolenniczką jego dyktatury i przeciwniczką wszelkiej otwartości politycznej.

Komentarze (2)

  1. Kunta Kinte Odpowiedz

    „Ta urodzona w 1976 roku jedynaczka służyła w armii libijskiej,”
    Przestałem czytać…
    M. Kaddafi miał 7(siedmioro) dzieci…!!!

    • Członek redakcji | Agnieszka Wolnicka Odpowiedz

      Ale poza Aiszą byli to wyłącznie synowie i w takim sensie była jedynaczką – jedyną córką. By nie sugerować błędnego rozumienia, poprawiliśmy ten fragment.

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.