Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Co Polacy jedli na Wigilię w czasie okupacji?

Stół bez karpia. Kutia bez miodu. I ryby… po żydowsku. W trudnych latach wojny nie można było liczyć na dwanaście wigilijnych potraw. Ale nasze (pra)babcie i tak były w stanie stworzyć prawdzie święta z niczego!

Pierwsza kolacja świąteczna pod okupacją nie była jeszcze tak uboga, jak mogłoby się wydawać. Zebrane zawczasu zapasy pozwoliły stworzyć namiastkę prawdziwych Świąt. Dopiero w kolejnych latach potrawy stawały się coraz to skromniejsze i skromniejsze. Do tego stopnia, że także w przygotowania do wieczerzy wigilijnej wkradły się wszechobecne w życiu codziennym erzace. Mało kogo było stać na to, by na co dzień najeść się do syta najpodlejszym chlebem, nie wspominając już o przyszykowaniu świątecznej wieczerzy pełnej frykasów.

Przed wojną w wielu domach była to uroczystość dla całej bliskiej rodziny, z suto zastawionym stołem, jarzącą się dziesiątkami świeczek choinką i mnóstwem prezentów. Wiele gospodyń, które jeszcze niedawno właśnie tak świętowały, nie umiało odnaleźć się w nowych realiach. Dopiero co mieszkały w wygodnym, wielopokojowym mieszkaniu, miały służbę i pełną spiżarnię… Teraz wyrzucono je z pięknego lokum do jakiejś marnej jednoizbowej klitki, służąca dawno zostawiła pracę i zajęła się z powodzeniem handlem na czarnym rynku, a w celu zdobycia zapasów trzeba było wyprzedawać resztki biżuterii.

Na szczęście dla takich kobiet w czasie wojny zaczęto wydawać bardzo użyteczne książki kucharskie pokazujące jak małym kosztem nakarmić rodzinę. Ich autorki nie pomijały i kwestii świąt. Zdając sobie sprawę z codziennych trosk pań domu w swoich publikacjach zamieszczały przepisy przystające do trudnej, wojennej rzeczywistości.

Wystawne Wigilie, jak ta z dziewiętnastowiecznej polskiej pocztówki, musiały odejść w niepamięć.

Wystawne Wigilie, jak ta z dziewiętnastowiecznej polskiej pocztówki, musiały odejść w niepamięć.

Święta już za pasem i w naszych domach trwa gorączka przygotowań. Zanim w szaleńczym pędzie po supermarkecie lub dyskoncie znowu wyładujemy wózek po brzegi jedzeniem, może warto poświęcić moment na refleksję.

Zamiast wydawać fortunę na składniki, które dwa dni po świętach niezjedzone wylądują w koszu, lepiej zastanowić się, jak z przygotowaniem wigilijnego menu w kryzysowych czasach radziły sobie nasze bacie. I ewentualnie – wziąć z nich przykład. Przedstawiamy kilka propozycji prosto z książki Elżbiety Kiewnarskiej z 1940 roku.

Czysty rosół grzybowy z uszkami (porcja na 6-8 osób)

Potrzebujemy na wywar: 4 dekagramy suszonych grzybów, włoszczyzny (2 marchwi, 2 cebul, 1 pietruszki, 1 pora, kawałka selera), kilku ziaren pieprzu, listek laurowy, sól do smaku. Na uszki (takiego określenia używa Kiewnarska) bierzemy 20 dekagramów mąki, 6 dekagramów masła, smalcu, lub dobrego oleju, dwie łyżki kaszy jaglanej lub kaszy krakowskiej, proszek do pieczenia, 1 jajko, sól do smaku.

Z grzybów, włoszczyzny, ziela angielskiego i liścia laurowego gotujemy wywar w trzech litrach wody. Wyjąć grzyby, drobniutko posiekać i zmieszać z ugotowaną kaszą. Cebulę posiekać, usmażyć na 2 dekagramach tłuszczu i pomieszać z kaszą i grzybami, posypać łyżką mąki, polać kilkoma łyżkami rosołu, zagotować, osolić i doprawić pieprzem do smaku, odstawić do wystudzenia.

Dowiedz się więcej o tym, jak nasze babcie wygrały drugą wojnę światową sięgając po książkę "Okupacja od kuchni"

Dowiedz się więcej o tym, jak nasze babcie wygrały drugą wojnę światową sięgając po książkę „Okupacja od kuchni”

Z pozostałej mąki, jajka, wody i odrobiny soli zagniatamy ciasto na uszka. Rozwałkowujemy, smarujemy z jednej strony pozostałym roztopionym tłuszczem i składamy dwa razy. Powtarzamy czynność  czterokrotnie. Rozwałkowujemy cienko kroimy w kwadraciki, nakładamy na środek niewielką ilość farszu i sklejamy w uszko. Sklejone pierożki układamy w blaszce i pieczemy do zrumienienia. Jak pisze Kiewnarska: Podawać bardzo gorące do równie gorącej zupy. Kłaść do talerzy dopiero przy jedzeniu zupy. Są wyborne, chrupiące. Gdy rozmiękną, smak tracą.

Suszenina  (porcja na 6-8 osób)

25 dekagramów suszonych owoców (jabłek, gruszek oraz śliwek) wypłukać i namoczyć na noc w zimnej wodzie z paroma łyżkami cukru. Następnego dnia owoce pokroić i gotować w tej samej wodzie, w której się moczyły aż zupełnie zmiękną.

Pod okupacją Polacy tęsknili do świąt z błyszczącą świeczkami choinką i śpiewaniem kolęd. Zamiast tego żyli w ciągłej obawie o własne bezpieczeństwo.

Pod okupacją Polacy tęsknili do świąt z błyszczącą świeczkami choinką i śpiewaniem kolęd. Zamiast tego żyli w ciągłej obawie o własne bezpieczeństwo.

Do garnka dorzucić kilka goździków i kawałek kory cynamonowej. Czubatą łyżkę mąki ziemniaczanej rozprowadzić w zimnej wodzie i wlać do gotujących się owoców, doprowadzić do wrzenia, po czym odstawić do ostygnięcia. Posłodzić do smaku sacharyną.

Ryba faszerowana po żydowsku z drobnych rybek (na 10-12 osób)

Potrzebujemy kilograma drobnych rybek, 5 cebul, 15 dekagramów bułki tartej, 15 dekagramów ziemniaków gotowanych, 2 duże jaja lub 3-4 ziemniaki surowe, pieprz, sól i ziele angielskie.

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Wybierz poniżej kolejną, by czytać dalej.

Artykuł porusza następujące tematy:

Czas akcji:

Miejsce akcji:

Komentarze (3)

    • ewa Odpowiedz

      Wodorowęglan amonu rodzaj proszku do pieczenia (o nazwie handlowej amoniak, amoniak do pieczenia, amoniak spożywczy itp.),

  1. sss Odpowiedz

    „Przed wojną w wielu domach była to uroczystość dla całej bliskiej rodziny, z suto zastawionym stołem, jarzącą się dziesiątkami świeczek choinką i mnóstwem prezentów” – niedawno przeglądałem zdjęcia na domenie publicznej z wigilii z okresu międzywojennego – nie zauważyłem by na stołach panowała obfitość, na wielu zdjęciach były 3-4 potrawy wliczając w to coś do picia. Naturalnie nie piszę o arystokracji lecz o zdjęciach zwykłych ludzi…

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.