Damy - empik

Największe bohaterki francuskiego ruchu oporu wcale nie były Francuzkami!

Autor: | 8 listopada 2016 | 4,314 odsłon

Gdy w 1940 skapitulowała Francja Wielka Brytania stanęła do samotnego boju przeciwko Hitlerowi. Właśnie wtedy Winston Churchil powołał Special Operations Executive. Na ilustracji telegraf napędzany dynamo z roweru (źródło: domena publiczna).

Gdy w 1940 skapitulowała Francja Wielka Brytania stanęła do samotnego boju przeciwko Hitlerowi. Właśnie wtedy Winston Churchil powołał Special Operations Executive. Na ilustracji telegraf napędzany dynamo z roweru (źródło: domena publiczna).

Szpiegowały, ratowały jeńców i lotników, organizowały oddziały partyzanckie, dowodziły w walce. Oto pięć bohaterek francuskiego ruchu oporu, które… wcale nie były Francuzkami.

1. Miła brunetka Dédée

Andrée de Jongh urodziła się w 1916 roku w Belgii. Ta sympatyczna i ładna brunetka nazywana była Dédée. Po zajęciu kraju przez Niemców w 1940 roku rozpoczęła wśród znajomych budowę siatki, mającej ukrywać alianckich żołnierzy. Zbiegli z obozów jeńcy i zestrzeleni lotnicy byli przejmowani przez członków konspiracji i ukrywani w domach wokół Brukseli. Zaopatrywano ich w cywilne ubrania i fałszywe dokumenty, a następnie przerzucano przez Francję i Hiszpanię do brytyjskiego Gibraltaru.

W sierpniu 1941 roku 25-letnia de Jongh dotarła do brytyjskiego konsulatu w hiszpańskim Bilbao, przywożąc ze sobą angielskiego żołnierza. Zażądała tam pomocy przy organizacji ucieczek. Pod swoje skrzydła wzięła ją więc Sekcja 9 Brytyjskiego Wywiadu Wojskowego, zajmująca się m.in. ratowaniem żołnierzy za liniami wroga.

Andrée de Jongh. Zdjęcie pochodzi z 1946 roku (źródło: domena publiczna).

Andrée de Jongh. Zdjęcie pochodzi z 1946 roku (źródło: domena publiczna).

Siatka stworzona przez młodą Belgijkę – nazwana Siecią Komety (Réseau Comète) – okazała się niezwykle sprawna i wartościowa. Do momentu wyzwolenia Belgii w 1944 r. skutecznie przerzuciła do Hiszpanii 400 alianckich żołnierzy. 118 z nich de Jongh osobiście eskortowała w drodze przez Francję i Pireneje. Na początku 1944 roku podczas swojej 35. wyprawy Dédée wpadła w ręce Niemców.

Na gestapo przeszła 20 przesłuchań. Trafiła do obozu koncentracyjnego w Ravensbrück, w którym doczekała wyzwolenia. Po wojnie wyjechała do Afryki, gdzie przez 28 lat pracowała jako pielęgniarka w koloniach dla trędowatych. Zmarła 13 października 2007 r. w wieku 91 lat.

To właśnie jej historia zainspirowała Kristin Hannah do napisania powieści „Słowik”.

2. Paryska Angielka

Pearl Witherington urodziła się w angielskiej rodzinie mieszkającej w Paryżu. W mieście tym wychowywała się, a potem rozpoczęła pracę w brytyjskiej ambasadzie. Nie trzeba chyba dodawać, że świetnie mówiła po francusku i bez trudu mogła uchodzić za rodowitą Francuzkę. Gdy w 1940 roku Niemcy pokonali Francję, Pearl przedostała się na Wyspy Brytyjskie.

Znalazła tam pracę w Ministerstwie Lotnictwa, ale nie chciała zajmować się przepisywaniem dokumentów. Chciała walczyć dla swojej pierwszej ojczyzny – Francji. W czerwcu 1943 roku zgłosiła się do służby w Kierownictwie Operacji Specjalnych (SOE). Po siedmiu tygodniach szkolenia zrzucono ją na spadochronie nad Francją. Przydzielono ją tam do siatki o kryptonimie „Stationer”. Pearl przez ponad osiem miesięcy pełniła w niej funkcję kuriera.

Gdy szef siatki został aresztowany przez Niemców, Pearl musiała przejąć kierownictwo. Odtworzyła ją, zreorganizowała i pozyskała 1,5 tys. uzbrojonych ludzi, którzy jako maquis podjęli działania partyzanckie. Przed wyznaczonym na 6 czerwca 1944 roku lądowaniem na kontynencie, centrala SOE uaktywniła swoich agentów we Francji.

Skuteczność Pearl Witherington była tak duża, że Niemcy wyznaczyli nagrodę w wysokości 1 mln franków za jej głowę (źródło: domena publiczna).

Skuteczność Pearl Witherington była tak duża, że Niemcy wyznaczyli nagrodę w wysokości 1 mln franków za jej głowę (źródło: domena publiczna).

Kierowane przez nich oddziały miały niszczyć tory kolejowe, linie telefoniczne, wysadzać mosty, atakować wybrane punkty. Do walki ruszyła też grupa Pearl Witherington. Jej skuteczność była tak duża, że Niemcy wyznaczyli nagrodę w wysokości 1 mln franków za głowę szefowej. Starali się też zlikwidować oddział podczas akcji antypartyzanckich.

Podlegli Pearl maqius atakowali kolumny transportowe, ostrzeliwali mniejsze jednostki i patrole, a linię kolejową łączącą południową Francję z Normandią przerywali ponad 800 razy.

We wrześniu 1944 roku Pearl wróciła do Wielkiej Brytanii. Wydawać by się mogło, że z taką wojenną przeszłością zostanie fetowaną bohaterką. Okazało się jednak, że bohaterskich czynów na wojnie mogą dokonywać tylko mężczyźni.

Wprawdzie przedstawiono ją do wysokiego brytyjskiego odznaczenia wojskowego Military Cross (Krzyża Wojskowego), ale uznano, że jako kobieta „nie kwalifikuje się” do niego. Zaoferowano jej więc inne wysokie odznaczenie – Order Imperium Brytyjskiego – tyle że było ono cywilne. Witherington odmówiła jego przyjęcia. Zmarła w lutym 2008 roku we Francji w wieku 93 lat.

3. Zbuntowana nastolatka

Nancy Wake urodziła się w Wellington w Nowej Zelandii w 1912 roku. Mając 16 lat uciekła z domu i rozpoczęła pracę jako pielęgniarka. Potem za pożyczone od ciotki pieniądze wyjechała do Nowego Jorku, a później do Londynu, gdzie próbowała sił w dziennikarstwie. Udało jej się – została korespondentką gazet koncernu Hearsta w Europie.

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Wybierz poniżej kolejną, by czytać dalej.

Strony: 1 2

Powiedz innym co myślisz:

Paweł Stachnik - Dziennikarz i redaktor, absolwent Uniwersytetu Jagiellońskiego. Autor wielu popularnonaukowych artykułów historycznych zamieszczanych na łamach krakowskiego „Dziennika Polskiego”, miesięczników „Kraków”, „Sowiniec”, „MMS Komandos” i innych, autor książki Ludzie 4 czerwca: uczestnicy kampanii wyborczej Małopolskiego Komitetu Obywatelskiego „Solidarność” w 1989 roku.

Okupacja

Dodaj swój komentarz:

Dodaj komentarz


Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu e-mail, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.
Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.

Nasze wydawnictwo

W mrokach średniowiecza Polską rządziły kobiety. I były piekielnie skuteczne

rycheza

Ich ambicja pozwoliła zbudować imperium. Ich duma unicestwiła królestwo. Bezkompromisowa opowieść przywracająca godność najważniejszym kobietom w dziejach polskiego średniowiecza. Już dzisiaj kup „Damy ze skazą” z autografem autora!

2 listopada 2016 | Czytaj dalej...

Damy ze skazą. Bez nich nie byłoby Polski

zapowiedz2-miniatura

Silne, bezwzględne i żądne władzy. Oto historia kobiet, które nie czekały bezczynnie, co przyniesie los. To właśnie one sprawiły, że początki państwa polskiego wyglądały tak, a nie inaczej. Poznaj „Damy ze skazą”, bohaterki naszej najnowszej książki, którą wydajemy wspólnie ze Znakiem Horyzont.

30 października 2016 | Czytaj dalej...

Epoki

Kategorie

Facebook


Polecamy

Imperium

Czy wiesz że...


…liberyjski dyktator Samuel Doe zginął w strasznych męczarniach, po wielogodzinnych torturach? Jakby tego było jeszcze mało, po wszystkim został częściowo zjedzony przez swoich zabójców.


…starożytni Rzymianie załatwiali wszelkie potrzeby fizjologicznie wspólnie? Przy okazji ucinali sobie w tym czasie przyjacielskie pogawędki.

powstanki1
…jednym z głównych składników menu powstańców warszawskich była tzw. pluj-zupka? Jej nazwa związana była z tym, że gotowano ją z niełuskanego zboża. W związku z czym jedzący co chwilę musiał wypluwać plewy.