Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

[Zapowiedź] Do piekła i z powrotem. Najbardziej burzliwe dekady w dziejach świata

Piekło dwóch wojen w jednej książce.Europejska katastrofa, trwająca nieprzerwanie od 1914 do 1949 roku. Czas niedający się porównać z niczym innym w historii. Dramatyczny okres zmagań narodów w dwóch wielkich wojnach. I powojenny ład, który nie spełnił niczyich oczekiwań.

Wielokrotnie nagradzany brytyjski profesor Ian Kershaw w swojej najnowszej książce pod tytułem „Do piekła i z powrotem. Europa 1914-1949” łączy oryginalne podejście naukowe z trzymającą w napięciu opowieścią. Przedstawia kluczowe postacie i wywołane przez wojnę gwałtowne wstrząsy, które dotknęły cały kontynent i zmieniły kurs europejskiej i światowej historii.

Jakie były przyczyny tej katastrofy? Dlaczego zwycięstwo aliantów nie oznaczało faktycznego końca wojny? Na te i wiele innych pytań odpowiada Kershaw w pierwszym tomie swojej książki.

Artykuł powstał między innymi w oparciu o książkę Iana Kershawa pod tytułem "Do piekła i z powrotem. Europa 1914–1949" (Znak Horyzont 2016).

Artykuł powstał między innymi w oparciu o książkę Iana Kershawa pod tytułem „Do piekła i z powrotem. Europa 1914–1949” (Znak Horyzont 2016).

Znakomicie napisane, pełne przenikliwych i celnych spostrzeżeń „Do piekła i z powrotem” to pasjonująca panorama kluczowego półwiecza europejskiej historii, którego skutki odczuwamy do dziś.

Nawet ci, którzy dobrze znają historię, znajdą wiele szokujących faktów na stronach tej książki. Jeszcze więcej się z niej nauczą, bo to nie tylko katalog okropności, ale też dokładna analiza ich przyczyn.

THE TIMES

Kershaw stworzył bezstronną, opartą na gruntownych badaniach i przystępnie napisaną książkę, która będzie punktem wyjścia dla każdego, kto chce zrozumieć najstraszniejsze dekady europejskiej historii.

THE WALL STREET JOURNAL

Horror dwóch wojen światowych w książce:

Komentarze

brak komentarzy

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.