Damy - empik

Zmyślone pogaństwo. Czy nasi słowiańscy przodkowie byli ateistami?

Autor: | 4 listopada 2016 | 32,522 odsłon

Piękne słowiańskie świątynie? Takie rzeczy to tylko w bajkach (źródło: domena publiczna).Religia Słowian, pełna barwnych mitów, potężnych bóstw i wpływowych kapłanów to tylko naciągana bajka. Rodzimą wiarę wymyślili naukowcy lubiących folgować własnej wyobraźni. I wszystko co o niej wiesz najwyższa pora odesłać do lamusa.

W czeskiej kronice Benedykta Minoryty pod rokiem 1031 zanotowano: „działo się w Polsce prześladowanie chrześcijan, paliły się kościoły i klasztory”. Jeszcze plastyczniej rzecz ujął autor ruskiej Powieści minionych lat. Pod rokiem 6538 kalendarza bizantyjskiego, a więc 1030 lub 1031 według zachodniej rachuby lat, czytamy: „I był bunt w ziemi lackiej. Ludzie powstawszy pozabijali biskupów i popów i bojarów swoich”.

Dwie krótkie wzmianki. Łącznie nie więcej niż trzydzieści słów… A jednak na ich bazie budowano całe, wprost niestworzone opowieści. Trudno się dziwić. Mamy do czynienia z prawdziwą pułapką na historyków. A już szczególnie na pisarzy, ceniących nie tylko fakty, ale też atrakcyjną fabułę.

Właściwie każdy wariant wydarzeń brzmi kusząco. 1031 rok to moment zwrotny w polskich dziejach. Ulubiony syn Bolesława Chrobrego, Mieszko został przegnany z kraju, uwięziony w sąsiednich Czechach i brutalnie wykastrowany. Tron przypadł jego starszemu bratu: bezwzględnemu Bezprymowi, który za młodu zdecydował się zostać pustelnikiem, przez co ojciec pozbawił go należnej schedy. I właśnie wtedy nastąpił upadek. Cały kraj ogarnęło potężne powstanie. Reakcja pogańska, w której wyznawcy dawnej wiary starli się z przedstawicielami nowego, chrześcijańskiego porządku.

Dziewiętnastowieczne wyobrażenie religijnego obrzędu słowiańskiego... mocno przesadzone (źródło: domena publiczna).

Dziewiętnastowieczne wyobrażenie religijnego obrzędu słowiańskiego… (źródło: domena publiczna).

Dwa pogańskie bunty

Według jednej interpretacji gdy tylko dawny mnich Bezprym przyoblekł się w szaty despoty, te same siły, z których zadrwił, obróciły się przeciwko niemu. Sprzeniewierzył się Kościołowi i historia potoczyła się zupełnie tak, jakby sam Bóg zdecydował się porzucić Polaków na pastwę losu. Zrewoltowana tłuszcza odkopała dawne pomniki, by na nowo paść na kolana przed bałwanami. Pogańscy kapłani, ukrywający się dotąd po lasach, powrócili do swych osad, nawołując do buntu przeciw fałszywym panom. Temu, który zwisał z krzyża, i temu, który w jego imieniu zasiadał na tronie. Tłum gęstniał, w dłoniach niosąc widły, sierpy, pochodnie…

Druga, szczególnie popularna wśród naukowców wersja wydarzeń rysuje się nawet bardziej powieściowo. Wedle niej Bezprym dość się już nasłuchał psalmów. Dość czasu i sił strawił na posty, wyrzeczenia i długie modlitwy do Boga, który nigdy nie zaszczycał go odpowiedzią. Z pustelnika przeobraził się w apostatę. Sam podburzył lud przeciwko dawnemu władcy i przeciw otaczającemu go wianuszkowi kapelanów. Liczył na to, że utuczy się na kościelnych skarbach. Rabując katedry, zapełniał własne kufry srebrem. A zdziczała czerń pod jego wodzą dawała upust buntowniczym odruchom.

Książę Bezprym w interpretacji Kamila Jadczaka (ilustracja z książki Kamil Janickiego pt. Damy ze skazą).

Książę Bezprym w interpretacji Kamila Jadczaka (ilustracja z książki Kamil Janickiego pt. Damy ze skazą).

Detale opowieści się różnią – szczególnie w kwestii roli, jaką w zajściach 1031 i 1032 roku odgrywał Bezprym. Do niedawna jednak niemal za pewnik uznawano główny rys historii. Utarło się twierdzić, że za panowania nowego księcia w Polsce nastąpiła reakcja pogańska. Istna rewolucja, wymierzona w pierwszej kolejności w nową, wprowadzaną pod przymusem wiarę i w jej kapłanów. Jakkolwiek ujmująca byłaby to wizja, trzeba ją stanowczo odrzucić. W Polsce do żadnej wojny religijnej nie doszło.

Apostata na tronie

Najprościej zdyskredytować pomysły, wedle których sam Bezprym wspierał niszczenie kościołów. Książę przepędził brata i przejął w Polsce władzę przy wsparciu niemieckiego cesarza, powszechnie uważanego za zwierzchnika chrześcijańskiego świata. Gdyby był apostatą i bezbożnikiem, nie chodziłby raczej na pasku boskiego namiestnika na ziemi! Imperator z kolei nie wsparłby roszczeń człowieka, którego program polityczny zakładał w pierwszej kolejności ogałacanie świątyń i mordowanie kleru.

Odgórna rewolta przeciw chrześcijaństwu musiałaby zresztą znaleźć wyraz w kronikach i rocznikach epoki. To przecież byłaby prawdziwa sensacja! Władca Rzeszy pomaga osadzić na tronie człowieka, który pali katedry i biczuje sługi Jezusa… Jeszcze mocniejsze są argumenty natury architektonicznej. Prosta sprawa. Wiemy z całą pewnością, że za panowania Bezpryma nie zniszczono ani nie obrabowano świątyń w głównych grodach państwa – w Poznaniu i Gnieźnie. A przecież gdyby książę w istocie walczył z wiarą i łakomił się na majątki hierarchów, zacząłby chyba właśnie od tych najbogatszych i najbardziej okazałych ekspozytur łacińskiej religii.

Dziesięcina, której nie było

W szwach trzeszczy nie tylko wizja Bezpryma-apostaty, ale też cała, z pozoru tak czytelnie odmalowana w źródłach historia reakcji pogańskiej. Chłopi, ujmując rzecz w najprostszy sposób, musieli mieć się przeciwko czemu buntować. Jakieś wspólne krzywdy i niedole musiały dotknąć ich tak bardzo, że aż wypowiedzieli posłuszeństwo władcy.

Laurits Tuxen, „Obalenia Świętowita w Arkonie przez biskupa Absalona”, przed 1890 (źródło: domena publiczna).

Laurits Tuxen, „Obalenia Świętowita w Arkonie przez biskupa Absalona”, przed 1890 (źródło: domena publiczna).

Klasyczna interpretacja znów brzmi czytelnie. Lud burzył się, bo zmuszano go do opłacania dziesięciny na rzecz Kościoła, zabraniano praktykowania dawnej religii i zapędzano szaraków do chrztu. Problem w tym, że… żadna z wymienionych „krzywd” nie miała miejsca.

Z nowych badań jasno wynika, że chrystianizacja, tak w Polsce, jak i w krajach sąsiednich, postępowała niezwykle opornie. W całym kraju było nie więcej niż dwadzieścia czy trzydzieści kościołów. Nowa wiara upowszechniała się głównie w naczelnych grodach, w siedzibach władcy, na jego dworze. I nikomu ten stan rzeczy nie przeszkadzał. Może i Bolesław lubił od czasu do czasu popisywać się surowym traktowaniem grzeszników (przybijał ich za moszny do mostów, wybijał im zęby), ale zarazem nie przykładał szczególnych starań do krzewienia Bożych przykazań wśród chłopów. Na początku XI stulecia wciąż powszechne były tradycyjne pogańskie pochówki. A władca nie miał sił ani nawet chęci potrzebnych, by wyplewić dawne wierzenia.

Wreszcie rzecz najważniejsza, bo przecież ludzie chętniej walczą o swój majątek niż o efemeryczne ideały. W Polsce Kościół wcale nie ciemiężył ludu. Za panowania Chrobrego i Mieszka II nie pobierano żadnych podatków przeznaczonych ściśle na rzecz instytucji religijnych. Zresztą, nawet w Europie Zachodniej, gdzie Kościół stanowił jeden z filarów porządku społecznego, dopiero zaczynano myśleć o wprowadzeniu powszechnych i obowiązkowych dziesięcin. Słowem, nie było po co buntować się przeciw chrześcijańskiemu Bogu.

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Wybierz poniżej kolejną, by czytać dalej.

Strony: 1 2 3

Powiedz innym co myślisz:

Kamil JanickiKamil Janicki - Redaktor naczelny "Ciekawostek historycznych". Historyk, publicysta i pisarz. Autor książek wydanych w łącznym nakładzie prawie 150 000 egzemplarzy, w tym bestsellerowych “Pierwszych dam II Rzeczpospolitej”, “Upadłych dam II Rzeczpospolitej”, "Dam złotego wieku" i "Epoki hipokryzji". W listopadzie 2015 roku ukazała się jego najnowsza książka: "Żelazne damy. Kobiety, które zbudowały Polskę" (Więcej informacji o autorze, Inne artykuły tego autora).

Czytasz artykuł z epoki: , . Oznaczyliśmy go kategoriami: Kontrowersje, Religia, wierzenia i przesądy, Wszystkie artykuły, Życie codzienne.
Okupacja
Komentarze do artykułu (88)
      • Wreszcie ktoś obalił te bzdury o reakcji pogańskiej. Podczas buntu ochrzczonych przeprawiających się przez Wisłę na Mazowsze chronił…Miecław. Bunt miał podłoże ekonomiczne, nie religijne choć pewnie część fanatyków dawnej religii również chciało coś ugrać.

        • Nazywasz obalaniem, luźne przemyślenia autora tekstu? Miejsca kultu i pogańskie święta nasi przodkowie sobie uroili? Weź pod uwagę, że przekazy (patrz załączona bibliografia) czy poglądy w odniesieniu do historii nie muszą polegać na rzeczywistości. Weź za przykład wyspę Wielkanocną co wiemy o cywilizacji tam występującej? Hetyci co nich wiemy? Sumerowie co wiesz o ich kulturze? Olmekowie co wiemy o nich.

  1. Pan redaktor najwyraźniej podziela pogląd, że historia Polski zaczęła się od chrześcijaństwa, a wcześniej, nasi przodkowie biegali nago po lasach. Ręce opadają.
    Muszę powiedzieć znajomym archeologom, że mają bujną wybraźnię a ich zawód jest równy bajkopisarstwu :)

    • No, niestety zaczyna się właśnie od wprowadzenia chrześcijaństwa, czy to się komuś podoba czy nie. Nie ma ANI JEDNEGO źródła, które wskazywałoby na istnienie jakiejś jednolitej struktury politycznej na współczesnych ziemiach polskich przed I połową X wieku.

      • Padłem, poczytaj sobie o kulturze Inków, Azteków, Majów jak niewiele o niej wiadomo. Gdyby nie ich miasta to postarano się aby kulturowo przestali istnieć . Ich potomkowie zostali nędznym marginesem społeczeństwa. Tak u nas oczywiście nie ma ruin. Czyżby? Kopią wszędzie tylko nie w Polsce. Teraz szukają grodów w Afryce. Coś dodać? Nie wspomnę już o wybiórczej wiedzy autora który przytacza tylko te źródła które potwierdzają jego tezę. Kpina nie poważny artykuł.

    • Biorąc pod uwagę to ,że w średniowieczu nie było takiego tworu jak Niemcy (czy jak chcecie Germanie), i że Papierz był jednocześnie cesarzem (Święte Cesarstwo Rzymskie państwa niemieckiego) czyli Otton I był jednocześnie Papierzem i Cesarzem. Biorąc pod uwagę kroniki z czasów „przed” Mieszkiem, biorąc pod uwagę 1000 lat „rządów” wiary katolickiej na ziemiach Lechickich, śmiem twierdzić ,że przez te wszystkie wieki „dowody” na istnienie „słowian” ich wiary i kultury… były niszczone i palone… Biorąc również pod uwagę istnienie halogrupy R1a1 (czyli istnienie genealogii genetycznej) która to niezaprzeczalnie potwierdza ,że nasi przodkowie byli min. w Indiach czy Chinach ok 4000 lat p.n.e. (Hinduskie Vedy datowane są na co najmniej 10.000 lat p.n.e.) biorąc również pod uwagę to że od co najmniej XVIII w wszystko co „Polskie/Słowiańskie” jest niszczone (rozbiory – rusyfikacja, germanizacja itp.) to pozwolę sobie na takie stwierdzenie :
      Nie wierzę Panu :)

      Pozwolę sobie jeszcze dodać że Hitler szukał legendarnych Ariów nawet w Tybecie, nie wiedząc (a może wiedział tylko nie chciał tego przyznać) ,że ma ich za sąsiadów na wschodzie (ponieważ wg. mnie – Ariowie = Słowianie)

      Pozdrawiam

      • „Biorąc pod uwagę to ,że w średniowieczu nie było takiego tworu jak Niemcy (czy jak chcecie Germanie), i że Papierz był jednocześnie cesarzem (Święte Cesarstwo Rzymskie państwa niemieckiego) czyli Otton I był jednocześnie Papierzem i Cesarzem. Biorąc pod uwagę kroniki z czasów „przed” Mieszkiem, biorąc pod uwagę 1000 lat „rządów” wiary katolickiej na ziemiach Lechickich, śmiem twierdzić ,że przez te wszystkie wieki „dowody” na istnienie ” – Tyle bzdur w jednym zdaniu. Cesarz nie był Papieżem, Państwo Papieskie nie było nawet w ŚCR. Jeśli nie było Niemiec, to było księstwo Niemieckie, w Świętym Cesarstwie Rzymskim, jeśli cię to zadowala (później zostało podzielone na jeszcze mniejsze) Kroniki przed Mieszkiem mówiące o Polakach? Czekam. Poza tym, proszę zwrócić uwagę, że to właśnie Biskupi, i Mnisi spisywali wierzenia ludowe, a wiele z nich przetrwało w tradycjach.

  2. A co z miejscami kultu na Łyścu, Ślęży, Raduni, Górze Dobrzeszowskiej, itp.?
    Na Łyścu do tej pory są pozostałości kamiennego wału kultowego o dł. 1,5 km i objętości 32 m3.
    Jan Długosz pisał w XV w. „Na jej szczycie znajdować się miała bożnica w bałwochwalstwie żyjących Słowian, gdzie bożkom Lelum i Polelum ofiary czyniono i podług innych czczono tu bożyszcza: Świst, Poświst, Pogoda…”

    • Sprawa Łyśca jest dobrze zbadana. To mit wykreowany w epoce nowożytnej, nie ma a Łyścu żadnych dowodnych śladów wcześniejszego kultu. Zob. M. Derwich, Wiarygodność przekazów pisemnych na temat kultu pogańskiego na Łyścu. Archeolog a źródła pisane [w:] Słowiańszczyzna w Europie średniowiecznej, red. Z. Kurnatowska, Wrocław, 1996.

      Inne przykłady opisuję w artykule. Zachęcam do zapoznania się z jego treścią. A przy okazji: do większego krytycyzmu względem Długosza. Przecież tego kronikarza dzielił od czasów polskiego pogaństwa taki sam dystans czasowy, jak nas od epoki Jagiellonów!

      • No właśnie sprawa Łyśca jest dość dobrze udokumentowana, także w przekazach pisemnych z epoki. Fajne listy słali Benedyktyni skarżąc się na tubylców, co kontynując przedchrześcijańskie zwyczaje licznie gromadzili się na szczycie w pewne dni roku i praktykowali swoje pogańskie obrzędy, co przeszkadzało i gorszyło zakonników. Ale oczywiście to się jako kult nie liczy.

      • Chlopcze mieniacy się historykiem…
        Podobnie nie ma żadnych dowodów na prawdziwość zmartwychwtania poza zapisanym po wiekach przekazano (toż to podobne źródło jak Dlugosza) czy to oznacza ze kultu chrześcijańskiego w pierwszym wieku nie było? gdzie te świątynie z tamtych czasów??

        • Akurat o kulcie chrześcijańskim jest od groma ówczesnych relacji i to z różnych stron, że tak to ujmę. Traktowani w pierwszym wieku byli zresztą jako sekta żydowska i kwestia zmartwychwstania nie ma tutaj wiele znaczenia. Zmartwychwstać mógł lub nie, ale chrześcijaństwo było. Tymczasem w przypadku religii pogańskiej wśród Słowian nie mamy zbyt wielu jasnych przekazów, że istniało w takiej, a nie innej formie.

        • Pytanie co bylo przed Mieszkiem jest bledne. Skoro wiemy co bylo na przelomie XIV i XV wieku to wystarczy. Przed Mieszkiem nie ma zadnych przekazow ale nie znaczy to rowniez ze w Polsce Slowian nie bylo, ze ludzie nie jedli, nie pili i nie wierzyli w cos – i to cos moglo (biorac pod uwage starozytnosc nazw) rownie dobrze byc tym samym o czym pisali Kozminczyk, Dlugosz i inni.

      • Co ty bredzisz? Ty jesteś historykiem? Mieszkam niedaleko Masywu Ślęży i są tam do dzisiaj wały kultowe. Dzisiejsza genetyka wskazuje, że pewnie były one słowiańskie niż celtyckie jak się wcześniej uważało.

  3. A Saxo Gramaticus był przez redaktora czytany? A niby z czym walczył Otton z Bambergu? O czym pisał Gall w sprawie reakcji pogańskiej, postrzyżyn Mieszka – „błędy bałwochwalstwa”? Co takiego opisuje Kosmas w sprawie wydarzeń z lat 20-30-40 w Polsce XI w.? Co robi świątynia na Ostrowie Tumskie we Wrocławiu? Skąd tyle ofiar zakładzinowych? Pytania mnożą się w nieskończoność, ale cieżko się będzie redaktorowi odpowiadało skoro ma głowę pod sutanną…

  4. Imię „Perun” jako „bóg polski” to także współczesne zmyślenie badaczy na bazie języka ukraińskiego. Jeśli już czczono błyskawicę jako postać to określano ją mianem Pioruna czy Pieruna.

  5. Absurdalna teza założona, jak mniemam, a priori.
    Chyba że autor jakimś sobie znanym sposobem zaprzeczył skutecznie kronikom, znaleziskom archeologicznym, kazaniom księży rugającym za jawnie pogańskie praktyki jeszcze w XVw i później.
    No i oczywiście w folklorze wszystko wzięło się z chrześcijaństwa. Taka np. magia ludowa, wszystkie gusła, ateistyczne bardzo.
    Imponująco bujnie wyhodowana indolencja autora wprawia w podziw i osłupienie.

        • Artykuł jest opatrzony zbiorczą bibliografią. Szczegółowe przypisy do poszczególnych tez i przytaczanych faktów można natomiast znaleźć w mojej książce „Damy ze skazą. Kobiety, które dały Polsce koronę”. Tekst w portalu popularyzatorskim nie jest właściwym miejscem na pełen aparat naukowy.

        • Moze nie jest. Ale jezeli ktos sie powoluje na innych naukowcow to wydaje mi sie ze trzeba by bylo podac kto i co a nie tylko sugerowac przeczytanie 20 ksiazek. Z reguly najlepsze argumenty to te ktore mozna wytlumaczyc bez podpierania sie woluminowa literature. :-)

  6. Trudności z określeniem rzeczywistego panteonu bogów słowiańskich (brak źródeł pisanych, występowanie tych samych bóstw pod różnymi imionami na różnych obszarach słowiańszczyzny itp.) to jedno, ale twierdzenie, że religia słowiańska w ogóle nie istniała, to jakieś niewiarygodne kuriozum. Dziwi zwłaszcza wysunięte przez historyka (oraz jednoznacznie wskazuje na jego sympatie światopoglądowe).
    Myślę, że najlepiej jest ten artykuł po prostu zignorować.

    • No i właśnie. Na jakiej podstawie założenie, że chodzi o te same bóstwa pod różnymi imionami??? To pachnie panslawizmem, a nie metodą naukową. Proponuję prześledzić np różnorodność wierzeń podobnie „rozlanych” po Europie Celtów, no i więcej szacunku dla lokalnych kultów plemiennych. Idę o zakład, że takie podejście nie znalazłoby w poszczególnych ośrodkach uznania :)

  7. Ależ widzę ten tekst zdenerwował rodzimowierców :) Myślę, że do artykułu można podejść spokojniej, ja odebrałem to tak, iż po prostu istnienia panteonu słowiańskiego – jakby nie było stworzonego współcześnie – po prostu nie da się dowieść na gruncie zastanej wiedzy. Pojedyncze wzmianki z wieków X-XV i późny folklor to trochę mało by rozwodzić się nad wierzeniami z dajmy na to VII wieku :)

    • To, że ciężko jest opisać panteon, nie jest równoznaczne z brakiem istnienia takowego i założeniem, że nasi przodkowie czcili po prostu siły natury i przemijanie. Bo to właśnie raczył napisać Autor. Moim zdaniem niezadowolenie z zakłamywania historii jest słuszne i dobrze, że ludzie reagują. Gdyby wszyscy mieli lekceważące podejście do takich smaczków, to dalej mielibyśmy ‚polskie obozy zagłady’ i diabli wiedzą, co jeszcze ;)

      • Cóż za przeskok retoryczny. Od pogaństwa do obozów zagłady? :)

        Po żadnych złożonych wierzeniach polskich pogan nie ma śladu. A to co napisano o słowiańskim panteonie zostało oparte na dawno obalonych teoriach. Upieranie się przy wizji słowiańskiego anty-chrześcijaństwa wymaga już dzisiaj ogromnej fantazji. Albo zwyczajnego ignorowania osiągnięć nauki. A jednak historyk nie powinien się zajmować bajkami.

        • Warto także pamiętać, że państwowość piastowska powstawała na fundamencie słowiańsko-germańskim w bliżej nieznanych proporcjach, ale za to uchwytnych archeologicznie: //pl.wikipedia.org/wiki/Kultura_Sukow-Dziedzice To rodzi specyfikę i inne doświadczenie kulturowe. W ogóle trudno więc mówić o panslawistycznym homogenicznym „McDonaldzie”.

        • Oczywiście. Dlatego też lepiej nie wyciągać daleko posuniętych wniosków w rodzaju: na Połabiu w XIII wieku było X, Y i Z, więc w Krakowie lub Przemyślu trzysta lat wcześniej musiało być identycznie….

        • artykuł śmierdzi turbokatolictwem! szanowny autor działa na potrzeby biskowschodniej religii krzyzujacej ducha Słowian od ponad 1000 lat, nie ma sladu świątyni na Gorze Chełmskiej? trzeba było porozmawiać z Janochą….nie ma sladu bo je usunięto a szczyt Góry Chełmskiej co jest profanacją i skandalem okupują zakonnice !!!!

  8. Może i o pogańskiej religii naszych przodków nic nie wiadomo, ale za to współczesna neo-pseudo-pogańska religia, w swoich licznych odmianach wyhodowana przez black metal i książki fantasy, ma się świetnie i przybywa jej wyznawców bardziej fanatycznych niż najgorsze mohery. Co widać po komentarzach do artykułu.

    • Fakcie. Mówienie o wierze rodzimowierców jako wydumana na blackmetalu czy fantastyce jest przesadą, to tak jak mówić że jakiś katolik zaczął się bardziej modlić do chrześcijańskiego Boga tylko dlatego że słucha metalu albo łagodniejszych dźwięków czyli popu.

      Słowianowierstwo dzisiejsze wykluło się poprzez poznanie, wiedzę i powrót do korzeni narodu. Każdy przeszedł inną drogę. Są nawet tacy którzy zostali w tej wierze wychowani od wielu pokoleń.

      A co do ostatniego zdania. W dzisiejszych czasach aby nas było widać, to trzeba wypychać się łokciami z tłumu krystowierców.

  9. Czy za naukowców należy wziąć dziejopisarzy średniowiecznych którzy pisali o lackich Bogach i bożkach?

    Jeżeli jesteśmy Słowianami, to czy ruskie kroniki które opowiadają o wierze z różnych bogów i demony nie są dla nas dowodem że wiara istniała?

    Jedyna różnica tak naprawdę, to że „słowianowierstwo” nie było wiarą scentralizowaną, religią ideologiczną taką jak chrześcijaństwo.

  10. kolejna agentura Rzymu majaczy olewajac zrodla wschodnie, poludniowe i te najubozsze zachodnie dotyczace wierzen przedchrzescijanskich, opluwa rowniez komparystyke Dumezila, wszystkie stare kroniki, badania lingwistyczne, archeologiczne, obyczajowe i etnograficzne (chociazby sam fakt, ze wszystkie swieta chrzescijanskie maja swe korzenie w poganstwie,
    autor wspomina o wybujalej wyobrazni naukowcow? heh a jak jego wyobraznie nazwac?
    puknij sie w chlopie w swoj lewantowy leb – tyle ci powiem

  11. Podpiera się pan – D.A. Sikorskim – którego krytycyzm wobec wszelkich religii niechrześcijańskich zaczyna już krążyć jak legenda miejska po murach uniwersyteckich i nie tylko, a zakres warsztatowy do analizy religii słowiańskiej ma on jednak dość słaby.
    W artykule zupełnie zaś pominięto tak ważne kwestie jak historia chrystianizacji i jej rzeczywiste wywieranie wpływu na wierzenia zastane. Zupełnie też zignorowano prace takich dziedzin jak antropologia kulturowa, etnologia, etnografia – wyśmiewając wręcz dokonania religioznawstwa i archeologii. Wierzenia są elementami kultury długiego trwania (o czym mówi wiele nauk). Przy niechęci średniowiecznych autorów do opisu „diabelskich praktyk pogańskich” dostajemy bardzo niewielki obraz całości. Stąd wynika pyszność hiperkrytycznych historyków – zwłaszcza jeśli sami reprezentują określony światopogląd / wyznanie. Taka postawa daje bardzo wątpliwy obraz przeszłości – w dodatku jak się trochę to poskrobie to okaże się, że jest to spowodowane brakami warsztatowymi historyka próbującego zbadać wierzenia…

    • Ale czy na pewno o tym jest ten artykuł? Moim zdaniem mowa tu przede wszystkim o braku wystarczającego materiału co rodzi dowolność w wysnuwaniu hipotez. Mam wrażenie, że większość krytyków nie jest przygotowana do lektury tego tekstu.

      • To czesciowo prawda ale… jakie sa podstawy kultu powiedzmy Jehowy? Co wlasciwie wiemy z kad to sie wzielo? W koncu teksty hebrajskie na ten temat rowniez byly pisane setki (a moze nawet millennium) po wydarzeniach zwiazanych z ucieczka Mojzesza z Egiptu. Take same snucia mozna robic o Chrzescijanstwie, Buddyzmie i tak dalej. Mozna zapytac co jest bardziej prawdopodobne: to ze Jezus zmartwychwstal a Mojzesz wysuszyl Moze Czerwone czy to ze Dlugosz mial racje jezeli chodzi o polskie relikty poganskie?

    • Oczywiscie masz racje. Przed Chrzescijanstwem istanialy formy kultu religijnego, zwane poganstwem w Polsce, o tym mowi socjologia, ze kazde spoleczenstwo opiera swoje istnienie o sily nadprzyrodzone. jak zwaly sie te bostwa to malo wazne. Artykul jest naprawde płytki, pozbawiony logiki, i znajomosci socjologi, psychologii. Bredzenie ze Polska powstala z chwila Chrztu, jest chyba zartem i kpina z tradycji Narodu Polskiego. Nawet nie warto tych bzdur publikowac, jedynie udostepnic historykom

  12. Z całym szacunkiem do warsztatu autora ale to jest słaby tekst. Po pierwsze autor z góry założył, że nie było nic przed chrześcijańtwem. I to największy błąd autora który pisał swój tekst z góry założył, że jest tak chce. Nie ma ten artykuł żadnej wartości historycznej a jedynie jednostronne poglądy forsujace poglądy. Czy autor ma rację? Nie wiem. Pewne, że po odwróceniu tekstu i podobnym nastawieniu napiszemy artykuł, że to był jednak bunt pogan.

    • Przecież tekst jest w trybie przypuszczającym. Moim zdaniem tekst ma wykazać słabość materiału, a nie to co wyznawali ówcześni np Polanie. Nadużyciem jest za to powszechne w pewnych kręgach zakładanie że np Goplanie wyznawali panteon Włodzimierza czy oddawali cześć rugijskiemu Świętowitowi, to jest dopiero oczywisty absurd.

  13. Naciągane jak babcine galoty. Jak nie ma dowodów na wierzenia słowian.. przeczytaj Pan prace prof Dzieduszyckiego albo prof Malinowskiego. A co powiesz o jedynej sztucznej wyspie na jeziorze Paklicko. Jest to jedyne odnalezione miejsce kultu religijnego. A co o piranidach na połnocy kraju gdzie jegomosc pochowany byl w trumnie wypelnionej przenica. A co o cmentarzyskach w Jordanowie Glinsku w pow swiebodzinskim. Jaja sobie Pan robisz z historii i archeologi.
    Kto prowadzil u Was zajecia z krytyki zródeł? Woźny?

  14. Ignorancja aż się wylewa z tego tekstu. Efekciarstwo przykrywa sens, może autor tak naprawdę niewiele ma do powiedzenia. Obśmiać wszystkich i podeprzeć się jednym źródłem, nie wiem gdzie tak uczą pisać artykuły.

  15. Tekst wybitnie jednostronny, wrecz stronniczy, Sikorski – no wybacz – obcieram oczy pelne lez ubawienia. Krotko i dosadnie – retoryka jaka zastosowal autor obnaza jego intencje, wybiorczosc zrodel i nagiecie interpretacji. Koncz wasc i wstydu sobie oszczedz..

  16. Tekst fajny i przyjemny, logicznie wskazujący pewne fakty – i też pokazujący po prostu ludzki charakter, czyli najważniejsza jest walka o władze, wszelakie religie są tylko mniejszymi lub większymi wymówkami :)

  17. Bardzo ładny i ciekawy tekst, aczkolwiek autor na podstawie braku dowodów odmawia słowianom „zaawansowanej religii”, ale nie przeszkadza mu przy braku dowodów uznać religii za „prymitywną”. Jedyne co wiemy to to, że nie mamy dowodów i pozostają nam tylko domysły…

  18. Dobry tekst. Istotnie, twardych dowodów na rozbudowany społecznie i instytucjonalnie kult rodzimowierczy nie ma i trzeba to było powiedzieć wyraźnie i dobitnie. Przekłuć balon nadymany przez całkiem licznych miłośników tradycji przedchrześcijańskiej.

    Zaiste, nie wiemy nic o domniemanej warstwie kapłańskiej, świątyniach, mitologii ani formach kultu. Nasza wiedza o religii Słowian jest jedynie pośrednia i oparta na przesłankach, nie dowodach. Słowianie na terenach polskich byli chyba po prostu zbyt zacofani kulturowo w momencie kontaktu z chrześcijaństwem, by pozostawić jakiekolwiek konkretne źródła na temat rozbudowanych form kultu religijnego.

  19. Chrześcijaństwo, jak się zdaje, było na tyle olbrzymim postępem cywilizacyjnym, niosąc za sobą mnóstwo zdobyczy kulturowych Zachodu, że nikt rozsądny w tamtych czasach nie obstawał za rodzimowierstwem (trochę jak późny PRL wobec poziomu cywilizacyjnego Wspólnoty Europejskiej przełomu lat 80. i 90. XX wieku). Przytem nowa klasa ludzi związanych w chrześcijaństwem ochoczo zwalczała całe zacofanie, automatycznie włączając w to rodzimą religię, kojarzoną ze złem i ciemnotą.

  20. Cała nasza wiedza o pogańskiej wierze Słowian pochodzi z porównawczych studiów religii Indoeuropejczyków, wczesnych zapisków (zresztą u zdeklarowanych wrogów tej wiary), danych folklorystycznych (dramatycznie odległych chronologicznie) i znalezisk pojedynczych artefaktów w rodzaju idola ze Zbrucza. Racjonalną hipotezą jest, że Słowianie, jako Indoeuropejczycy, MIELI coś w rodzaju politeistycznej religii Germanów, Greków, Celtów czy Indusów, jednak co to było konkretnie – nie wiemy i chyba niestety nie dowiemy się nigdy. Ideologia współczesnych rekonstruktorów rodzimowierstwa (Lech Emfazy Stefański et consortes) to niestety nic więcej jak dzikie fantazje. Niestety, bo dobrze byłoby mieć własną – starożytną i rozbudowaną – tradycję duchową, w rodzaju japońskiego shinto. Ale cóż – nie mamy pańskiego płaszcza i co nam pan zrobi…

  21. Autor artykulu nie posiada podstawowej wiedzy, artkul nie poparty zadnymi dowodami, przypisami, nie rzeczowy. Chyba pisany na zamowienie pisu zeby wmowic nam, ze jedyna prawdziwa religia bylo chrzescijanstwo.Prosze sobie autorze przeczytac Kulture duchowa Slowian a pozniej wypisuj brednie ze Slowianie nie pozostawili sladow swoich wierzen. To ze podwazasz dokonania archeologii polskiej To tez swiadczy o twojej ignorancji. Jezeli poganstwa nie bylo to skad mak i pszenica na wigilii. Czemu tyle swiat dorocznych ma jeszcze te poganskie pozostalosci. Skad wiara w demony, utopce zywa po dzis? Wiadomo ze slowianie modlili sie w gajach. Poganstwo jest bylo i bedzie:)

  22. Najzabawniejsze jest to, że jeżeli zestawimy atrybuty Boga Chrześcijańskiego (miłosierdzie, dobro, empatia, przebaczenie, opieka nad życiem) to wyjdzie nam Rod lub Wisznu (Brahma) a nie żydowski bóg wojny Jahwe. Z resztą konsekwencją tripartycji Dumezila jest jednoznaczne wskazanie, że mitologia chrześcijaństwa oparta jest na politeizmie indoeuropejski: żydowski bóg wojny Jahwe, zsyła na ziemię boga urodzaju Ducha Świętego, by ten objawił światu boga magii i sfery duchowej: Jezusa Chrystusa. Nie jestem wrogiem Chrześcijaństwa, ale też nie jestem zwolennikiem niszczenia pamięci o cywilizacji, o której wiadomo zbyt mało, by nie podejrzewać o celowe działanie. Bo czemuż by nie? Takie rzeczy w końcu (burzenie świątyń, palenie ksiąg, mordowanie innowierców), rozgrywają się obecnie na Bliskim Wschodzie i w Afryce (plus Francja), to i mogły dziesięć wieków temu u nas.

  23. Mam wątpliwości, co do rzetelności artykułu, nie będę się „wgryzał” w całość, bo nie mam na to czasu, ale wrzucę tu kilka interesujących zapisów źródłowych dotyczących rzekomo niepoświadczonych i wymyślonych przez rodzimowierców, imion Bogów:
    Jasz/Jesse:
    – Koźmińczyk (ur.1370, zapis: 1405-1412),(bóg Yassa, żywy obrzęd na wiosnę).
    – Statua provincialia (1420), (Yassa).
    – Sermones Cunradi (1423), (Yassa/Ysaya).
    – Postilla Husitae przed (1450) (Yesse).
    – Glosa przy S.Adalberti (vita ~1450), (agyejsze).
    – Roczniki Długosza (1455), (bóg Jowisz-Jessa).
    – Kronika Miechowity (1521), (Jessa).
    – Kronika Polska[…] Stryjkowski (1574), (Jessa).
    – Kronika Gwagnina (1578), (Jossa).
    Łado:
    – Koźmińczyk (1405-1412), (bóstwo Lado/Lada).
    – Statua provincialia (1420), (Lado).
    – Sermones Cunradi (1423), (Lado).
    – Postilla Husitae przed (1450) (Alado).
    – Glosa przy S.Adalberti (vita ~1450), (Alado).
    – Roczniki Długosza (1455), (bóg Lyada/Łada jako odpowiednik rzymskiego Marsa).
    – Kronika Stryjkowskiego (1582), (bóg Didis Lado, żywe obrzędy na Litwie),
    Lela:
    – Glosa do Mater Verborum XIIIw. (Łada jako Venus) = DziedziLela (A.Kowalik)
    – Koźmińczyk 1405-1412 (taniec dziewcząt z mieczami jak chorwackie Lado Ljelje).
    – Statua provincialia 1420 (bóstwo yLeli).
    – Sermones Cunradi 1423 (bóstwo yLely).
    – Roczniki Długosza 1455 (Dziedzilela, bogini małżeństwa i rodziny).
    – Kronika Miechowity 1521 (Dziedzilela jako Łada(?) lub córka Łady (wg B. Rybakowa).
    – Powieść rzeczy istej 1550 (bóstwo Leli z trójcy łysogórskiej).
    To tak na szybko. W reszty nie mam czasu analizować, ale z tego widać wyraźnie, że albo autor nie ma pojęcia o czym pisze albo artykuł jest napisany z premedytacją, bo coś lub ktoś p. Kamila kłuje w oczy albo w coś innego…

    • Problem z calym artykulem jest taki ze autor sie w ogole do zrodel nie odnosi. Po prostu powtarza to samo na trzech stronach. Zreszta to ze Kozminczyk i Dlugosz pisali o poganstwie w XV wieku nie oznacza ze to jest to samo poganistwo co bylo w X wieku ALE nie oznacza tez ze sie mylili. Po prostu w XV wieku bylo poganstwo tak jak pisali a czy bylo to to samo co w X wieku to juz inna sprawa. Zarowno jeden jak i drugi pan powinni miec bardzo dobry dostep do zrodel (i w przypadku Kozminczyka ktory pisal kazania a nie „roczniki” – nie musial w ogole pisac cos o starej wierze – a jednak pisal). Pomijajac juz ze ten polski Jesz/Jasz bardzo podobny wydaje sie zarowno do Esusa jak i Jehovy jak i greckiego Jasiona (ktory moze sie okazac bogiem indoeuropejskim…). A jezeli chodzi o Lade to trzeba tylko przejrzec nie ktore tabliczki znad… Renu. No i jeszcze Dziewanna ktorej zblizone imie pojawia sie u Tacyta (w… Holandii) w jego z kolei rocznikach. Warto by o tym wiedziec zeby zaczac cos pisac na ten temat.

    • Czy fakt, że w roku 2015 scjentolodzy wierzą w istnienie (boga?) Xenu oznacza, że w Xenu wierzono także w roku 1600? Bo jednak bezrefleksyjne odnoszenie źródeł z XIV czy XV wieku do krajobrazu religijnego z wieku X tylko do tego można porównać. Brak dobrych jakościowo źródeł nie uzasadnia czerpania wątpliwej wiedzy ze źródeł o ograniczonej wartości.

      Jest to oczywiście szeroki temat, którego artykuł de facto nie dotyczy. W żadnym miejscu nie sugerowałem przecież, że Słowianie nie wierzyli w żadną siłę wyższą, w żadne duchy, istoty nadprzyrodzone. Jeśli coś natomiast mnie „kłuje w oczy” (jak to Pan ujął) to bajkopisarstwo zastępujące naukę historyczną i zdrowy sceptycyzm. Nie należy tworzyć panteonów tylko dlatego, bo ich nie ma. Jeśli brakuje wiedzy to należy się zastanawiać co leży u podstaw tego braku, a nie zmyślać.

      • „Nie należy tworzyć panteonów tylko dlatego, bo ich nie ma” i „bezrefleksyjne odnoszenie źródeł z XIV czy XV wieku do krajobrazu religijnego z wieku X” to dwie rozne sprawy. Mamy opis panteonu z wieku XV. Wg, wielu zrodel te bostwa byly wyznawane w Polsce wlasnie jeszcze w XV wieku. Powiedzmy sobie wiec ze jest to panteon z XV wieku. Moze w X byl inny. Moze nie. Mozna rowniez kwestionowac Dlugoszowska interpretation romana bez kwestionowania panteonu. Poza tym mozna spytac kto sie lepiek orientowac moze w tej sprawie – duchowny z wieku XV czy redactor z wieku XXI? Nasi przodkowie (nawet duchowni) nie byli takimi idiotami za jakich sie dzis ich bierze. Natomiast jezeli chodzi o Xenu to chyba dokladnie wiemy jak zostal wymyslony. Czy Pan sugeruje ze Roczniki Dlugosza to takie polskie Dianetics?

  24. ,, wiadomo też o Polakach, że od początku swego rodu byli bałwochwalcami oraz że wierzyli i czcili mnóstwo bogów i bogiń (…)

    Jana Długosza Roczniki czyli kroniki sławnego Królestwa Polskiego, wyd. J. Dąbrowski, t.1, Warszawa 1961, ks.1, s. 165.

  25. Panteon Słowian jest tak samo naciągany jak teorie o wędrówce ludów, której nie było, jeśli wierzyć badaniom genetycznym. Co było naprawdę? Dymarki. 2000 lat temu. To na pewno. Były kręgi kamienne, było groby całopalne i były też wozy podobne do rydwanów. I były garnki, bardzo dużo garnków. Reszta to domysły, bo z jakiegoś powodu nasi przodkowie nie lubili się w trwałych materiałach i zwyczajnie wiele śladów zamazał czas. Cesarstwo Rzymskie nie podbiło tych terenów, więc ich wiadomości były ograniczone do handlowych w wąskim zakresie. Tak naprawdę wiele teorii odnośnie starych dziejów zostało stworzonych na podstawie kilku zdań i to niekoniecznie dobrze przetłumaczonych.

      • Drogi Autorze tego tekstu. Powiem tak jako Chrzescijanin. Bzdury Pan opowiadasz i ludzi w błąd wprowadzasz. Otóz wg. badan socjologicznych; Każde spoleczenstwo przed nastaniem Chrzescijanstwa, było społeczesntwem poganskim, wierzącym w bostwa, słonce, księzyc, wichry, duchy lesne itd. panskie teorie są tak fałszywe, ze wcale sie nie dziwię ze wielu Polakow , przestalo wierzyc, w prawdziwosc polskiej historii, skoro obecnie historie tworzy sie wg. PiS czyli przywodcą Solidarnosci i zabawca kraju jest Kaczynski. I Pan tak wlasnie tworzy falszywa historie. Widocznie Sw. Wojciecha zabili Islamisci z Bin Ladenem na czele. A pozostalych internautow zapraszam do czytania opracowan zagranicznych w tym temacie niestety ze znajmoscia ; niemieckiego, angielskiego, i jezykow skandynawskim tam sie dowiecie calej prawdy , a nie bzdur

  26. zakładając ,że Słowianie to Słowianie niezależnie od miejsca gdzie docierali, to jak się Pan odniesie do dokładnego opisu z kroniki Thietmara słowiańskiej świątyni w Radogoszczy (z kapłanami) //pl.wikipedia.org/wiki/Radogoszcz_(gr%C3%B3d) czy ośrodka kultu słowiańskiego boga Świętowita w Arkonie //pl.wikipedia.org/wiki/Arkona ? Nie jestem historykiem ale artykuły na tej stronie czytam z ciekawością , proszę więc o odniesienie się do tego , bo z tych źródeł wynika ,że Słowianie mogli jednak wytworzyć całkiem znaczącą religię.

    • W żadnym razie nie kwestionuję tych opisów ani istnienia tych świątyń. Jak wspomniałem w artykule, na Połabiu (z konkretnych względów) pogaństwo przyjęło instytucjonalne formy obce innym obszarom Słowiańszczyzny. Nie zachowały się natomiast żadne materialne ślady miejsc opisanych przez Thietmara. Świątynia w Arkonie została zniszczona. Tej w Radogoszczy nie zlokalizowano.

  27. Coś mi się zdaje że ten artykuł miał wywołać tzw „gówno burzę” by raz na zawsze powiedzieć – Polacy, przed 966 było wielkie g a gdy przyszedł kościół nastała oświecenia. No cóż, udało się. Autor uparcie trzyma się swoich fantazji że archeologia to nie nauka a nasze święta które przejął Watykan od zawsze należały do chrześcijan xd warto wspomnieć że to czego nie wyrugał kościół przetrawił i wypluł pod swoje wyobrażenia.

  28. Pamietam jak lata temu czytałam Mitologię Słowian – Gieysztora, uderzyło mnie ,ze nie ma własnie żadnych prawie dowodów. wszytko jest wywowedm na podstawie analogi względem wierzeń państw osciennych. O źródłach pisanych wiadomo nie ma co mowic ,ale źródła archeologiczne sa równiez bardzo skąpe. Co nie oznacza ,ze nie było wierzeń , były jak mozna wnioskowac własnie za mitologia nie ma źródel archeologicznych poniewaz były to wierzenia blisko natury.Światyniami były, gaje , łaki, góry, drzewa, w ich poblizu składano ofary dziekczynne, oddawano im hoł, wiec swiatyn jako swiatyń niemal nie było bo nie mogło byc. Natomiast istota tej religii albo raczej tych wierzeń bo spojna religia nie mozna tego nazwać wywnioskowana na podobnych wierzeniach i nielicznych dowdach mi odpowiada, zawsze czułam z nia jakis taki zwiazek. duzo bardziej do mnie przemawia swieta łaka na wiosne piekna czy groźna góra i jej duch niz człowiek na krzyzu. Wierzenia napewno były i raczej były podobne dla słowian, którzy póxniej zamienili sie w Polske a przez stulecia istniał dualizm wiary, zreszta istnieje dalej na moje oko w wielu umysłach. Z twierdzeniem ,ze wczesniej nie było nic sie nie zgADZAM BO TAKI OGÓLNIE JEDNAK WNIOSEK MONŻA WYCIAGNĄC CZYTAJAC TEN ARTYKUŁ.

Dodaj swój komentarz:

Dodaj komentarz


Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu e-mail, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.
Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.

Nasze wydawnictwo

W mrokach średniowiecza Polską rządziły kobiety. I były piekielnie skuteczne

rycheza

Ich ambicja pozwoliła zbudować imperium. Ich duma unicestwiła królestwo. Bezkompromisowa opowieść przywracająca godność najważniejszym kobietom w dziejach polskiego średniowiecza. Już dzisiaj kup „Damy ze skazą” z autografem autora!

2 listopada 2016 | Czytaj dalej...

Damy ze skazą. Bez nich nie byłoby Polski

zapowiedz2-miniatura

Silne, bezwzględne i żądne władzy. Oto historia kobiet, które nie czekały bezczynnie, co przyniesie los. To właśnie one sprawiły, że początki państwa polskiego wyglądały tak, a nie inaczej. Poznaj „Damy ze skazą”, bohaterki naszej najnowszej książki, którą wydajemy wspólnie ze Znakiem Horyzont.

30 października 2016 | Czytaj dalej...

Epoki

Kategorie

Facebook


Polecamy

Imperium

Czy wiesz że...

Nie wszędzie w Europie można było świętować zwycięstwo już 8 maja.
walki w Europie w czasie II wojny światowej nie zakończyły się 8 maja, wraz z kapitulacją Niemiec? Krwawe starcia trwały jeszcze co najmniej dwa tygodnie…

Le_bal_paré
nawet Casanova padł ofiarą wyrachowanej famme fatale? Niejaka Charpillon już w pierwszym tygodniu znajomości oskubała go z 400 gwinei, a później naciągała na drogie prezenty, zwodząc i nie dając nic w zamian.

Ravenna
pewien bizantyński cesarz kompletnie oszalał? Kąsał służących, chował się pod łóżko w obawie przed upiorami i… godzinami słuchał muzyki organowej.