Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Najciekawsza książka tygodnia. Gdy jedni mordowali, inni ryzykowali życie by pomagać

masowy-grob

To niepozorne wzniesienie jest masowym grobem dla tych, którym nie udało się uciec. (Hanaczów, miejsce zbiorowej mogiły ofiar UPA na początku 1944 roku, zdjęcie opublikowane na licencji CCA 3.0, autor Andrej Pawlyszyn).

Dyskusja o rzezi wołyńskiej wywołuje w Polakach skrajne emocje. Wielu jest takich, którzy do tej pory z pogardą wypowiadają się o wszystkich Ukraińcach. Nie można jednak wrzucić wszystkich do jednego worka, wszak obok tych z obozu Bandery byli ludzie ryzykujący życie swoje i swoich rodzin by ratować sąsiadów.

To właśnie tym ludziom poświęcił swoją książkę Witold Szawłowski. Nie jest to łatwa lektura, bo w pewnym sensie wymusza rozważania o istocie człowieczeństwa. Czytelnik zastanawia się nad tym, jak niewiele trzeba by stać się mordercą, a jednocześnie jak wiele hartu ducha trzeba wykazać by zacząć ratować.

Oprócz tego dowiemy się także, jakie piekło Nicolae Ceausescu zgotował własnym obywatelom oraz poznamy historie ludzi, którzy zginęli z rąk stalinowskich aparatczyków i spoczęli w bezimiennych grobach. Poznamy też dzieje pewnej fińskiej dziewczyny, która dobrowolnie udała się do obozu koncentracyjnego za swoim ukochanym Niemcem, a także jak to było z naukowcami za żelazną kurtyną.

Sprawiedliwi zdrajcy, Witold Szabłowski (SIW Znak)

szablowski-okladkaO takich sprawach trudno jest pisać. Ludzie mówią o tym ze łzami w oczach lub z zaciśniętą pięścią. Tymczasem Witold Szabłowski do rzezi wołyńskiej podchodzi z otwartym umysłem reportera, dzięki czemu dostajemy do rąk szalecie ciekawą opowieść o czasach, które już nie wrócą.

W 1943 roku na zdawałoby się sielską i anielską krainę spadłą pożoga bratobójczej walki, kiedy sąsiedzi zaczęli mordować sąsiadów. Wszystko w imię nacjonalizmu, który jest jedną z najgorszych zaraz trawiących społeczeństwa. Pośród tych, którzy mordowali byli ci, którzy ryzykując życie pomagali ofiarom. Mając do wyboru zdradę człowieczeństwa i „zdradę” swojego narodu, czuli, że przede wszystkim muszą pozostać ludźmi.

Ceausescu. Piekło na ziemi, Kunze Thomas (Prószyński Media)

"Ceausescu. Piekło na ziemi", Kunze Thomas (Prószyński Media)Kiedy myślimy o dyktaturze, krwawym terrorze i kulcie jednostki, od razu staje nam przed oczyma Stalin.

Tymczasem kiedy ciało radzieckiego przywódcy od dawno już rozkładało się powoli w grobie, inny człowiek z manią wielkości niszczył życie obywatelom Rumunii. Ceausescu zgotował im prawdziwe piekło.

Bohaterowie z dołów śmierci, Kowalski Waldemar (Wydawnictwo Naukowe PWN)

"Bohaterowie z dołów śmierci", Kowalski Waldemar (Wydawnictwo Naukowe PWN)Kwatera „Ł” Cmentarza Wojskowego na warszawskich Powązkach to jedno z miejsc związanych z czarną historią powojennej Polski.

To tam bezpieka grzebała swoje ofiary. „Łączka” zbyt długo owiana była tajemnicą. Czas przywrócić tożsamość osobom, które tam spoczęły.

Akuszerka, Kettu Katja (Świat Książki)

"Akuszerka", Kettu Katja (Świat Książki)Polacy strasznie mało wiedzą o Finlandii. Ten kraj, podobnie jak Polska, znalazł się w czasie II wojny światowej pomiędzy dwoma mocarstwami, a historia jego ludności cywilnej jest nie mniej skomplikowana.

Krzywe Oko, fińska akuszerka, zakochuje się w esesmanie i wyrusza jego śladem do niemieckiego obozu. On pilnuje jeńców, a ona zostaje tam pielęgniarką.

Naukowcy spod czerwonej gwiazdy, Goworski Andrzej, Panas-Goworska Marta (Wydawnictwo Naukowe PWN)

"Naukowcy spod czerwonej gwiazdy", Goworski Andrzej, Panas-Goworska Marta (Wydawnictwo Naukowe PWN)Wczasie zimnej wojny ZSRR i USA prowadziły ze sobą nie tylko nieustannych wyścig zbrojeń. Nie mniej ważna była walka na polu nauki, która doprowadziła między innymi do wysłania Gagarina w kosmos.

Zupełnie dziś zapomniani radzieccy naukowcy, których osiągnięcia potwierdzały Noble, byli bezprecedensowymi postaciami.

Komentarze

brak komentarzy

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.