Damy - empik

10 niezwykłych rzeczy, których nie wiedzieliście o tajnych organizacjach

Autor: | 1 października 2016 | 10,090 odsłon

George Washington w stroju masońskim. A przecież nie tylko ta organizacja miała wielkie znaczenie i wpływy... (źródło: domena publiczna).Asasyni i masoni. Thugowie i Yakuza. Świat zna wiele sekretnych stowarzyszeń, które wpychały swoje brudne palce w tryby historii. Ich czyny mrożą krew w żyłach, albo… przyprawiają o salwy śmiechu. Jedno jest pewne – nie chcielibyście z nimi zadrzeć!

Jak zawsze, wszystkie pozycje w zestawieniu TOP10 zostały oparte na publikowanych przez nas artykułach. Tym razem postanowiliśmy pokazać brudne sekrety tajnych stowarzyszeń. Po więcej makabrycznych historii możecie sięgnąć klikając TUTAJ.

Kto by się spodziewał, że:

10. Większość tego, co wiemy o asasynach, to bujda…

W propagandzie Turków Seldżuckich asasyni byli oszołomionymi narkotykiem zabójcami o piekielnych mocach. Tak naprawdę wcale nie przeprowadzali oni swoich akcji pod wpływem haszyszu. Ten halucynogenny narkotyk na pewno nie pomógłby zamachowcowi w trafieniu na miejsce akcji, nie wspominając nawet o trafieniu w cel.

Faszerowanie haszyszem młodych adeptów asasyńskiego fachu? Tak wyobrażał to sobie ilustrator „Opisania świata” Marco Polo (źródło: domena publiczna).

Faszerowanie haszyszem młodych adeptów asasyńskiego fachu? Tak wyobrażał to sobie ilustrator „Opisania świata” Marco Polo (źródło: domena publiczna).

Asasyni wywoływali grozę zabijając w miejscach publicznych – przy wejściach do meczetów, w obozach wojennych, na rynkach… Ich akcje były tak głośnie, że wkrótce niemal każde zabójstwo na Bliskim Wschodzie było przypisywane asasynom. W zasadzie nie musieli już nikogo mordować, wystarczyła sama groźba. W rzeczywistości zabójstw tych było stosunkowo niewiele, a cele starannie selekcjonowano. Ze zdecydowaną większością zgonów Asasyni nie mili nic wspólnego.

Nic nie wskazuje też na to, by zamachowcy przechodzili jakieś specjalne szkolenie. Szkoda było na nie czasu i środków. Wbrew wyobrażeniom wpojonym nam przez książki i gry z popularnej serii „Assassin’s Creed” egzekutorzy rzadko uchodzili cało. Zamachy przeprowadzane przy użyciu sztyletu również dla nich kończyły się szybką i bolesną śmiercią (przeczytaj więcej na ten temat).

9. …a w dodatku zabijali na zlecenie Szwabów

16 września 1231 roku w Kelheim zginął bawarski książę Ludwik I Wittelsbach. Zabił go sztyletem nieznany mężczyzna. Zabójca Ludwika I na torturach nic nie wyznał. W końcu zamęczono go na śmierć. Szybko rozeszły się plotki, wedle których był to asasyn, przedstawiciel osławionej ekstremistycznej muzułmańskiej sekty.

Alamut. Słynna twierdza asasynów. Czyżby jeden z nich opuścił ją w celu zlikwidowania bawarskiego księcia? (źródło: domena publiczna).

Alamut. Słynna twierdza asasynów. Czyżby jeden z nich opuścił ją w celu zlikwidowania bawarskiego księcia? (źródło: domena publiczna).

Przesłanki były dwie. Po pierwsze, sposób popełnienia zabójstwa. Po drugie, milczenie zbrodniarza mimo okrutnych tortur, którym był poddawany. Gdy w śledztwie zaczął przeszkadzać cesarz Fryderyk II, syn Ludwika domyślił się, kto stoi za zabójstwem jego ojca. Złe stosunki między Fryderykiem a zamordowanym nie były tajemnicą.

Co ważne, cesarz utrzymywał też kontakty z asasynami. Już w 1227 roku poseł Fryderyka II przysłał im w prezencie 80 tysięcy dinarów. Z kolei w lipcu 1232 roku cesarz gościł na swoim sycylijskim dworze poselstwo asasynów. Czy w ramach tych kontaktów mogli mu wyświadczyć „drobną przysługę”, polegającą na likwidacji księcia Bawarii? (przeczytaj więcej na ten temat).

8. Mieliśmy polską cosa nostrę

Bruderferajn działała w przedwojennym Wilnie. Jej początki były niewinnie. W styczniu 1911 roku dwaj przyjaciele – Saszka Lichtsohn i Aron Wójcik – opracowali plan organizacji samopomocy złodziejskiej. Minęły ledwie trzy lata, a Bruderferajn przeistoczyła się w organizację, której źródłem dochodu stało się wymuszanie okupów i opłat na kupcach.

Po przyłączeniu Wilna do Polski dla Bruderferajn nastały czasu rozkwitu. Na zdjęciu polscy żołnierze w Wilnie w 1920 roku (źródło: domena publiczna).

Po przyłączeniu Wilna do Polski dla Bruderferajn nastały czasu rozkwitu. Na zdjęciu polscy żołnierze w Wilnie w 1920 roku (źródło: domena publiczna).

Grupa nie przebierała w środkach, aby osiągnąć swój cel. Na porządku dziennym było zastraszanie, pobicia, porwania, a nawet ataki bombowe i zabójstwa tych, którzy nie chcieli płacić. Prężnie rozwijającemu się „przedsięwzięciu” nie zaszkodził nawet wybuch I wojny światowej.

Prawdziwy rozkwit mafii przyniosła jednak dopiero wolna Polska. Organizacja tak się rozrosła, że znaleźli się w niej wszyscy przestępcy w mieście. Doszło do tego, że mafiosi założyli profesjonalną kancelarię. Trzymali kartoteki kupców i zamożnych mieszkańców Wilna, księgi rachunkowe, czarne księgi przewinień, wykroczeń i zdrad oraz kasę z funduszem administracyjnym (przeczytaj więcej na ten temat).

7. Chochoły sprawowały tajne rządy

Zombie wcale nie powstały w Hollywood. I w żadnym razie nie są wytworem popkultury. Sekretna wiara w tego typu stwory przybyła do Nowego Świata wraz z niewolnikami z Afryki. Amerykę zapełniły kulty łączące tradycje chrześcijańskie, afrykańskie i indiańskie. Na Haiti nazywa się je wodu.

Ołtarz wodu z afrykańskiego państwa Benin. Woduistyczne organizacje są tam darzone wielką estymą (fot. Dominik Schwarz, lic. CC BY-SA 3.0).

Ołtarz wodu z afrykańskiego państwa Benin. Woduistyczne organizacje są tam darzone wielką estymą (fot. Dominik Schwarz, lic. CC BY-SA 3.0).

W Afryce tajne organizacje woduistyczne wciąż sprawują nieformalną władzę sądowniczą. Ich policjanci, Zangbeto, to stogi siana, w których ukryty jest mężczyzna. Wygląd chochoła nie przeszkadza im cieszyć się wielką estymą. Szacunkiem darzy się też zamaskowane Egungun. Te święte i nietykalne „żywe trupy” pojawiają się, by przekazywać żywym wolę zmarłych.

Powszechnie wierzy się, że osoby niepochowane jak należy bądź zmarłe wskutek działań czarnej magii mogą zostać ożywione i zmuszone do pracy w odległym miejscu. Podobny motyw pojawia się też w opowieściach o „pociągach czarownic”. Takim środkiem transportu przewozi się ofiary szamanów do pracy w tajnych kopalniach zombie (przeczytaj więcej na ten temat).

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Wybierz poniżej kolejną, by czytać dalej.

Strony: 1 2 3

Powiedz innym co myślisz:

Agnieszka WolnickaAgnieszka Wolnicka - Absolwentka stosunków międzynarodowych na UJ. Pasjonatka historii, szczególnie genealogii możnych panów każdej epoki historycznej. Uwielbia też badać losy niesamowitych kobiet, próbujących dojść do władzy. Na co dzień prowadzi fanpage „Ciekawostki z dziejów rodów panujących” i pracuje jako asystentka redakcji "Ciekawostek historycznych".

Zainteresowany? Zobacz inne listy TOP10.
Okupacja
Komentarze do artykułu (3)

Dodaj swój komentarz:

Dodaj komentarz


Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu e-mail, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.
Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.

Nasze wydawnictwo

W mrokach średniowiecza Polską rządziły kobiety. I były piekielnie skuteczne

rycheza

Ich ambicja pozwoliła zbudować imperium. Ich duma unicestwiła królestwo. Bezkompromisowa opowieść przywracająca godność najważniejszym kobietom w dziejach polskiego średniowiecza. Już dzisiaj kup „Damy ze skazą” z autografem autora!

2 listopada 2016 | Czytaj dalej...

Damy ze skazą. Bez nich nie byłoby Polski

zapowiedz2-miniatura

Silne, bezwzględne i żądne władzy. Oto historia kobiet, które nie czekały bezczynnie, co przyniesie los. To właśnie one sprawiły, że początki państwa polskiego wyglądały tak, a nie inaczej. Poznaj „Damy ze skazą”, bohaterki naszej najnowszej książki, którą wydajemy wspólnie ze Znakiem Horyzont.

30 października 2016 | Czytaj dalej...

Epoki

Kategorie

Facebook


Polecamy

Imperium

Czy wiesz że...

szarlatan
…rosyjscy szarlatani przed wiekiem serwowali chorym makabryczne terapie? Przykładowo wenerycy mogli trafić nawet na 5 dni do kupy gnoju.

miniaturka-2
…przy stole plenarnym podczas obrad Okrągłego Stołu zasiadały tylko dwie kobiety i aż trzech biskupów? Na ponad siedemset osób, które w sumie wzięły udział w obradach, było zaledwie pięćdziesiąt pięć kobiet.

plague_victims
…japoński wydział  zapobiegania epidemiom i oczyszczania wody Armii Kwantuńskiej tak naprawdę zajmował się eksperymentami na ludziach? By odczłowieczyć „pacjentów”, nazywano ich „kłodami drewna”.