Polskie Imperium

10 niezwykłych rzeczy, których nie wiedzieliście o tajnych organizacjach

Autor: | 1 października 2016 | 10,477 odsłon

George Washington w stroju masońskim. A przecież nie tylko ta organizacja miała wielkie znaczenie i wpływy... (źródło: domena publiczna).Asasyni i masoni. Thugowie i Yakuza. Świat zna wiele sekretnych stowarzyszeń, które wpychały swoje brudne palce w tryby historii. Ich czyny mrożą krew w żyłach, albo… przyprawiają o salwy śmiechu. Jedno jest pewne – nie chcielibyście z nimi zadrzeć!

Jak zawsze, wszystkie pozycje w zestawieniu TOP10 zostały oparte na publikowanych przez nas artykułach. Tym razem postanowiliśmy pokazać brudne sekrety tajnych stowarzyszeń. Po więcej makabrycznych historii możecie sięgnąć klikając TUTAJ.

Kto by się spodziewał, że:

10. Większość tego, co wiemy o asasynach, to bujda…

W propagandzie Turków Seldżuckich asasyni byli oszołomionymi narkotykiem zabójcami o piekielnych mocach. Tak naprawdę wcale nie przeprowadzali oni swoich akcji pod wpływem haszyszu. Ten halucynogenny narkotyk na pewno nie pomógłby zamachowcowi w trafieniu na miejsce akcji, nie wspominając nawet o trafieniu w cel.

Faszerowanie haszyszem młodych adeptów asasyńskiego fachu? Tak wyobrażał to sobie ilustrator „Opisania świata” Marco Polo (źródło: domena publiczna).

Faszerowanie haszyszem młodych adeptów asasyńskiego fachu? Tak wyobrażał to sobie ilustrator „Opisania świata” Marco Polo (źródło: domena publiczna).

Asasyni wywoływali grozę zabijając w miejscach publicznych – przy wejściach do meczetów, w obozach wojennych, na rynkach… Ich akcje były tak głośnie, że wkrótce niemal każde zabójstwo na Bliskim Wschodzie było przypisywane asasynom. W zasadzie nie musieli już nikogo mordować, wystarczyła sama groźba. W rzeczywistości zabójstw tych było stosunkowo niewiele, a cele starannie selekcjonowano. Ze zdecydowaną większością zgonów Asasyni nie mili nic wspólnego.

Nic nie wskazuje też na to, by zamachowcy przechodzili jakieś specjalne szkolenie. Szkoda było na nie czasu i środków. Wbrew wyobrażeniom wpojonym nam przez książki i gry z popularnej serii „Assassin’s Creed” egzekutorzy rzadko uchodzili cało. Zamachy przeprowadzane przy użyciu sztyletu również dla nich kończyły się szybką i bolesną śmiercią (przeczytaj więcej na ten temat).

9. …a w dodatku zabijali na zlecenie Szwabów

16 września 1231 roku w Kelheim zginął bawarski książę Ludwik I Wittelsbach. Zabił go sztyletem nieznany mężczyzna. Zabójca Ludwika I na torturach nic nie wyznał. W końcu zamęczono go na śmierć. Szybko rozeszły się plotki, wedle których był to asasyn, przedstawiciel osławionej ekstremistycznej muzułmańskiej sekty.

Alamut. Słynna twierdza asasynów. Czyżby jeden z nich opuścił ją w celu zlikwidowania bawarskiego księcia? (źródło: domena publiczna).

Alamut. Słynna twierdza asasynów. Czyżby jeden z nich opuścił ją w celu zlikwidowania bawarskiego księcia? (źródło: domena publiczna).

Przesłanki były dwie. Po pierwsze, sposób popełnienia zabójstwa. Po drugie, milczenie zbrodniarza mimo okrutnych tortur, którym był poddawany. Gdy w śledztwie zaczął przeszkadzać cesarz Fryderyk II, syn Ludwika domyślił się, kto stoi za zabójstwem jego ojca. Złe stosunki między Fryderykiem a zamordowanym nie były tajemnicą.

Co ważne, cesarz utrzymywał też kontakty z asasynami. Już w 1227 roku poseł Fryderyka II przysłał im w prezencie 80 tysięcy dinarów. Z kolei w lipcu 1232 roku cesarz gościł na swoim sycylijskim dworze poselstwo asasynów. Czy w ramach tych kontaktów mogli mu wyświadczyć „drobną przysługę”, polegającą na likwidacji księcia Bawarii? (przeczytaj więcej na ten temat).

8. Mieliśmy polską cosa nostrę

Bruderferajn działała w przedwojennym Wilnie. Jej początki były niewinnie. W styczniu 1911 roku dwaj przyjaciele – Saszka Lichtsohn i Aron Wójcik – opracowali plan organizacji samopomocy złodziejskiej. Minęły ledwie trzy lata, a Bruderferajn przeistoczyła się w organizację, której źródłem dochodu stało się wymuszanie okupów i opłat na kupcach.

Po przyłączeniu Wilna do Polski dla Bruderferajn nastały czasu rozkwitu. Na zdjęciu polscy żołnierze w Wilnie w 1920 roku (źródło: domena publiczna).

Po przyłączeniu Wilna do Polski dla Bruderferajn nastały czasu rozkwitu. Na zdjęciu polscy żołnierze w Wilnie w 1920 roku (źródło: domena publiczna).

Grupa nie przebierała w środkach, aby osiągnąć swój cel. Na porządku dziennym było zastraszanie, pobicia, porwania, a nawet ataki bombowe i zabójstwa tych, którzy nie chcieli płacić. Prężnie rozwijającemu się „przedsięwzięciu” nie zaszkodził nawet wybuch I wojny światowej.

Prawdziwy rozkwit mafii przyniosła jednak dopiero wolna Polska. Organizacja tak się rozrosła, że znaleźli się w niej wszyscy przestępcy w mieście. Doszło do tego, że mafiosi założyli profesjonalną kancelarię. Trzymali kartoteki kupców i zamożnych mieszkańców Wilna, księgi rachunkowe, czarne księgi przewinień, wykroczeń i zdrad oraz kasę z funduszem administracyjnym (przeczytaj więcej na ten temat).

7. Chochoły sprawowały tajne rządy

Zombie wcale nie powstały w Hollywood. I w żadnym razie nie są wytworem popkultury. Sekretna wiara w tego typu stwory przybyła do Nowego Świata wraz z niewolnikami z Afryki. Amerykę zapełniły kulty łączące tradycje chrześcijańskie, afrykańskie i indiańskie. Na Haiti nazywa się je wodu.

Ołtarz wodu z afrykańskiego państwa Benin. Woduistyczne organizacje są tam darzone wielką estymą (fot. Dominik Schwarz, lic. CC BY-SA 3.0).

Ołtarz wodu z afrykańskiego państwa Benin. Woduistyczne organizacje są tam darzone wielką estymą (fot. Dominik Schwarz, lic. CC BY-SA 3.0).

W Afryce tajne organizacje woduistyczne wciąż sprawują nieformalną władzę sądowniczą. Ich policjanci, Zangbeto, to stogi siana, w których ukryty jest mężczyzna. Wygląd chochoła nie przeszkadza im cieszyć się wielką estymą. Szacunkiem darzy się też zamaskowane Egungun. Te święte i nietykalne „żywe trupy” pojawiają się, by przekazywać żywym wolę zmarłych.

Powszechnie wierzy się, że osoby niepochowane jak należy bądź zmarłe wskutek działań czarnej magii mogą zostać ożywione i zmuszone do pracy w odległym miejscu. Podobny motyw pojawia się też w opowieściach o „pociągach czarownic”. Takim środkiem transportu przewozi się ofiary szamanów do pracy w tajnych kopalniach zombie (przeczytaj więcej na ten temat).

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Wybierz poniżej kolejną, by czytać dalej.

Strony: 1 2 3

Powiedz innym co myślisz:

Agnieszka WolnickaAgnieszka Wolnicka - Absolwentka stosunków międzynarodowych na UJ. Pasjonatka historii, szczególnie genealogii możnych panów każdej epoki historycznej. Uwielbia też badać losy niesamowitych kobiet, próbujących dojść do władzy. Na co dzień prowadzi fanpage „Ciekawostki z dziejów rodów panujących” i pracuje jako asystentka redakcji "Ciekawostek historycznych".

Zainteresowany? Zobacz inne listy TOP10.
Okupacja
Komentarze do artykułu (3)

Dodaj swój komentarz:

Dodaj komentarz


Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu e-mail, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.
Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.

Nasze wydawnictwo

W mrokach średniowiecza Polską rządziły kobiety. I były piekielnie skuteczne

Ich ambicja pozwoliła zbudować imperium. Ich duma unicestwiła królestwo. Bezkompromisowa opowieść przywracająca godność najważniejszym kobietom w dziejach polskiego średniowiecza. Już dzisiaj kup „Damy ze skazą” z autografem autora!

2 listopada 2016 | Czytaj dalej...

Damy ze skazą. Bez nich nie byłoby Polski

Silne, bezwzględne i żądne władzy. Oto historia kobiet, które nie czekały bezczynnie, co przyniesie los. To właśnie one sprawiły, że początki państwa polskiego wyglądały tak, a nie inaczej. Poznaj „Damy ze skazą”, bohaterki naszej najnowszej książki, którą wydajemy wspólnie ze Znakiem Horyzont.

30 października 2016 | Czytaj dalej...

Epoki

Kategorie

Facebook


Polecamy

Mala zbrodnia - pion

Czy wiesz że...

Impotent
średniowieczni władcy często nosili bardzo niepochlebne przydomki? Król Kastylii Henryk IV Bezsilny zawdzięczał swe miano zerowemu zainteresowaniu żoną, która narodziny trójki dzieci zawdzięczała zaangażowaniu kochanków…

Dywizjon_303_in_color
brytyjscy piloci myśliwców, by podrywać kobiety, podszywali się pod Polaków? Polscy piloci mieli takie powodzenie u płci pięknej, że ich angielscy koledzy musieli nosić naszywki „Poland” na mundurach, by zdobywać serca dam.

Elzbieta
podejrzewano Elżbietę I o bycie… mężczyzną? Według te teorii pod ciężkim makijażem ukrywała zarost, a olbrzymie kołnierze maskowały jabłko Adama.