promo do 70

„Mengele nie mógł w to uwierzyć”. Najlepsza akuszerka w Auschwitz

Autor: | 27 września 2016 | 55,023 odsłon

Ciężarne więźniarki niemieckiego obozu koncentracyjnego (zdj. domena publiczna).

Ciężarne więźniarki niemieckiego obozu koncentracyjnego (zdj. domena publiczna).

Obóz koncentracyjny w Auschwitz kojarzy nam się wyłącznie ze śmiercią i kominami krematoriów. Tymczasem za drutem kolczastym zaczynało się też życie, a najlepsza obozowa akuszerka potrafiła zdziałać prawdziwe cuda. Anioł życia zadziwił samego anioła śmierci.

Ciężarnych kobiet nie było wolno wysyłać do obozów koncentracyjnych. Takie były przepisy, ale Niemcy, rzekomo bardzo przywiązani do „ordnungu” i reguł, nagminnie je łamali. W Auschwitz nie brakowało więźniarek w ciąży. Stan części z nich nie był jeszcze widoczny w czasie transportu. U innych kwestię zignorowano, sporadycznie zdarzały się przypadki zapłodnienia w obozie.

W 1942 i na początku 1943 roku kobiety przybywające z brzuchem kierowano prosto do komór gazowych, lub mordowano je z pomocą zastrzyków fenolowych. Niemcy nie okazywali też litości, kiedy ciąża wychodziła na jaw po pewnym czasie. Ciężarne mamiono obietnicą lżejszej pracy, zwiększonych posiłków – a następnie zabijano. Ginęły między innymi z rąk Josefa Mengele.

Zamiast śmierci narodziny?

Jak pisze Lechosław Cebo w książce „Więźniarki w obozie hitlerowskim w Oświęcimiu-Brzezince”, od połowy roku 1943 roku sytuacja zaczęła się zmieniać. Nowonarodzone dzieci przestano zabijać, a w 1944 roku powstały nawet przeznaczone specjalnie dla nich baraki.

Jedno z niemowląt znalezionych w Auschwitz po wyzwoleniu. Zdjęcie domena publiczna.

Jedno z niemowląt znalezionych w Auschwitz po wyzwoleniu. Zdjęcie domena publiczna.

Po przyjściu na świat niemowlęta były wciągane do ewidencji więźniów – dziewczynki obozu kobiecego i chłopcy męskiego. Jak każdemu zamkniętemu za drutami, także im tatuowano numer obozowy, najczęściej na udzie.

W tryby zorganizowanej machiny śmierci, jaką było Auschwitz-Birkenau, wpadła też osoba, której powołaniem zawodowym było asystowanie w cudzie narodzin. Stanisława Leszczyńska, z zawodu położna, do obozu trafiła za pomoc udzielaną Żydom. Miała wiele szczęścia. Udało jej się zabrać dokumenty potwierdzające kwalifikacje, dzięki czemu w cieniu krematoriów wciąż mogła pomagać położnicom. W 1957 roku wydała książkę „Raport położnej z Oświęcimia”, w której opisała, jak wyglądało życie rodzących w tym ponurym miejscu.

Inspirację do napisania artykułu stanowiła powieść Katji Kettu "Akuszerka", która właśnie ukazała się nakładem wydawnictwa Świat Książki (

Inspirację do napisania artykułu stanowiła powieść Katji Kettu „Akuszerka”, która właśnie ukazała się nakładem wydawnictwa Świat Książki.

W artykule, jaki ukazał się w „Przeglądzie lekarskim” w 1965 roku komentowała:

Niezmiernie liczne robactwo wszelkiego rodzaju wyzyskiwało swą biologiczną przewagę nad gasnącą żywotnością człowieka. Ofiarami stałej ofensywy robactwa i szczurów stawały się nie tylko chore kobiety, ale i nowo narodzone dzieci.

Los zarówno rodzących, jak i ich dzieci, był wprost opłakany. W tej sytuacji Leszczyńska robiła, co mogła by ulżyć im w bólu. Porody przyjmowała na przewodzie kominowym biegnącym wzdłuż baraku. Zamiast sterylnego prześcieradła dysponowała brudnym kocem, który aż ruszał się od wszy. Mimo to udało jej się osiągnąć niesamowite rezultaty – jej położnice i przyjęte przez nią na świat dzieci nie umierały.

Josef Mengele był prawdziwym postrachem Auschwitz.

Josef Mengele był prawdziwym postrachem Auschwitz.

Życiodajnie skuteczna

Akuszerka została pewnego razu wezwana do Mengelego w celu złożenia raportu. Lekarz obozowy chciał poznać dane odnośnie śmiertelności okołoporodowej. Kiedy Stanisława Leszczyńska podała mu liczby, nie chciał uwierzyć.

Jak sama stwierdziła po latach:

Powiedział, że nawet najdoskonalej prowadzone kliniki  uniwersytetów niemieckich nie mogą się poszczycić takim powodzeniem. W oczach jego czytałam gniew i nienawiść. Możliwe, że ogromnie wyniszczone organizmy były zbyt jałową pożywką dla bakterii.

Stanisława Leszczyńska w latach trzydziestych. Zdjęcie domena publiczna.

Stanisława Leszczyńska w latach trzydziestych. Zdjęcie domena publiczna.

Co spowodowało taką reakcję Anioła Śmierci? Polska akuszerka zdołała odebrać z powodzeniem wszystkie porody, jakie prowadziła. Ani żadna świeżo upieczona matka, ani żadne nowonarodzone dziecko nie zmarło w trakcie rozwiązania. Podobnych sukcesów nie mieli lekarze z Rzeszy. Ale nie mają ich też dzisiejsze oddziały położnicze.

***

Inspirację do napisania artykułu stanowiła powieść Katji Kettu „Akuszerka”, która ukazała się nakładem wydawnictwa Świat Książki. Główna bohaterka, Krzywe Oko, jest Finką, która podążając za miłością (przystojnym niemieckim oficerem) zgłasza się na ochotnika do pracy w obozie jenieckim. Katja Kettu daje czytelnikowi niepowtarzalną szansę na zrozumienie, jak wyglądało życie w Laponii ogarniętej drugą wojną światową.

Źródła:

  1. Cebo Lechosław, Więźniarki w obozie hitlerowskim w Oświęcimiu-Brzezince, Katowice 1984.
  2. Garlacz Gabriela, Rosomak Danuta, Akuszerka. Rzecz o Stanisławie Leszczyńskiej, Ząbki 2002.
  3. Kłodziński Stanisław, Stanisława Leszczyńska, „Przegląd Lekarski – Oświęcim”, nr 1 (1975).
  4. Leszczyńska Stanisława, Raport położnej z Oświęcimia, „Przegląd Lekarski – Oświęcim”, nr 1 (1965).

Więcej o życiu akuszerek w czasie wojny przeczytasz tutaj:

Powiedz innym co myślisz:

Aleksandra Zaprutko-JanickaAleksandra Zaprutko-Janicka - Krakowska historyczka i publicystka, współzałożycielka „Ciekawostek historycznych”. Autorka ponad 200 artykułów popularnonaukowych.We wrześniu 2015 roku wydała książkę „Okupacja od kuchni” poświęconą kulinarnemu obliczu II wojny światowej.. Więcej informacji o autorze.

Okupacja
Komentarze do artykułu (1)

Dodaj swój komentarz:

Dodaj komentarz


Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu e-mail, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.
Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.

Nasze wydawnictwo

W mrokach średniowiecza Polską rządziły kobiety. I były piekielnie skuteczne

rycheza

Ich ambicja pozwoliła zbudować imperium. Ich duma unicestwiła królestwo. Bezkompromisowa opowieść przywracająca godność najważniejszym kobietom w dziejach polskiego średniowiecza. Już dzisiaj kup „Damy ze skazą” z autografem autora!

2 listopada 2016 | Czytaj dalej...

Damy ze skazą. Bez nich nie byłoby Polski

zapowiedz2-miniatura

Silne, bezwzględne i żądne władzy. Oto historia kobiet, które nie czekały bezczynnie, co przyniesie los. To właśnie one sprawiły, że początki państwa polskiego wyglądały tak, a nie inaczej. Poznaj „Damy ze skazą”, bohaterki naszej najnowszej książki, którą wydajemy wspólnie ze Znakiem Horyzont.

30 października 2016 | Czytaj dalej...

Epoki

Kategorie

Facebook


Polecamy

Imperium

Czy wiesz że...

Wagner
…słynna amerykańska aktorka zginęła po szamotaninie wyrzucona z jachtu? To nie jedyny przykład, gdy młoda kobieta oddała życie dla sławy.

rosa
…mit o zębatej waginie jest stary jak świat? Nawet Apacze, mieszkańcy Dalekiego Wschodu i Oceanii mieli swoje wersje opowieści o żarłocznej otchłani między kobiecymi udami.

Charlotta
…księżniczka Charlotta pruska, siostra cesarza Wilhelma II, nienawidziła dzieci? Gdy jej niekochana jedynaczka nie mogła zajść w ciążę, nie okazała cienia współczucia, warcząc, że może żyć „bez przeklętego miotu”.