promo do 70

Konkurs: Czy dawniej kobiety były piękniejsze?

Autor: | 27 września 2016 | 2,414 odsłon

konkursJak to śpiewał Jerzy Połomski w swojej piosence – z dziewczynami nigdy nie wie oj nie wie się… My chcielibyśmy się właśnie dowiedzieć, jak to jest Waszym zdaniem. Kobiety dawniej były piękniejsze, czy raczej współczesne dziewczyny biją je na głowę pod względem urody?

Proponujemy Wam konkurs związany z książką „Piękno bez konserwantów. Sekrety urody naszych prababek”. Mamy do rozdania pięć zestawów nagród w skład których wchodzą książka „Piękno bez konserwantów” oraz naturalny balsam do ust przygotowany przez autorkę na bazie wosku pszczelego, oleju migdałowego i masła kakaowego.

Zwycięzców wybierzemy spośród autorów najciekawszych i najlepiej uzasadnionych odpowiedzi na jedno pytanie konkursowe:

Czy dawniej kobiety były piękniejsze?

Nagrodzimy pięć odpowiedzi.

Konkurs trwa do 23:59 w sobotę 8 października 2016. Swoje odpowiedzi piszcie w komentarzach pod tym postem.

Przed opublikowaniem komentarza na stronie upewnijcie się, że podaliście w odpowiedniej rubryce swój adres e-mail (jest on widoczny tylko dla redakcji). Dzięki temu, jeżeli wygracie, będziemy mogli się z Wami skontaktować. Będzie to dla nas także potwierdzeniem, że to Wy jesteście autorem danego komentarza. Pamiętajcie, by dobrze uzasadnić swe odpowiedzi!

Jeśli nie uda Wam się wygrać książki, zawsze możecie ją kupić w specjalnej cenie.

Jeśli nie uda Wam się wygrać książki, zawsze możecie ją kupić w specjalnej cenie.

Informacje prawne

Uczestnik konkursu wyraża zgodę na przetwarzanie ujawnionych przez siebie danych osobowych w postaci adresu poczty elektronicznej, imienia i nazwiska na potrzeby przeprowadzenia konkursu oraz udziału w bezpłatnym newsletterze. W celu uzyskania informacji o przetwarzanych danych osobowych, ich zmiany lub cofnięcia zgody na ich przetwarzania, w tym rezygnacji z udziału newsletterze uczestnik może wysłać maila na adres ciekawostki@ciekawostkihistoryczne.pl.

Interesuje Cię książka, ale nie chcesz czekać na rozwiązanie konkursu? Pamiętaj, że z naszym kodem rabatowym kupisz ją w księgarni Znak.com.pl ze specjalnym rabatem specjalnie dla naszych Czytelników.

O sekretach urody naszych prababek przeczytasz w książce:

Powiedz innym co myślisz:

RedakcjaRedakcja - Tutaj znajdziecie wszystkie teksty redakcyjne, m.in. konkursy, ich rozwiązania, aktualności z życia serwisu czy regulaminy publikacji.

To jeden z konkursów "Ciekawostek historycznych" (zobacz pozostałe nasze Konkursy, Zakończone konkursy). Przeczytaj też regulamin konkursów.
Okupacja
Komentarze do artykułu (47)
  1. Uważam, że kobiety kiedyś były piękniejsze, dlatego sama zajmuje się rekonstrukcją historyczną :) Zakładając sukienki wzorowane na latach 40, układając fryzurę czuję się jak elegancka kobieta z tamtych lat. Wtedy taki strój był powszechny, dziś większość zakłada spodnie, robi mocny makeup. I choć już przed II wojną eksperymentowano z makijażem, nie był on tak zaawansowany jak teraz. Właśnie dlatego, że kobiety kiedyś były eleganckie i naturalne- uważam, że były piękniejsze.

  2. Patrząc na zdjęcia mojej Prababci widzę kobietę z nienagannie ułożoną fryzurą -piękna suknia ściśnięta mocno w pasie…i…. niezadowolona mina :)))) I już wiem że moja ukochana Stasia miała bardzo kiepską chwilę w momencie robienia zdjęcia..bo niecierpiała tej sukienki:)) Bardzo energiczna…. rozbrykana Stasia ….grająca na mandolinie i klnąca przepièknie po litewsku…. Była wzorem romantycznej rozbrykanej kobietki….Dla mnie wzór kobiecości…Kobiet kiedyś były stanowczo pièkniejsze….

  3. Z przykrością stwierdzam, że współczesne kobiety są o wiele brzydrze. Coraz więcej sztuczności i eksponowania nie tego co trzeba… Wydaje mi się, że nasze prababcie oprócz naturalności miały w sobie więcej klasy i subtelności widocznej nawet w rysach twarzy. Kobiety dawniej zdecydowanie były piękniejsze i chciałabym aby ten stan powrócił. Nie chodzi o naturalne piękno bez krzty makijażu ale o piękno odczuwalne całą sobą mające odwzorowanie w pewności siebie.

  4. Uważam, że dawniej kobiety były piękniejsze, ponieważ tajniki kobiecej urody były owiane mgiełką tajemnicy i eteryczności. Mimo, że dawne kobiety znam tylko ze zdjęć lub literackich opisów, zdaje mi się, że kobiety sprzed 100 lat wydają się bardziej kobiece, bardziej zmysłowe i delikatniejsze od dzisiejszych. Kobiety sprzed lat kojarzą się z sukienkami, koronkami, ale także zupełnie innym makijażem (lub jego całkowitym brakiem) i bardzo kobiecymi fryzurami- lokami, charakterystycznymi upięciami i warkoczami (jest coś bardziej kobiecego niż długi warkocz?). „Modna” była także bardziej kobieca, zaokrąglona i naturalniejsza figura. Dawniej kobieta była kobietą i mimo swej ciężkiej kobiecej doli w jej rysach i figurze nadal ujawniała się delikatność, zwiewność i ta jedyna w swoim rodzaju siła kobiecości. Dzisiejsze kobiety także są piękne, ale niestety coraz częściej niewiele różnią się od mężczyzn. Chodzimy w spodniach i stawiamy na niezależność, a to wydaje się odzierać nas z aury kruchego, delikatnego stworzenia.

  5. Zależy kto pyta?! Bo jak mój pradziadek, to i owszem, piękniejsze! Także trawa była zieleńsza i krowy też romantyczniej (sic!) ryczały i jakoś tak lepiej było! A w ogóle, to wszystko było piękniejsze, bo ów pradziadek był młody ;) To tak w ramach wstępu, z przymrużeniem oka.
    Myślę, że odpowiedzi na pytanie nie można udzielić bez zastosowania metod naukowych.
    1. Po pierwsze: co rozumiemy poprzez piękno? Jaka jest jego definicja w odniesieniu do urody, niezależnie od płci?
    Oraz:
    2. Kiedy było „dawniej”?
    Te dwa punkty łączą się ze sobą ściśle, gdyż definicja urody była zależna od epoki a także położenia geograficznego respondenta.
    Weźmy zatem na tapetę Egipt – starożytny rzecz jasna! Nie rozbijając go na stare, średnie i nowe państwo zastanówmy się nad kanonem obowiązującym ówcześnie – łysa głowa i peruka z końskiego włosia, obficie i szczodrze nałożone kreski (Amy Winehouse niech się chowa), blada cera, wąskie usta i suknia tuba ukazująca biust – dziś podzielibyśmy topless. Oczywiście tylko wśród najbogatszych uprzywilejowanych niewiast.
    Następnie starożytna Grecja – Sparta – atletycznie zbudowane kobiety mające rodzić silnych i zdrowych chłopców! W sumie tu kończy się i zaczyna spartański ideał urody ;)
    Średniowiecze – ogólnie rzecz biorąc asceza! Szczupła, blada, głodząca się cnotliwa niewiasta, nie zabiegająca o swe doczesne życie a tym bardziej o urodę! Ideałem było piękno wewnętrzne! Krzyk mody – włosiennica! Oczywiście mycie się i pranie nie wchodziło w grę, ubrania okadzano dymem a św Hieronim zalecał tylko 3 kąpiele w życiu! No cóż, „piękno” wymaga poświęceń!
    Och Barok! Im nas kobiety więcej, tym piękniej! Fałdeczki, obfity biust, uda, pośladki! a właściwie WSZYSTKO obfite! Bujność kształtów w każdej postaci! Jak barok to barok!
    Przejdźmy do wieku XVIII! Gorsety i krynoliny! Niemalże Disnejowski kanon piękna! Szczupła talia, ponętny biust, brak tchu (no jak go nabrać!?) cichy głosik i omdlenia! Blada cera (pudry!), ufryzowane w wielopiętrowe konstrukcje włosy i pieprzyki z aksamitu!
    Wiek XIX przynosi turniurę i nadal nie rezygnuje z gorsetu! Może mniej pudru ale za to więcej purytańskiej elegancji! Z głębokich dekoltów pozostaje skromny, wysoko zapięty kołnierzyk!
    Wiek XX! I tu istna feeria barw! W lamus odchodzą gorsety i bujne kształty szanownej matrony! Teraz eteryczność i wiotkość! Witaj szczupła sylwetko, chłopięca bo bez biustu i z wąskimi biodrami! Cera blada, oczy podkreślone….ach Pola Negri!
    Sam XX wiek zmienia obowiązujący kanon piękna wielokrotnie, po chłopięcej modzie lat 20 i 30 poi ultra kobiecą modę lat 40 i 50 z Marlin Monroe jako ikoną i ideałem! W latach 60 znów chłopięcość i sarnie oczy jak u Twiggy- jakby w opozycji do wątłego ciała nadchodzi naturalizm dzieci kwiatów a następnie neonowa krzykliwość lat 80 i szerokie, quasi- męskie bary, w kobiecym wydaniu lat 90! Coco Chanel wprowadza modę na opaleniznę (szokujące dla naszych babek szlachcianek, gdyż opalone były tylko chłopki z pola!).
    Nawet po tak pobieżnej analizie, dochodzę do wniosku, że nie sposób jednoznacznie określić czy kiedyś kobiety były piękniejsze czy może współcześnie są? Uważam, że kobiety nie są ani ładniejsze ani brzydsze, ani naturalniejsze, szykowniejsze itp. po prostu są jakie są :) Natomiast w dzisiejszych czasach, cieszę się, że nie obowiązuje jeden kanon urody, każdy człowiek może odnaleźć własny. Ale też martwi mnie kult nierealistycznego ciała lansowany przez kolorowe magazyny będący wytworem grafików komputerowych.
    Moja odpowiedź na pytanie konkursowe brzmi: każda kobieta jest piękna! Bez względu na czasy w jakich przyszło jej żyć!

  6. Uważam, że każde czasy mają swoje wyjątkowe i niezwykłe kobiety. Kiedyś dziewczęta były skromniejsze, zawsze dobrze uczesane i elegancko ubrane. Ale zauważmy ile kobiety osiągnęły przez ten czas. Dzisiaj wiele Pań biega w dresach, potarganych włosach, bez dokładnego makijażu albo wręcz przeciwnie: wymalowane, ekscentrycznie ubrane, czasami wręcz szokująco. Nauczyłyśmy się żyć swoimi marzeniami, realizować swoje pragnienia, dążyć do celu. Nie boimy się pokazać swojego stylu, podjąć typowo „męskiego” zadania, przemierzyć samotnie świat. Stałyśmy się silne i niezależne, nauczyłyśmy się być partnerami w związku. Jesteśmy szczęśliwe i nie zastanawiamy się czy wypada nam żyć po swojemu i dlatego „dzisiejsze” kobiety są wyjątkowo piękne.

  7. Uważam, że nie sposób odpowiedzieć na to pytanie. Zawsze, niezależnie od czasów, były kobiety bardziej i mniej piękne, czy raczej – bardziej i mniej zadbane, bo należy się zgodzić z tezą mojego przedmówcy (przedmówczyni?) o trudności w zdefiniowaniu piękna. Bo czymże ono jest? Czy istnieje jakiś kanon piękna? Okazuje się, że praktycznie każdy ma trochę inny gust, przynajmniej w odniesieniu do kobiet, Nie dla każdego ideałem są modelki lansowane przez projektantów mody. Jedni wolą jak kobieta trochę „podrasuje” swą urodę, inni cenią naturalność.
    Na postrzeganie piękna u kobiet wpływ mają też czynniki kulturowe. W różnych czasach różnie postrzegano ideał urody – co też zostało przedstawione powyżej, ale też inaczej postrzegano i postrzega się piękno w zależności od rejonu geograficznego i wpływu kultury. Są grupy społeczne, które cenią np. przedłużanie szyi kobiety za pomocą nakładania pierścieni czy zmniejszanie ich stóp poprzez ciasne wiązanie bandaży od najmłodszych lat.
    Tak więc nie sposób rzetelnie odpowiedzieć na to pytanie. Jednak każdy ma prawo do własnych ocen i sądów, na które wpływ mają nasze doświadczenia czy sentymenty, a także po prostu preferencje.

  8. Uważam, że dawniej kobiety były zdecydowanie piękniejsze. Oglądając zdjęcia moich babć aż ciężko uwierzyć, że nie siedziały godzinami przy lustrze – na każdym wyglądają przepięknie! Nienaganna figura, dopasowana sukienka, piękne, gęste i aż lśniące włosy, za każdym razem upięte w inny sposób, idealna cera i ten zniewalający uśmiech. Każda z nas chciałaby tak wyglądać. Nie korzystały one z kosmetyków do makijażu a te do pielęgnacji ciała wytwarzały samodzielnie. My natomiast mamy całą łazienkę kosmetyków, chodzimy do kosmetyczek, fryzjerów, malujemy się godzinami a i tak nie potrafimy im dorównać urodą. Tak bardzo chciałabym poznać sekrety piękna ich czasów :)

  9. Uważam, że nie były piękniejsze czy też brzydsze. To były takie same kobiety, mające podobne problemy dnia codziennego czy podobne ideały. Zmienił się jedynie sposób postrzegania piękna. Co zabawne, człowiek ma to chyba w naturze, że chce zmienić cały świat, by usiąść w fotelu, podumać i stwierdzić, że… Kiedyś było lepiej. Moim zdaniem kobiety zawsze chciały przypodobać się mężczyznom (oczywiście w drugą stronę działało to tak samo:). Wcześniej kandydatka na żonę miała być dobrą osobą, partnerką pilnującą domowego ogniska. Królowały proste fryzury, zwiewne sukienki i naturalność. Dzisiaj panuje kult ideału, wszystko ma być Perfekt! A wiadomo, że nie wszystkie kobiety mogą mieć nieskazitelną cerę, proste gęste włosy czy sterczący biust. Dzisiaj paie korzystają z wszelkich dobrodziejstw poprawiających urodę a jednocześnie kształtują idealne sylwetki na siłowni, w międzyczasie robiąć zawrotną karierę. Gdyby dawniejsze kobiety mogły to co my możemy teraz na pewno by z tego skorzystały. Z drugiej strony co za problem wygrzebać jakąś starą sukienkę po babci, zmyć makijaż i ułożyć naturalne kosmyki tak jak one a potem iść w tej stylizacji do sklepu? Na pewno nie czułabyś się dobrze. Dawne kobiety z pewnością nie były piękniejsze. Były inne ;)

  10. „Waligórzanki, żeńska fauna,
    jak łoskot beczek nagie.
    Gnieżdżą się w stratowanych łożach,
    śpią z otwartymi do piania ustami.
    Źrenice ich uciekły w głąb
    i penetrują do wnętrza gruczołów,
    z których się drożdże sączą w krew.
     
    Córy baroku. Tyje ciasto w dzieży,
    parują łaźnie, rumienią się wina,
    cwałują niebem prosięta obłoków,
    rżą trąby na fizyczny alarm.
     
    O rozdynione, o nadmierne
    i podwojone odrzuceniem szaty,
    i postrojone gwałtownością pozy
    tłuste dania miłosne!
     
    Ich chude siostry wstały wcześniej,
    zanim się rozwidniło na obrazie.
    I nikt nie wiedział, jak gęsiego szły
    po nie zamalowanej stronie płótna.
     
    Wygnanki stylu. Żebra przeliczone,
    ptasia natura stóp i dłoni.
    Na sterczących łopatkach próbują ulecieć.
     
    Trzynasty wiek dałby im złote tło.
    Dwudziesty — dałby ekran srebrny.
    Ten siedemnasty nic dla płaskich nie ma.
     
    Albowiem nawet niebo jest wypukłe,
    wypukli aniołowie i wypukły bóg —
    Febus wąsaty, który na spoconym
    rumaku wjeżdża do wrzącej alkowy.”

    Wisława Szymborska – „Kobiety Rubensa”.

    W moim przekonaniu w każdym okresie historycznym odnajdziemy inne kanony piękna, odmienną modę, różne spojrzenie na makijaż, styl życia i zmysłowość kobiety. I jest to wartość sama w sobie, element wzbogacający i wyróżniający kolejne dekady czy stulecia. Ponadto każdy człowiek nakłada okulary własnego poczucia estetyki, które pozwalają mu widzieć piękno w określonym kształcie sylwetki, formie twarzy, fryzurze czy ubiorze. Sądzę osobiście, że kobiece piękno jako takie odnajdziemy zarówno na fotografiach naszych prababek jak i przyglądając się współczesnym nam kobietom w otoczeniu. Zatem, czy kobiety kiedyś były piękniejsze? Według mnie: nie. Piękno kobiece leży w naturze naszej płci, jest ponadczasowe… lubi jedynie przebierać się w różne piórka, takie właśnie jesteśmy.

  11. Jestem już mocno starszą panią. Patrząc wstecz na urodę mojego pokolenia myślę, że teraz młode pokolenie jest zdecydowanie piękniejsze. Dotyczy to niestety tylko kobiet. Są wysokie,szczupłe i śliczne. Mają wielką świadomość swojego i ciała i jeśli chcą potrafią o nie dbać.Ale i kanony urody się zmieniły. „Wieszaki” w moich czasach źle się kojarzyły.

  12. ;-) Kobiety kiedyś miały zdrowszą cerę i były bardziej naturalne, dlatego uważałam, że były kiedyś piękniejsze. Obecnie niektóre chodzą zadbane ;-) mało ich jest, mało ma wyczucia w doborze ubrań i dobrania do figury.
    Kiedyś nie nosiły nadmiaru fluidów, eksponowały swoje walory i stylowo się ubierały, bardziej klasycznie, gdzie krój był dobrze dopasowany i z dobrej jakości materiału – nie chiński szajs, miej spodni, więcej sukienek. I figury miały szczuplejsze, dzisiaj dominuje nadwaga i mniej ruchu.
    Dbały bardziej o siebie ;-) podkreślały swoją urodę. Włosy ;-) heh…wałki na głowie ;-) Inna kultura była, potrafiły się odezwać po ludzku, a nie dzisiaj, co drugie słowo niecenzurowane…
    Miały szacunek do rodziców, były sumienne, skromne. Dziś są jakieś ekscentryczne, mają duży wybór wszystkiego i tak nie umieją wielu rzeczy docenić, uszanować, mało taktowne i kulturalne bywają, i jeszcze by Ci oczy wydrapały, a kiedyś moa było naprawdę się przyjaźnić i nikt kłód pod nogi celowo z reguły nie rzucał…. także kiedyś to było coś.

  13. Były … i aż żal, że nie mam wehikułu czasu, aby się cofnąć, chociaż ten 1 wiek wstecz. Naturalna karnacja, tudzież fryzura, żadnych jak w tytule, zbędnych konserwantów na facjacie ( szminek, tuszy i innych niepotrzebnych „teges”, co powszechnie określane jest mianem badziejstwa. Teraz za każdym rogiem jest galeria, gdzie nasze Panie ( bez urazy) stroją się/ kreują na wielkie światowe modelki, aktorki, i inne diwy. „Lata świetlne” temu nasze prababki, itd miały piękno i obłędną krasę głęboko zacietrzewioną w sobie. Piękna ko­bieta po­doba się oczom, dob­ra ko­bieta – ser­cu. Pier­wsza jest klej­no­tem, dru­ga – skarbem. Słowami Napoleona zakończę moje „piękne” dywagacje na temat kobiet, ale jeśli miałbym wybierać … to zdecydowanie dzwonię do Roberta Zemeckisa, prosząc o namiary na wehikuł czasu z filmu ” Powrót do przyszłości” po czym przenoszę się hen, hen wstecz, w dobę dyliżansów, rewolwerowców oraz okraszonych nietuzinkową pięknością kobiet !

  14. Kobiety dawniej nie były piękniejsze, co najwyżej bardziej naturalne. Postęp w dziedzinie kosmetologii umożliwił korzystanie współczesnym kobietom z dobrodziejstw tej branży. A z preferencjami piękna jest jak z ze zmieniającymi się stylami w budownictwie. Gusta, moda się zmieniają. Taka kolej rzeczy.

  15. Piękno egzystowało zawsze pod postacią kobiety, jako nie tylko przejaw fizycznych cech ,ale także tych psychicznych, na co wskazuje także określenie płci żeńskiej jako tej pięknej w opozycji do mężczyzn uznawanych za tą brzydką czyli nieokrzesaną, brutalną, dominującą. W kobiecie widziano usposobienie ziemskiej bogini, jej aparycja i zachowanie musiały być nieskalane idealne. Narzucono ongiś kobiecie rolę dekoracji, odpowiedni bogaty strój, długie włosy spięte w misterny sposób, nieskazitelna cera chroniona często przed zbrodniczym wpływem słońca, wykwintne maniery, delikatność w sposobie bycia i odpowiednie wykształcenie było przejawem prawdziwej kobiecości z punktu widzenia mężczyzn. Ale nie tylko ich. Dla nas również prezencja miała i ma olbrzymie znaczenie. Robimy wszystko,by osiągnąć doskonałość ,która jest utopią nie przywiązując współcześnie uwagi do naszego wnętrza, Opieramy się na wykreowanych przez media wyimaginowanych ideałach, farbujemy włosy, drastycznie katujemy swoje ciało dietami, depilujemy najmniejszy włosek, ozdabiamy twarz kilogramami kosmetyków różnej maści ,a gdy rezultaty wciąż są dla nas niezadowalające ofiarujemy swoje drogocenne ciała chirurgowi plastycznemu. Nie tak interpretowano kiedyś piękno, nie w taki sposób starano się do niego dążyć. Kiedyś piękno stanowiło zarówno o duszy jak i o ciele. Nasze prababki nie dysponowały taką ilością chemicznych kosmetyków, nie mogły sobie pozwolić na operację plastyczną. Odwoływały się do natury i w niej odnajdywały sposoby dzięki ,którym mogły w naturalny i bezpieczny sposób zadbać o siebie nie niszcząc tym samym cennego zdrowia. Ziołowe mieszanki, oleje jajeczne maseczki na włosy były ich remedium na problemy z urodą. Oprócz zewnętrznych działań jedną z metod prowadzących do piękna było zdrowe odżywianie się. Jedzenie nie było przetworzone ani modyfikowane, społeczeństwo pozyskiwało pokarm w naturalnych środowisk takich jak wsie. Zwierzęta hodowlane nie były faszerowane antybiotykami deformującymi figurę. Kiedyś wszystko było inne. Zupełnie inne było piękno kobiet jak mówiła ikona tamtych czasów Audrey Hepburn : ” (…) Piękno kobiety musi być widoczne w oczach, ponieważ są one drzwiami do jej serca – miejsca gdzie mieszka miłość”. Na przestrzeni epok różne były kanony piękna, zmieniają się one nieustannie i w każdej z nich istniały piękne kobiety także dziś.

  16. Piękno kobiet w przeszłości, wynikało z ich naturalności. Nie tylko związanej z wyglądem ale stylem życia, odżywiania. Jedzenie było bez konserwantów, nie przetworzone, kosmetyki używane W małych ilościach bądź korzystały z tego co dała natura. Moja babcia rowerem dojeżdżala do pracy więc była w świetnej kondycji, co też miało wpływ na kondycję skóry, zdrowie. Nie potrzebowała wiele aby wyglądać pięknie

  17. Piękno można wyrażać na wiele sposobów. Odnosząc się do minionych lat kobiety wydają mi się piękniejsze, ponieważ dobrze się prowadziły. Swoją atrakcyjność eksponowały poprzez odpowiednie zachowanie się, elegancję, klasę, a także szacunek dla drugiego człowieka oraz siebie samej. Obecnie mam wrażenie, że co raz więcej kobiet wykorzystuje swoją urodę do zapewnienia sobie „godnego” życia, które właściwie pozbawione jest godności i szacunku. Nie chcę tego generalizować, ponieważ spotykam kobiety, które mają swoje zasady oraz są piękne duchem i ciałem. Chciałabym jednak, aby w dzisiejszych czasach było więcej tak pięknych kobiet jak dawniej. Pomimo tego, że obecnie dysponujemy szeroką gamą kosmetyków i innych produktów kreujących nasz wygląd to nasze mamy, babcie, prababcie bardzo dobrze dbały o swój wizerunek w naturalny sposób. Czasami więcej nie oznacza lepiej.

  18. Kiedyś kobiety były zdecydowanie inne niż teraz. Były piękne naturalnie, bez „wspomagaczy”, w postaci pudru czy podkładu. Nie bez znaczenia jest tutaj ogromna różnica w trybie życia dzisiaj i wtedy. Dziś zamiast spędzać czas na powietrzu spędzamy go niestety w biurze przed komputerem. Żywność dziś jest coraz wygodniejsza, coraz bardziej przetworzona. Jemy coraz mniej wartościowo, zapominając o witaminach np. witaminie E nazywanej witaminą młodości. Nie bez znaczenia jest również to, że mało która z nas może sobie pozwolić na tyle snu ile faktycznie potrzebujemy. I oczywiście kawa, nie pomaga, to proste. Szczególnie w dużych ilościach.
    Nie ma co się oszukiwać, bez konserwantów dzisiaj nie da rady.
    Nie raz i nie dwa, oglądając zdjęcia z młodości mojej babci nie mogę się nadziwić jak piękna była. Cera bez skazy, ułożone włosy, promienny uśmiech, radość w oczach. Piękno aż promieniało z jej twarzy. Kiedy pytałam jak to robiła, że wyglądała tak wspaniale słyszałam zawsze: byłam młoda i szczęśliwa. Myślę że mimo wszystkich różnic, to uczucie szczęścia pozwala nam poczuć się pięknymi. A wyglądamy pięknie wtedy, kiedy czujemy się piękne.

  19. Kiedyś kobiety były zdecydowanie zdrowsze! W powietrzu, jedzeniu itd. było mniej chemicznych składników. Piękno to pojęcie względne, dla każdego oznacza co innego. Dawniej panowały inne kanony piękna, z czasem uległy one zmianie. Na to pytanie niestety nie ma jednoznacznej odpowiedzi.

  20. Według mnie owszem, dawniej kobiety były piękniejsze. I nie chcę tu ujmować urody dzisiejszym kobietom, wszak wiele pięknych dziewczyn widuję na ulicach. Jednakże kiedy patrzę na zdjęcia z dawnych czasów, na te kobiety, ich fryzury, stroje, klasę, skromność, jest w nich coś co mnie urzeka, co sprawia, że mimo, że nie widziałam tego wszystkiego na żywo, nie żyłam tym, to odczuwam jakąś dziwną tęsknotę.
    Myślę, że dziś pogoń za pięknem zaczyna być coraz bardziej szkodliwa. Na każdym kroku jesteśmy poddawane presji, aby wyglądać pięknie. Salony kosmetyczne jeden obok drugiego, środki odchudzające krzyczące do nas z każdej reklamy telewizyjnej, radiowej czy internetowej, nowe maszyny które odmładzają czy odchudzają ultradźwiękami, półki sklepowe uginające się od kolorowych malowideł, balsamów nawilżających, maseczek ujędrniających… Ale czy to wszystko jest dla naszego piękna? Czy dla zarobku koncernów kosmetycznych?
    Większość kosmetyków których używamy na co dzień jest pełna szkodliwej chemii, ba, nawet jedzenie jest nią zatrute. W dzisiejszych czasach konsumpcjonizmu jesteśmy zasypywane różnorodnymi produktami, pachnącymi, kolorowymi, obiecującymi niesamowite efekty. Jedyny efekt jest taki, że nasze łazienki są wypełnione niczym sklep kosmetyczny, a my dalej poszukujemy kremu, który poradzi sobie z naszą wrażliwą cerą, czy odżywki która ujarzmi przesuszone włosy, albo w gorszych przypadkach biegniemy do lekarza, bo odżywka która miała wzmocnić paznokcie, doszczętnie nam je zniszczyła, bo zawiera szkodliwy formaldehyd.
    Gazety i reklamy ciągle prezentują nam nie kobiety, a twory poddane pełnemu photoshopowi. Szczupłe, bez jednej fałdki, jednolita karnacja, zero zmarszczek, hollywoodzki uśmiech, prosty nos, idealny biust. Patrząc na to ciężko nie wpaść w kompleksy. Kult piękna i wiecznej młodości. Nie dziwi więc, że coraz więcej młodych dziewczyn poddaje się operacjom plastycznym.
    Jaki jest tego wszystkiego efekt? Przeglądając popularny serwis plotkarski, gdzie gwiazdy to kobiety, które są znane z w sumie nie wiadomo czego, natykam się na komentarze „one wszystkie wyglądają jak z jednej taśmy”, „ona już nie przypomina siebie”, czy „była piękna, a zrobiła z siebie straszydło”.
    Może dziś jest dużo pięknych kobiet, ale ile z nich, gdy zostaną zapytane czy czują się piękne odpowiedzą ‚tak’? Sama jestem pełna kompleksów i znam wiele takich osób, które nie są zadowolone z tego jak wyglądają. Wciąż szukamy sposobów, aby poczuć się piękniejsze, ale dostajemy tylko iluzję piękna.
    Nie chcę potępiać dzisiejszych metod, które pomagają nam poczuć się piękne, ale sądzę, że ze wszystkiego trzeba korzystać z głową. Jak widać, nadmiar wcale nie służy.
    I tu mają przewagę dawniejsze kobiety, bo chociaż nie miały nawet połowy tego co my mamy dzisiaj, potrafiły wyglądać pięknie i z klasą. Bez powiększonych ust, sztucznych paznokci, w prostej sukience, nawet dziś przyciągają wzrok na zdjęciach i zachwycają.

  21. Czy dawniej kobiety były bardziej piękniejsze ? Kanony piękna na przestrzeni wieków ewoluowały i nadal ulegają ciągłym zmianom. Trudno powiedzieć, czy kiedyś kobiety były piękniejsze. Z pewnością były bardziej kobiece, naturalne a to wszystko szło w parze z pewną etykietą postępowania, zachowania. Przyrównałbym wiele ówczesnych kobiet do japońskich gejsz. Kobieta musiała elegancko wyglądać a przy tym być również swego rodzaju kokietką, salonową lwicą, duszą towarzystwa biegłą w tańcu, śpiewie, grze na pianinie etc. Wiele ówczesnych kobiet oprócz nadzwyczajnej urody musiało legitymować się starannym wychowaniem i wykształceniem, znajomością kilku obcych języków, zwłaszcza języków ówczesnych europejskich salonów tj. francuskiego i angielskiego. Kanony piękna wyznaczała zatem epoka w której przyszło im żyć. Z pewnością ówczesne zasady piękna były dużo bardziej sztywniejsze aniżeli współcześnie. Nie wolno było kobietom pewnych barier przekraczać np. odnoszących się do strojów kąpielowych, sportowych. Dzisiaj wiele kobiet wygląda nienaturalnie pięknie, w wielu przypadkach dostrzegam w tym pięknie nawiązania do antyku, starożytnego Egiptu, Grecji, Rzymu – mianowicie zamiast kobiecych twarzy widzę kolorowe maski, z tym kojarzy mi się u współczesnych celebrytek zwłaszcza krzykliwy makijaż i styl ubierania się. Oczywiście są to tylko i wyłącznie moje subiektywne odczucia. Jeżeli, któraś z Pań czuje się pokrzywdzona moją opinią to z góry ją przepraszam.

  22. Po pierwsze, co to jest „piękno”? Słysząc „piękno” mamy przed oczyma Helenę Trojańską, z której powodu rozpętało się piekło, zwane wojną, czy sienkiewiczowską kniaziównę, która podbiła serce dzielnego rycerza. Piękno pięknem, czy to wewnętrzne, czy zewnętrzne zawsze budziło kontrowersje. Pytanie, czy współczesne kobiety dorównują naszym babkom, czy ciotkom z XVI wieku? Trudne, ale całkiem intrygujące. Myślę, że należy wyjść od faktu, że o brzydocie Anny Jagiellonki pisały kroniki, a o cudzie urody Marylin Monroe informowały nas autentyczne zdjęcia. O cechach zarówno charakteru jak i wyglądu naszych przodków wiemy z opisów, których autorzy, choćby nie wiadomo jak bardzo chcieli być obiektywni, zawsze urozmaicali ich postacie nutką własnej wyobraźni. Czy pokrywała się ona z rzeczywistością? Tego nie dowiemy się nigdy. Kobiety z jeszcze nie tak odległych czasów nie mogły się pokusić o staranny makijaż, czy wielce gustowną fryzurę. Tutaj możemy stwierdzić ich ogromną broń w stosunku do współczesnych przedstawicielek płci pięknej, mianowicie – naturalność. Nie potrafię, ale i nie chcę rozstrzygać kto był, czy jest piękniejszy, tym bardziej że jako osiemnastoletnia dziewczyna, sama nie chcę wpędzać siebie i innych współczesnych kobiet w kompleksy. Jednak pewne przekonanie będzie towarzyszyć to końca życia. Naturalność, jaka by nie była jest pięknem samym w sobie, a idąc tym tropem nie mogę się równać urodą z moją własną praprababcią :)

  23. Moim zdaniem kiedys kobiety byly piekniejsze, poniewaz byly bardziej prawdziwe i nie musialy chodzic polnago zeby przyciagnac uwage delikwenta. Mysle tak rowniez dlatego, ze kiedys kobiety byly piekne w srodku, delikatne. W naszej erze niestety pycha i zazdrosc sa na porzadku dziennym, w dodatku nie dosc ze nie jest to zachowane dla ich samych, okazuja to w sposob kiedys niewypadajacy.

  24. Kobiety dawniej były na prawdę piękniejsze. I nie chodzi tu o urodę, zwiewne sukienki czy nienagannie ułożoną fryzurę. Kobiety były piękne pięknem wewnętrznym. Nie miały tylu kosmetyków, stylistów dbających o ich wizerunek, ale miały duszę, bo wiedziały, że piękno zaczyna się w duszy. I one dbały o duszę, której zwierciadłem są oczy. Żyły w zgodzie i w harmonii z naturą. Dużo czytały poezji, słuchały muzyki, chodziły do opery, na balet, przebywały w pięknych i estetycznych miejscach, nosiły w sercu miłość, szacunek i pokorę. Żyły w poczuciu piękna, poszanowaniu praw boskich. I to się opłaciło, bo uzewnętrzniało się na twarzy.

  25. Czy kobiety dawniej były piękniejsze? Trudno orzec, tak jednoznacznie i bez wątpliwości. Być może był to po prostu inni rodzaj piękna, ani lepszy, ani gorszy od dzisiejszego. Być może patrząc oczami zakochanego młodzieńca wpatrzonego w nieśmiałą damę z długim warkoczem, kobiety były wtedy w ogóle najpiękniejsze, skromne, proste, uprzejme i naturalne. Ale z drugiej strony, czy kiedy jest się zakochanym młodzieńcem, to dostrzega się niedoskonałości cery, osłabione od pracy w polu paznokcie, trochę połamane przy czesaniu przez niedelikatną babcię włosy? Tego nie wiem. Wiem natomiast jedno – kobiety potrafią być równie piękne w każdym czasie, i to nie kwestia tego wyświechtanego „kobiety kiedyś były bardziej prawdziwe i naturalne” -w końcu szminka nie jest nowym wynalazkiem, podobnie jak gorsety ściskające talię do granic rozsądku czy buty na wysokim obcasie. To kwestia tego, że każda młoda dziewczyna chce się podobać i zawsze, ale to zawsze znajdzie sposób, żeby zadbać o swoje ciało i poprawić te jego aspekty, które jej nie odpowiadają. Kiedyś to były jajka -jako szampon, maseczka na twarz, odżywka do włosów, napary ziołowe na rozmaite problemy skórne, przemywanie twarzy mlekiem prosto od krowy, tłustym, żółtawym i jeszcze ciepłym, nawilżanie ust miodem. Kiedyś być może dziewczyny po prostu nie dostałyby pozwolenia od mamy na użycie szminki, a już dorosłe nie czułyby takiej potrzeby. Kiedyś może trądzik przechodził szybciej, a skóra była bardziej miękka, bo i jedzenie mniej przetworzone, i powietrze zdrowsze. Chętnie wróciłabym do tych czasów, ale nie wiem, czy kobiety były realnie piękniejsze. Dzisiejsze panie są pewne siebie, dumnie kroczą przez świat, okupują każdy zawód, wiedzą, ile są warte i nikt im nie wmówi, że nie mają prawa pomalować paznokci na żółto-zielono, jeśli mają taką ochotę. Dlatego uważam, że zamiast rozsądzać, w którym wieku kobiety były piękniejsze, lepiej zwyczajnie czerpać z doświadczenia naszych babek i prababek – a w zamian może im kupić dobrej jakości krem z filtrem? ;)

  26. Współczesne kobiety są:
    Piękne – dawne kobiety wyglądały, jak porcelanowe lalki;
    Wyzwolone – współczesne kobiety są świadome swojej wartości, są ambitne, doskonale radzą sobie bez męskiego ramienia – dawne kobiety, musiały umieć szykownie się ukłonić, dygnąć i bardzo intratnie wyjść za mąż;
    Eksponują swoje naturalne piękno – dawne kobiety miały maski, upudrowane jakby „mąką” z domalowanymi polikami, no i te koszmarne fryzury metry nad głową, aż strach pomyśleć od czego one tak się trzymały i co w tych włosach siedziało :)
    Z gustem i elegancko się ubierają – dawne kobiety ściśnięte gorsetami, tysiącami halek, haleczek i sukniami, z obecnych ekskluzywnych materiałów zasłonowych, nigdy nie dorównają szpileczkom, mini, sukieneczce przed kolanka – o małej czarnej nie wspominając.
    Dawne kobiety, były karykaturami samych siebie i zewnętrznie i wewnętrznie zapewne również.

  27. Cóż jest miarą piękna kobiety? Spojrzenie przez pryzmat wyglądu jest tylko jedną z wielu cech, które się na nie składają. Należy zadać sobie pytanie- co jest w nas pięknego i co jest pięknego w drugim człowieku? Moim zdaniem piękna nie mierzy się miarą wyglądu a czynów. Według antycznych Greków wszystko co dobre było piękne i osobiście się z tym zgadzam. Czy więc dawniej kobiety były piękniejsze? Tego nie wiemy, człowiek zawsze jest tylko człowiekiem. Chyba, że pytanie miało brzmieć czy dawniej kobiety były bardziej urodziweka? :)

  28. Jak mawiała niezapomniana Maria Czubaszek”Wszystkie kobiety są piękne ,tylko o tym nie wiedzą”.Kobiety są piękne teraz i były piękne dawniej.Teraz mają więcej świadomości,środków do zachowania urody na dłużej,dawniej miały więcej zapału.Teraz stosują więcej chemii,dawniej w naturalny sposób zachowywały młodość i urodę.Tu chyba nie ma co porównywać.Moja babcia mając grubo ponad osiemdziesiąt lat nie miała zmarszczek i miała włosy piękne ,lśniące jak młoda dziewczyna.Była piękną kobietą do końca.Ja po pięćdziesiątce mam siwiznę,zmarszczki i dużo optymizmu w sobie by się nie przejmować następną „zakładką” na twarzy.I ona i ja na swój sposób jesteśmy chyba piękne!

  29. Według mnie kobiety dawniej były piękniejsze z kilku powodów. Po pierwsze na ich urodę wpływał zdrowy tryb życia, przez co rozumiem czyskasz powietrze i dużo ruchu, czy to na rowerze, czy też pieszo. Dużo czasu spędzały na dworze oraz jadły żywność, która nie zawierała w sobie chemii oraz ulepszaczy smaku. Drugim powodem był brak chemii w kosmetykach oraz produktach do pielęgnacji. Po trzecie, nie było dawniej narzucania ideału kobiety, to znaczy obecnie media oraz marki modowe kreują wizerunek kobiety idealnej, która ma wyglądać jak wychudzona modelka wprost z wybiegu. Dawniej kobietom nie narzucano form ideałów. Były piękne bez względu na to czy były chude, czy przy kości. Dzisiaj kobieta, gdy nie jest zadowolona ze swojego wyglądu daje się pokroić przez chirurga plastycznego i czuje się wspaniale. Kobiety kiedyś nie potrzebowały korekty ciała by czuć się pięknie.

  30. A czymże jest piękno? Co sprawia, że kogoś oceniamy jako pięknego, a innego jako brzydkiego? Nasz gust, obecna moda, trendy?
    Kobiety były, są i będą pięknym zjawiskiem. Ich wygląd, a raczej sposób jego pielęgnacji ulega zmianom, tak jak i cały świat. Różne kultury inaczej postrzegają piękno.
    Kobiety są zawsze najpiękniejsze w stosunku do czasu i miejsca, w którym żyją. Kiedyś gorsety, dziś jeansy, ale w końcu to nie szata zdobi kobietę.

  31. Czy dawniej kobiety były piękniejsze?
    Kobiety i teraz i kiedyś były równie piękne, każda z kobiet ma w sobie coś wyjątkowego. Różnica pomiędzy tymi czasami a tym co było kiedyś są możliwości oraz podejście.
    Kiedyś kobiety nie miały takich możliwości kosmetycznych jak współczesne Panie dlaczego też starały się eksponować zalety, nakreślać, pokazywać. Współczesne Panie w wielu przypadkach skupiają się nie na eksponowaniu tego co najpiękniejsze ale na zakryciu wad, schowaniu ich tak by nikt o nich nie wiedział gdyż boją się krytyki, zawiści, po prostu się wstydzą.
    Moja Narzeczona osobiście dzięki mnie wyzbyła się kompleksów i skupia się na zaletach jak Panie kiedyś.

  32. Ciężko jest powiedzieć czy kobiety kiedyś były piękniejsze… Kanony piękna się zmieniają wraz z upływem czasu. Jedno jest pewne, że kiedyś kobiety były NATURALNIE piękne. Teraz pomagamy sobie wieloma rzeczami- od makijażu zaczynając, a na zabiegach u chirurga plastycznego czy kosmetyczki kończąc. Gdy patrzę na zdjęcia mojej babci nie mogę uwierzyć, że tak wyglądała. Była po prostu przepiękna i ciężko oderwać wzrok od fotografii, na której ją widzę. Pomimo baardzo skromnego ubioru, krótkich włosów i braku makijażu – babcia wyglądała lepiej niż nie jedna top modelka w dzisiejszych czasach. Czy potrzebowała do tego sukienki z najnowszej kolekcji pana X? Czy potrzebowała do tego super-hiper nowoczesnego kremu, który odejmie Ci 10 lat? Czy potrzebowała najlepszego podkładu matującego i pudru żeby pięknie wyjść na zdjęciu? Otóż nie. Nie mogę więc powiedzieć, że kiedyś kobiety były piękniejsze od tych teraźniejszych. Na pewno wyglądały inaczej, miały inne (naturalne!) metody na upiększanie się i nie faszerowały siebie oraz swojego ciała chemią, z którą my mamy do czynienia na co dzień. A więc jeśli chodzi o naturalne piękno, bez żadnych ulepszeń czy makijaży ani super diet – to tak. Pod tym względem kobiety były na pewno piękniejsze. :)

  33. Podobno nie ma brzydkich kobiet, są tylko zaniedbane. Z drugiej strony, każdy czas ma swój kanon piękna. A i różni ludzie- mają różne gusta… Dlatego na pytanie o wyższość piękna kobiet dawniej, aniżeli dziś- nie ma odpowiedzi! I bardzo dobrze! :) Możemy uznać też, że wynikiem starcia jest remis :) I nie licytujmy się, tylko czerpmy od siebie to, co najlepsze! Korzystajmy z wiedzy i tajników piękna kobiet kiedyś- w ten sposób oddamy im honor, docenimy je i w najpiękniejszy sposób pokażemy, że cenimy je i ich piękno! I pamiętamy… Według mnie, to najlepsze wyjście- dla kobiecego piękna- także tego wewnętrznego- wczoraj, dziś i jutro! :)

  34. Myślę, że kobiety zawsze były piękne. Bez względu na czas w którym przyszło im żyć. Piękno kobiety nie zależy bowiem od czynników zewnętrznych, ale od jej wewnętrznego bogactwa. Jedyne z czym mogłabym sie zgodzić to to, że współczesne kobiety mimo swego piękna są mniej kobiece niż dawniej. Moim zdaniem wynika to ze zmieniającej się roli kobiet jaką odgrywają obecnie w życiu- prawie wszystkie noszą spodnie, zachowują się bardziej ekspansywnie itp.

  35. Podobno nie ma brzydkich kobiet, są tylko zaniedbane. Z drugiej strony każdy czas ma swój kanon piekna. A i różni ludzie mają różne gusta. Dlatego też na pytania o wyższość piekna kobiet dawniej, aniżeli dziś- nie ma odpowiedzi! I bardzo dobrze! :) Możemy uznać też, że wynikiem starcia jest remis :) I zamiast licytować się, czerpać od siebie to, co najlepsze. Najpiękniej piękno kobiet kiedyś- piękne kobiety dziś i jutro docenią i uhonorują, gdy będą czerpać z ich wiedzy i tajników piękna… I o nich pamiętać… Z korzyścią dla wszystkich i każdego rodzaju piękna- także tego wewnętrznego;) Oczywiście z rozwagą, ze zdrowym rozsądkiem i odpowiednio do swego typu urody, bo tylko wtedy efekty będą spektakularne:)

  36. Myślę , że kobiety były , są i będą piękne! Jedyny problem to ” brak wyobraźni u mężczyzn”. A tak poważnie, to tak jak zmieniają się czasy, jak zmienia się moda, tak i zmieniają się kobiety. Zresztą nie tylko my kobiety zmieniłyśmy się. Zmienili się też mężczyźni. Czy dawniej mężczyźni byli przystojniejsi?!

  37. Nie, nie były. Odpowiedź na pytanie konkursowe podsunęły mi rozmyślania nad istotą piękna. Czym ono właściwie jest? Szlachetnymi rysami twarzy czy uroczymi niedoskonałościami? Alabastrową cerą czy słodkimi piegami? Szczupłą, wysportowaną sylwetką czy może kobiecymi krągłościami? A może piękno zawiera się w sposobie poruszania, nieśmiałym uśmiechu czy niesfornych lokach? Może to sposób mówienia lub pełne wdzięku gesty? Prawda jest prosta – kobiece piękno zawiera się we wszystkich tych elementach. Dlatego wszystkie kobiety są piękne – i te żyjące przed nami, i te, które znamy obecnie, i te, których już nie dane nam będzie poznać.

  38. Były naturalniejsze, czy piękniejsze – tego nie wiem, albowiem nie to ładne, co ładne, tylko to, co się komu podoba. Mnie na przykład uroda Wenus w Willendorfu nie rusza, Kleopatry – powiem szczerze – też nie. A już Nefretete – i owszem, uważam, że była prześliczna, a w Berlinie mogę się w nią wpatrywać godzinami. Ale to też nic nie znaczy, bo w Londynie w kardynała Richelieu również (podobnie, jak w Koronację Napoleona w Luwrze, gdzie Mona Lisa nijak mnie nie kręci).

    Natomiast nawet jeśli uznamy, że barokowe krągłości, bujna pupa Marylin Monroe, czy chude dekolty naszych praprababek, z pupą podniesioną tiurniurą – były ładnejsze, ich cera delikatniejsza, a włosy bujniejsze…

    Z czym się zgodzę (te włosy zwłaszcza), to przypominam, że trwało to zdecydowanie, to piękno, którcej. Wypadające zęby. Ciało zniszczone ciążami – bez względu na to, czy mówimy o chłopkach, czy szlachciankach. Cera – gdy któraś miała tendencje do trądziku – pobliźniona, albo – nie daj Boże – po czarnej ospie…
    Oczwiście inaczej wygląda dobrze odżywiona magnatka, z mamkami dla dzieci i służbą folwarczną, inaczej chłopka pańszczyźniana (my z chłopów, w dużej mierze, że przypomnę), inaczej Siłaczka z klimatów pozytywistycznych… Ale z reguły nie wygląda to dobrze.

    Znacie pojęciecie „wiek balzakowski”?
    Wiecie, że bycie stateczną matroną zaczynało się od trzydziestki? TRZYDZIESTKI. Tak. Trzydziestki.
    Przypadek w kontekście piękna bez konserwantów? Nie sądzę.

    Co nie zmienia faktu, że (owszem, asekuruję się) książki jestem ciekawa. I to bardzo. Może dlatego, że co prawda – jak chciał Tadeusz Borowski – wierzę w chemię, ale jakoś coraz mniej w tą kosmetyczną. Tu – zdecydowanie i historycznie – zaczynam skłaniać się ku naturze!

  39. Każdy tu dawną urodę zachwala twierdząc, że dzisiejszego sposobu dbania o siebie nie pochwala.. Jednak czy podobałaby się komuś kobieta w dawny sposób wystylizowana? Przecież w dzisiejszym świecie wyglądałaby jak zacofana! Jedno jest pewne dawniej samymi naturalnymi kosmetykami kobiety się wspomagały i dzięki temu zdrowsze skóry miały. Jednak i teraz naturalnych kosmetyków używamy i w trendzie „eco” nadzieje pokładamy. Różnią nas fryzury, makijaż i sposób ubierania ale naprawdę jesteśmy równie piękne i zadbane. Odpowiadając więc na pytanie kobiety zawsze są piękne i wtedy i dzisiaj. Bo my kobiety zawsze dbamy o siebie maksymalnie i wyglądamy maksymalnie pięknie na miarę czasów w których żyjemy. A ile osób tyle gustów jednym bardziej będą podobały się kobiety dawne innym obecne ale nikt nie powie że zadbana kobieta jest brzydka. Bo piękno kobiety nie zależy od czasów w których żyje tylko od tego czy o siebie dba.

  40. Każda kobieta ma w sobie coś pięknego :)
    Według mnie jest remis:)

    Od zawsze na świecie były i są kobiety piękne .

    W teraźniejszym czasie mamy dostęp do wielu kosmetyków i zabiegów ,które czasami szpecą bardziej niż pomagają niszcząc naturalne piękno.

    Ale piękno to nie tylko wygląd zewnętrzny ale przede wszystkim charakter,którego nie widać na pierwszy rzut oka.I to on decyduje o prawdziwym pięknie i wartości kobiety !!!

  41. Cały spór rozgrywający się pomiędzy dawnym a współczesnym pięknem kobiet opiera się moim zdaniem o siłę Wizerunków, utrwalonych przez sztukę i media. Nie ujmując urody żadnej z pań, a szukając argumentów w historii, byłabym skłonna piękniejszymi nazwać współczesne kobiety. Jako ich przedstawicielka od razu wyjaśniam: dawne kobiety przekazały nam swoje „dziedzictwo”, swoje triki, receptury, które testowały na sobie z konsekwencjami. To taka „wędrująca” wiedza. My dziś czerpiemy z tego dobrodziejstwa, unowocześniamy je ze świadomością co przynosi wymierne efekty. Dostęp do zabiegów kosmetycznych to krok ku idealnej cerze, ale i pozbyciu się blizn i niedoskonałości, coraz szersze grono kobiet dziś na to stać. Wspominając Aleksandrę Zajączkową, XVIII wieczną mistrzynię zatrzymywania młodości, która mając 90 lat wyglądała o 40 lat mniej, doceniamy ile dziś zawdzięczamy jej praktykom z niskimi temperaturami i diecie opartej na surowych warzywach. Wracając do Wizerunków, każda epoka miała swoje własne „upiększacze”. Dawniej artyści nadawali rysy portretowanej, później nastała era monidła – tu także rumiane policzki były wyczarowane przez sprawnego fotografa. Przekleństwem naszych czasów są programy graficzne, które w niewłaściwych rękach utrwalają nieudolną obróbką zdjęć plastikowe maski zamiast ukazywać realne piękno twarzy. Sposoby na dbanie o naturalny urok to jedno, ale piękne rysy to już prawdziwy dar od losu, znacznie dalej sięgający niż kurs „przedtem – teraz”.

  42. Trudno określić co tak naprawdę możemy nazwać pięknem. Dla niektórych to spełnienie określonych standardów, dążenie do wyznaczonego sztucznie wzorca – tak jak dzieje się to współcześnie. I to jak najbardziej może się podobać. Jednak dla mnie pewna doza autentyzmu jest niezbędna do tego by kobiecy wygląd był miły dla oka i dlatego nie umiem oprzeć się wrażeniu, że kobiety kiedyś były piękniejsze. Przez skromność oblicza, przez spokojne spojrzenie, przez delikatność obejścia, przez naturalne piękno. Choć może mimowolnie przemawia przeze mnie tylko melancholia…

Dodaj swój komentarz:

Dodaj komentarz


Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu e-mail, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.
Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.

Nasze wydawnictwo

W mrokach średniowiecza Polską rządziły kobiety. I były piekielnie skuteczne

rycheza

Ich ambicja pozwoliła zbudować imperium. Ich duma unicestwiła królestwo. Bezkompromisowa opowieść przywracająca godność najważniejszym kobietom w dziejach polskiego średniowiecza. Już dzisiaj kup „Damy ze skazą” z autografem autora!

2 listopada 2016 | Czytaj dalej...

Damy ze skazą. Bez nich nie byłoby Polski

zapowiedz2-miniatura

Silne, bezwzględne i żądne władzy. Oto historia kobiet, które nie czekały bezczynnie, co przyniesie los. To właśnie one sprawiły, że początki państwa polskiego wyglądały tak, a nie inaczej. Poznaj „Damy ze skazą”, bohaterki naszej najnowszej książki, którą wydajemy wspólnie ze Znakiem Horyzont.

30 października 2016 | Czytaj dalej...

Epoki

Kategorie

Facebook


Polecamy

Imperium

Czy wiesz że...

miniaturka-4
najważniejszą rolę we Francuskim Ruchu Oporu odegrali komuniści? Szczególnie w początkowych okresie, kiedy zwykli Francuzi chowali głowę w piasek.

visit
…polski ambasador w Londynie na przełomie lat 50. i 60. miał manię dotykania ubrań rozmówców? Przed wyjazdem do Wielkiej Brytanii usłyszał radę: „Towarzyszu ambasadorze, królowej nie macajcie”.

miniaturka2

…w 1944 powstanie planowano nie tylko w Warszawie? W lipcu krakowskich AK-owców postawiono w stan alarmowy, a potem w „stan czujności do powstania”. Dlaczego Kraków pozostał bierny?