Damy - empik

Obalamy wszystkie mity dotyczące asasynów

Autor: | 19 września 2016 | 27,280 odsłon

Assasin's Creed ukształtował nasze spojrzenie na Asasynów... A jak było naprawdę? (fot. Danytoff, lic. CC BY-SA 4.0).

Assasin’s Creed ukształtował nasze spojrzenie na asasynów… A jak było naprawdę? (fot. Danytoff, lic. CC BY-SA 4.0).

Odurzeni haszyszem, pozbawieni wszelkich hamulców moralnych, bezwzględni zabójcy.  Taką legendę zapewnili asasynom wyznawcy islamu, a przejęli i spopularyzowali krzyżowcy. Niewiele w tym wszystkim prawdy… Poza faktem, że asasyni, od czasu do czasu, rzeczywiście kogoś zabijali.

Kto z nas nie słyszał o asasynach? Przeniknęli do kultury popularnej głównie za sprawą gier komputerowych i filmów. Mamy pewne wyobrażenie o tych bezkonkurencyjnych, odurzonych narkotykami zabójcach. W większości na to wyobrażenie składają się mity i półprawdy. Najwyższy czas poznać prawdę!

1. Nazywali się asasynami

Żaden asasyn nigdy oczywiście nie nazwałby się Asasynem – określenie to wywodzi się z perskiego hasziszija i oznacza zażywającego haszysz, czyli według kryteriów XXI wieku, narkomana.

Haszysz był znaczącym elementem czarnej legendy, jaka otaczała asasynów niemal od początku ich istnienia, to znaczy od końca XI wieku. Wówczas powstał odłam szyizmu, którego wyznawcy zwali się nizarytami. Nieprzychylne języki głosiły, że przywódcy sekty dokonywali na jej członkach swoistego prania mózgu – podając im narkotyk i wizualizując raj – by tym sposobem zmusić ich do dokonywania zabójstw.

Większość wiedzy popularnej o Asasynach pochodzi od Marco Polo, który spisywał post factum... głównie plotki i pogłoski. Ilustracja przedstawia karawanę słynnego podróżnika w drodze przez Azję (autor: Abraham Cresques, "Atlas catalan", źródło: domena publiczna).

Większość wiedzy popularnej o asasynach pochodzi od Marco Polo, który spisywał post factum… głównie plotki i pogłoski. Ilustracja przedstawia karawanę słynnego podróżnika w drodze przez Azję (autor: Abraham Cresques, „Atlas catalan”, źródło: domena publiczna).

2. Kusili rajem na ziemi

Barwna wizja poczynań asasynów zachowała się w „Opisaniu świata” Marco Polo. Podróżnik zanotował:

Kazał on założyć w dolinie między dwiema górami największy i najpiękniejszych ogród, jaki kiedykolwiek oglądano. Było tam wszelakie dobro, roślin i kwiatów obfitość tam była rozkoszna. Były tam wszelkie owoce świata i drzewa wszelakie, jakie znaleźć zdołał. Tam kazał wybudować najpiękniejsze domostwa, najpiękniejsze pałace, jakie widzieć było można (…).

Inspirację do napisania artykułu stanowiła seria programów "W mroku tajnych stowarzyszeń". Emisja w każdy poniedziałek o godzinie 21.00 na kanale Polsat Viasat History

Inspirację do napisania artykułu stanowiła seria programów „W mroku tajnych stowarzyszeń”. Emisja od 12 września w każdy poniedziałek o godzinie 21.00 na kanale Polsat Viasat History.

I przebywały tam najurodziwsze damy i dziewice świata, umiejące grać na wszystkich instrumentach i śpiewać dźwięcznie i słodko i tańczyć dookoła zdrojów, piękniej niż inne kobiety. Rozkosz to była prawdziwa, a zwłaszcza biegłe były w wabieniu i pieszczotach, ponad wszelkie wyobrażenia. I Starzec z Gór wmawiał w swych ludzi, że ogród ten jest rajem.

Starzec, o którym pisze Marco, to Hasan Ibn as-Sabbah – pierwszy przywódca nizarytów, twórca ich strategii i autor pierwszych sukcesów. Marco tłumaczy dalej:

Czasem kiedy Starzec chciał zabić jakiegoś władcę, który z nim wojował lub był jego wrogiem, sprawiał, że niektórzy z tych młodzieńców trafiali do raju po czterech, dziesięciu lub dwudziestu, ilu sobie życzył, w taki oto sposób. Kazał podać im opium, po którym natychmiast zasypiali i spali trzy dni i trzy noce. Potem kazał zanieść ich do tego ogrodu i sprawiał, że się budzili.

Starzec z Gór, czyli Hasan Ibn as-Sabbah (po lewej) i twierdza Alamut (po prawej), czyli dwa filary sugestywnego przekazu Marco Polo (źródło: domena publiczna).

Starzec z Gór, czyli Hasan Ibn as-Sabbah (po lewej) i twierdza Alamut (po prawej), czyli dwa filary sugestywnego przekazu Marco Polo (źródło: domena publiczna).

Wtedy widzieli piękne kobiety, które śpiewają, grają, pieszczą ich i zabawiają się z nimi na sposoby przechodzące wszelkie wyobrażenia, podając im strawę i najdelikatniejsze wina, więc upojeni tyloma przyjemnościami i strumieniami wina i mleka zaczynali wierzyć, że są naprawdę w raju.

I rzecz jasna nie marzyli o niczym innym, niż tylko znaleźć się w nim z powrotem, co najłatwiej było osiągnąć, dając się posiekać, wcześniej zaś zabijając wskazanego wroga.

Kłopot w tym, że Marco pisze tu o sytuacji, która miała rozgrywać się w nizaryckiej stolicy, którą była niedostępna górska twierdza Alamut. A ta – choć jak na fortecę była potężna – pomieściłaby być może niewielki warzywnik, ale w żaden sposób nie rajski ogród. Pomijając fakt, że wenecki podróżnik nigdy w Alamucie nie był i opierał się jedynie na relacji towarzyszy swojej wyprawy.

Pozostałości po fortyfikacjach w Alamucie. Miejscu, gdzie jakoby przywódcy Nizarytów mieli imitować raj, by skłonić szeregowych członków do mordów (fot. Payampak, lic. CC BY-SA 3.0).

Pozostałości po fortyfikacjach w Alamucie. Miejscu, gdzie jakoby przywódcy Nizarytów mieli imitować raj, by skłonić szeregowych członków do mordów (fot. Payampak, lic. CC BY-SA 3.0).

Kiedy zaś oni ją odwiedzali od blisko pół wieku była jedynie malowniczą ruiną, doszczętnie zniszczoną w 1256 roku podczas najazdu Mongołów. W rzeczywistości Marco Polo kompiluje tu po prostu liczne legendy produkowane hurtowo przez wrogich Nizarytom Turków Seldżuckich, a spisywane później w relacjach Krzyżowców.

3. Działali pod wpływem narkotyków

Sekta Nizarytów wymagała od swych członków dokonywania skomplikowanych rytuałów i wprowadzenia kolejnych pięter inicjacji, co z kolei ułatwiało Seldżukom generowanie oskarżeń o czary, odstępstwo od wiary, konszachty z diabłem, czy wręcz ateizm.

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Wybierz poniżej kolejną, by czytać dalej.

Strony: 1 2 3

Powiedz innym co myślisz:

Wojciech Lada - Dziennikarz. Zajmuje się historią, muzyką i literaturą. Najdłużej związany był z dziennikiem "Życie Warszawy", ale regularnie pisywał też do tygodników opinii, pism i portali muzycznych, a także miesięczników historycznych i do "Ciekawostek historycznych". W 2010 r. opublikował książkę "Wielkie ucieczki", opowiadającą o nielegalnym przekraczaniu granic PRL-u, a w 2014 „Polskich terrorystów” - poświęconych kontrowersyjnym epizodom z walk o polską niepodległość.

Okupacja

Dodaj swój komentarz:

Dodaj komentarz


Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu e-mail, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.
Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.

Nasze wydawnictwo

W mrokach średniowiecza Polską rządziły kobiety. I były piekielnie skuteczne

rycheza

Ich ambicja pozwoliła zbudować imperium. Ich duma unicestwiła królestwo. Bezkompromisowa opowieść przywracająca godność najważniejszym kobietom w dziejach polskiego średniowiecza. Już dzisiaj kup „Damy ze skazą” z autografem autora!

2 listopada 2016 | Czytaj dalej...

Damy ze skazą. Bez nich nie byłoby Polski

zapowiedz2-miniatura

Silne, bezwzględne i żądne władzy. Oto historia kobiet, które nie czekały bezczynnie, co przyniesie los. To właśnie one sprawiły, że początki państwa polskiego wyglądały tak, a nie inaczej. Poznaj „Damy ze skazą”, bohaterki naszej najnowszej książki, którą wydajemy wspólnie ze Znakiem Horyzont.

30 października 2016 | Czytaj dalej...

Epoki

Kategorie

Facebook


Polecamy

Imperium

Czy wiesz że...

Christian-Krohg-Struggle-for-Survival-1
…w Londynie pod koniec XIX wieku żyło ponad 4 mln biedaków? Dla porównania w 1900 roku Warszawa, Gdańsk, Kraków, Poznań, Łódź, Lwów i Wilno łącznie liczyły nieco ponad półtora miliona mieszkańców. W stolicy Imperium Brytyjskiego tylko nędzarzy było dwa i pół razy więcej!


…Kazimierz Moczarski, szef Biura Informacji i Propagandy Komendy Głównej AK, doświadczył w ubeckim więzieniu aż 49 rodzajów tortur? Umieszczenie w jednej celi z hitlerowskim zbrodniarzem Jürgenem Stroopem miało być 50. z nich.



mini2
…w komunistycznej Rumunii panował kult jednostki, a gdy Ceaușescu wyruszał na prowincję, spryskiwano drzewa zieloną farbą i wieszano na gałęziach dorodne jabłka?