Historia z mniej (choć nie zawsze) poważnej strony. Ciekawostki, odkrycia, kontrowersje, czyli „jak to naprawdę było” w formie przystępnej dla każdego.

Ślub to najgorsza decyzja w Twoim życiu! Przedstawiamy 10 historycznych dowodów

Łzy ze szczęścia na własnym ślubie? Nie tym razem... Najszczęśliwszy dzień w życiu? Nie dla każdego. Czasem ślub to koszmarny początek horroru, który przynosi jeszcze więcej cierpienia. Co zrobić, by uniknąć wstydu, bólu i problemów? Nic prostszego: wystarczy nie wstępować na ślubny kobierzec!

Wszystkie pozycje w zestawieniu TOP10 jak zawsze oparliśmy o nasze ciekawostkowe artykuły. Tym razem wybraliśmy dziesięć tekstów, w których idea ślubu, wesela i pożycia małżeńskiego przedstawia się, delikatnie mówiąc, mało zachęcająco. Jeśli chcesz przeczytać więcej tekstów dotyczących spraw sercowych, łóżkowych i skomplikowanych miłosnych konfiguracji, zapraszamy TUTAJ.

Zanim zdecydujesz się na ślub, pomyśl o tym, że…

10. Rodzina może mieć Ci za złe wybór partnera

Na początku lat 30. XX wieku książę Walii Edward zakochał się bez pamięci w niejakiej pani Simpson. Wszystko byłoby pięknie, gdyby nie fakt, że Wallis Simpson była rozwódką i mężatką. Dystyngowana i kierująca się sztywną etykietą rodzina królewska w żaden sposób nie mogła zaakceptować takiej kobiety.

Dla ukochanej kobiety Edward stawił czoła światu i rodzinie. Na zdjęciu Edward i Wallis w Kitzbühel, w Austrii, w lutym 1935 roku.

Dla ukochanej kobiety Edward stawił czoła światu i rodzinie. Na zdjęciu Edward i Wallis w Kitzbühel, w Austrii, w lutym 1935 roku.

Koniec końców Edward abdykował po niecałym roku panowania, aby tylko móc ożenić się z ukochaną, która w międzyczasie ponownie się rozwiodła.

Po abdykacji Edward i Wallis doświadczali samych przykrości i afrontów ze strony rodziny królewskiej, rządów Wielkiej Brytanii i jej dominiów oraz dawnych przyjaciół. Gdy para zdecydowała się w końcu wziąć ślub, prawie nikt się na nim nie pojawił!

9. O Twoim nieudanym małżeństwie będą plotkować przez wieki

Przeróżni historycy prześcigali się w opisywaniu tego, jak bardzo nieszczęśliwa była Jadwiga Andegaweńska w wymuszonym, politycznym związku z Jagiełłą. Małżonkowie mieli być kompletnie niedobrani, a różnica wieku i kultury miała wykluczać szczęśliwe pożycie.

Czy chrzest Litwy był wart nieudanego małżeństwa i złamanego serca? A może związek Jagiełły i Jadwigi wcale nie był tak nieszczęśliwy, jak wszystkim się wydaje?

Czy chrzest Litwy był wart nieudanego małżeństwa i złamanego serca? A może związek Jagiełły i Jadwigi wcale nie był tak nieszczęśliwy, jak wszystkim się wydaje?

Mówiło się również o wielkiej, niespełnionej miłości Jadwigi do Wilhelma Habsburga. Jedna z historii opowiada nawet o królowej, która z siekierą w ręce próbowała przebić się przez bramy zamku, by następnie uciec z „ukochanym” na Śląsk…

Jagiełło nie był ponoć w stanie dać Jadwidze tego, czego kobieta oczekuje w małżeństwie. Nie wszyscy podzielają ten pogląd. Profesor Jarosław Nikodem zasugerował, że Jadwigę i Jagiełłę mogło łączyć znacznie więcej, niż by się wydawało. Co z tego, skoro przez wieki uważano powszechnie, że małżeństwo pary królewskiej było całkowicie nieudane (przeczytaj więcej na ten temat).

8. Uroczystość ślubna może okazać się kompletną klapą

30 maja 1867 roku w Turynie świętowano niezwykłe zaślubiny. Amadeusz, młodszy syn Wiktora Emanuela II, władcy powstałego zaledwie sześć lat wcześniej Królestwa Włoch, poślubił Marię Wiktorię dal Pozzo della Cisterna, dziedziczkę olbrzymiej fortuny.

Wielka szczęśliwa rodzina króla Włoch... która udaje, że pod koniec maja 1867 roku nic takiego się nie wydarzyło. Na tym rysunku z 1870 roku Amadeusz (z brodą) stoi po lewicy ojca, obok niego na krześle siedzi Maria Wiktoria z ich pierworodnym synkiem przy sukni (źródło: domena publiczna).

Wielka szczęśliwa rodzina króla Włoch… która udaje, że pod koniec maja 1867 roku nic takiego się nie wydarzyło. Na tym rysunku z 1870 roku Amadeusz (z brodą) stoi po lewicy ojca, obok niego na krześle siedzi Maria Wiktoria z ich pierworodnym synkiem przy sukni (źródło: domena publiczna).

Wprawdzie król wolał dla syna rękę niemieckiej księżniczki, ale że pecunia non olet, zaakceptował wybór swojej latorośli. Wspaniała ceremonia, pieczętująca – dla wielu skandaliczny – sojusz korony z pieniądzem, przerodziła się w pasmo tragedii. Mówiąc krótko, trup ścielił się gęsto.

Najpierw powiesiła się druhna. Następnie oficer konny, który miał za zadanie konwojować wesoły pochód, dostał udaru słonecznego. Dozorcę, który przegapił moment przyjazdu orszaku, poczucie winy przywiodło do samobójstwa. A to był dopiero początek…

7. Wszyscy zaczną pytać: „Kiedy dziecko?”

Lepiej się pomodlić i zaaplikować sobie zioła, czy najeść się ziemniaków i natrzeć ciało tłuszczem kozy? A może warto sprawdzić, czy mąż nie ma francy? W epoce renesansu spragnieni dziecka małżonkowie musieli wziąć wiele rzeczy pod uwagę…

By zajść w ciążę, renesansowe damy były gotowe na wszystko...

By zajść w ciążę, renesansowe damy były gotowe na wszystko…

Tym bardziej, że posiadanie potomka w niektórych przypadkach było sprawą nie tylko pary młodej. Barbara Radziwiłłówna, starając się o dziecko z Zygmuntem Augustem, miała na podorędziu napary, maści i woreczki z ziołami do umieszczania w pochwie.

Sytuacji na pewno nie poprawiało oczekiwanie całego dworu na następcę tronu. Sakramentalne pytanie teściowej „Kiedy doczekam się wnuka?” musiało wywierać dodatkową presję… (przeczytaj więcej na ten temat).

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Wybierz poniżej kolejną, by czytać dalej.

Artykuł porusza następujące tematy:

    Czas akcji:

    Miejsce akcji:

    Komentarze

    1. fan historii Odpowiedz

      Nie wypada, żeby doktorantka tak pisała. „Najszczęśliwszy dzień w życiu? Nie dla każdego. Czasem ślub to koszmarny początek horroru, który przynosi jeszcze więcej cierpienia. Co zrobić, by uniknąć wstydu, bólu i problemów? Nic prostszego: wystarczy się nie wstępować na ślubny kobierzec!” – czegoś tu za dużo, nie sądzi Pani?

    2. Kez Odpowiedz

      „Winę prawie zawsze zwalano na kobietę.”. Zwalano? Naprawdę? Czasami przykro aż czytać teksty bez korekty, choć bardzo ‚ciekawostkihistoryczne’ lubię…

    Dodaj komentarz