Historia z mniej (choć nie zawsze) poważnej strony. Ciekawostki, odkrycia, kontrowersje, czyli „jak to naprawdę było” w formie przystępnej dla każdego.

Wiedźmini wcale nie są wytworem wyobraźni pewnego pisarza

Zdjęcie opublikowane na licencji CC-BY-SA 2.0, autor Sergey Galyonkin.Zabójca potworów Geralt z Rivii ma na całym świecie rzesze wiernych fanów, którzy marzą o tym, by przeżyć jego przygody. Jak się okazuje jeszcze nie tak dawno by polować na upiory wcale nie trzeba było przenosić się do fantastycznego świata.

W całkiem przyziemnych realiach działali najprawdziwsi wiedźmini, którzy wcale nie nosili dwóch mieczy. Na przykład pewien sprytny stróż z Białej, który wytropił upiora, jaki co noc łomotał w bramy cmentarza. Albo kościelny i ksiądz, którzy zadbali o to, by Jasiu nie wstawał z grobu nawiedzać ukochaną.

Wspólnie z serwisem Deser.pl zapraszamy na film oparty na artykule autorstwa Adama Węgłowskiego Wiedźmini istnieli naprawdę!”. Pełną, tekstową wersję materiału znajdziecie TUTAJ. Zapraszamy też do odwiedzenia strony Deseru.pl i zapoznania się z dyskusją pod filmem.