Polskie Imperium

Osiem najgłupszych śmierci w dziejach

Autor: | 14 sierpnia 2016 | 13,817 odsłon

Kobieta w krynolinie, która stanęła w ogniu. Nie ona jedyna. Litografia z ok. 1860 roku (Wellcome Images, lic. CC BY 4.0).

Kobieta w krynolinie, która stanęła w ogniu. Nie ona jedyna. Litografia z ok. 1860 roku (Wellcome Images, lic. CC BY 4.0).

Jak można było przypadkiem zastrzelić się z broni palnej lub łuku? Zginąć w płomieniach podsycanych papierowym ubraniem albo oparami alkoholu? Zejść z tego świata przez zasłony czy nieskazitelną fryzurę? Dla wielu sztuka przetrwania w sytuacjach dnia codziennego okazała się zbyt trudna.

Jak zawsze, wszystkie pozycje w zestawieniu TOP10 zostały oparte na publikowanych przez nas artykułach. Tym razem postanowiliśmy pokazać historie osób, które zginęły w niespotykany sposób przez własną głupotę, nieuwagę lub niewiedzę. Więcej tekstów poświęconych makabrycznej stronie dziejów znajdziecie TUTAJ.

Skąd im przyszło do głowy, by przed śmiercią…

8. Zademonstrować, jak można popełnić samobójstwo

W 1871 roku Clement Laird Vallandigham, amerykański adwokat, bronił oskarżonego o zabójstwo. Niejaki Thomas Myers zginął w strzelaninie w saloonie. Thomas McGehan, jeden z napastników, stanął w związku z tym przed sądem, a wyrok skazujący wydawał się pewny jak amen w pacierzu.

Clement Laird Vallandigham był skłonny zrobić wszystko, by wygrać sprawę. Nawet zza grobu... Portret z pierwszej połowy lat 60.

Clement Laird Vallandigham był skłonny zrobić wszystko, by wygrać sprawę. Nawet zza grobu… Portret z pierwszej połowy lat 60. (źródło: domena publiczna).

Vallandigham twierdził jednak, że jego klient jest niewinny. Po wejściu napastników Myers miał zerwać się na równe nogi i sięgnąć do kieszeni po pistolet. Ten był tak niefortunnie odwrócony, że jego właściciel niechcący pociągnął za spust. Krótko mówiąc, ofiara zabiła się sama.

Adwokat postanowił dać pokaz, jak do tego doszło. Wziął do ręki pistolet, w którym były jeszcze trzy naboje. Włożył broń do kieszeni, obrócił ją o 45 stopni i nagle nastąpił wystrzał! Okazało się, że pechowo tak trafił się kulą w brzuch, że lekarze nie potrafili jej wyciągnąć. Zmarł następnego dnia. Mimo wątpliwości przysięgłych McGehan został uniewinniony (przeczytaj więcej na ten temat).

7. Malować swój świat na… zielono

Jeden z najpopularniejszych barwników XIX wieku to Zieleń Scheelego. Nie brzmi groźnie? A powinno, bo Zieleń Scheelego to nic innego, jak trucizna oparta na arszeniku. Mordercze barwniki stosowano między innymi do malowania dziecięcych zabawek, a nawet świątecznych świec. Nietrudno się dziwić, że ludzie schodzili z tego łez padołu.

Chcielibyście mieszkać w takim pokoju? Cóż, pewnie nie nacieszylibyście się nim długo... Zielony Pokój w Białym Domu (źródło: domena publiczna).

Chcielibyście mieszkać w takim pokoju? Cóż, pewnie nie nacieszylibyście się nim długo… Zielony Pokój w Białym Domu (źródło: domena publiczna).

Na bankiecie w Londynie w latach 50-tych XIX wieku dekoracjami na stołach były liście z cukru barwione Zielenią Scheelego. Wielu gości zabrało je do domu dla swoich dzieci, które po ich zjedzeniu zmarły. Na innym przyjęciu w roku 1860 szef kuchni chciał zrobić piękny zielony blamanż i posłał po barwnik. Przyniesiono mu Zieleń Scheelego, więc dla niektórych gości była to niestety ostatnia wieczerza.

W 1861 roku londyńskie gazety pisały o śmierci Matildy Scheurer, florystki, która pracowała z Zielenią Scheelego. Dziewczyna zmarła w męczarniach niedługo po podjęciu pracy. Od zielonych zasłon i draperii pochorowały się wszystkie pielęgniarki w pewnym zakładzie dla umysłowo chorych i studenci wyższej uczelni technicznej. Ci ostatni cierpieli ponad rok, zanim powiązano fakty (przeczytaj więcej na ten temat).

6. Przedawkować środek na potencję

Na początku stycznia 1646 roku hetman wielki koronny Stanisław Koniecpolski brał udział w ważnej naradzie w Warszawie. Przedstawiał tam swoje stanowisko wobec planów wojny z Turcją. Chciał najpierw, w sojuszu z Rosją, zlikwidować Chanat Krymski, a potem opanować Mołdawię i Wołoszczyznę.

Hetman wielki koronny Stanisław Koniecpolski odbija pod Haliczem z rąk Tatarów wziętych w jasyr obywateli Rzeczpospolitej. A potem pędzi zadowolić młodą żonkę... Obraz Henryka Rodakowskiego (źródło: domena publiczna).

Hetman wielki koronny Stanisław Koniecpolski odbija pod Haliczem z rąk Tatarów wziętych w jasyr obywateli Rzeczpospolitej. A potem pędzi zadowolić młodą żonkę… Obraz Henryka Rodakowskiego (źródło: domena publiczna).

Tydzień po warszawskiej naradzie 52-letni Koniecpolski ożenił się z 25-letnią Zofią Opalińską. Był niesłychanie z żony kontent. Szczęście hetmana nie trwało jednak długo. By zadowolić młodą żonę używał konfortatywy, ówczesnego odpowiednika “niebieskiej tabletki”. Niestety, hetman nie zachował umiaru w jej stosowaniu.

Stanisław Koniecpolski zmarł kilka tygodni po ślubie, bo aptekarz dał mu konfortatywy na razy kilka. Hetman tymczasem zażył wszystko na raz i tak skrócił swój żywot. Rzeczpospolita straciła wielkiego wodza w najgorszym momencie. Po śmierci Koniecpolskiego brakło dowódcy choćby zbliżonego doń talentem (przeczytaj więcej na ten temat).

5. Zatopić się w alkoholu blisko źródła ognia

Karol II Zły, ambitny król Nawarry, jako lennik króla Francji Jana II Dobrego okazał się wielokrotnym zdrajcą, niemal wiecznie znajdującym się w sojuszu z Anglikami. Do tego śmiał zabić faworyta króla Jana… i planował zrzucić monarchę z tronu.

Karol II Zły na witrażu kolegiaty w Mantes-la-Jolie wygląda pięknie i dumnie. Nie tak prezentował się przez ostatnie dwa tygodnie życia... (fot. Reinhardhauke, lic. CC BY-SA 3.0).

Karol II Zły na witrażu kolegiaty w Mantes-la-Jolie wygląda pięknie i dumnie. Nie tak prezentował się przez ostatnie dwa tygodnie życia… (fot. Reinhardhauke, lic. CC BY-SA 3.0).

Los zemścił się na nim okrutną śmiercią. Przeziębiony Karol został dla rozgrzania szczelnie owinięty nasączonymi alkoholem ciepłymi bandażami. Pech chciał, że nieumiejętny służący przypadkiem zaprószył ogień na opatrunek. Król Nawarry znalazł się zaraz w ognistym całunie. Ciężko poparzony, żył jeszcze dwa bardzo bolesne tygodnie.

Nieco większe szczęście miał Józef Zaremba, marszałek konfederacji barskiej, który zginął w saunie wypełnionej gorzałką, przypadkiem smagniętą płomieniem świecy przez nieuważnego pachołka. Zatrzaśnięty wśród buchających płomieni, przynajmniej nie cierpiał tak długo. Zmarł jeszcze tego samego dnia, tuż po wydobyciu z wanny (przeczytaj więcej na ten temat).

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Wybierz poniżej kolejną, by czytać dalej.

Strony: 1 2

Powiedz innym co myślisz:

Agnieszka WolnickaAgnieszka Wolnicka - Absolwentka stosunków międzynarodowych na UJ. Pasjonatka historii, szczególnie genealogii możnych panów każdej epoki historycznej. Uwielbia też badać losy niesamowitych kobiet, próbujących dojść do władzy. Na co dzień prowadzi fanpage „Ciekawostki z dziejów rodów panujących” i pracuje jako sekretarz redakcji "Ciekawostek historycznych".

Zainteresowany? Zobacz inne listy TOP10.
Okupacja
Komentarze do artykułu (3)

Dodaj swój komentarz:

Dodaj komentarz


Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu e-mail, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.
Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.

Nasze wydawnictwo

Wkroczenie Armii Czerwonej w rodzinnych opowieściach. Jak to naprawdę wyglądało?

Czerwonoarmista w trakcie ofensywy na zachód. Tak przedstawiał ją radziecki plakat propagandowy, a jak wyglądała prawda? (źródło: domena publiczna).

Z pewnością nie raz słuchaliście relacji bliskich o tym, jak wyglądał koniec II wojny światowej. Z jednej strony uwolnienie od niemieckiej okupacji, z drugiej – wkroczenie Armii Czerwonej. Ten przełomowy moment polskiej historii przybliży nasza najnowsza książka, „Czerwona zaraza”. Pomóżcie nam ją napisać, dzieląc się rodzinnymi historiami.

9 lutego 2017 | Czytaj dalej...

Czerwona zaraza. Jak naprawdę wyglądało wyzwolenie Polski

Obiecywali wolność i bezpieczeństwo. Zdruzgotany brutalną okupacją Naród witał ich z nadzieją i kwiatami. Zamiast wybawicieli nadeszli jednak bezwzględni zbrodniarze i złoczyńcy. Nikt nie mógł czuć się bezpieczny w zetknięciu z czerwoną szarańczą.

31 stycznia 2017 | Czytaj dalej...

Epoki

Kategorie

Facebook


Polecamy

Przekret - pion

Czy wiesz że...

Samochody elektryczne - ciche, proste w obsłudze i nie śmierdziały.
…jeszcze na początku XX wieku na drogach można było spotkać samochody o napędzie parowym oraz elektrycznym i nie było wcale przesądzone, że przegrają one konkurencję ze śmierdzącymi i trudnymi w obsłudze automobilami spalinowymi.

Sztokholm-600x398
…w 1598 roku potrzeba było zaledwie 12 Polaków, aby opanować Sztokholm? Po dokonaniu tego niezwykłego wyczynu dowódca oddziału rotmistrz Samuel Łaski wysłał do króla Zygmunta III wiadomość: „Zająłem Sztokholm samodwunast”.

Tygrys na niemieckim plakacie propagandowym.
…choć potężnie opancerzony i uzbrojony Tygrys Królewski budził postrach amerykańskich żołnierzy, jeden z tych czołgów został zniszczony przez maleńki samochód pancerny? Niewykluczone jednak, że jego załoga pomyliła niemieckiego potwora z Pzkpfw IV.