Historia z mniej (choć nie zawsze) poważnej strony. Ciekawostki, odkrycia, kontrowersje, czyli „jak to naprawdę było” w formie przystępnej dla każdego.

Ilu Polaków zginęło w czasie I wojny światowej?

Osip Pietrowicz Kurilas, "Po bitwie", 1918 (źródło: domena publiczna).Nie było masowych bombardowań, komór gazowych, cywili nie rozstrzeliwano na ulicach z broni maszynowej. Mimo to, po Wielkiej Wojnie na terenach polskich nie doliczono się aż czterech milionów osób, a straty w żołnierzach były większe, niż w czasie II wojny światowej!

Józef Piłsudski był romantykiem, ale na wojnę patrzył realistycznie. Z książki „Piłsudski do czytania” dowiadujemy się, co myślał marszałek:

Mieliśmy w ostatnim dziesięcioleciu katastrofę. Katastrofą tą była wojna europejska. Szła ona na Polskę ówczesną jakimś piorunowym pędem, w jakichś lamparcich podskokach, oszałamiając szybkością swego rozwoju i nieubłaganą koniecznością.

Polacy przy tym byli w niekomfortowym położeniu, bo jak kontynuował:

Polska (…) wojny nie szukała, wojny nie chciała, wojny nie wywoływała (…). [Dla walczących mocarstw] Polska miała być jedynie teatrem wojny (…) [więc] zastosowano do Polski zwykły repertuar środków związanych z teatrem wojny. Więc najprzód terror w najszerszym tego słowa znaczeniu.

Zbiorowy pochówek brytyjskich i niemieckich żołnierzy, 1916/1917 (źródło: domena publiczna).

Zbiorowy pochówek brytyjskich i niemieckich żołnierzy, 1916/1917 (źródło: domena publiczna).

Jak pokazała później historia, nie był to jeszcze terror, który potrafiły zastosować na okupowanych terenach hitlerowska III Rzesza i stalinowski Związek Radziecki, które znacznie rozszerzyły znaczenie tego słowa.

Pierwsza ofiara – Kalisz

Jednak i ten zastosowany dwie dekady wcześniej potrafił przerazić. Jako pierwsi doświadczyli go od Niemców mieszkańcy Kalisza i to jeszcze zanim strzelcy Józefa Piłsudskiego wyruszyli w bój o niepodległą Polskę jako sojusznik Austro-Węgier i Niemiec.

Artykuł powstał między innymi w oparciu o książkę pt. "Piłsudski do Czytania" (Znak Horyzont 2016) będącej zbiorem najlepszych tekstów Marszałka z okresu ponad 30 lat.

Artykuł powstał między innymi w oparciu o książkę pt. „Piłsudski do Czytania” (Znak Horyzont 2016) będącą zbiorem najlepszych tekstów Marszałka z okresu ponad 30 lat.

Przygraniczne miasto zostało zajęte bezproblemowo, a jego nieszczęście zaczęło się w nocy z 3 na 4 sierpnia, gdy na ulicach w ciemnościach omyłkowo ostrzelały się nawzajem niemieckie patrole. Okupanci za śmierć żołnierzy obwinili miasto i postanowili je przykładnie ukarać: Kalisz przez kilka dni był ostrzeliwany z broni maszynowej i artylerii.

Na ulicach Niemcy rozstrzelali około 250 mieszkańców. Domy, sklepy i urzędy obrabowano, a większość budynków spalono. W przerwach między iście huńską orgią barbarzyństwa ci, którzy mogli, zabrali co się dało ze swojego majątku i uciekli. W ciągu pierwszego miesiąca wojny z pięknego 70-tysięcznego miasta zostało pięciotysięczne zniszczone miasteczko.

Zburzony pałac Leopolda Weissa w Kaliszu, 1914 (źródło: domena publiczna).

Zburzony pałac Leopolda Weissa w Kaliszu, 1914 (źródło: domena publiczna).

Z. Najder i R. Kuźniar przytaczają w książce „Piłsudski do czytania” słowa marszałka:

Nie chciałem pozwolić, by w czasie, gdy na żywym ciele naszej ojczyzny miano wyrąbać mieczami nowe granice państw i narodów, samych tylko Polaków przy tym brakowało. Nie chciałem dopuścić, by na szalach losów ważących się nad naszymi głowami, na szalach, na które miecze rzucono, zabrakło szabli polskiej! Że szabla nasza była małą, że nie była godną wielkiego 20-milionowego narodu, nie nasza w tym wina.

Nie dopuścił. Strzelcy, a potem legioniści walczyli pod polskimi sztandarami i orłami. Polska nie była jednak stroną w I wojnie światowej. Wielu Polaków walczyło pod sztandarami, godłami i znakami obcych, zaborczych armii i – co gorsza – dodawał Józef Piłsudski: Polacy musieli być awangardą i toczyć wojnę od pierwszego momentu bratobójczą.

Kula dla rodaka

Faktycznie, na polach bitew prawie nigdy nie było wiadomo, kiedy cios czy pocisk przeznaczony dla wroga w obcym mundurze dosięgnie rodaka. Tym bardziej, że w ciągu kolejnych miesięcy i lat Wielkiej Wojny mundury ubrało około 3,4 miliona Polaków.

Do wojsk cesarza Franciszka Józefa I powołano ich około 1,4 miliona na łączną liczbę 8-9 milionów zmobilizowanych. W wojskach cesarza Wilhelma II znalazło się około 780 tysięcy na łączną liczbę 13-14 milionów żołnierzy, a w armii cara Mikołaja II – 1,2 miliona na 13,7-15,8 miliona sołdatów. Szansa na bratobójczą walkę była więc spora.

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Wybierz poniżej kolejną, by czytać dalej.

Komentarze

  1. dan normalności fan Odpowiedz

    Okropności tego świata mogą człowiek zdołować. I naprawdę nie rozumiem, jak ludzie ludziom mogą wyrządząc takie krzywdy? A podobno świat stworzył „Bóg”, który jest dobry i kocha ludzi. Jakich socjotehchnik trzeba użyć, że oszukać w tym temacie swój własny mózg? Wierzący to dla mnie prawdziwa zagadka….

    • Anonim Odpowiedz

      Oprocz Boga jest też szatan ktory popycha ludzi do tych okropnosci wojna jest spowodowana brakiem wiary w Boga

      • Hubert Odpowiedz

        A jak wypadał procentowo udział Polaków w armiach zaborców w odniesieniu do ludności polskiej w populacji tych państw? Bo wydaje mi się, że w armii Austro-Węgier wystąpiła w tym kontekście znaczna nadreprezentacja.

        • Mateusz Drożdż

          Jest to ciekawe zagadnienie i niewątpliwie zasługuje na dokładniejsze badania, skąd taka duża procentowo liczba ludności polskiej znalazła się w c. i k. armii. Na potrzeby tego artykułu oparłem się na danych zebranych przez krakowskiego historyka prof. Jana Dąbrowskiego.

        • Hyła.

          A w Passaic (USA) to ksiądz Polak na żebraczych występach (chałturze) wrzeszczał z ambony; bracia rodacy nie żałujcie ofiary (dolarów) na Chrystusa urodzonego nad Wisłą i jego biednej matki królowej Polski. Na sztandarach Bóg z nami. Jak nabił kasę uciekł z kochanką kucharką h.. wie gdzie. łup łupa łupi a Bóg to dupi. Hej kto Polak (głupi) na bagnety (na Putina) i zakuje sukinsyna…

  2. Woziwoda Odpowiedz

    Polacy, Polska tej wojny nie chciała? Przecież modlono się o tą wojnę widząc w niej szansę na odrodzenie Ojczyzny.

    • Mateusz Drożdż Odpowiedz

      Cytat pochodził z wypowiedzi marszałka Józefa Piłsudskiego. Być może chodziło mu o to, że Polska w tej sprawie była przedmiotem – ograniczona wyłącznie do miejsca walk i dostarczycielki mięsa armatniego, a nie podmiotem – realnie i samodzielnie decydujących o swoich losach. Wydaje mi się, że modlących się o wojnę było relatywnie mało i ograniczali się oni głównie do działaczy ruchu niepodległościowego. Wojna między zaborcami była faktycznie dla Polski szansą, ale chyba wszyscy liczyli na starcie krótsze i nie tak krwawe i wyniszczające.

    • Mateusz Drożdż Odpowiedz

      Brakowało 4 mln osób, które mieszkały przed 1914 r. na terenach objętych po wojnie granicami II Rzeczypospolitej. Oczywiście, nie oznacza to, że wszyscy oni zginęli – część pewnie tak, ale część np. została ewakuowana, wyemigrowała, czy uciekła przed działaniami wojennymi.

  3. Anonim Odpowiedz

    Raz jeszcze o przymusowym wcielaniu Polaków do wojsk zaborców. Piłsudski & Co. zostali tez przymusowo wcieleni, albo na ochotnika?

    • Mateusz Drożdż Odpowiedz

      Do wojska można wcielić obywateli swojego kraju. Józef PIłsudski mieszkał w Krakowie, ale nie był obywatelem Austro-Węgier, w związku z czym c. i k. armia nie mogła go powołać do wojska. On i liczni emigranci polityczni z Królestwa Polskiego z obywatelstwem rosyjskim mogli wziąć udział w wojnie przeciwko Rosji w formacji ochotniczej, a taką były Legiony Polskie.

Dodaj komentarz