promo do 70

Dziesięciolatki z karabinami? Dlaczego wykorzystywaliśmy dzieci w Powstaniu?

Autor: | 31 lipca 2016 | 19,410 odsłon

Pomnik Małego Powstańca (autor: Cezary p, licencja: CC BY-SA 4.0).:

Pomnik Małego Powstańca. Jeden z symboli Powstania Warszawskiego (autor: Cezary p, licencja: CC BY-SA 4.0).

Wizerunek Małego Powstańca wzrusza Cię do łez? Czemu w takim razie, gdy widzisz czarnoskórego kilkulatka z bronią, mówisz: barbarzyństwo? 

Nie da się policzyć, ile dzieci brało udział w Powstaniu Warszawskim, podobnie jak nie da się ustalić, ilu małych żołnierzy zginęło. Jedno jest jednak pewne – udział malców w walkach musiał być powszechny.

Dzieci z karabinami

Wojciech Bąk wspomina o Chłopcach kilkuletnich, w krótkich śmiesznych spodenkach – świetnych wywiadowcach, a nawet żołnierzach, a Kazimierz Brandys opowiadał historię niejakiego „Orła”- sześcioletniego łącznika,

(…) osobnika z zadartym noskiem, który jeszcze w lipcu bawił się w Indian na ulicy Solec, w sierpniu został ogłoszony oficjalnie uczestnikiem światowej wojny o pokój. Ale jego stosunki rodzinne nie uległy przez to zmianie: na oczach plutonu dostał w skórę od matki za samowolny udział w nocnym wypadzie szturmowym.

Witold Modelski ps. "Warszawiak" (po lewej), dwunastoletni uczestnik powstania warszawskiego (źródło: domena publiczna).

Witold Modelski ps. „Warszawiak” (po lewej), dwunastoletni uczestnik powstania warszawskiego (źródło: domena publiczna).

Kazimierz Leski „Bradl”, jeden z dowódców batalionu „Miłosz”, podziwiał z kolei po wojnie zgranie swojego oddziału, w którym walczyli ludzie od dwunastego (niejaki >Mirek<) do pięćdziesiątego roku życia. Można więc śmiało założyć, że w co drugim powstańczym plutonie znalazło się jakieś dziecko.

Jeszcze kilka lat przed wybuchem powstania naczelnik Szarych Szeregów Florian Marciniak „Nowak”, po długich rozmowach z Emilem Fieldorfem „Nilem”, przyjął następujący podział zadań: dzieci w wieku 14-16 lat tworzyć będą grupy tak zwanych „Zawiszaków” trudniących się kolportażem, łącznością i w mniejszym stopniu wywiadem.

Ich nieco starsi koledzy, którzy nie ukończyli 18 roku życia, zorganizowani w tak zwane Bojowe Szkoły mieli robić mniej więcej to samo, tyle że poszerzone o podstawowe szkolenie wojskowe. Harcerze zaś metrykalnie dorośli tworzyli Grupy Szturmowe – wybitne, warto dodać. To z nich właśnie ukształtował się słynny „Parasol”, znany choćby z akcji pod Arsenałem czy wykonaniu wyroku na na Kutscherze.

Dzieci chcą walczyć!

Tak czy inaczej, dla dowództwa dwie sprawy były jasne. Po pierwsze – udziału dzieci w konspiracji nie da się uniknąć. Po drugie – należy zrobić wszystko, by dzieci tak długo jak się da nie miały kontaktu z bronią. Jeśli chodzi o pierwsze założenie, było ono bardzo realistyczne. Mimo zakazów, dzieci w działalność podziemną wkręcałyby się same. Irena Łukomska „Dziembowska”, komendantka Wojskowej Służby Społecznej Warszawa-Południe, wspominała później:

Powadziłam w czasie wojny internat dla dziewcząt od 13 roku wzwyż (…) Ja sama musiałam szukać dla tych dzieci kontaktów w konspiracji, od dywersji do kolportażu, bo inaczej na własną rękę starałyby się dostać do pracy podziemnej.

Harcerska Poczta Polowa w Powstaniu Warszawskim (źródło: domena publiczna).

Harcerska Poczta Polowa w Powstaniu Warszawskim (źródło: domena publiczna).

A Jolanta Mirosława Zawadzka-Kolczyńska „Klara”, łączniczka w zgrupowaniu „Chrobry II”, opowiadała o niejakim „Pestce” – chłopcu jedenastoletnim, który przekonał dowódcę, by go przyjął do oddziału słowami: No ale moi bracia walczą, to ja też chcę! Z kolei Kamila Merwatowa, sanitariuszka ze Starego Miasta, wspominała taki obrazek:

Czołgi niemieckie zbliżały się na plac Kilińskiego. Dzieciaki trzynasto-, czternastoletnie rzucały się z butelkami napełnionymi benzyną na czołgi. W większości przypadków udawało im się jakiś czołg spalić.

Harcerska Poczta Polowa w czasie Powstania Warszawskiego (źródło: domena publiczna).

Harcerska Poczta Polowa w czasie Powstania Warszawskiego (źródło: domena publiczna).

Około 18 sierpnia Niemcy puścili na plac Kilińskiego czołg naładowany materiałem wybuchowym. Nasi chłopcy nie wiedzieli, że był to z ich strony taki niecny podstęp. Po zbliżeniu się dzieci i młodzieży w wieku czternaście, osiemnaście lat z wielkim entuzjazmem do czołgu, nastąpił wybuch, który wyrządził sporo strat w ludziach, a zwłaszcza wśród młodzieży.

Zdarzyło się nawet na Mokotowie, że matka przyprowadziła do oddziału dwóch swoich synów – jedenasto- i dwunastolatka – nie mogąc utrzymać ich w domu. Oni akurat przeżyli.

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Wybierz poniżej kolejną, by czytać dalej.

Strony: 1 2 3

Powiedz innym co myślisz:

Wojciech Lada - Dziennikarz. Zajmuje się historią, muzyką i literaturą. Najdłużej związany był z dziennikiem "Życie Warszawy", ale regularnie pisywał też do tygodników opinii, pism i portali muzycznych, a także miesięczników historycznych i do "Ciekawostek historycznych". W 2010 r. opublikował książkę "Wielkie ucieczki", opowiadającą o nielegalnym przekraczaniu granic PRL-u, a w 2014 „Polskich terrorystów” - poświęconych kontrowersyjnym epizodom z walk o polską niepodległość.

Okupacja
Komentarze do artykułu (22)
  1. Witam. Autor artykułu jest ignorantem. Zupełnie myli samoistne zaangażowanie dzieci w pomoc dorosłym rodakom w walce z okupantem, a sytuacją porwanych I zmuszanych do walki dzieci, które muszą walczyć bo jeśli nie po prostu zostaną zabite. Skandaliczne zestawienie i porównanie.

    • „Ignorant” to może przesada. Zwykła propaganda. Oni myślą jakimś niemieckim Onetem. Już sam tytuł jest skandaliczny, bowiem sugeruje, że „wykorzystywaliśmy” dzieci w Powstaniu, podczas gdy wyraźnie można przeczytać, że dzieci garnęły się do walki same i nie można było ich utrzymać. Doskonale pamiętam to z opowieści ojca, który wbrew swoim rodzicom uciekł do powstańców jako 11-latek. Porównanie do murzynków bezczelne i niepotrzebne. Sa inne przykłady udziału dzieci w różnych wojnach, znacznie bliższe naszemu.

      • Do Geografa Zawodowego, za czyny niepełnoletnich dzieci odpowiadają rodzice. Pomału zaczynają Polacy pojmować kulturę zachodnia. Przyjdzie i czas, ze pojmają iż odmowa eksterytorialnego korytarza i plebiscytu (96% Niemców) była przyczyna utraty Kresów i okupacji Sowieckiej. Artykuł jest dobry i trochę spóźniony w czasie.

        • Przyczyną utraty Kresów i okupacji sowieckiej? To jest jeszcze większy objaw ignorancji historycznej niż w artykule.

  2. Dąmbski, którego wspomnienia są zresztą ponoć niezbyt wiarygodne, według Wikipedii popełnił samobójstwo będąc chorym na raka. Wplatanie jego śmierci w tezę artykułu jest, delikatnie mówiąc, nadużyciem.

  3. Zacznijmy może od tego, że samo powstanie było zbędnym wyrokiem na 200 tysięcy warszawiaków. Ktoś niepotrzebnie do tego dopuścił. Wygląda ładnie, dumnie. Wzrusza, ciśnie łzy do oczu, ale nie oszukujmy sie. Powstanie Warszawskie nie miało najmniejszych szans powodzenia, i ludzie wydający rozkaz do walki bardzo dobrze o tym wiedzieli. No bo jak dzieci, młodzież, chłopcy i dziewczęta, często z zepsutym karabinem, mieliby stawić jakikolwiek opór dobrze uzbrojonej i licznej armii niemieckiej?

    • Stalin ich podpuścił, a młodzi myśleli, że i co tam życie, ważne, że BÓG HONOR OJCZYZNA. Motyką na księżyc .Byle do przodu jakoś to będzie przecież ktoś nam w końcu pomoże. Młodzi i naiwni.

  4. Dzieci to tez ludzie a nie ktos kogo powinno sie pouczac , czesto od dzieci mozna sie wiele rzeczy nauczyc , ktore my jako doratajac zapomnielismy. Ale ludzie popelniaja blad , bo milosc nie jest posiadaniem . Maz nei jest wlascicielem zony a zona nie jest wlascicielem meza.Tak samo dzieci nie sa nasza wlasnoscia . I do niczego nie powinno sie je zmuszac bo uwaza sie ze trzeba je na cos wychowac .

  5. No a-przepraszam-prowodyrów tej rzezi nikt jakoś nie ukarał a to przecież wojskowi byli-przysięgali ojczyzny bronić a nie wysyłać na pewną śmierć cywilów… No, ale co ja tam wiem o Powstaniu Warszawski, skoro jestem z Górnego Śląska ??

    • Ślązak, Polak nigdy nie zrozumie Ślązaka, to całkiem inna mentalność i kultura.
      Opaski powstańcze zakładali dopiero jak szli do niewoli albo jak się fotografowali. Banderowiec to bandyta, polski cywilny zamachowiec to partyzant, Talib to nie bojownik o wolność tylko terrorysta, szabrownik to stróż porządku na ziemiach wycyckanych, Ślązak to nie człowiek tylko wół roboczy, Pstrowski to nie polski kapo niemieckich górników tylko bohater pracy socjalistycznej, złodziejstwo polskie w Niemczech to wyrównywanie krzywdy historycznej nawet do dzisiaj (operacja żelazo albo szajka oszustów telefonicznych z pod Wa-wy).
      Przestanę już wyliczać, bo to niema sensu. Bohaterów narodowych nikt w Polsce nie pociągnie do odpowiedzialności tylko wyświni tak jak Kościuszkę. Pomimo wszystkiego zaczynają kapować, że tabliczka mnożenia jest taka sama w Polsce jak i w Niemczech a za dwa pokolenia, że prawo międzynarodowe ich też obowiązuje.

      • Nieprzyzwoity i totalny bełkot. Po pierwsze Powstańcy regularnie nosili biało-czerowne opaski, aby mogli się łatwo rozpoznać. A po drugie Polacy swym bohaterom narodowym oddają hołd, a ich pamięć jest kultywowana z pokolenia na pokolenie.

  6. Barbarzyństwem nazywam formowanie band z nieletnich Afrykańczyków przez różnych skurwysynów „antyfaszystów” spod czerwonej szmaty!

    Dzieci w szeregach powstańczych miały więcej szans na przeżycie niż ich rówieśnicy w piwnicach. Ale oczywiście wstyd pozostaje, bo one powinny się bawić i poznawać świat, a nie walczyć.

    • To jakiś absurd, nie ma mowy o żadnym wstydzie. Niemcy wywołali II wojnę światową i to przez nich dzieci nie mogły „się bawić i poznawać świat”. Polacy mogą być dumni ze swej postawy w czasie II wojny światowej.

  7. I właśnie dlatego pomysłodawca powstania powinien być sądzony za zbrodnie wojenne. Po pierwsze za to, że zrównano harcerzy z żołnierzami. Harcerze – dzieci musieli brać udział w powstaniu. Odmowa=dezercja czyli kula w łeb.

Dodaj swój komentarz:

Dodaj komentarz


Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu e-mail, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.
Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.

Nasze wydawnictwo

W mrokach średniowiecza Polską rządziły kobiety. I były piekielnie skuteczne

rycheza

Ich ambicja pozwoliła zbudować imperium. Ich duma unicestwiła królestwo. Bezkompromisowa opowieść przywracająca godność najważniejszym kobietom w dziejach polskiego średniowiecza. Już dzisiaj kup „Damy ze skazą” z autografem autora!

2 listopada 2016 | Czytaj dalej...

Damy ze skazą. Bez nich nie byłoby Polski

zapowiedz2-miniatura

Silne, bezwzględne i żądne władzy. Oto historia kobiet, które nie czekały bezczynnie, co przyniesie los. To właśnie one sprawiły, że początki państwa polskiego wyglądały tak, a nie inaczej. Poznaj „Damy ze skazą”, bohaterki naszej najnowszej książki, którą wydajemy wspólnie ze Znakiem Horyzont.

30 października 2016 | Czytaj dalej...

Epoki

Kategorie

Facebook


Polecamy

Imperium

Czy wiesz że...

Nixon2
…postać Imperatora w „Gwiezdnych Wojnach” wzorowana była na prezydencie USA Richardzie Nixonie? To nie jedyna inspiracja czasami wojny wietnamskiej. Imperium symbolizowało Stany Zjednoczone, a Ewokowie reprezentowali Wietkong.


…kpt. Piotrowski, jeden z zabójców Jerzego Popiełuszki, miał kontakty z oficerami KGB? To nie jedyny trop wskazujący na to, że zlecenie zamordowania księdza wyszło z Łubianki.

estrees
…renesansowe francuskie dwórki wiedziały, jak się zabawić? Podczas jednej z inspekcji w komnatach dam dworu znaleziono ogromne sztuczne fallusy. Wiele na pozornie cnotliwych panien prowadziło też bujne życie seksualne bez udziału mężczyzn.