Historia z mniej (choć nie zawsze) poważnej strony. Ciekawostki, odkrycia, kontrowersje, czyli „jak to naprawdę było” w formie przystępnej dla każdego.

Nie taka oświecona epoka. 10 faktów, które sprawią, że XVIII wiek stanie się Twoim nowym hobby

Giovanni Battista Tiepolo, Zamek Królewski w Madrycie (źródło: domena publiczna).Myślicie, że XVIII stulecie to tylko puder, wielkie peruki i aniołki ze złotymi pupami? Mylicie się! Odkryjcie wiek oświecenia na nowo: wolna miłość, cmentarze dla psów, najmłodszy dziadek o jakim słyszeliście, niepohamowane obżarstwo, hektolitry wódki i morze krwi.

Jak zawsze wszystkie pozycje w TOP10 zostały oparte na publikowanych przez nas artykułach. Tym razem prezentujemy dziesięć powodów, dla których XVIII wiek stanie się Twoją ulubioną epoką!

10. Przygodny seks ze świniopasem? Podczas balu maskowego wszystko było możliwe

Hrabina flirtuje z szewcem, a książę obłapia w tańcu praczkę? Wszyscy bawią się wyśmienicie, ukrywając swą tożsamość pod rozmaitymi maskami, a ktoś żąda od ciebie opłaty przy wejściu do rzęsiście oświetlonej sali, rozbrzmiewającej muzyką? To znak, że trafiłeś na redutę, czyli bal maskowy!

Kto lokaj, a kto pan? Któż zgadnie, skoro obaj przebrani za mnicha!

Kto lokaj, a kto pan? Któż zgadnie, skoro obaj przebrani za mnicha!

Bale przebierańców, zwane potocznie redutami, były to publiczne zabawy maskowe, które po raz pierwszy zaczęto urządzać w Rzeczpospolitej za panowania Augusta Mocnego. Uczestniczyć w nich mógł każdy, kto wniósł odpowiednią opłatę, bez względu na pochodzenie. Tylko tu, wśród ukrytych za przebraniami tancerzy, zanikały wszelkie różnice stanowe, a muzyka, taniec, alkohol, hazard i romanse były nieodzownymi elementami zabawy (przeczytaj więcej na ten temat).

9. W osiemnastowiecznej Europie były cmentarze dla psów!

Cmentarze dla zwierząt wydają się współczesnym wynalazkiem. W Polsce jest ich zaledwie kilka, a i tak wzbudzają kontrowersje. Ich przeciwnicy twierdzą, że to nowomoda i pomysł amerykańskich japiszonów. Nic bardziej mylnego!

Płyta nagrobna Fryderyka II (autor: Hannes Grobe; Creative Commons CC-BY-SA-2.5)

Płyta nagrobna Fryderyka II znajduje się nieopodal cmentarza królewskich psów (autor: Hannes Grobe; Creative Commons CC-BY-SA-2.5)

Pruski król Fryderyk II Wielki tak kochał swoje psy, że stworzył galerię portretów królewskich chartów oraz cmentarz dla tych właśnie czworonogów, gdzie każdy z nich miał swoją własną marmurową płytę nagrobną. Co ciekawe, sam Fryderyk II spoczął po śmierci nieopodal zwierzęcej nekropolii (przeczytaj więcej na ten temat).

8. Ludwik XV został dziadkiem w wieku 31 lat

Ludwika XV pamięta się głównie przez romans z panią Pompadour i małżeństwo z Polką. Jednak władca ten był rekordzistą w zupełnie innej dziedzinie. W wieku 31 lat, kiedy wielu mężczyzn dopiero zaczyna myśleć o ewentualnym ożenku, on już był dziadkiem!

12-letni Ludwik XV w oczekiwaniu na kobietę swego życia (obraz Alexisa Simona Belle'a, źródło: domena publiczna).

12-letni Ludwik XV w oczekiwaniu na kobietę swego życia. Alexis Simon Belle, Portret Ludwika XV (źródło: domena publiczna).

Następca króla-słońce został monarchą jako pięciolatek. Ludwik zaręczył się w wieku jedenastu lat z trzyletnią hiszpańską infantką, sprowadzoną do Wersalu. Dwa lata później uznano, że z przedłużeniem królewskiego rodu trzeba się pospieszyć i rozpoczęto poszukiwania dojrzałej kandydatki na żonę, zdolną do rodzenia od zaraz. Król został ojcem już w wieku siedemnastu lat. Na wnuki również nie musiał długo czekać…(przeczytaj więcej na ten temat).

 7. W XVIII wieku na wigilijnym stole bogacza mogło znaleźć się nawet 25 potraw

Czasy saskie dla rozwoju polskiego zwyczaju świątecznego miały ogromne znaczenie. To właśnie wtedy zaczęto uroczyście obchodzić Wigilię. Wyposzczeni po adwentowych dniach Polacy z niecierpliwością oczekiwali, by zasiąść do suto zastawionego stołu.

W podobny sposób musiały wyglądać magnackie spiżarnie przed Wigilią (obraz Fransa Snydersa "Spiżarnia", żródło: domena publiczna).

W podobny sposób musiały wyglądać magnackie spiżarnie przed Wigilią (obraz Fransa Snydersa „Spiżarnia”, żródło: domena publiczna).

W XVIII wieku nie jadano dwunastu potraw, bo istniał przesąd, że liczba dań ma być nieparzysta. Magnaci pochłaniali jedenaście lub trzynaście straw, ale to nie wszystko! Na pańskie stoły trafiało ponadto dwanaście potraw rybnych: razem dwadzieścia pięć. Za dużo? Ależ skąd! Dla możnych Rzeczypospolitej to pestka. Bogacze na co dzień jadali tak obficie, że byli przygotowani na święta niczym sportowcy na zawody (przeczytaj więcej na ten temat).

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Wybierz poniżej kolejną, by czytać dalej.

Artykuł porusza następujące tematy:

    Czas akcji:

    Miejsce akcji:

    Komentarze

    1. Nasz publicysta | Autor publikacji | Adam Spodaryk Odpowiedz

      Oczywiście, że to nie rewolwery, powieliłem ilustrację z artykułu o Casanovie i Branickim nie czytając podpisu. Błąd został poprawiony.

    Dodaj komentarz