Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Jak NIE prowadzić wojny? Antyporadnik Armii Czerwonej

Tak miał wyglądać żołnierz radziecki... (źródło: domena publiczna).Brak rozpoznania, brak organizacji, totalny chaos – tak walczyła „niezwyciężona” Armia Czerwona. Żałosne kompromitacje radzieckiego wojska jeszcze przed II wojną światową powinny były zaalarmować dowództwo. Niewiarygodne straty w ludziach i sprzęcie nie wzbudzały jednak żadnej refleksji.

Pisaliśmy już o katastrofalnych warunkach służby wojskowej i o tym, jaką fikcją było szkolenie bojowe w Armii Czerwonej. Co się jednak działo, kiedy ci niedoszkoleni i niedouczeni żołnierze poszli do walki?

Hiszpańska lekcja

Poligonem doświadczalnym dla sowieckich kadr była wojna domowa w Hiszpanii. Tam jednak sowieccy „ochotnicy” skazani byli na współpracę z żołnierzami z innych państw i trudno jest ocenić ich wartość bojową. Jednak już wówczas pojawiły się pewne sygnały, które powinny dać mocno do myślenia radzieckim decydentom.

W bitwie o miasteczko Fuentes de Ebro brał udział republikański Międzynarodowy Pułk Pancerny. Uzbrojony był w 48 czołgów BT-5, których załogi składały się z sowieckich „ochotników” oraz członków Brygady Międzynarodowej, przeszkolonych w Szkole Pancernej im. Gorkiego. Pułk miał zdobyć Fuentes de Ebro i w ten sposób otworzyć drogę na Saragossę.

Czołg T-26 produkcji radzieckiej podczas Hiszpańskiej Wojny Domowej (źródło: domena publiczna).

Czołg T-26 produkcji radzieckiej podczas Hiszpańskiej Wojny Domowej (źródło: domena publiczna).

Atak zaplanowano w południe 13 października 1937 roku. Natarcie jednak opóźniło się. Czołgiści nie zdążyli osiągnąć pozycji będących podstawą do uderzenia, ponieważ otrzymali rozkazy o godzinie 23.00 dnia poprzedniego, a do wyznaczonych rejonów było około 50 kilometrów.

Na domiar złego, na dwie godziny przed akcją, załogi czołgów poinformowano, że będą wieźć na pancerzach desant piechurów, czego nigdy nie ćwiczyli. Nie przeprowadzono też rozpoznania. Dowódcy mieli ledwie mgliste pojęcie o rozmieszczeniu pozycji nieprzyjaciela, nie znali jego sił, ilości środków przeciwpancernych ani nawet ukształtowania terenu, po którym miały szarżować czołgi!

Natarcie zakończyło się kompletną klęską. BT-5 oddały salwę z dział i runęły do ataku. Podczas przekraczania własnych linii czołgi zostały ostrzelane przez własną piechotę, której nikt nie uprzedził o planowanym ataku! Zginęło wówczas wielu „desantników”, inni pospadali z czołgów nie mogąc się utrzymać na rozdygotanych pancerzach.

Kiedy BT-5 znalazły się w otwartym terenie zostały zmasakrowane ogniem ukrytych działek przeciwpancernych nacjonalistów. Nieliczna piechota, jaka przy nich pozostała, nie mogła w żaden sposób zapewnić im właściwej osłony, ani utrzymać zajętego terenu. Operacja została przerwana. Pułk stracił dziewiętnaście czołgów, kilka dalszych zostało uszkodzonych.

"Chyba trafiliśmy swoich" (źródło: domena publiczna).

„Chyba trafiliśmy swoich” (źródło: domena publiczna).

Lekcja japońska

Kolejnym testem dla Armii Czerwonej były walki z Japończykami nad jeziorem Chasan. Kadra dowódcza radzieckiej armii koniecznie pragnęła wykazać się sukcesami przed swoim wodzem. Sowieccy bojcy uderzyli na japońskie stanowiska 29 lipca 1938 roku i zajęli sporne terytorium. Japończycy przeszli wówczas do kontrataku i do 31 lipca odrzucili wroga na stanowiska wyjściowe.

To był jeden wielki bajzel i brak jakiejkolwiek organizacji ze strony Armii Czerwonej. Zdarzały się przypadki, że baterie artylerii trafiały na front bez pocisków. Niektóre pododdziały piechoty nie posiadały karabinów i masek przeciwgazowych. Mundury były również w opłakanym stanie: wielu żołnierzy posłano do walki w całkowicie zniszczonym obuwiu, prawie bosych, w tak podartym umundurowaniu, że właściwie byli w bieliźnie.

W czasie wojny rosyjsko-japońskiej żołnierze Armii Czerwonej na pewno nie byli tak dobrze umundurowani i uzbrojeni (źródło: domena publiczna).

W czasie wojny rosyjsko-japońskiej żołnierze Armii Czerwonej na pewno nie byli tak dobrze umundurowani i uzbrojeni (źródło: domena publiczna).

Powtórzyła się sytuacja z Hiszpanii. Znów zaniedbano rozpoznanie, a natarcia różnych rodzajów wojsk w żaden sposób nie były ze sobą skoordynowane. Czołgi T-26 i BT atakowały w niewielkich ugrupowaniach, w nieznanym sobie terenie, bez przygotowania artyleryjskiego i wsparcia piechoty. Działo się tak z prostej przyczyny: pułki strzeleckie nie posiadały radiostacji, a artyleria strzelała z map i w żaden sposób nie nadążała za dynamiką pola walki.

10 sierpnia z inicjatywy rządu japońskiego przedstawiciele obu walczących stron siedli do rozmów. Dzień później przerwano działania bojowe i powrócono do status quo sprzed walk w tym rejonie. Mimo to Sowieci ogłosili się zwycięzcami i taki przekaz poszedł w świat.

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Wybierz poniżej kolejną, by czytać dalej.

Czy wiesz, że ...

...Józef Stalin traktował swojego pierworodnego syna Jakowa z pogardą? Drwił nawet… z jego próby samobójczej. Pocisk z pistoletu tylko drasnął go w pierś, dyktator wyśmiewał więc niecelność syna.

...w armii Adolfa Hitlera służyć mogło nawet 500 tysięcy Polaków – czyli więcej niż w Polskich Siłach Zbrojnych na Zachodzie i w armii polskiej w ZSRR? Najwięcej z nich wcielono ze Śląska i z Pomorza.

...wojska niemieckie w Kurlandii walczyły aż do 13 maja 1945 roku, czyli jeszcze kilka dni po zakończeniu wojny? Jedną z przyczyn tak długiego oporu był strach, że Rosjanie zrobią żołnierzom Wehrmachtu drugi Katyń.

Komentarze (16)

    • alladyn Odpowiedz

      jesteś tak inteligentny, że powinieneś zostać księdzem. Potem jako wszechwładny kapelan prowadzić polskie oddziały do zwycięstwa…

      • jacko Odpowiedz

        Po dwóch klasach zawodówki poprawnie napisałeś wyraz „wszechwładny”. I umówmy się, że nie korzystałeś ze słownika. Szacun wielki.

  1. Anonim Odpowiedz

    Spotkałem informacje , że za internacjonalistyczną pomoc ludzi radzieckich Hiszpanie płacili im złotem ( ponoć nie mało ) .
    Mam prośbę do redakcji . Czy możecie poruszyć temat rosyjskich baz w PRL ?
    Jak one funkcjonowały ? Gdzie ? Kto i ile za to płacił ?
    Kiedyś w obiegowej opinii funkcjonowała informacja , że to my i było to bulwersujące .

    • luk9921 Odpowiedz

      Hiszpania „przekazała” w depozyt zsrr swoje rezerwy złota, ponoć aby były bezpieczne. W każdym razie załadowano je na statek i wysłano do ojczyzny proletariatu a rosjanie jakoś zapomnieli go oddać.

      • Marek Popiel Odpowiedz

        Nie zapomnieli. Rozliczali za dostarczony prtzez siebie sprzęt i zaopatrzenie wg wygodnych dla siebie cen.

  2. Anonim Odpowiedz

    nwm czy wiecie ale za czasów stalina
    wyznacznikiem kariery wojskowej nie były
    preferencje potenjalnego oficera
    a jego poglądy,zgadnijcie jakie
    …komunistyczne zgadliście brawo
    z tąd tylu tam tumanów

    sytuacja została poprawiona przed atakiem rosjanów na Berlin

  3. Anonim Odpowiedz

    Z klęski wrześniowej zrobiono heroizm narodowy. Tak naprawdę, to rozleli się do domów poza paru idiotami co se postrzelać chcieli. Cywilistów nawoływali przez radio do walki a sami siedzieli w pociągach do Rumunii. Podczas okupacji wytłukli się miedzy sobą więcej jakby to wróg zrobił. Gówniarzy i dzieci posyłali do walki. A sami… ? A dzisiaj? Nauka nie poszła w las. Od nowa szczekają i obrażają na około, (a NSA i inni robią tylko listy, jak przed ´39). Mówią, NATO będzie się za nas bić. A co takiego to, po narobieniu długów, awantur, obszczywania, pozytywnego dala Polska Unii i NATO? Pytanie; Gzie teraz będą ociekać ci krzykacze i męczennicy opitoleni? Może jak Mussolini? Albo Ceauczescu?

  4. gibon Odpowiedz

    Fajny artykuł tylko zabrakło jednego dlaczego była tak dowodzona ta armia bo Stalin w czystkach wycinal najlepszych oficerów a zostawial tych bez inicjatywy i bezgranicznie poslusznych

    • dzgfdgzgz Odpowiedz

      Nie tylko to. Także kolektywne jak to w komuniźmie podejmowanie decyzji znacznie się do tego przyczyniło, no i pogarda dla nauki za to wychwalanie pochodzenia społecznego.

  5. Grammarnazi Odpowiedz

    Pytanie do autora: Jak można ‚zmasakrować’ czołgi?
    Proszę starać się pisać bardziej rzetelnie a nie na siłę chwytliwie.

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.