Polskie Imperium

Kazirodcze małżeństwa w starożytnym Rzymie

Autor: | 14 lipca 2016 | 14,501 odsłon

Thomas Couture, "Rzymianie okresu upadku" (fotograf: Rama, licencja: CC BY-SA 2.0 FR).

Thomas Couture, „Rzymianie okresu upadku” (fotograf: Rama, licencja: CC BY-SA 2.0 FR).

Dla jednych plugawe i sprzeczne z prawem, dla innych praktyczne i uświęcone tradycją – kazirodztwo towarzyszyło ludzkości od zawsze. Występowało także w starożytnym Rzymie. Czy winić można wpływ zdegenerowanego Egiptu? A może było na odwrót i to Rzymianie wepchnęli Egipcjan w objęcia swoich braci i sióstr?

Rozumienie kazirodztwa zmieniało się przez wieki. W klasycznym prawie rzymskim małżeństwo dozwolone było między osobami spokrewnionymi w czwartym stopniu, czyli na przykład między kuzynami. Ale zarówno samo prawo, jak i obyczaj, zmieniały się wielokrotnie. A starożytni potrafili znajdować nie lada wymówki, by uzasadnić swoje kontrowersyjne małżeńskie wybory.

Upadają obyczaje!

We wczesnym okresie państwa rzymskiego surowo przestrzegano ustalonej granicy pokrewieństwa między małżonkami. Jeszcze w okresie dojrzałej republiki oburzające były mariaże z dalszymi krewnymi. Wiemy, że niesmak wzbudził ożenek Publiusa Celiusa z kobietą pozostającą z nim w siódmym stopniu pokrewieństwa W tym przypadku wspólnym przodkiem był praprapradziadek z jednej strony i prapradziadek z drugiej.

Stateczni Rzymianie okresu Republiki otaczali przodków czcią i wyznawali surowe reguły życia. Czy antenaci przewracali się w grobach z powodu kazirodztwa potomków? (źródło: domena publiczna).

Stateczni Rzymianie okresu Republiki otaczali przodków czcią i wyznawali surowe reguły życia. Czy antenaci przewracali się w grobach z powodu kazirodztwa potomków? (źródło: domena publiczna).

W okresie późnej republiki, czyli w czasie, w którym rozgrywa się akcja powieści Bena Kane’a „Droga do Rzymu”, prawo naginano już dość często. Dotyczy to między innymi przedstawicieli rodu Scypionów oraz Korneliuszy. W okresie pryncypatu zaś kazirodcze małżeństwa były już coraz bardziej powszechne.

Ryba psuje się od głowy

Jak to zwykle bywa, przykład szedł z góry. Cezar Klaudiusz, panujący w okresie wczesnego cesarstwa, zapragnął ożenić się ze swoją bratanicą Agrypiną. Oczywiście wywołało to skandal. Ale nie wszyscy byli przeciwni małżeństwu z tak bliską krewną.

Dzięki Tacytowi znane jest wystąpienie senatora Luciusa Vitelliusa starszego, który przed Senatem usprawiedliwiał swojego cesarza:

Zapewne ktoś powie, że nie było u nas do tej pory żenienia się z własną bratanicą. Rzeczywiście jest to prawda, ale wśród innych ludów jest to pospolity zwyczaj i nie ma w istocie prawa, które tego zakazuje. […] Normy adaptują się do praktyki i to co dzisiaj jest nowością w przyszłości będzie normą.

Małżeństwo Klaudiusza z córką własnego brata niekoniecznie było efektem fanaberii. Mogło chodzić o to, by nie dopuszczać do rodziny cesarza nikogo nowego, oraz żeby młoda krewniaczka nie uświetniła innego rodu chwałą cezarów…

Klaudiusz (źródło: domena publiczna) i jego bratanica-żona Agrypina młodsza (autor: nieznany, licencja: CC BY-SA 3.0).

Klaudiusz (źródło: domena publiczna) i jego bratanica-żona Agrypina młodsza. Czy cesarz ożenił się z bratanicą, żeby młoda krewniaczka nie uświetniła innego rodu chwałą cezarów? (autor: nieznany, licencja: CC BY-SA 3.0).

Rzymski historyk Plutarch poszedł dalej w usprawiedliwianiu kazirodczych związków: przytoczył historię, która miała być precedensem dla małżeństw między bliskimi krewnymi. Opowieść nie trzymała się kupy, a dziejopis nie pofatygował się, żeby wymyślić choćby imiona postaci. Krótko mówiąc, Plutarch wyssał całą narrację z palca. Jednak najważniejsze, że zakończenie było takie samo jak w relacji Tacyta: senat ostatecznie wydał prawo zezwalające na małżeństwa między kuzynami pierwszego stopnia.

Rzymianie dyskutowali o legalności związków małżeńskich w obrębie dalszej rodziny, ale prawdziwym tabu były związki osób w sobie najbliższych: braci i sióstr oraz dzieci i rodziców. Zarzucanie komuś tego rodzaju występku było w starożytnym Rzymie rodzajem obelgi lub sposobem na zdyskredytowanie rywala. Na przykład panujący w III wieku cesarz Karakalla przez swoich przeciwników politycznych oskarżany był o kazirodcze stosunki ze swoją matką Julią Domną.

Artykuł został zainspirowany powieścią Bena Kane’a pt. "Droga do Rzymu" (Znak Horyzont 2016).

Artykuł został zainspirowany powieścią Bena Kane’a pt. „Droga do Rzymu” (Wydawnictwo Znak Horyzont 2016).

Degenerujący wpływ Egipcjan?

Niektórzy sądzą, że zwyczaj zawierania układów matrymonialnych między bliskimi przybył do Rzymu z Egiptu, gdzie rozpoczyna się akcja powieści Bena Kane’a. Małżeństwa między krewnymi, a nawet rodzonymi braćmi i siostrami, były popularne wśród tamtejszych elit. Powszechnie praktykowały je rodziny królewskie w czasach Faraonów i w epoce dynastii Ptolemeuszów.

Przedstawiciele tego grecko-macedońskiego rodu panującego w Egipcie wstępowali w związki kazirodcze nie tylko po to, by nawiązać w ten sposób do tradycji faraonów, ale także dla celów praktycznych, żeby nie dopuszczać do królewskiej dynastii ludzi z zewnątrz.

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Wybierz poniżej kolejną, by czytać dalej.

Strony: 1 2

Powiedz innym co myślisz:

Adam Spodaryk - Absolwent historii sztuki na UJ i doktorant na Wydziale Historycznym UJ. Interesuje się sztuką dawną i historią od średniowiecza do końca epoki nowożytnej.

Okupacja
Komentarze do artykułu (2)
  1. Nie jestem pewna, czy zgadzam się z teorią, że małżeństwa kazirodcze występowały w Egipcie rzadko przed nadejściem Ptolemeuszy. Echnaton również poślubił własną córkę. Jedna z jego córek poślubiła własnego brata. Wydaje się, że było to dla nich chlebem powszednim.

    • Ma Pani rację, w istocie małżeństwa z osobami spokrewnionymi były praktykowane przez władców Egiptu wcale nie rzadko i jest o tym w tekście :)
      Chodzi o to, że nie były one tak częste wśród większości populacji.
      Na pewno częściej tego rodzaju małżeństwa pojawiały się w czasach Ptolemeuszów, kiedy to niektóre rodziny greckie praktykowały kazirodztwo, żeby uniknąć „rozrzedzenia krwi” macedońskiej.
      Natomiast powszechność zjawiska, jak się wydaje, to okres rzymski, o czym szerzej w artykule.

Dodaj swój komentarz:

Dodaj komentarz


Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu e-mail, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.
Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.

Nasze wydawnictwo

W mrokach średniowiecza Polską rządziły kobiety. I były piekielnie skuteczne

Ich ambicja pozwoliła zbudować imperium. Ich duma unicestwiła królestwo. Bezkompromisowa opowieść przywracająca godność najważniejszym kobietom w dziejach polskiego średniowiecza. Już dzisiaj kup „Damy ze skazą” z autografem autora!

2 listopada 2016 | Czytaj dalej...

Damy ze skazą. Bez nich nie byłoby Polski

Silne, bezwzględne i żądne władzy. Oto historia kobiet, które nie czekały bezczynnie, co przyniesie los. To właśnie one sprawiły, że początki państwa polskiego wyglądały tak, a nie inaczej. Poznaj „Damy ze skazą”, bohaterki naszej najnowszej książki, którą wydajemy wspólnie ze Znakiem Horyzont.

30 października 2016 | Czytaj dalej...

Epoki

Kategorie

Facebook


Polecamy

Mala zbrodnia - pion

Czy wiesz że...

russian-1
zachodni korespondenci ukrywali przed światem klęskę głodu na Ukrainie w latach 1932-33 i powielali radziecką propagandę o sukcesach pięciolatki bo… bali się o swoje akredytacje prasowe?

Na-ksiezycu
udział Polaków w podboju kosmosu był większy, niż powszechnie się sądzi? Bez pracy takich naukowców jak Mieczysław Bekker czy Wojciech Rostafiński człowiek nie postawiłby stopy na Księżycu.

Une_leçon_clinique_à_la_Salpêtrière
na przełomie XIX i XX wieku wielu naukowców dało się porwać modzie na spirytyzm? Konstruktorzy i wynalazcy, umysły ścisłe, wieczorami brali udział w seansach mediumicznych!