Promo luty

Psychopaci z Karaibów. Witajcie w piekle francuskich kolonii

Autor: | 6 lipca 2016 | 141,853 odsłon

Uwaga! Nie jesteś na pierwszej stronie artykułu. Jeśli chcesz czytać od początku kliknij tutaj.

I tak nie wspomniał wszystkich kar. Duszenia buntowników siarką pod pokładami napoleońskich okrętów. Wieszania na gwoździach wbitych w uszy. Kastracji. Wpychania prochu w odbyt i wysadzania. Aktów ludobójstwa podczas wojny Francuzów ze zbuntowanymi niewolnikami.

Więcej historii o żywych trupach znajdziesz w książce Adama Węgłowskiego pod tytułem m "Żywe trupy. Prawdziwa historia zombie". Jest to najnowsza publikacja wydaną pod marką „Ciekawostek historycznych”. Kliknij, aby kupić ją 30% taniej!

Artykuł powstał w oparciu o materiały zebrane przez Adama Węgłowskiego podczas pisania książki „Żywe trupy. Prawdziwa historia zombie”. Kliknij, aby kupić ją 30% taniej!

Trzeba zgładzić wszystkich Murzynów z gór, mężczyzn i kobiety, zachowując jedynie dzieci w wieku poniżej 12 lat; zniszczyć połowę Murzynów z nizin i nie pozostawić w kolonii ani jednego Mulata noszącego epolety – pisał wprost generał Leclerc, szwagier Napoleona. Nie dożył końca wojny. Francja przegrała i straciła Haiti (1804), a niewolnicy wywarli srogą zemstę na dawnych panach.

A tymczasem na Oceanie Indyjskim…

Francja jeszcze przez kilkadziesiąt lat nie potrafiła wyeliminować niewolnictwa. A dotyczyło nie tylko Karaibów, lecz także Afryki i archipelagów na Oceanie Indyjskim. Na Komorach, będących francuskim protektoratem od 1866 roku, niewolnictwo zniesiono dopiero w 1899 roku!

Bracia Mierosławscy – Ludwik i Adam Piotr mięli zgoła inny stosune do wolności. Pierwszy (na ilustracji) był bohaterem Wiosny Ludów, a drugi wysługiwał się niewolnikami (źródło: domena publiczna).

Bracia Mierosławscy – Ludwik i Adam Piotr mięli zgoła inny stosunek do wolności. Pierwszy (na ilustracji) był bohaterem Wiosny Ludów, a drugi wysługiwał się niewolnikami (źródło: domena publiczna).

Szczególnie interesujący dla Polaków jest przykład wysepki Amsterdam, którą uprawiał przy pomocy niewolników Malgaszów – jak pisał Juliusz Verne – pewien nasz rodak pływający pod francuską banderą. Był nim obieżyświat i rewolucjonista Adam Piotr Mierosławski. Brat legendy Wiosny Ludów i dyktatora powstania styczniowego – Ludwika Mierosławskiego.

Choć Adam Piotr korzystał z niewolników z Madagaskaru, a Verne był przeciwnikiem owego procederu, pisarz zbył ten fakt milczeniem. Co więcej, Polak prawdopodobnie stał się dla francuskiego pisarza inspiracją przy tworzeniu jednej z najbardziej charakterystycznych postaci kultury masowej: kapitana Nemo – żołnierza wolności, brzydzącego się niewolnictwem i ciemiężeniem ludów przez zaborcze mocarstwa.

Bibliografia:

  1. Jacques Depelchin, Reclaiming African History, Fahamu/Pambazuka 2011,
  2. Stanisław Grzybowski, Dzieje swobód ludzkich, w: „Znak”, nr 643/2008,
  3. Sara E. Johnson, The Fear of French Negroes: Transcolonial Collaboration in the Revolutionary Americas, University of California Press 2012,
  4. Tadeusz Łepkowski, Archipelagu dzieje niełatwe. Obrazy z przeszłości Antyli XV–XX w., Wiedza Powszechna 1964,
  5. Monteskiusz, O duchu praw, Hoesick 1927.
  6. Jan Pachoński, Polacy na Antylach i Morzu Karaibskim, Wydawnictwo Literackie 1979,
  7. Kate Ramsey, The Spirits and the Law, The University of Chicago Press 2011.

Prawdziwą historię żywych trupów znajdziecie w najnowszej książce Ciekawostek Historycznych:

Strony: 1 2 3

Powiedz innym co myślisz:

Adam Węgłowski - Dziennikarz miesięcznika „Focus Historia”, w którym zajmuje się m.in. historycznymi śledztwami. Pisuje też do „Tygodnika Powszechnego”, „Śledczego”, „W podróży”, „Zwierciadła”. Wydał powieść kryminalną „Przypadek Ritterów", a ostatnio także - "Bardzo polską historię wszystkiego" (Znak Horyzont 2015).

Okupacja
Komentarze do artykułu (43)
  1. Zapomnieliście dopisać, że jedynymi wojskami francuskimi na jakich Haitańczycy nie mieli się za co mścić były oddziały polskie, które często przechodziły na ich stronę. I nie dokonywały takich zbrodni, na ludności cywilnej jak Francuzi. Wielu żołnierzy osiedliło się potem na Haiti. Haitanczycy do dziś nam to pamiętają.

    • I tu jest problem. Bo rasiscie zwyczajnie nie wypada za murzynke sie brac. Tak jak rolnikowi za koze. Karac taki czyn srogo nalezy pamietajac ze prowadzi on do produkcji mulatow a i biale kobiety naraza na choroby. Amen.

  2. Dobra, gadanie ale gdyby nie niewolnictwo to bylibyśmy o kilkadziesiąt lat w tyle. Teraz to wszystko robią maszyny, wtedy ich nie było i ktoś musiał pracować- darmowa siła robocza. Nie popieram takiego traktowania absolutnie, ale to tak jak gadanie, że wojny są takie be i fe… gdyby nie wojny, nadal siedzielibyśmy na drzewach. Internet, puszki, polar, komórka, wifi, m&msy, kawa rozpuszczalna i miliard innych rzeczy mamy dzięki wojnom. Bez niewolnictwa również bylibyśmy w czarnej pupie. Było minęło- trzeba pamiętać, ale pisanie że nic z tego nie mamy (a mamy WSZYSCY) to hipokryzja. A obstawiam, że za 100-200 lat tak samo o nas będą pisać, za to jak traktujemy zwierzęta w ubojniach, kiedy w przyszłości kotlety będą z labolatorium. Ludzie to serio hipokrycie, wielce tolerancyjne świętoszki.
    A ci od procentów… ej, weź się chłopie przyznaj do błędu, że się pomyliłeś, podziękuj Bartkowi, że Cię poprawił i że zyskałeś nową umiejętność i TYLE. A nie jakieś pierdy… ludzie złoci…

    • aha i tak sobie przy śniadaniu pomyślałam… pytanie do tych najbardziej oburzonych… a kto wyprodukował Wam wasze ubrania, sprzęt AGD i kto tam wie co jeszcze? Wprawdzie w dzisiejszych czasach nikt nikogo żywym ogniem nie przypala, ale ‚chińskie rączki’ to również forma niewolnictwa. Kto dziś nam nakręca gospodarkę? I tamtymi wcześniej i nam przyświeca ta sama wizja- zysku. Bez różnicy czy wypłacamy ‚podwładnym’ miskę ryżu czy poddajemy chłoście. Wrażliwość na przemoc przez lata nam mocno podrosła, ale wciąż jesteśmy tymi samymi ludźmi, mamy takie same potrzeby i wszyscy korzystamy z dobrodziejstw tego świata. Już nie wspomnę o tym, ile ‚dobrego’ mamy z obozów koncentracyjnych, gdzie testowano wszystko na jeńcach…
      Łatwo jest powiedzieć ‚o cholera, potwory!’ lub ‚człowiek to okropny gatunek’, ale rzeczywistość ma to do siebie, że cechuje ją dualność, mamy i dobro i zło i nie możemy sobie od tego umyć rączek. Więc więcej świadomości życzę, na czymś świat polega. Miłego dzionka.

    • W dużym procencie się z Tobą zgadzam;-) może w „80%”;-) liczę, że ktoś bystry obliczy ile to słów ;-) nie uważam jednak, ze dla rozwoju cywilizacji potrzebne było takie bestialstwo i niewolnictwo, ponieważ silą napędową rozwoju jest potrzeba… Niewolnictwo wręcz przeciwnie ten rozwój mogło hamować, bo zamiast szukac nowych rozwiązań, mechanizmów wykorzystywano ludzi. Spójrz na historię choćby Południa w USA, które korzystając z niewolniczej pracy było bardzo zacofane w stosunku do opartej na robotniczej pracy Północy. ( pomijam w tym kwestię, ze robotników los tez w fabrykach nie był kolorowy, ale jednak mieli oni jakieś prawa)

    • Zje*bany świat. Niech ten człowiek w końcu wymrze. Jeba*ny postęp. Teraz wszyscy siedzą w tych posr*anych ekranach, wszyscy oczy tracą i jeszcze na takiej szkodzie ludzie zarabiają zamiast leczyć dają coraz większe dioptrie ch*uje. Świńs*twa w sklepach nam sprzedają, żeby był za*srany zysk. A potem kto zarabia na raku? Oczywiscie czlowiek. Nienawidzę tego jeb*anego cywilizacyjnego niedorozwoju. Wszędzie muszą zabijać się nawzajem. Już nie mówię jak Syrię zasr*ane usa i europa wykorzystują, by ku*rwa zarobić na jebanej ropie. Gadki sz*matki terroryści, wojna domowa.. A to wszystko żydki i bogacze chcą jeszcze więcej śmi*eciowego papierka. Rzy*gam tym światem. Taki był piękny, a człowiek go zrujnował. Jak dobrze, że już niedługo zasoby matki natury się skończą i dopiero wtedy debile przejrzą na oczy umierając w biedzie bez zadnych naturalnych umiejętności tylko wytresowani w systemach psucia społeczenśwa by zrobić na nim jak największy wyzysk.

    • Też ch*uje biali sprowadzą te inne rasy by wywołać kolejną wojnę. Kończą się zasoby i teraz się obawiają o siebie, nie dość ze zrobili propagandę, że teraz mniej się ludzi rodzi(widać jak ten niby rozwój niewarty jest, skoro głu*pie araby mają dziesiątki dzieci i nas zalewają przez chujów z góry z całą żydowską masońską świtą). Szkoda więcej słów. Wolałbym być głupszy niż teraz i mniej inteligentny niż musieć być potomkiem takich pot*worów. Wolałbym umrzeć po 30stce z czystym sumieniem, aniżeli patrzeć w przeszlość takich gn*ojów. Cieszy mnie, że chociaż część Polaków była „normalna”, choć tych najinteligentniejszych i może najlepszych(choc juz zaczynam watpic widzac jacy madrzy ludzie niszcza tak naprawde ten swiat), w kazdym razie dobrze, ze chociaz czesc Polaków była dobroduszna. Dlaczego cały świat nie może taki być?

Dodaj swój komentarz:

Dodaj komentarz


Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu e-mail, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.
Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.

Nasze wydawnictwo

Wkroczenie Armii Czerwonej w rodzinnych opowieściach. Jak to naprawdę wyglądało?

Czerwonoarmista w trakcie ofensywy na zachód. Tak przedstawiał ją radziecki plakat propagandowy, a jak wyglądała prawda? (źródło: domena publiczna).

Z pewnością nie raz słuchaliście relacji bliskich o tym, jak wyglądał koniec II wojny światowej. Z jednej strony uwolnienie od niemieckiej okupacji, z drugiej – wkroczenie Armii Czerwonej. Ten przełomowy moment polskiej historii przybliży nasza najnowsza książka, „Czerwona zaraza”. Pomóżcie nam ją napisać, dzieląc się rodzinnymi historiami.

9 lutego 2017 | Czytaj dalej...

Czerwona zaraza. Jak naprawdę wyglądało wyzwolenie Polski

Obiecywali wolność i bezpieczeństwo. Zdruzgotany brutalną okupacją Naród witał ich z nadzieją i kwiatami. Zamiast wybawicieli nadeszli jednak bezwzględni zbrodniarze i złoczyńcy. Nikt nie mógł czuć się bezpieczny w zetknięciu z czerwoną szarańczą.

31 stycznia 2017 | Czytaj dalej...

Epoki

Kategorie

Facebook


Polecamy

Przekret - pion

Czy wiesz że...

Nie wszędzie w Europie można było świętować zwycięstwo już 8 maja.
walki w Europie w czasie II wojny światowej nie zakończyły się 8 maja, wraz z kapitulacją Niemiec? Krwawe starcia trwały jeszcze co najmniej dwa tygodnie…

Le_bal_paré
nawet Casanova padł ofiarą wyrachowanej famme fatale? Niejaka Charpillon już w pierwszym tygodniu znajomości oskubała go z 400 gwinei, a później naciągała na drogie prezenty, zwodząc i nie dając nic w zamian.

Ravenna
pewien bizantyński cesarz kompletnie oszalał? Kąsał służących, chował się pod łóżko w obawie przed upiorami i… godzinami słuchał muzyki organowej.