Damy - empik

Szkoła uczciwości czy partyjniactwa? Sprawdzamy jak wyglądało dzieciństwo przedwojennych polityków

Autor: | 4 lipca 2016 | 5,171 odsłon

Dzieciństwo i młodość polityków Sanacji (źródło: domena publiczna).Życiorysy ludzi Sanacji, którzy przejęli władzę w Polsce po zamachu majowym w 1926 roku, do dzisiaj budzą emocję. A jak wyglądała ich młodość? I jakie miała przełożenie na późniejszą karierę u boku Józefa Piłsudskiego? 

Profesor Paweł Samuś pisze w książce „Minister Józef Beck. Dom rodzinny i lata młodzieńcze”:

W życiu człowieka, jak wiadomo, zazwyczaj dzieciństwo i lata młodzieńcze odgrywają ważną rolę. Wtedy bowiem kształtują się właściwe danej osobie cechy psychiczne i usposobienie, ujawniają się jej indywidualności i wrodzone zdolności rozwijane w życiu dojrzałym.

Czy w najwcześniejszym okresie życia sanacyjnych polityków można doszukać się oznak ich przyszłej wielkości?

Syn podoficera. Edward Śmigły-Rydz

Przyszły marszałek Polski Edward Śmigły-Rydz urodził się i wychował w małym galicyjskim miasteczku koło Stanisławowa. Jego ojciec, Tomasz Rydz, był zawodowym podoficerem armii austro-węgierskiej, matka Maria Babiak  córką miejscowego listonosza.

Rodzice pobrali się dopiero dwa lata po urodzinach syna. Podobno czekali z tym na awans Tomasza na stopień wachmistrza. Ślub odbył się w cerkwi, bo rodzina matki była grekokatolicka.

Edward Śmigły-Rydz uczeń i jako generał (źródło: domena publiczna).

Edward Śmigły-Rydz uczeń i jako generał (źródło: domena publiczna).

Dzieciństwo przyszłego marszałka nie było szczęśliwe. Ojciec zmarł na suchoty, gdy chłopiec miał zaledwie dwa lata, matka osierociła go osiem lat później. Wychowaniem zajęli się dziadkowie. Wprawdzie nie rozpieszczali wnuka, ale zadbali o jego edukację  wysłali go do brzeżańskiego gimnazjum, choć był to dla nich duży wydatek.

Mały Edzio uczył się dobrze. Szczególnie interesowała go historia Polski oraz epoka napoleońska. W gimnazjum ujawnił swój talent malarski. Wybijał się jako dobry rysownik i malarz – pamiętam, że w czasie lekcji szkicował nieraz fizjognomie kolegów i podawał na karteczce zainteresowanym – wspominał po latach towarzysz ze szkolnej ławy, adwokat dr Milche.

Artykuł powstał między innymi w oparciu o książkę Pawła Samusia pod tytułem "Minister Józef Beck. Dom rodzinny i lata młodzieńcze" (Wydawnictwo Uniwersytetu Łódzkiego 2016).

Artykuł powstał między innymi w oparciu o książkę Pawła Samusia pod tytułem „Minister Józef Beck. Dom rodzinny i lata młodzieńcze” (Wydawnictwo Uniwersytetu Łódzkiego 2016).

Artystyczna dusza marszałka

W szkole Edward dał się poznać jako… niezły aktor! Ponoć znakomicie zagrał tytułową postać w „Konradzie Wallenrodzie” oraz króla w „Odwiecznej baśni” Przybyszewskiego. Miał też ambicje literackie, po których pamiątką została mała nowelka „Stary, postrzępiony sztandar wojskowy”.

Artystyczne zdolności i romantyczna dusza Edwarda wywołały niewielki skandal. W 1911 roku, już jako student krakowskiej ASP, na prośbę lokalnego komitetu renowacji zgodził się namalować na fasadzie brzeżańskiego kościoła ormiańskiego wizerunek Matki Boskiej Niepokalanego Poczęcia.

Edward Śmigły-Rydz od młodości wykazywał zdolności artystyczne. Oto próbka malarstwa przyszłego marszałka (źródło: domena publiczna).

Edward Śmigły-Rydz od młodości wykazywał zdolności artystyczne. Oto próbka malarstwa przyszłego marszałka (źródło: domena publiczna).

Zamiast klasycznej Madonny Śmigły-Rydz namalował… siostrę swojego kolegi! Powabną dziewczynę o kasztanowych włosach, unoszącą się na tle chmur, gwiazd, księżyca i słońca. Nie spodobało się to komitetowi i władzom kościelnym, które kazały zamalować wapnem bluźnierczy wizerunek…

Prorocza wizja

Pomocy finansowej młodemu Edwardowi udzielała wdowa po profesorze Uniwersytetu Jana Kazimierza we Lwowie Michalina Widmanowa. Słynęła ona z daru jasnowidzenia. Pewnego razu w 1912 roku, gdy Edward przyjechał z Krakowa do Brzeżan, na przyjęciu u państwa Barzykowskich pani Michalina wpadła w trans i zaczęła wieszczyć:

Widzę wszędzie krew. Pełno krwi. Pożoga! Pożoga! Widzę polskie wojsko. Ciągnie długimi szeregami. Nad nim narodowe znaki. To cała armia. A na jej czele Edward Rydz – wielki generał i dowódca. Tak, widzę go wyraźnie…

Takiego Rydza-Śmigłego zobaczyła w proroczej wizji Michalina Widmanowa. Marszałek wśród generałów na tle paradnego szyku polskich samolotów wojskowych (źródło: domena publiczna).

Takiego Rydza-Śmigłego zobaczyła w proroczej wizji Michalina Widmanowa. Marszałek wśród generałów na tle paradnego szyku polskich samolotów wojskowych (źródło: domena publiczna).

Ochrzczony w cerkwi. Józef Beck

Przyszły minister spraw zagranicznych RP Józef Beck wprawdzie urodził się w Warszawie, ale wychowywał w Galicji. Jego ojciec, Józef Alojzy Beck, był działaczem społecznym i niepodległościowym. Matka, Bronisława Łuczkowska, pochodziła z rodziny unickiej i zgodnie z ówczesnymi rygorystycznymi rosyjskimi przepisami, uznana została za prawosławną. Józef i Bronisława musieli wziąć ślub w cerkwi, w cerkwi ochrzczony został także ich syn.

Dzieciństwo mały Józef spędził w Limanowej, dokąd przenieśli się rodzice. Wychowywał się w kochającej się i szanowanej rodzinie. Cytowany w książce Pawła Samusia przedwojenny biograf Becka pisał: Stosunek między ojcem i synem układa się w ramach przyjaźni i wzajemnego poszanowania odrębności charakterów. Stosunek do matki cechuje głęboka tkliwość.

Rodzina Becków około roku 1908. Ilustracja pochodzi z książki Pawła Samusia "Minister Józef Beck. Dom rodzinny i lata młodzieńcze" (źródło: zbiory prof. dr. hab. Marka Kornata).

Rodzina Becków około roku 1908. Ilustracja pochodzi z książki Pawła Samusia „Minister Józef Beck. Dom rodzinny i lata młodzieńcze” (źródło: zbiory prof. dr. hab. Marka Kornata).

Już wtedy podobno zaznaczyła się silna osobowość Józefa. Z ojcem różnił się, więc to matka rozwijała jego zdolności intelektualne oraz kształtowała emocjonalną sferę osobowości. Na chłopca wpływała też atmosfera domu rodzinnego, odwiedzających go gości (w większości działaczy socjalistycznych i niepodległościowych z Królestwa) i wyznawanych przez nich wartości.

Konstruktor szybowca z Limanowej

W 1908 roku Józef rozpoczął naukę w I Szkole Realnej w Krakowie. Jak podkreśla Paweł Samuś, w cytowany już książce Beck był małym prymuskiem – oceny miał bardzo dobre, a w V klasie należał nawet do niewielkiej grupy „chlubnie uzdolnionych”. Maturę zdał z oceną „dojrzały jednomyślnie”, czyli według dzisiejszej nomenklatury – dobrą.

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Wybierz poniżej kolejną, by czytać dalej.

Strony: 1 2

Powiedz innym co myślisz:

Paweł Stachnik - Dziennikarz i redaktor, absolwent Uniwersytetu Jagiellońskiego. Autor wielu popularnonaukowych artykułów historycznych zamieszczanych na łamach krakowskiego „Dziennika Polskiego”, miesięczników „Kraków”, „Sowiniec”, „MMS Komandos” i innych, autor książki Ludzie 4 czerwca: uczestnicy kampanii wyborczej Małopolskiego Komitetu Obywatelskiego „Solidarność” w 1989 roku.

Okupacja

Dodaj swój komentarz:

Dodaj komentarz


Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu e-mail, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.
Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.

Nasze wydawnictwo

W mrokach średniowiecza Polską rządziły kobiety. I były piekielnie skuteczne

rycheza

Ich ambicja pozwoliła zbudować imperium. Ich duma unicestwiła królestwo. Bezkompromisowa opowieść przywracająca godność najważniejszym kobietom w dziejach polskiego średniowiecza. Już dzisiaj kup „Damy ze skazą” z autografem autora!

2 listopada 2016 | Czytaj dalej...

Damy ze skazą. Bez nich nie byłoby Polski

zapowiedz2-miniatura

Silne, bezwzględne i żądne władzy. Oto historia kobiet, które nie czekały bezczynnie, co przyniesie los. To właśnie one sprawiły, że początki państwa polskiego wyglądały tak, a nie inaczej. Poznaj „Damy ze skazą”, bohaterki naszej najnowszej książki, którą wydajemy wspólnie ze Znakiem Horyzont.

30 października 2016 | Czytaj dalej...

Epoki

Kategorie

Facebook


Polecamy

Imperium

Czy wiesz że...

Samochody elektryczne - ciche, proste w obsłudze i nie śmierdziały.
…jeszcze na początku XX wieku na drogach można było spotkać samochody o napędzie parowym oraz elektrycznym i nie było wcale przesądzone, że przegrają one konkurencję ze śmierdzącymi i trudnymi w obsłudze automobilami spalinowymi.

Sztokholm-600x398
…w 1598 roku potrzeba było zaledwie 12 Polaków, aby opanować Sztokholm? Po dokonaniu tego niezwykłego wyczynu dowódca oddziału rotmistrz Samuel Łaski wysłał do króla Zygmunta III wiadomość: „Zająłem Sztokholm samodwunast”.

Tygrys na niemieckim plakacie propagandowym.
…choć potężnie opancerzony i uzbrojony Tygrys Królewski budził postrach amerykańskich żołnierzy, jeden z tych czołgów został zniszczony przez maleńki samochód pancerny? Niewykluczone jednak, że jego załoga pomyliła niemieckiego potwora z Pzkpfw IV.