Damy - empik

Obsceniczne, przaśne, skandaliczne. Wybory Miss w PRL

Autor: | 30 czerwca 2016 | 29,741 odsłon

Tak wyglądały wybory Miss na Zachodzie. W Polsce Ludowej nie było już tak pięknie (źródło: domena publiczna).

Tak wyglądały wybory Miss na Zachodzie. W Polsce Ludowej nie było już tak pięknie (źródło: domena publiczna).

Do groteskowej, purytańskiej rzeczywistości komunistycznej Polski wybory Miss pasowały jak siodło do krowy. Nic więc dziwnego, że albo nie odbywały się wcale, albo rywalizacja zamieniała się w farsę.

Wybory najpiękniejszej Polki nie miały szczęścia od samego początku, czyli od czasów II Rzeczpospolitej. Pierwsza edycja z roku 1929 była jeszcze całkiem udana – odbyła się zaledwie osiem lat po pionierskim amerykańskim konkursie. Zasiadający w jury Tadeusz Boy-Żeleński wymyślił zgrabny tytuł Miss Polonia, a zwycięska urzędniczka bankowa szybko wyszła za bogatego adwokata, co bardzo sobie chwaliła.

Rok później doszło jednak do prawdziwego skandalu. Miss Polonia 1930 została Zofia Batycka, brunetka o diabolicznym spojrzeniu, wybranka serca Jana Kiepury, opromieniona brawurowym występem w filmie „Na szlaku hańby” (w którym zagrała rolę mimowolnej prostytutki).

Dwie pierwsze Miss Polonia: Władysława Kostakówna (po lewej) i Zofia Batycka (po prawej) (źródło: domena publiczna).

Dwie pierwsze Miss Polonia: Władysława Kostakówna (po lewej) i Zofia Batycka (po prawej) (źródło: domena publiczna).

Niedługo po tym sukcesie wyjechała do Stanów Zjednoczonych… zabierając ze sobą koronę i odmawiając przekazania jej następczyni. Uznała po prostu, że tytuł najpiękniejszej powinien do niej należeć dożywotnio.

Ranga konkursu dramatycznie spadła. Do wybuchu wojny udało się przeprowadzić jedynie trzy edycje, organizowane przez francuską Polonię.

Artykuł powstał między innymi w oparciu o książkę Andrzeja Klima pod tytułem „Jak w kabarecie. Obrazki z życia PRL” (Wydawnictwo PWN 2016).

Artykuł powstał między innymi w oparciu o książkę Andrzeja Klima pod tytułem „Jak w kabarecie. Obrazki z życia PRL” (Wydawnictwo Naukowe PWN 2016).

Polki zrzucają kufajki i walonki

Atmosfera pierwszych powojennych lat wyborom najpiękniejszej z Polek zdecydowanie nie sprzyjała. Kobiety przebrano w robocze drelichy i awansowano na traktorzystki, suwnicowe i spawaczki. W takich warunkach o estetyczne uniesienia nie było łatwo.

Lawina zmian ruszyła dopiero wraz z październikową „odwilżą” w roku 1956. Co prawda kostycznego, skrajnie purytańskiego Władysława Gomułkę ciężko było podejrzewać o specjalną wrażliwość na kobiece wdzięki, niemniej jednak, ku zaskoczeniu wszystkich, na organizację pierwszej powojennej edycji konkursu się zgodził.

Socjalistyczna wizja idealnej dziewczyny ze Związku Młodzieży Polskiej nie pasowała do burżuazyjnego modelu promowanego na konkursach Miss World (źródło: domena publiczna).

Socjalistyczna wizja idealnej dziewczyny ze Związku Młodzieży Polskiej nie pasowała do burżuazyjnego modelu promowanego na konkursach Miss World (źródło: domena publiczna).

Aby zniwelować fatalny propagandowo efekt kobiet paradujących w kusych kostiumach kąpielowych przed stadem niezdrowo podekscytowanych mężczyzn (co kojarzyło się z reakcyjnym, kapitalistycznym uprzedmiotowieniem) wybory zorganizowano w jednoznacznie socjalistycznej przestrzeni – w jednej ze stoczniowych hal w Gdańsku.

Tytuł najpiękniejszej jednogłośnie przyznano studentce krakowskiej szkoły teatralnej – Alicji Bobrowskiej, która oprócz urody, ujęła jurorów swoją wiedzą. Główna nagroda była raczej skromna – rejs Batorym do Kopenhagi.

Pierwsza po ponad ćwierćwieczu Miss Polonia nie zamierzała jednak poprzestać na sukcesach kraju i zgłosiła się do konkursu na amerykańską Miss Universe. Koszty wyjazdu zdecydował się pokryć rzutki menedżer, w zamian za co Bobrowska obiecała mu przekazanie wszystkich zarobionych w Stanach Zjednoczonych pieniędzy.

Rejs "Batorym", czyli luksus w stylu PRL (źródło: domena publiczna).

Rejs „Batorym”, czyli luksus w stylu PRL (źródło: domena publiczna).

W konkursie powiodło się jej całkiem dobrze – zdobyła tytuł czwartej wicemiss oraz specjalną nagrodę za najlepsze polskie przemówienie w Stanach Zjednoczonych, aż do czasu słynnego „We, The People” Lecha Wałęsy w 1989 roku (nasza Miss pozwoliła sobie na równie efektowne otwarcie: „God bless America and Poland too”).

Nagroda 1600 dolarów nie zaspokoiła jednak finansowych apetytów jej impresario, który zaczął obwozić Bobrowską jako maskotkę po skupiskach Polonusów, zmuszając ją do tańca i recytacji, zatrzymując wszystkie dochody z tego tytułu. Zdesperowana Miss Polonia 1957 w końcu uciekła z powrotem do kraju.

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Wybierz poniżej kolejną, by czytać dalej.

Strony: 1 2 3

Powiedz innym co myślisz:

Jakub Kuza - Z wykształcenia prawnik i filozof, zawodowo od lat związany z branżą książkową. Przez kilka lat kierował działem promocji Europejskiego Centrum Solidarności. Prywatnie fanatyk historii, piłki nożnej, giełdy i romańskiej architektury.

Okupacja
Komentarze do artykułu (10)
    • Współczesne konkursy miss w Polsce też są dość barbarzyńskie. Często można przeczytać w prasie doniesienia o nadużyciach seksualnych i finansowych. Szczególnie na szczeblu lokalnym.
      Tak w ogóle to konkursy piękności in general są śmiesznym i jednocześnie strasznym przeżytkiem. Festiwal uprzedmiotowienia kobiet i kiepskiej, wulgarnej estetyki dla… no właśnie nie wiem dla kogo.

      • @Anonim 14:51 – Wystarczy zerknąć na jakiekolwiek dane statystyczne aby zobaczyć że kolega kłamie. Zresztą wystarczy spojrzeć na Ukrainę czy też Białoruś gdzie transformacji gospodarczej nigdy nie przeprowadzono do końca. Coś mi się wydaje że Polska wygląda na tym tle całkiem dobrze. A i zachód powoli gonimy jeśli chodzi o moc nabywczą przeciętnej pensji. Błagam więc, jak chce się kolega wypowiadać na forum publicznym to niech kolega głupot nie pisze.

        • Idiotów świadomie łżących, że rzekomo „Polska w ruinie” nie brakuje.

  1. „kobiety (…) awansowano na (…) spawarki”

    Dobrze że nie na betoniarki. Albo na koparki. To by dopiero było…

    P.S. Język polski jest trudny, ale piękny. Strasznie mi przykro, kiedy ktoś kaleczy go w taki sposób. Nowomowa wynikająca z poprawności politycznej jest czasami żenująca.

Dodaj swój komentarz:

Dodaj komentarz


Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu e-mail, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.
Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.

Nasze wydawnictwo

W mrokach średniowiecza Polską rządziły kobiety. I były piekielnie skuteczne

rycheza

Ich ambicja pozwoliła zbudować imperium. Ich duma unicestwiła królestwo. Bezkompromisowa opowieść przywracająca godność najważniejszym kobietom w dziejach polskiego średniowiecza. Już dzisiaj kup „Damy ze skazą” z autografem autora!

2 listopada 2016 | Czytaj dalej...

Damy ze skazą. Bez nich nie byłoby Polski

zapowiedz2-miniatura

Silne, bezwzględne i żądne władzy. Oto historia kobiet, które nie czekały bezczynnie, co przyniesie los. To właśnie one sprawiły, że początki państwa polskiego wyglądały tak, a nie inaczej. Poznaj „Damy ze skazą”, bohaterki naszej najnowszej książki, którą wydajemy wspólnie ze Znakiem Horyzont.

30 października 2016 | Czytaj dalej...

Epoki

Kategorie

Facebook


Polecamy

Imperium

Czy wiesz że...

German-soldiers-eat-enjoying-ice-cream-Brussels-17-May-1940__-340x177
podczas II wojny światowej Niemcy nazywali okupowany przez siebie Paryż „miastem bez spojrzenia”? Francuzi woleli udawać, że nie widzą okupantów, aby zachować pozory normalnego życia.

mini3
… według obliczeń Teresy Prekerowej, odznaczone medalem Sprawiedliwej Wśród Narodów Świata, dzięki bezpośredniej pomocy Polaków wojnę przeżyło od trzydziestu do sześćdziesięciu tysięcy Żydów?

Bartoszewski-miniatura-2
Władysław Bartoszewski nie wyszedł z Auschwitz dzięki wstawiennictwu siostry-żony SS-mana, bo tak naprawdę… był jedynakiem? Opowieść o niemieckim szwagrze to jedno z kłamstw, powielanych w Internecie.