Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Jak w tureckiej telenoweli? Ojciec odebrał żonę synowi, ale nie podołał zadaniu…

Król z żoną podebraną synowi i ich wspólną córką, w rzeczywistości urodzoną po jego śmierci... (źródło: domena publiczna).

Król z żoną podebraną synowi i ich wspólną córką, w rzeczywistości urodzoną dopiero po jego śmierci… (źródło: domena publiczna).

Szalejąca epidemia dziesiątkowała kraj. Trwała wielka wojna. W takich okolicznościach rozgrywała się ta burzliwa historia miłosna. Jej bohaterami byli wiekowy władca, aspirujący następca tronu i młodziutka kobieta. Zupełnie jak w porządnej (jeśli tak w ogóle można powiedzieć…) telenoweli.

Rok 1347 zdawał się zwiastować francuskiej dynastii same dobre wydarzenia. Po kompromitującej przegranej z Anglikami pod Crécy podpisano kilkuletni rozejm, można było więc odetchnąć od wojny i skupić na przyjemniejszych sprawach.

Rodzina rozwijała się. 54-letni król Filip VI wprawdzie już nie płodził dzieci z niemal równie wiekową królową Joanną Burgundzką, za to jego synowa Bona niemal co roku rodziła następcy tronu, Janowi, kolejnego potomka.

Królowa Joanna była apodyktyczną kobietą. Mawiano, że to ona rządzi mężem. Zdarzało się, że fałszowała jego dokumenty, by się na kimś zemścić. Próbując zabić trującą kąpielą pewnego biskupa omal nie pozbawiła życia… swego syna Jana. Po takich incydentach król tłukł małżonkę, lecz nie potrafił się z nią rozstać.

Filip VI z małżonką Joanną. Choć nieraz zalazła mu za skórę, trwał przy niej... aż do jej śmierci (źródło: domena publiczna).

Filip VI z małżonką Joanną Burgundzką. Choć nieraz zalazła mu za skórę, trwał przy niej… aż do jej śmierci (źródło: domena publiczna).

Epidemia nie wybiera

Wkrótce wszystko się skomplikowało. Czarna śmierć, przywleczona ze wschodu, zaczęła dziesiątkować mieszkańców Francji. Potworna epidemia, rozprzestrzeniająca się w zatrważającym tempie i zamieniająca ludzi w cuchnące wraki, zabijała szybko i niezależnie od pozycji społecznej.

Dotarła także na dwór królewski. Z początkiem września 1349 roku zmarła Bona, która zdążyła dać królestwu czterech synów. Choć świat dokoła zdawał się rozpadać, a nikt nie był pewien, czy dożyje jutra, polityka małżeńska dynastii Walezjuszy musiała trwać. Trzydziestoletni następca tronu nie mógł zostać bez żony.

Czy wiesz, że ...

...jednym z najbardziej intratnych zawodów w średniowiecznej Polsce było aptekarstwo? XIV-wiecznych farmaceutów stać było np. na nieruchomości w mieście czy rozkręcenie dochodowego handlu saletrą.

...królowa Jadwiga Andegawenka zazwyczaj wypijała dwa, dwa i pół litra piwa dziennie? Mimo takich ilości spożywanego trunku mieściła się w obowiązującej wówczas polskiej średniej statystycznej.

...średniowieczni Polacy nie zdawali sobie sprawę ze śmiertelnego zagrożenia dla zdrowia, jakim było spożyciu sporyszu. Znalezione okazy zbożowych kłosów razem z kłosami z zarodnikami splatano w bukiet, który umieszczano u sufitu chaty, aby w porze siania zbóż te właśnie nasiona wysiać pierwsze.

...za konstrukcję wodociągu między podnóżem Wawelu a zamkiem odpowiadał Jan z Dobruszki? Określano go w źródłach mianem ”magister cannalium” czy „rurmistrzem”. Do jego obowiązków należało również utrzymanie wszystkich instalacji kanalizacyjnych w dobrym stanie.

Komentarze (9)

  1. Nat Odpowiedz

    czy oni wszyscy musieli mieć tak samo na imię?! Już bym wolała jakąś Dżesikę bo od tych Joann i blanek ciężko się w tym połapać!

    • Członek redakcji | Autor publikacji | Agnieszka Wolnicka Odpowiedz

      Łatwo nie jest :) Szczególnie Joanny były wtedy popularne – wspomniana w tekście żona wnuka Filipa VI też się tak nazywała…
      Tak to wyglądało w rodzinach, gdzie imiona dziedziczono po słynnych krewnych i przodkach. Najgorzej, jak więcej niż jedno dziecko nosiło to samo imię…

  2. Ania.Buu Odpowiedz

    Bardzo ubolewam nad tym, że artykuł to parafraza tego co jest w książce „Królowie przeklęci”. Myślałam, że dowiem się czegoś z innych źródeł – pewnych źródeł.

    • Członek redakcji | Autor publikacji | Agnieszka Wolnicka Odpowiedz

      Pani Aniu,

      nic na to nie poradzę, że Maurice Druon był rzetelnym pisarzem. Poza lekkim fabularyzowaniem i kilkoma wymyślonymi wątkami jego powieść jest w pełni oparta na źródłach. Informacje zawarte w artykule pochodzą z książek z bibliografii i zapewniam, że pochodzą z pewnych źródeł. I że w tekście znajdzie Pani wątki nie poruszane przez Druona. Życzę przyjemnej lektury.

      • Czytacz Odpowiedz

        Pani Agnieszko lekkie pióro, fantastycznie napisany artykuł. Co ciekawszy i lepszy moim zdaniem artykuł to pani autorstwa. Pozdrawiam.

        • Członek redakcji | Autor publikacji | Agnieszka Wolnicka

          Bardzo mi miło. Postaram się, by kolejne teksty były jeszcze lepsze :)

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.