Damy - empik

Jak w tureckiej telenoweli? Ojciec odebrał żonę synowi, ale nie podołał zadaniu…

Autor: | 13 czerwca 2016 | 23,793 odsłon

Król z żoną podebraną synowi i ich wspólną córką, w rzeczywistości urodzoną po jego śmierci... (źródło: domena publiczna).

Król z żoną podebraną synowi i ich wspólną córką, w rzeczywistości urodzoną dopiero po jego śmierci… (źródło: domena publiczna).

Szalejąca epidemia dziesiątkowała kraj. Trwała wielka wojna. W takich okolicznościach rozgrywała się ta burzliwa historia miłosna. Jej bohaterami byli wiekowy władca, aspirujący następca tronu i młodziutka kobieta. Zupełnie jak w porządnej (jeśli tak w ogóle można powiedzieć…) telenoweli.

Rok 1347 zdawał się zwiastować francuskiej dynastii same dobre wydarzenia. Po kompromitującej przegranej z Anglikami pod Crécy podpisano kilkuletni rozejm, można było więc odetchnąć od wojny i skupić na przyjemniejszych sprawach.

Rodzina rozwijała się. 54-letni król Filip VI wprawdzie już nie płodził dzieci z niemal równie wiekową królową Joanną Burgundzką, za to jego synowa Bona niemal co roku rodziła następcy tronu, Janowi, kolejnego potomka.

Królowa Joanna była apodyktyczną kobietą. Mawiano, że to ona rządzi mężem. Zdarzało się, że fałszowała jego dokumenty, by się na kimś zemścić. Próbując zabić trującą kąpielą pewnego biskupa omal nie pozbawiła życia… swego syna Jana. Po takich incydentach król tłukł małżonkę, lecz nie potrafił się z nią rozstać.

Filip VI z małżonką Joanną. Choć nieraz zalazła mu za skórę, trwał przy niej... aż do jej śmierci (źródło: domena publiczna).

Filip VI z małżonką Joanną Burgundzką. Choć nieraz zalazła mu za skórę, trwał przy niej… aż do jej śmierci (źródło: domena publiczna).

Epidemia nie wybiera

Wkrótce wszystko się skomplikowało. Czarna śmierć, przywleczona ze wschodu, zaczęła dziesiątkować mieszkańców Francji. Potworna epidemia, rozprzestrzeniająca się w zatrważającym tempie i zamieniająca ludzi w cuchnące wraki, zabijała szybko i niezależnie od pozycji społecznej.

Dotarła także na dwór królewski. Z początkiem września 1349 roku zmarła Bona, która zdążyła dać królestwu czterech synów. Choć świat dokoła zdawał się rozpadać, a nikt nie był pewien, czy dożyje jutra, polityka małżeńska dynastii Walezjuszy musiała trwać. Trzydziestoletni następca tronu nie mógł zostać bez żony.

Nowa bohaterka na horyzoncie zdarzeń

Szybkie poszukiwania zakończyły się wyborem Blanki d’Évreux, królewny z Nawarry. Osiemnastoletnia dziewczyna była w idealnym wieku do zamążpójścia, a sojusz z jej rodziną, mającą też posiadłości na północy Francji, był niezmiernie korzystny w perspektywie dalszej walki z Anglikami.

Pikanterii sytuacji dodawał fakt, że matka Blanki – zmarła miesiąc po Bonie królowa Joanna II z Nawarry – była kiedyś następczynią tronu Francji. To jedyne dziecko króla Ludwika X przejęłoby tron, gdyby nie szybka zmiana prawa dziedziczenia.

Pikanterii sytuacji dodawał fakt, że - gdyby nie pospieszna zmiana prawa dziedziczenia - to matka Blanki byłaby władczynią Francji. Na miniaturze królowa Nawarry Joanna II Mała w rozmowie z aniołem. "Godzinki Joanny Nawarskiej" autorstwa Jeana le Noira (źródło: domena publiczna).

Pikanterii sytuacji dodawał fakt, że – gdyby nie pospieszna zmiana prawa dziedziczenia – to matka Blanki byłaby władczynią Francji. Na miniaturze królowa Nawarry Joanna II Mała w rozmowie z aniołem. „Godzinki Joanny Nawarskiej” autorstwa Jeana le Noira (źródło: domena publiczna).

Blanka nie tylko była młoda. Miała też liczne zalety. Do historii przeszła jako „Belle Sagesse” – Mądra Piękność, co idealnie oddawało jej przymioty. Zachwycająca dziewczyna przybyła na paryski dwór, który już szykował się na oficjalne zaręczyny.

Wyjdź za mnie, synowo!

Zaraza jednak dalej szalała. W grudniu, trzy miesiące po synowej, odeszła z tego świata królowa Joanna, żona Filipa VI i… cioteczna babka ślicznej Blanki. Wiekowy, ale wciąż żwawy król, który oszalał na punkcie cudnej dziewczyny, gdy tylko zjawiła się na dworze, musiał uznać to za szczególny uśmiech losu…

Ledwie miesiąc później gruchnęła nowina, która zszokowała wszystkich. W cichej i prywatnej uroczystości na zamku Joanny d’Évreux, ciotki Blanki, a jednocześnie wdowy po poprzednim królu, odbyły się zaślubiny 56-letnego króla z trzykrotnie odeń młodszą narzeczoną jego syna.

Inspiracją do napisania artykułu był cykl powieściowy Maurice’a Druona pod tytułem „Królowie przeklęci” (Wydawnictwo Otwarte 2016).

Inspiracją do napisania artykułu był cykl powieściowy Maurice’a Druona pod tytułem „Królowie przeklęci” (Wydawnictwo Otwarte 2016).

Czyn był to niewyobrażalny. Król nie tylko pogwałcił jakiekolwiek zasady żałoby po zmarłej. Był to poryw serca, jakiego żadne względy polityczne nie mogły uzasadnić. W dodatku przez narzeczeństwo z Janem Blanka stała się powinowatą Filipa w stopniu wymagającym dyspensy. Ale kto by się przejmował kazirodztwem, gdy świat się wali…

W skromnych zaślubinach nie wziął udziału następca tronu. Ojciec zwinął mu sprzed nosa piękną narzeczoną… i ośmieszył go w oczach narodu. Uparty Jan zajął się potyczkami turniejowymi, stając w szranki z imieniem Blanki na ustach.

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Wybierz poniżej kolejną, by czytać dalej.

Strony: 1 2 3

Powiedz innym co myślisz:

Agnieszka WolnickaAgnieszka Wolnicka - Absolwentka stosunków międzynarodowych na UJ. Pasjonatka historii, szczególnie genealogii możnych panów każdej epoki historycznej. Uwielbia też badać losy niesamowitych kobiet, próbujących dojść do władzy. Na co dzień prowadzi fanpage „Ciekawostki z dziejów rodów panujących” i pracuje jako asystentka redakcji "Ciekawostek historycznych".

Okupacja
Komentarze do artykułu (9)
  1. Bardzo ubolewam nad tym, że artykuł to parafraza tego co jest w książce „Królowie przeklęci”. Myślałam, że dowiem się czegoś z innych źródeł – pewnych źródeł.

    • Pani Aniu,

      nic na to nie poradzę, że Maurice Druon był rzetelnym pisarzem. Poza lekkim fabularyzowaniem i kilkoma wymyślonymi wątkami jego powieść jest w pełni oparta na źródłach. Informacje zawarte w artykule pochodzą z książek z bibliografii i zapewniam, że pochodzą z pewnych źródeł. I że w tekście znajdzie Pani wątki nie poruszane przez Druona. Życzę przyjemnej lektury.

Dodaj swój komentarz:

Dodaj komentarz


Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu e-mail, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.
Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.

Nasze wydawnictwo

W mrokach średniowiecza Polską rządziły kobiety. I były piekielnie skuteczne

rycheza

Ich ambicja pozwoliła zbudować imperium. Ich duma unicestwiła królestwo. Bezkompromisowa opowieść przywracająca godność najważniejszym kobietom w dziejach polskiego średniowiecza. Już dzisiaj kup „Damy ze skazą” z autografem autora!

2 listopada 2016 | Czytaj dalej...

Damy ze skazą. Bez nich nie byłoby Polski

zapowiedz2-miniatura

Silne, bezwzględne i żądne władzy. Oto historia kobiet, które nie czekały bezczynnie, co przyniesie los. To właśnie one sprawiły, że początki państwa polskiego wyglądały tak, a nie inaczej. Poznaj „Damy ze skazą”, bohaterki naszej najnowszej książki, którą wydajemy wspólnie ze Znakiem Horyzont.

30 października 2016 | Czytaj dalej...

Epoki

Kategorie

Facebook


Polecamy

Imperium

Czy wiesz że...

TiI
…średniowieczne kobiety znały zadziwiające sposoby na rozkochanie mężczyzn? Jednym z nich było podanie mu do wypicia wody, w której wcześniej panna się… umyła!

minimini
Polacy jako jedni z pierwszych ostrzegali przed Hitlerem? Paweł Hulka-Laskowski czy Jerzy Braun już na początku lat 30. widzieli, że zza swastyki wyziera maska kościotrupa wojny.

akmini
…w czasie okupacji hitlerowskiej bodaj jedyną grupą zawodową, która nie tylko nie odczuwała głodu, ale zarabiała bardzo przyzwoite pieniądze, byli płatni zabójcy Armii Krajowej?