Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Ranking pięciu najbardziej szalonych władców średniowiecza

Takie drobne szaleństwo to nic w porównaniu z tym, czego dokonywali niezrównoważeni psychicznie królowie. Detal z angielskiego "Psałterza Gorleston" z pierwszej połowy XIV wieku (źródło: domena publiczna).Cesarz zjada służących, król twierdzi, że jest ze szkła, a papież pije zdrowie diabła. Megalomani, furiaci, seksoholicy, paranoicy, mordercy, kanibale… Tacy ludzie zasiadali na tronach i rządzili Europą!

Osobowość dyssocjalna, zespół lęku napadowego, zaburzenia afektywne dwubiegunowe, schizofrenia – w średniowieczu nikt nie słyszał o takich chorobach. Co nie znaczy, że nie występowały. Najgorzej, jeśli padło na głowę państwa – omamy i urojenia króla miały realne konsekwencje dla tysięcy jego poddanych.

W przypadku tych pięciu średniowiecznych władców, na postawienie stuprocentowej diagnozy jest już za późno. Jedno jest natomiast pewne – całkiem normalni to oni nie byli.

5. Ryszard II Plantagenet, król Anglii

W dzieciństwie omal nie stracił korony podczas ludowego powstania Wata Tylera. Potem słabowity, niezdecydowany młodzieniec leczył swoje kompleksy gnębiąc politycznych przeciwników oraz pławiąc się w dworskim ceremoniale. Stał się despotą, przekonanym, że król to boski pomazaniec, któremu nie należy się sprzeciwiać. A nawet nie wypada spoglądać prosto w twarz.

Król Ryszard II i "przyczyna" jego szaleństwa - Anna Luksemburska, królewna czeska z dużą domieszką polskiej krwi (źródło: domena publiczna).

Król Ryszard II i „przyczyna” jego szaleństwa – Anna Luksemburska, królewna czeska z dużą domieszką polskiej krwi (źródło: domena publiczna).

Ryszardowi pogorszyło się po śmierci żony, Anny Czeskiej (notabene, prawnuczki Kazimierza Wielkiego) w 1394 roku. Raz wpadał w apatię, raz w rozpacz, innym razem dostawał ataków agresji. Możnowładcę, który spóźnił się na pogrzeb Anny, pobił w kościele i wsadził do więzienia. Dręczyły go też omamy.

Niektórzy badacze twierdzą, że był po prostu neurotykiem ze skłonnością do narcyzmu, inni podejrzewają, że cierpiał na schizofrenię. Megalomania połączona z manią prześladowczą, apatia i halucynacje  bardzo do tego schorzenia pasują.

4. Jan XII, papież

Naprawdę miał na imię Oktawian i był synem księcia Rzymu Alberyka II oraz bratankiem papieża Jana XI. Kiedy Oktawiana wybrano na Tron Piotrowy, miał zaledwie osiemnaście lat.

Inspiracją do napisania artykułu był cykl powieściowy Maurice’a Druona pod tytułem „Królowie przeklęci” (Wydawnictwo Otwarte 2016).

Inspiracją do napisania artykułu był cykl powieściowy Maurice’a Druona pod tytułem „Królowie przeklęci” (Wydawnictwo Otwarte 2016).

Pomogły mu arystokratyczne koneksje i fakt, że Rzym przeżywał właśnie kilkudziesięcioletni okres tak zwanej „pornokracji” – gdy miastem rządziły polityczne intrygi papieskich kochanek. Jedną z „bohaterek” tej epoki była Marozja, babka Oktawiana (matka Alberyka II oraz Jana XI, którego spłodziła prawdopodobnie z papieżem Sergiuszem III!).

Czy Oktawian/Jan XII był tylko zdeprawowanym do szpiku kości gówniarzem, wychowanym w patologicznym i zepsutym środowisku, czy też wariatem? A może jednym i drugim? Nie wiadomo. Faktem jest, że za jego rządów o Pałacu Laterańskim wyrażano się jak o domu publicznym. Podczas pijackich orgii papież pił zdrowie diabła, a grając w kości wzywał pogańskich bogów. Nie zwykł też czynić znaku krzyża, bo i po co…

Spotkanie cesarza Ottona I z papieżem Janem XII według XV-wiecznej miniatury. To właśnie ten niezrównoważony młodzieniec uwieńczył głowę króla Niemiec cesarską koroną (źródło: domena publiczna).

Spotkanie cesarza Ottona I z papieżem Janem XII według XV-wiecznej miniatury. To właśnie ten niezrównoważony młodzieniec uwieńczył głowę króla Niemiec cesarską koroną (źródło: domena publiczna).

Nic dziwnego, że w 963 roku synod odsunął „Ojca Świętego” – „apostatę” od władzy. Jan XII odzyskał jednak tron już po kilku tygodniach i nadal nie miał zamiaru się zmienić. Przeciwników natomiast wymordował lub ekskomunikował. Niebawem jednak pożegnał się z tym światem. Miało się to stać podczas seksualnych igraszek z mężatką, gdy świntuszącą parę przyłapał krewki mąż papieskiej kochanki. A może to tylko wymysł niechętnych Janowi kronikarzy?

3. Henryk VI Lancaster, król Anglii

Co czyni 24-letni król widząc zgrabną i ponętną francuską księżniczkę, swoją przyszłą żonę? Krzywi się z niesmakiem! Nie od dziś napawają go bowiem wstrętem kobiece dekolty. Mówi się, że jest bardzo pobożny, ma wręcz opinię świętego. Inni sądzą jednak, że ma po prostu nie po kolei w głowie.

Kto ma rację, wyjaśnia się, gdy w 1453 roku monarcha po przegranej bitwie pod Castillon, ostatniej z batalii wojny stuletniej, dostaje ataku paniki, który na osiemnaście miesięcy pozbawia go władz umysłowych. Henryk nikogo nie poznaje, ma omamy, wpada w stupor.

Co się stało? Czy zawiniły może porfiria, którą odziedziczył prawdopodobnie po angielskim dziadku i pradziadku? Czy schizofrenia, dręcząca francuskich przodków matki, w tym szalonego Karola VI? Badacze do dziś nie są pewni. Jakkolwiek było, człowiek w takim stanie nie może władać krajem. Zamiast Henryka rządzą więc inni.

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Wybierz poniżej kolejną, by czytać dalej.

Czy wiesz, że ...

...w średniowiecznej Anglii używano niezwykłej metody, by dowieść swojej niewinności? Oskarżony musiał połknąć grudę złożoną z przaśnego, jęczmiennego wypieku oraz owczego sera wytworzonego w maju. Jeśli podczas mszy świętej zdołał pochłonąć całość, uznawano go za wolnego od zarzutów.

...sułtan Mehmed II Zdobywca wał się do ataku na Konstantynopol już w wieku 14 lat? Na przeszkodzie tym planom stanął bardziej powściągliwy ojciec. Dopiero po jego śmierci mógł spełnić swoje marzenia o podbojach.

...by dostać się do zakonu joannitów, trzeba było udowodnić wielowiekową przynależność do stanu szlacheckiego? Od francuskich rycerzy wymagano 8-pokoleniowego rodowodu, a od niemiecki - nawet 16-pokoleniowego! A to wszystko trzeba było udowodnić podczas procesu.

...papież Stefan VI „wsławił się”, każąc ekshumować swego dawnego wroga papieża Formozusa, po czym ubrać trupa w pontyfikalne szaty i osądzić? Wyrok na zmarłym brzmiał: poćwiartowanie  i wrzucenie w fale Tybru.

Komentarze (7)

    • Nasz publicysta | Adam Spodaryk Odpowiedz

      Już w starożytności znano organy hydrauliczne. Jest nawet trochę wizerunków na rzymskich mozaikach, jest też co najmniej jedno w bizantyńskich rękopisach.

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.