Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Partyzanci byli bezlitośni. W wielkim polowaniu wymordowali tysiące faszystów [18+]

Włoski partyzant w sierpniu 1944 r. (fot. Tanner, ze zbiorów Imperial War Museum, domena publiczna).Uliczne łapanki, masowe egzekucje, trupy walające się na ulicach. Faszyści zapłacili wysoką cenę za ponad 20 lat swoich rządów. Ich przywódca został rozstrzelany, a jego ciało, wystawione na widok publiczny, sprofanowane przez rozgniewany tłum. Wraz z nim mogło zginąć nawet 20 tysięcy członków i sympatyków partii faszystowskiej.

Włochy pod koniec drugiej wojny światowej były podzielone nie tylko linią frontu, ale też politycznie. Północ kraju była okupowana przez Niemców, a południe zajęte przez Aliantów. Po jednej stronie barykady stali faszyści z Mussolinim na czele, z drugiej opozycja, pośród której znaczącą rolę odgrywała partyzantka komunistyczna.

Czas Mussoliniego kończył się, zarówno za sprawą postępów wojsk alianckich, jak też akcji włoskich partyzantów. W tej sytuacji Duce, za pośrednictwem kardynała Ildefonso Schustera, podjął rokowania z przedstawicielami włoskiego ruchu oporu. Rozmowy zakończyły się jednak fiaskiem.

24 kwietnia 1945 r. Włoski Komitet Wyzwolenia Narodowego wezwał do ogólnonarodowego powstania, aby wyzwolić części kraju nadal znajdujące się pod okupacją niemiecką. Doszło do ataków na kolumny nieprzyjacielskich wojsk, a 25 kwietnia partyzanci wyzwolili Mediolan.

Propaganda obiecywała antyfaszystowsckim partyzantom śmierć pod ciosem żelaznej pięści. W 45 roku role się jednak odwróciły.

Propaganda obiecywała antyfaszystowsckim partyzantom śmierć pod ciosem żelaznej pięści. W 45 roku role się jednak odwróciły.

Faszystowski dyktator ubzdurał sobie wówczas, że na czele lojalnych mu oddziałów stoczy z Aliantami ostatnią bitwę w dolinie Valtellina, tuż przy granicy ze Szwajcarią. Ten w gruncie rzeczy samobójczy plan również się nie powiódł z dość prozaicznego powodu: zabrakło mu żołnierzy. Mussoliniemu pozostawała tylko ucieczka.

W towarzystwie garstki oddanych przyjaciół, w tym wieloletniej kochanki Clary Petacci, dołączył do małego niemieckiego oddziału mającego przebić się do Szwajcarii. Jednak 27 kwietnia kolumna pojazdów Wehrmachtu została zatrzymana przez włoskich partyzantów. Duce, mimo iż był w przebraniu niemieckiego żołnierza, został przez nich natychmiast rozpoznany.

Artykuł został oparty m.in. na książce Nicholasa Besta pt. „5 dni, które wstrząsnęły światem”.

Artykuł został oparty m.in. na książce Nicholasa Besta pt. „5 dni, które wstrząsnęły światem”.

Egzekucja dyktatora

28 kwietnia Mussoliniego i Clarę Petacci wywiózł z górskiej kryjówki mężczyzna przedstawiający się jako pułkownik Valerio. Rzekomo miał im przybyć na ratunek. W rzeczywistości był to Walter Audisio, komunistyczny partyzant i zagorzały antyfaszysta.

Audisio zapakował w pośpiechu Duce i jego towarzyszkę do samochodu. Auto nie ujechało więcej jak sto metrów, kiedy kierowca zatrzymał się. Kazał opuścić pasażerom pojazd i stanąć pod murem ogrodzenia przydrożnej willi. Audisio przeładował Stena i niewyraźnie wymamrotał słowa wyroku śmierci w imieniu narodu włoskiego.

Ciała Benita Mussoliniego (drugie od lewej), Clary Petacci i trójki prominentnych faszystów powieszone na stacji benzynowej na Pizzale Loreto w Mediolanie (fot. domena publiczna)

fot.Renzo Pistone, domena publiczna Ciała Benita Mussoliniego (drugie od lewej), Clary Petacci i trójki prominentnych faszystów powieszone na stacji benzynowej na Pizzale Loreto w Mediolanie (fot. domena publiczna)

Ostatnie chwile życia włoskiego dyktatora i jego kochanki opisuje Nicholas Best w książce „Pięć dni które wstrząsnęły światem”:

Sten zaciął się, kiedy Audisio chciał otworzyć ogień. Przeklinając, Audisio wyciągnął rewolwer, lecz ten zaciął się również. Widząc, co się dzieje, Mussolini (…) rozchylił poły płaszcza, stanął przed Audisiem i prowokował go do najgorszego.

– Strzelaj mi w pierś – powiedział.

Jeden z ludzi Audisia pospiesznie podał mu swoją broń. Tym razem padły celne strzały. Pierwsze kule dosięgły Clarę Petacci, która zginęła od razu. Mussoliniego rzuciło na mur tuż obok niej i osunął się na ziemię, wciąż żywy. Audisio podszedł i strzelił doń ponownie z bliska. Mussolini drgnął konwulsyjnie, a potem znieruchomiał (…).

Francuski pistolet maszynowy MA38, z którego zastrzelono Mussoliniego (fot. Sailko, CC BY-SA 4.0).

Francuski pistolet maszynowy MA38, z którego zastrzelono Mussoliniego (fot. Sailko, CC BY-SA 4.0).

Ten sam los spotkał również 15 innych osób pojmanych wraz z Mussolinim, w tym Alessandro Pavoliniego, sekretarza partii faszystowskiej, czterech ministrów oraz kilku najbliższych przyjaciół Duce.

Następnie zwłoki Mussoliniego i Clary Petacci przewieziono potajemnie do Mediolanu, gdzie wystawiono je na widok publiczny, wieszając głową w dół przed budynkiem stacji benzynowej na Pizzale Loreto. Ciała zostały zbezczeszczone przez żądny odwetu tłum i tak zmasakrowane, że trudno je było rozpoznać. Audisio sam omal nie przypłacił tej podróży życiem, gdy wraz ze swoimi ludźmi zostali przez innych partyzantów wzięci za faszystów i ustawieni pod murem.

Krwawe dni w Mediolanie

W Mediolanie rozgrywały w tym czasie prawdziwie dantejskie sceny. Wspomniany już Nicholas Best pisze dalej:

Nastała wtedy orgia zabijania; masowo aresztowano faszystów i wyrównywano dawne porachunki. Zginęły setki ludzi i trwały walki, gdyż rywalizujące ze sobą ugrupowania starały się zapanować w tym mieście.

„Trzej męczennicy” – partyzanci powieszeni w Rimini w 1945 r. Pamięć o faszystowskiej przemocy pobudzała do brutalnego odwetu (fot. domena publiczna).

„Trzej męczennicy” – partyzanci powieszeni w Rimini w 1945 r. Pamięć o faszystowskiej przemocy pobudzała do brutalnego odwetu (fot. domena publiczna).

Ten stan rzeczy potwierdzał generał Willis Crittenberger z IV Korpusu Amerykańskiego, który zastał tam kompletny chaos. W całym mieście znajdowano ludzkie zwłoki, często bez jakichkolwiek przedmiotów czy dokumentów umożliwiających ich późniejszą identyfikację. Brytyjski ambasador podsumował to następująco:

Trudno zatem stwierdzić, czy ofiary te to faszyści rozstrzelani przez partyzantów, czy partyzanci zlikwidowani przez faszystów, czy może są to ofiary osobistych porachunków.

Jak obliczyły brytyjskie służby, od momentu wyzwolenia Mediolanu 25 kwietnia do 9 maja 1945 r. w mieście „stracono” co najmniej 5 tys. ludzi. I z pewnością są to dane niedoszacowane.

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Wybierz poniżej kolejną, by czytać dalej.

Czy wiesz, że ...

...oficjalnie Irena Sendler za bramę getta wchodziła tylko po to, by przeprowadzać dezynfekcje? Zajmowała się jednak, czymś całkiem innym: przemycaniem jedzenia, lekarstw, pieniędzy, odzieży... a później także dzieci poza dzielnicę żydowską.

…grupy dezerterów z amerykańskiej armii były postrachem ludności cywilnej w zachodniej Europie? Złą sławą okrył się m.in. zorganizowany przez nich gang, który współpracował z korsykańską mafią i zarabiał na nielegalnym handlu.

...Elżbieta Zawacka była jedyną kobietą wśród cichociemnych awansowaną na stopień generała brygady? Jako łączniczka podróżowała po Europie, przenosząc meldunki i informacje. Wielokrotnie przekraczała granicę Rzeszy, zawsze szczęśliwie wracając do kraju, czasami w brawurowy sposób.

…w sowieckich łagrach więźniowie kryminalni mieli zwyczaj grania w karty o wybrane przez siebie kobiety? Zwycięzca mógł zrobić ze swoją wygraną dosłownie wszystko, niezależnie od jej własnej woli.

Komentarze (9)

  1. maciejmakro Odpowiedz

    Świetnie na temat tego „ruchu faszystowskiego” v/s „lewicowa partyzantka” pisze nie kto inny ale sam Eco i jego narracja jest bliższa temu co napisał Wafel niż naskakującemu na niego stadku.

  2. Czytacz Odpowiedz

    Słusznie piszę o przedmówcy. Trochę rozsądku komentujący. Artykuł powyżej średniej miło się czytało.

  3. Dzięgiel Odpowiedz

    Poczytajcie sobie Józefa Mackiewicza lub pamiętniki polskich uchodźców o tym co wyczyniał zbolszewizowany tłum. Zagrożeni byli żołnierze polskiego II korpusu którzy zdecydowali się pozostać na emigracji we Włoszech. Antykomunizm w oczach w oczach Włochów był równy faszyzmowi. Jawnie wzywano do powstania sowieckiej republiki włoskiej.

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.