Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Kiedy naprawdę powstała Ukraina?

Fragment pomnika Armii Radzieckiej w bułgarskiej Sofii jest stał się obiektem manifestów artystycznych. Na zdjęciu: przemalowany w ukraińskie barwy narodowe jako wyraz wsparcia dla Euromajdanu (autor: Vassia Atanassova, lic.: CC BY-SA 3.0).Istniała jeszcze przed potopem, a może nie istnieje wcale? Czy to kolebka ludzkości, w której wynaleziono koło i języki świata, czy pomyłka historii, wykreowana przez wrogów Rosji? Kiedy, jeśli w ogóle, powstała Ukraina?

W książce „Pogranicze. Podróż przez historię Ukrainy 988-2015” Anna Reid pisze: (…) nie sposób oprzeć się wrażeniu, że Ukraina stanowi dziś okrzepły i niezaprzeczalnie rzeczywisty byt polityczny.

A jednak na pytanie, kiedy tak naprawdę powstała, nie ma jednej odpowiedzi. Niektóre są całkowicie absurdalne, żadna – w stu procentach satysfakcjonująca.

1. Ukraina jako kolebka ludzkości

To się może nie spodobać zwolennikom teorii o Imperium Lechitów. Nie my jedyni uważamy, że historycy niecnie nas oszukali, by poniżyć Wielki Naród Polski i umniejszyć nasze zasługi dla wszechświata. Również Ukraińcy mają swoje teorie Praukrainy, które w niczym nie ustępują wywodom rodzimych turbosłowian.

Czy to możliwe, by mityczna Atlantyda znajdowała się na terytorium dzisiejszej Ukrainy? (autor: Krzysztof Żyngiel, lic.: GFDL).

Czy to możliwe, by mityczna Atlantyda znajdowała się na terytorium dzisiejszej Ukrainy? (autor: Krzysztof Żyngiel, lic.: GFDL).

Zacznijmy od faktów. Rzeczywiście, według jednej z hipotez, Indoeuropejczycy wyruszyli na podbój Azji i Europy z rozległych stepów dzisiejszej Ukrainy. Były to różne ludy, posługujący się językiem, z którego wywodzi się większość obecnych narzeczy Azji i Europy, w tym języki słowiańskie.

A teraz interpretacja turboukraińców. To wszystko nie byli Indoeuropejczycy, ale Protoukraińcy, a język, który dał początek wszystkim językom świata – był językiem praukraińskim. Do takich wniosków doszedł, między innymi, Wasyl Kobyliuch, lekarz, poeta i badacz sanskrytu.

Artykuł powstał między innymi w oparciu o książkę Anny Reid "Pogranicze. Podróż przez historię Ukrainy 988-2015", wydaną właśnie przez Wydawnictwo Literackie.

Artykuł powstał między innymi w oparciu o książkę Anny Reid „Pogranicze. Podróż przez historię Ukrainy 988-2015”, wydaną właśnie przez Wydawnictwo Literackie.

Praukraińskiego pochodzenia mieli być też, między innymi, egipscy Koptowie, a wysoka kultura egipska i język miał wiele zawdzięczać protoukraińskim wpływom. Praukraińcy wynaleźli też koło. Kobyliuch na tym nie poprzestaje:

Istnieją uzasadnione podstawy (archeologiczne, geograficzne, toponimiczne) by uważać Karpacko-Podolski grzbiet za Ruską Wyspę – Atlantydę, gdzie 180 tysięcy lat przed naszą erą, po potopie spowodowanym przez topnienie Trzeciego Lodowca, znalazły schronienie tysiące, albo i miliony osób.

Do protoukraińców Kobyliuch zalicza wszystkie ludy, które pozostawiły ślady kultury materialnej na ziemiach dzisiejszej Ukrainy: Kimmerów, Sarmatów. Starożytne Państwo Scytów, opisywane przez Herodota, to oczywiście również Praukraina.

Chociaż irańscy Scyci ze słowiańskimi Ukraińcami nie mają nic wspólnego, oprócz tego, że żyli na tej samej ziemi, niektórzy "badacze" nazywają ich Protoukraińcami (autor: Dbachmann, lic.: CC BY-SA 3.0).

Chociaż irańscy Scyci ze słowiańskimi Ukraińcami nie mają nic wspólnego, oprócz tego, że żyli na tej samej ziemi, niektórzy „badacze” nazywają ich Protoukraińcami (autor: Dbachmann, lic.: CC BY-SA 3.0).

Aha, nie zapominajmy! Do swojej teorii ten niezmordowany badacz sanskrytu włącza też, a jakże, Jezusa Chrystusa. W jego pracach możemy przeczytać: On też odnowił dawny, jeszcze praukraiński rytuał chrzczenia wodą, który istniał na kontynentalnej Praukrainie 45 tysięcy lat temu. Istnieje nawet wersja, że Jezus Chrystus od 12 do 20 roku życia uczył się na Rusi w Wyższej Szkole Mędrców.

Tymczasem Natalia Jakowenko (i inni poważni ukraińscy historycy) pisząc o kulturze trypilskiej stwierdza, że identyfikacja protoetniczna plemion trypilskich pozostaje kwestią dyskusyjną, oraz, że większość badaczy zalicza ich do rasy śródziemnomorskiej, być może o ormiańskim typie antropologicznym. Scytowie zaś byli ludem irańskim. Co do Jezusa i Atlantydy – chyba nie ma co komentować.

2. Średniowieczna Ruś czy Ukraina?

Dobrze. Ustalmy, że dzisiejsi Ukraińcy, bądź co bądź Słowianie, niewiele mają wspólnego z irańskimi plemionami Scytów i ich państwem (poza zajmowanym terenem). Ich tradycje państwowe rozsądniej byłoby wywodzić od średniowiecznej Rusi.

Waleczni Waregowie na ilustracji z XI-wiecznej kroniki. Choć historycy w zasadzie nie spierają się już o wareskie początki Rusi Kijowskiej, niektórzy Rosjanie uważali taką wersję historii za "haniebną" (źródło: domena publiczna).

Waleczni Waregowie na ilustracji z XI-wiecznej kroniki. Choć historycy w zasadzie nie spierają się już o wareskie początki Rusi Kijowskiej, niektórzy Rosjanie uważali taką wersję historii za „haniebną” (źródło: domena publiczna).

Powszechnie przyjęto, że początek państwowości ruskiej wiąże się z przybyciem skandynawskich Waregów na zamieszkiwane przez Słowian tereny. Choć i tu nigdy nie było pełnej zgody. Spór zapoczątkowali w  XVIII wieku Gerhard Friedrich Muller i Michaił Łomonosow. Pierwszy „niepatriotycznie” uważał, że Ruś Kijowską założyli Normanowie. Drugi zajmował bardziej „patriotyczne” stanowisko, uznając teorię o wareskich początkach za „haniebną”. I to mimo że przemawiały za nią twarde i jednoznaczne źródła.

Tak czy inaczej, Ruś po raz pierwszy pojawiła się w kronikach bizantyjskich w IX wieku, przy okazji najazdów, organizowanych przez jej mieszkańców na bizantyjskie miasta. Za symboliczny początek państwowości, podobnie jak w Polsce, uważa się chrzest. Doszło do niego w 988 roku.

Czy słusznie? Wszak zanim książę Włodzimierz porzucił wiarę w wielu bogów, jego poprzednicy Oleg (Helgu) i Igor (Ingvar) zawierali już traktaty z Konstantynopolem – były to zatem pierwsze akty polityczne młodego państwa. Jeśliby od Rusi zacząć liczyć metrykę Ukrainy, byłaby zdecydowanie starsza niż koniec X wieku.

Historia lubi mieć "datę początkową" i "końcową", dlatego za początek Rusi Kijowskiej przyjęło się uważać chrzest Włodzimierza w 988 roku. Tak naprawdę państwo istniało wcześniej (źródło: domena publiczna).

Historycy lubią mieć „datę początkową” i „końcową”, dlatego za początek Rusi Kijowskiej przyjęło się uważać chrzest Włodzimierza w 988 roku. Tak naprawdę państwo istniało wcześniej (źródło: domena publiczna).

Pytanie, czy Ruś Kijowską można traktować jako początek państwowości ukraińskiej? Zależy, kogo się zapyta. W ukraińskich podręcznikach historia Ukrainy zaczyna się w momencie chrztu Włodzimierza. Natomiast Rosjanie są przekonani, że tylko oni mają prawo do spuścizny kijowskich kniaziów. Dlaczego?

Oto, jak rosyjskie argumenty referuje Anna Reid w książce „Pogranicze. Podróż przez historię Ukrainy 988-2015”:

(…) po wycofaniu się Mongołów, ludność Kijowa powędrowała na północny wschód, a wraz z nią przeniosły się tam jej kultura oraz rozwiązania instytucjonalne. A kiedy dawna stolica podupadała, cały kijowski splendor odrodził się w Moskwie (…). Zgodnie z tym rozumowaniem spadkobiercami tradycji Rusi nie są wcale Ukraińcy, posługujący się jakimś dziwacznym językiem (…).

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Wybierz poniżej kolejną, by czytać dalej.

Artykuł porusza następujące tematy:

Czas akcji:

Miejsce akcji:

Komentarze (24)

  1. DUST DEVIL Odpowiedz

    Ukraina jako pomyłka historii? Boże jakie to inne od Polski, którą swego czasu nazywano i sztucznym tworem, i bękartem Wersalskim… Ogólnie jakby tak zerknąć, to praktycznie każde państwo był swego czasu nazwany sztucznym tworem ;)

    • Czytacz Odpowiedz

      Ukraina jako państwo nie istniała. Poza ludnością oraz określonym terytorium wyznacznikiem państwowości jest władza. W średniowieczu królewska, potem w zależności od ustroju.

  2. Aga Odpowiedz

    Historia jest zawiłe , a każdy naród subiektywnie na to patrzy. Dla mnie wyznacznikiem powstania danego państwa jest : król. Które państwo miało króla,lub cesarza było państwem- reszta tzwnkrolestw z ksieciami to trudno nazywać państwem, bo idąc tym tropem to sama Polska powinna podzielić sie na kraje, zgodnie z istniejącymi kiedyś państwami, na :: Opole, Śląsk, Pomorze, slask cieszynski, Śląsk pszczynski itp….czy Ukraina była kiedyś państwem? Narodem na pewno, a państwem to raczej nie, raczej narodem w Rusin i Polsce. Moze to bolo, ale tak było.

  3. Ravenrot Odpowiedz

    „Zaledwie dwa dni po śmierci cara Mikołaja powołano w Kijowie Ukraińską Centralną Radę ” Nie prawda, Ukraińska Centralna Rada powstała 17 marca 1917, car Mikołaj zginął w nocy z 16 na 17 lipca 1918.

    • Nasz publicysta | Autor publikacji | Katarzyna Barczyk Odpowiedz

      Ma Pan/Pani absolutną rację. Nie chodziło o śmierć, a abdykację ostatniego cara. Bardzo przepraszam za wprowadzenie Czytelników w błąd, a Panu/Pani dziękuję za tę uwagę i czujność. Pozdrawiam, Katarzyna Barczyk

  4. Wołyń1943 Odpowiedz

    Ukraina jest bękartem dekretów Lenina/Stalina. nigdy w historii żadne takie państwo nie istniało. Ludność wywodzi się z uciekinierów z Królestwa, którzy nie chcieli odrabiać pańszczyzny, albo groziła im ks. Z tego powodu tubylcy w okolicach Kijowa tak lubią mordować ludzi.

  5. Czerstwy Odpowiedz

    To się nazywa nacjonalizm którego dosyć i na ukraińskiej i rosyjskiej ziemi. I nie dziwię się Ukraińcom skoro nie wielu chce pogodzić się z ich odrębnością.

    • Czytacz Odpowiedz

      Nie rozumiem zarzutu nacjonalizmu wobec Rosjan czy Ukraińców. Sam uważam się za polskiego nacjonalistę. Z pańskiej wypowiedzi wynika, że nacjonalizm to wyrażenie co najmniej pejoratywne, jeśli nie określające złego człowieka nawet ksenofoba. Przynależność do grupy, rodziny, narodu, religii czy też kręgu kulturowego określa kim jesteśmy.

        • Czytacz

          Szkoda wdawać się w polemikę, ale spróbuję. Proszę sięgnąć do słownika języka polskiego i przeczytać co oznacza nacjonalizm.

      • Anonim Odpowiedz

        Przede wszystkim jesteśmy ludźmi, niezależnie od koloru skóry, religii, przynależności państwowej panie nacjonalistyczny czytaczu. Sam fakt, że ktoś urodził się w tej czy innej kulturze nie daje mu prawa do pogardzania innymi i stawiania się wyżej od nich. To chore nacjonalistyczne „myślenie”. Wg pana „przynależność do grupy, rodziny, narodu, religii czy też kręgu kulturowego określa kim jesteśmy”. Otóż właśnie nie określa. Określa nas to co robimy, jak traktujemy innych, co jesteśmy w stanie zrobić, by świat był lepszy, pozbawiony nietolerancji i dyskryminacji, a nie to skąd pochodzimy. Rozumując w ten sposób powinniśmy czuć większą więź ze stadionowym troglodytą wymachującym sztachetą, tylko dlatego że jest Polakiem, a nie z normalnym człowiekiem, który urodził się w Damaszku, Tel Avivie, Moskwie czy Berlinie, bo to brudas, żyd, kacap albo szwab. To jest właśnie ta wasza nacjonalistyczna paranoja. Widzi pan różnicę?

        • też Anonim

          o to grubo teraz Anonimie pojechałeś/aś . Hahahahahaa „troszkę” nawet to głupie , aż nie wiadomo czy się śmiać czy płakać ? To kim Jesteśmy określa ” to co robimy, jak traktujemy innych, co jesteśmy w stanie zrobić, by świat był lepszy, pozbawiony nietolerancji i dyskryminacji, a nie to skąd pochodzimy ” hahahahahaaa – to określa tylko jacy Jesteśmy , a to kim jednak określa pochodzenie .
          ” kto ty jesteś ? Polak mały … ”
          chociaż faktycznie w dobie multikulti nie jeden baran odpowie ” jestem obywatelem świata ” urodzonym w Polsce ale Polak to nie mój ziomek , gdyż tym jest pochodzący z Ugandy Afrykaner
          hahahahhahaa chore myślenie. Że też Twoich przodków ktoś zechciał ( Rodacy z Polski skoro władasz językiem Naszym ) bronić podczas wojen … i dziw bierze , że to np. nie Niemcy … przepraszam Faszyści z kosmosu buuuhahahhahaahhaaa :D

  6. rufin Odpowiedz

    czyli ruska nacja to ukraińcy która wyemigrowała za lodowcem na północ by się mścić na tych którzy ich wypędzili. A to oznacza że takie państwo jak rosja istnieć nie powinno ;-) co za ulga.

  7. Anonim Odpowiedz

    To Chiba pedzaca globalizacja wypatrzyla nam co znaczy przynaleznosc,pochodzenie,kultura i tradycje narodowe.Jak mozna powiedziec ze to co robimy okresla kim jestesmy ,okresla nas jako osobe natomiast zachowajmy wartosci w ktorych wyroslismy Bog Honor Ojczyzna

  8. Vim Odpowiedz

    Ten artykuł to jakiś żart? Ruś Kijowska została wdeptana w ziemię przez Mongołów. Do dzisiaj żyją Rusini świadomi swojej odrębności. Na Youtubie są dostępne filmy z ich spotkań. Tereny obecnej Ukrainy były prawie bezludne, nękane wojnami i jasyrem. Hetmanat w XVII wieku to zbiorowisko uzbrojonych mętów z całej Europy, a nie przedstawiciele jakiegoś narodu. Pisanie o Ukrainie przed XIX wiekiem w kontekście politycznym a nie geograficznym to uprawianie literatury science-fiction. Nie gram wtedy dalej: mówię sprawdzam karty. A ich nie ma ani w historycznych źródłach polskich ani rosyjskich, dosadniej moskiewskich. Współczuję wyboru zawodowej ścieżki. Z drugiej strony do czegoś to zobowiązuj: oby do prawdy.

    • Jan Kowalski Odpowiedz

      Tak. Zgadzam się w pełni. Autorce brakuje elementarnego poczucia czasu. Używa przymiotnika ukraiński czy rzeczownika Ukraina w kontekście wydarzeń np. z XVII wieku. Przy takiej metodologii pani Kasia zapewne mierzyć się będzie z doktoratem długo i nieszczęśliwie. Pani Kasiu może jednak doktorat z propagandy? Dobrze, że nie sili się pani na udawanie historyka…

    • Anonim Odpowiedz

      Autorka współpracuje z gazetą wyborczą więc nie wymagajcie od niej prawdy i obiektywizmu. Podobno jedyne prawdziwe informacje w szczekaczce Michnika to… nekrologi ;)

  9. Jera Odpowiedz

    Wpisuje komentarz poraz drugi !!! Tamten zostal przez P. Katerine chyba skasowany … ??? :D /// Bylo napisane … ” Jestem z wami Panowie !!!” Pozdrawiam Czy Katarzyna Barczyk jest z pochodzenia ukrainkä ???

  10. Ano-nim Odpowiedz

    No cóż od prawdy uciec się nie da. Polscy Szowiniści jak zawsze są górą. NIE POTRAFIĄ ODPOWIEDIZEĆ gdzie, kiedy i kto Polskę nazwał Polską, za to wszystko i zawsze w czarnych kolorach potrafią(?) wyrazić o innych. Mam na mysli: szkopów, pepików, jugoli, żabojadów, angoli i innych ukrów. Mało tego wszystko i zawsze wiedzą lepiej. Ale nic nie wiedzą o bohaterskich czynach i wyczynach swoich przodków tych bliskich i dalekich. Dla przykładu podam kilka faktów: Co robił Bolesław Chrobry w Pradze czeskiej ze swoimi mordercami? Co robił ten sam złoczyńiec pod murami Kijowa w XI wieku. No i dlaczego do dnia dzisiejszego nie wiemy co robił Wielki Dąbrowski we Włoszech przed powrotem do Polski?

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.