Damy - empik

Francuzi uratowali podczas II wojny światowej życie tysięcy Żydów. Dlaczego nikt o tym nie pamięta?

Autor: | 6 maja 2016 | 4,466 odsłon

Czy i tym paryskim Żydówkom pomogli ich francuscy sąsiedzi? (źródło: Bundesarchiv; lic. CC-BY-SA 3.0; koloryzacja: Rafał Kuzak).

Czy i tym paryskim Żydówkom pomogli ich francuscy sąsiedzi? (źródło: Bundesarchiv; lic. CC-BY-SA 3.0; koloryzacja: Rafał Kuzak).

Rzekomo kolaborujący i antysemiccy Francuzi ocalili podczas okupacji ponad 70% swoich żydowskich współobywateli. Powstawały całe podziemne organizacje świadczące pomoc ukrywającym się Żydom. Ogromną rolę odegrał także Kościół protestancki. Tylko Kościół katolicki dołączył do akcji z pewnym opóźnieniem…

W chwili wybuchu II wojny światowej Francję zamieszkiwało około 330 tysięcy Żydów. Nie stanowili oni jednak jednorodnej grupy. Tylko niespełna 60% miało francuskie obywatelstwo. Pozostali byli uciekinierami z innych krajów: Niemiec, Polski, Austrii, Czechosłowacji.

Wypowiedzenie przez Francję wojny hitlerowskim Niemcom społeczność żydowska nad Loarą przyjęła z wielkim niepokojem. Niemniej jednak większość jej członków wykazała postawę patriotyczną. W styczniu 1940 r. w szeregach armii francuskiej służyło już 60 tysięcy Żydów. W tej grupie liczba zgłoszeń do wojska była statystycznie o 5% wyższa niż wśród rodowitych Francuzów!

Przeżyło 2,5 tysiąca

Szybka porażka Francji i utworzenie na jej terenie państwa Vichy oraz strefy okupowanej wpłynęły niekorzystnie na położenie społeczności żydowskiej. W najgorszej sytuacji znaleźli się ci, którzy uznani zostali za tak zwanych „Żydów obcych”. Już w połowie 1940 roku część z nich trafiła w obu strefach do obozów, między innymi w Gurs i Drancy.

Zalewie kilka tygodniu po klęsce Franci, tamtejsi Żydzi zaczęli trafiać do obozów takich jak ten w Drancy. Na zdjęciu z sierpnia 1941 roku obozowa brama strzeżona przez francuskiego żandarma (źródło: Bundesarchiv; lic. CC-BY-SA 3.0).

Zalewie kilka tygodniu po klęsce Franci, tamtejsi Żydzi zaczęli trafiać do obozów takich jak ten w Drancy. Na zdjęciu z sierpnia 1941 roku obozowa brama strzeżona przez francuskiego żandarma (źródło: Bundesarchiv; lic. CC-BY-SA 3.0).

W 1942 roku rozpoczęły się masowe deportacje Żydów do obozów zagłady. Ich symbolem stała się osławiona obława Vel d’Hiv. Szacuje się, że w latach 1942-1944 deportowanych z Francji zostało 75 721 Żydów (z czego wojnę przeżyło zaledwie 2,5 tysiąca). Najliczniejsze grupy wśród nich tworzyły osoby z obywatelstwem polskim – 26 300 oraz francuskim – 24 tysiące.

Od przemocy do pomocy

Jeżeli było tak źle, to jak udało się przetrwać wojnę ponad 70% francuskich Żydów ? Odpowiedź nasuwa się sama – dzięki pomocy francuskich sąsiadów. Oczywiście należy pamiętać, że nie całe społeczeństwo przyjmowało jednakową postawę wobec Żydów-współobywateli. W początkowej fazie okupacji można było nawet zauważyć aprobatę dla polityki antyżydowskiej. Jednak im bardziej nasilała się propaganda i deportacje, tym większe niezadowolenie wywoływały one wśród Francuzów.

Od 1942 roku coraz częściej pojawiały się głosy sprzeciwu wobec działań rządu Vichy, a zwykli obywatele angażowali się w pomoc swoim żydowskim sąsiadom. Francuska Żydówka Sarah Kofman w ten oto sposób opisuje uratowanie swojej rodziny od deportacji:

9 lutego 1943 roku o 8 wieczorem siedzieliśmy w kuchni jedząc rosół. Usłyszeliśmy pukanie. Wszedł mężczyzna i powiedział do mojej matki: Idź jak najszybciej do kryjówki ze swoją szóstką dzieci. Jesteś na liście dzisiaj”. Nie widziałam go nigdy później.

Bibliotekarz ratuje życie

Przykładów pomocy indywidualnej można wymienić bardzo wiele. Pavel-Saul Friedländer, historyk mieszkający obecnie w Tel Awiwie, życie zawdzięcza pewnemu bibliotekarzowi, który po aresztowaniu jego rodziców opiekował się nim i umieścił w katolickiej szkole w Montluçon.

Izraelski historyk Pavel-Saul Friedländer jest jednym z tych, którzy ocalenie zawdzięczają francuskim sąsiadom (źródło: Christliches Medienmagazin pro; lic. CC-BY-SA 2.0).

Izraelski historyk Pavel-Saul Friedländer jest jednym z tych, którzy ocalenie zawdzięczają francuskim sąsiadom (źródło: Christliches Medienmagazin pro; lic. CC-BY-SA 2.0).

Z kolei Pierre Vidal-Naquet, francuski historyk wywodzący się ze zasymilowanej żydowskiej rodziny, życie zawdzięczał jednemu z nauczycieli ze swojej szkoły oraz starej protestantce, która przechowywała go do końca wojny.

Oczywiście w tym miejscu zawsze można powiedzieć, że Francuzi mieli ułatwioną sytuację, jeżeli chodzi o ukrywanie swoich żydowskich sąsiadów. Inaczej niż Polakom – nie groziła im za to śmierć. Jedyne kary, jakie wymierzono we Francji za ukrywanie Żydów to internowanie w obozie oraz areszt dla księży ratujących dzieci. Nie zmienia to jednak faktu, że trzeba było wykazać się sporą odwagą, aby w trzytysięcznym miasteczku ukryć blisko 5 tysięcy Żydów!

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Wybierz poniżej kolejną, by czytać dalej.

Strony: 1 2 3

Powiedz innym co myślisz:

Łukasz Kępski - Absolwent historii na UMK w Toruniu. W Nowym Dworze Gdańskim bawi się obecnie w nauczyciela i muzealnika w jednej osobie. Specjalizuje się w historii społecznej i mentalności. Szczególne upodobania to Żuławy, Żydzi i historia wczesnonowożytna.

Okupacja
Komentarze do artykułu (4)
  1. mogę się mylić ale czy francuscy Żydzie nie byli bardziej zasymilowani (kulturowo, językowo) w porównaniu z polskimi ? W Polsce raczej łatwiej było wskazać Żyda, nawet po urodzie…

Dodaj swój komentarz:

Dodaj komentarz


Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu e-mail, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.
Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.

Nasze wydawnictwo

W mrokach średniowiecza Polską rządziły kobiety. I były piekielnie skuteczne

rycheza

Ich ambicja pozwoliła zbudować imperium. Ich duma unicestwiła królestwo. Bezkompromisowa opowieść przywracająca godność najważniejszym kobietom w dziejach polskiego średniowiecza. Już dzisiaj kup „Damy ze skazą” z autografem autora!

2 listopada 2016 | Czytaj dalej...

Damy ze skazą. Bez nich nie byłoby Polski

zapowiedz2-miniatura

Silne, bezwzględne i żądne władzy. Oto historia kobiet, które nie czekały bezczynnie, co przyniesie los. To właśnie one sprawiły, że początki państwa polskiego wyglądały tak, a nie inaczej. Poznaj „Damy ze skazą”, bohaterki naszej najnowszej książki, którą wydajemy wspólnie ze Znakiem Horyzont.

30 października 2016 | Czytaj dalej...

Epoki

Kategorie

Facebook


Polecamy

Imperium

Czy wiesz że...


…już w 1956 roku w Związku Radzieckim zaplanowano załogową misję na Marsa? Kosmonauci mieli spędzić na czerwonej planecie cały rok, a zabrać miał ich tam statek kosmiczny o masie 1600 ton, prawie czterokrotnie cięższy niż Międzynarodowa Stacja Kosmiczna.

warta
w XVIII wieku w Szkocji cmentarzy musiały pilnować straże, by zapobiec wykradaniu zwłok? Złodziejami byli studenci medycyny lub szajki tzw. rezurekcjonistów. Na wsiach mogił pilnowali sami mieszkańcy, siedząc przy ognisku, nierzadko popijając whisky i wesoło się bawiąc.

January_Sucholdovski_A_kircholmi_csata_1858-600x446
…bitwa pod Kircholmem wcale nie była zmarnowanym zwycięstwem? Tak naprawdę starcie to pozwoliło przyjść z odsieczą obleganej przez Szwedów Rydze, czyli drugiemu co do wielkości miastu ówczesnej Rzeczpospolitej.