Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Francuzi uratowali podczas II wojny światowej życie tysięcy Żydów. Dlaczego nikt o tym nie pamięta?

Czy i tym paryskim Żydówkom pomogli ich francuscy sąsiedzi? (źródło: Bundesarchiv; lic. CC-BY-SA 3.0; koloryzacja: Rafał Kuzak).

Czy i tym paryskim Żydówkom pomogli ich francuscy sąsiedzi? (źródło: Bundesarchiv; lic. CC-BY-SA 3.0; koloryzacja: Rafał Kuzak).

Rzekomo kolaborujący i antysemiccy Francuzi ocalili podczas okupacji ponad 70% swoich żydowskich współobywateli. Powstawały całe podziemne organizacje świadczące pomoc ukrywającym się Żydom. Ogromną rolę odegrał także Kościół protestancki. Tylko Kościół katolicki dołączył do akcji z pewnym opóźnieniem…

W chwili wybuchu II wojny światowej Francję zamieszkiwało około 330 tysięcy Żydów. Nie stanowili oni jednak jednorodnej grupy. Tylko niespełna 60% miało francuskie obywatelstwo. Pozostali byli uciekinierami z innych krajów: Niemiec, Polski, Austrii, Czechosłowacji.

Wypowiedzenie przez Francję wojny hitlerowskim Niemcom społeczność żydowska nad Loarą przyjęła z wielkim niepokojem. Niemniej jednak większość jej członków wykazała postawę patriotyczną. W styczniu 1940 r. w szeregach armii francuskiej służyło już 60 tysięcy Żydów. W tej grupie liczba zgłoszeń do wojska była statystycznie o 5% wyższa niż wśród rodowitych Francuzów!

Przeżyło 2,5 tysiąca

Szybka porażka Francji i utworzenie na jej terenie państwa Vichy oraz strefy okupowanej wpłynęły niekorzystnie na położenie społeczności żydowskiej. W najgorszej sytuacji znaleźli się ci, którzy uznani zostali za tak zwanych „Żydów obcych”. Już w połowie 1940 roku część z nich trafiła w obu strefach do obozów, między innymi w Gurs i Drancy.

Zalewie kilka tygodniu po klęsce Franci, tamtejsi Żydzi zaczęli trafiać do obozów takich jak ten w Drancy. Na zdjęciu z sierpnia 1941 roku obozowa brama strzeżona przez francuskiego żandarma (źródło: Bundesarchiv; lic. CC-BY-SA 3.0).

Zalewie kilka tygodniu po klęsce Franci, tamtejsi Żydzi zaczęli trafiać do obozów takich jak ten w Drancy. Na zdjęciu z sierpnia 1941 roku obozowa brama strzeżona przez francuskiego żandarma (źródło: Bundesarchiv; lic. CC-BY-SA 3.0).

W 1942 roku rozpoczęły się masowe deportacje Żydów do obozów zagłady. Ich symbolem stała się osławiona obława Vel d’Hiv. Szacuje się, że w latach 1942-1944 deportowanych z Francji zostało 75 721 Żydów (z czego wojnę przeżyło zaledwie 2,5 tysiąca). Najliczniejsze grupy wśród nich tworzyły osoby z obywatelstwem polskim – 26 300 oraz francuskim – 24 tysiące.

Od przemocy do pomocy

Jeżeli było tak źle, to jak udało się przetrwać wojnę ponad 70% francuskich Żydów ? Odpowiedź nasuwa się sama – dzięki pomocy francuskich sąsiadów. Oczywiście należy pamiętać, że nie całe społeczeństwo przyjmowało jednakową postawę wobec Żydów-współobywateli. W początkowej fazie okupacji można było nawet zauważyć aprobatę dla polityki antyżydowskiej. Jednak im bardziej nasilała się propaganda i deportacje, tym większe niezadowolenie wywoływały one wśród Francuzów.

Od 1942 roku coraz częściej pojawiały się głosy sprzeciwu wobec działań rządu Vichy, a zwykli obywatele angażowali się w pomoc swoim żydowskim sąsiadom. Francuska Żydówka Sarah Kofman w ten oto sposób opisuje uratowanie swojej rodziny od deportacji:

9 lutego 1943 roku o 8 wieczorem siedzieliśmy w kuchni jedząc rosół. Usłyszeliśmy pukanie. Wszedł mężczyzna i powiedział do mojej matki: Idź jak najszybciej do kryjówki ze swoją szóstką dzieci. Jesteś na liście dzisiaj”. Nie widziałam go nigdy później.

Bibliotekarz ratuje życie

Przykładów pomocy indywidualnej można wymienić bardzo wiele. Pavel-Saul Friedländer, historyk mieszkający obecnie w Tel Awiwie, życie zawdzięcza pewnemu bibliotekarzowi, który po aresztowaniu jego rodziców opiekował się nim i umieścił w katolickiej szkole w Montluçon.

Izraelski historyk Pavel-Saul Friedländer jest jednym z tych, którzy ocalenie zawdzięczają francuskim sąsiadom (źródło: Christliches Medienmagazin pro; lic. CC-BY-SA 2.0).

Izraelski historyk Pavel-Saul Friedländer jest jednym z tych, którzy ocalenie zawdzięczają francuskim sąsiadom (źródło: Christliches Medienmagazin pro; lic. CC-BY-SA 2.0).

Z kolei Pierre Vidal-Naquet, francuski historyk wywodzący się ze zasymilowanej żydowskiej rodziny, życie zawdzięczał jednemu z nauczycieli ze swojej szkoły oraz starej protestantce, która przechowywała go do końca wojny.

Oczywiście w tym miejscu zawsze można powiedzieć, że Francuzi mieli ułatwioną sytuację, jeżeli chodzi o ukrywanie swoich żydowskich sąsiadów. Inaczej niż Polakom – nie groziła im za to śmierć. Jedyne kary, jakie wymierzono we Francji za ukrywanie Żydów to internowanie w obozie oraz areszt dla księży ratujących dzieci. Nie zmienia to jednak faktu, że trzeba było wykazać się sporą odwagą, aby w trzytysięcznym miasteczku ukryć blisko 5 tysięcy Żydów!

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Wybierz poniżej kolejną, by czytać dalej.

Komentarze (4)

  1. oregano Odpowiedz

    mogę się mylić ale czy francuscy Żydzie nie byli bardziej zasymilowani (kulturowo, językowo) w porównaniu z polskimi ? W Polsce raczej łatwiej było wskazać Żyda, nawet po urodzie…

    • ed Odpowiedz

      Ciekawe materiały odnośnie pomocy Żydom przez inne narody. Lecz to Polacy są antysemitami, ot zagadka.

      www . antyk.org.pl/teksty/ozydach-16.htm

    • ed Odpowiedz

      Ciekawe materiały odnośnie pomocy Żydom przez inne narody. Lecz to Polacy są antysemitami, ot zagadka.

      www (kropka) antyk (kropka) org (kropka) pl / teksty / ozydach-16 (kropka) htm

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.