Damy - empik

Polska przedmurzem islamu. Dlaczego nasi pradziadkowie szaleli na punkcie religii Proroka?

Autor: | 2 marca 2016 | 17,787 odsłon

Polska miała więcej wspólnego z islamem, niż można by podejrzewać...Zacofana religia przesiąknięta ekstremizmem i nienawiścią? Przed II wojną światową takie opinie o islamie podały na każdym kroku. Ale nie w Polsce. Nasi pradziadkowie darzyli lud Proroka prawdziwą fascynacją. I nie wahali się głośno o tym mówić.

29 kwietnia 1928 roku, Zamek Królewski w Warszawie. Wokół stołu sami znakomici goście. Z polskich dostojników między innymi prymas Aleksander Kakowski, wicepremier Kazimierz Bartel, marszałkowa Aleksandra Piłsudska. Wszyscy ze smakiem pałaszują wykwintny deser, a w tle przygrywa im orkiestra smyczkowa. Nagle zapada cisza. I nic dziwnego: z miejsca podźwignął się gospodarz, prezydent Ignacy Mościcki.

Z uniesionym kieliszkiem w dłoni zaczyna wygłaszać toast. Jak zawsze: długi, kwiecisty i pełen dygresji. Tym razem jednak, dość wyjątkowo, pointa wypowiedzi jest zupełnie jasna. „Polskę od wieków łączą z narodami muzułmańskimi szczere i serdeczne uczucia przyjaźni i wzajemnego zaufania” – kwituje pierwszy urzędnik Rzeczpospolitej. – „Imię Afgańczyka otwiera w Polsce wszystkie serca!”.

Amanullah Chan w tradycyjnym stroju afgańskim...

Amanullah Chan w tradycyjnym stroju afgańskim…

Serca otwarte na islam

Rozlegają się brawa, klaszcze nawet papieski nuncjusz w Warszawie. Orkiestra gra hymn Afganistanu. To właśnie król tego państwa, Amanullah Chan jest gościem honorowym wspaniałego obiadu. Na komplementy odpowiada wylewnymi zapewnieniami, że także Afgańczycy do żadnego narodu nie lgną tak silnie jak do Polaków. Po uczcie będzie jeszcze raut, po raucie wycieczki po stolicy. Można by powiedzieć: ot typowy spektakl propagandowy w wykonaniu polskich służb dyplomatycznych. A jednak wizyta Amanullaha wcale nie była typowa.

Zdradziła emocje, których nikt chyba się nie spodziewał. Dzisiaj może też stanowić trzeźwiący kontrapunkt dla publikowanych niemal każdego dnia ostrzeżeń przed imigrantami z Syrii, terrorystami z Iraku i sprzedawcami kebabów o śniadej skórze. 90 lat temu Polacy nie tylko nie bali się islamu, ale wręcz… szaleli na punkcie wszystkiego, co związane z tą religią.

...i w mundurze, razem ze swoją małżonką. Dwa zdjęcia z pisma "L'Illustration" (1928).

…i w mundurze, razem ze swoją małżonką. Dwa zdjęcia z pisma „L’Illustration” (1928).

Odwieczne więzy przyjaźni

Orientalistka z Uniwersytetu Jagiellońskiego, dr hab. Kinga Paraskiewicz, zajścia z wiosny 1928 roku określiła wprost mianem „Amanullahiady”. Tłumy wyległy na ulice. Tysiące Polek i Polaków wiwatowały na cześć władcy Wschodu i jego małżonki. Nagłówki gazet krzyczały: „Przyjaźń między Polską a Afganistanem!”, „Odwieczne więzy przyjaźni między Polską a ludami mahometańskimi”. W długich, dziennikarskich tyradach Polskę prezentowano jako najbliższego sojusznika islamu oraz państwo gotowe prezentować interesy muzułmanów światu zachodniemu. I nikt nie pisał o tym z obawą.

Przeciwnie – tak politykom, jak i ludziom mediów marzyło się, by to Rzeczpospolita stała się dla islamu bramą do Europy. Z drugiej strony Afganistan zaczęto postrzegać jako… swoistą Polskę Bis. Redaktorzy „Kuriera Wileńskiego” (i nie oni jedyni) podkreślali, że Amanullah Chan przywodzi gnębionemu przez ponad stulecie, rycerskiemu narodowi, który ledwo co wydostał się spod jarzma wielkich imperiów… w tym carskiej Rosji. Analogie nasuwały się same.

Afgańczycy na karykaturze "Cyrulika Warszawskiego".

Afgańczycy na karykaturze „Cyrulika Warszawskiego”.

Ulubiony kraj Allaha

Atmosferę podsycali jeszcze polscy muzułmanie. Dzień po obiedzie na Zamku odbył się specjalny odczyt w warszawskim Ratuszu. Przed najważniejszymi politykami, a także królem i królową Afganistanu wystąpił wielki mufti Rzeczpospolitej, Jakub Szynkiewicz. Opowiadał, że w Polsce „ze strony władzy” islam nigdy „nie doznał żadnego ucisku”. Już od czasów Jagiellonów wolno było „budować meczety, zakładać miziary i wychowywać dzieci nasze w wierze przodków”. Co nawet ważniejsze: tradycja ta nadal trwała.

Mufti podkreślił, że po dramatycznym okresie zaborów, zmuszającym do walki o zachowanie własnej tożsamości, muzułmanie znów mogli odetchnąć pełną piersią. „Oto powstaje Wolna Polska i islam od razu odczuł przychylność polskiego rządu, odbierając sumy na odbudowę zniszczonych przez wojnę światową meczetów i otrzymując zapomogi dla duchowieństwa” – podkreślił Szynkiewicz.

Artykuł powstał między innymi w oparciu o książkę "Amanullah Chan. Historyczna wizyta króla Afganistanu w Europie" autorstwa Kingi Paraskiewicz (Księgarnia Akademicka 2014).

Artykuł powstał między innymi w oparciu o książkę „Amanullah Chan. Historyczna wizyta króla Afganistanu w Europie” autorstwa Kingi Paraskiewicz (Księgarnia Akademicka 2014).

Na potwierdzenie swoich słów miał twarde liczby. 19 aktywnych parafii, 16 funkcjonujących meczetów. Dla niego było sprawą oczywistą, że muzułmanie nad Wisłą to tak naprawdę Polacy. Że niezależnie skąd pochodzą, powinni uczyć się prawideł swej wiary w języku polskim, a do Allaha zanosić modły „za dobro Rzeczypospolitej”. Bo przecież jedyny Bóg musi stać po stronie narodu, który zawsze był gotowy wspierać muzułmanów w potrzebie. Szanując różnice i powściągając uprzedzenia.

Źródła:

  1. Kinga Paraskiewicz, Amanullah Chan. Historyczna wizyta króla Afganistanu w Europie (1927-1928), Księgarnia Akademicka, Kraków 2014.
  2. Muzułmanie w Polsce, „Hasło Łódzkie”, nr 125, 6 maja 1928.
  3. Muzułmanizm w Polsce. Co mówi głowa kościoła muzułmańskiego w Polsce dr. Szynkiewicz o swoich zadaniach, „Rozwój”, nr 75, 10 marca 1926.
  4. Odrodzenie Azji, „Kurier Wileński”, nr 98, 1 maja 1928.
  5. Przemówienia Prezydenta Rzeczypospolitej i Króla Afganistanu podczas przyjęcia na Zamku, „Nasz Przegląd”, nr 119, 30 kwietnia 1928.

Focus Historia - polecamy!Polecamy:

Powyższy felieton ukazał się także w najnowszym numerze magazynu „Focus Historia” (3/2016).

Do bólu prawdziwa historia Polski w książkach Kamila Janickiego:

Powiedz innym co myślisz:

Kamil JanickiKamil Janicki - Redaktor naczelny "Ciekawostek historycznych". Historyk, publicysta i pisarz. Autor książek wydanych w łącznym nakładzie prawie 150 000 egzemplarzy, w tym bestsellerowych “Pierwszych dam II Rzeczpospolitej”, “Upadłych dam II Rzeczpospolitej”, "Dam złotego wieku" i "Epoki hipokryzji". W listopadzie 2015 roku ukazała się jego najnowsza książka: "Żelazne damy. Kobiety, które zbudowały Polskę" (Więcej informacji o autorze, Inne artykuły tego autora).

Okupacja
Komentarze do artykułu (17)
  1. Tak, Rosja była zagrożeniem, j i dalej jest pod światłym przywództwem KGB. Sympatię do islamu Polacy maja z innego powodu o którym nie mówi Pani Doktor. Otóż Imperium Ottomańskie, najważniejszy kraj islamu nigdy nie uznała rozbiorów Polski. Zawsze przy oficjalnych uroczystościach herold zapytywal „czy przybył poseł z Lechistanu?” i mimo że wszyscy wiedzieli że go nie będzie to ceremonię podtrzymywano z szacunku do Rzeczpospolitej.
    Islamscy wyznawcy,Tatarzy Polscy byli wiernymi zolnierzami w Ii RP byl nawet pulk tatatski . I nie byl to Islam terrorysyyczny I wojujacy,tylko sxanujacy prawa kraju ktory ich goscil.
    Analogie z obecnymi emigrantami chybione. Ci mysla nt obevnego islamu polscy Tstarzy mozna poczytac w internecie.

    • Nie szacunek był powodem tylko aby dać pstryczka Rosjanom, te dwa narody stoczyły ze sobą kilkanaście wojen. Więc mnie śmieszy jak się niektórzy tą anegdotką podniecając twierdząc że to dowód na dobre relacje polko tureckie zapominając jak się w XVIIw. z nimi ciągle tłukliśmy. To samo się tyczy Iranu i przyjęcia tam polaków jakby po inwazji brytyjsko-radzieckiej Persowie mieli jakikolwiek wybór (a przed ta inwazją byli niemal otwartymi sojusznikami Niemiec)

      • Mówiąc ciąglę masz na myśli te parę lat? Więc skąd ta wielka miłosć do Rosji wśród narodowców skoro z Rosją wojowaliśmy nie tylko znacznie więcej ale też znacznie dłużej. Imperium Osmańskie i Turcja zawsze były przyjaźnie nastawione do Polski, podobnie jak Persja i to nie tylko z powodów politycznych.

        • Gdzie w moim poście miłość do rosji umiesz ty czytać ? To że rosja była i jest naszym głownym wrogiem nie czyni turków naszymi przyjaciółmi choć akurat teraz w XXI w możemy mieć współny antyrosyjski interes. Więc radzę nie wnioskowac o moich poghladach skoro nie masz pojęcia jakimi kategoriami ja myślę a mi po prostu daleko do romantyzmu za to blisko do twardej cuynicznej real politic. Stwierdzam fakt i tyle a w XVII w to co o chocimiu to nie pamiętasz albo o udziale chanatu krymskiego w powstaniu chmielnickiego ?
          Te parę lat
          //en.wikipedia.org/wiki/Polish–Ottoman_Wars
          Z Turcją mieliśmy dobre relacje dopóki byliśmy wystarczająco silni aby nie chcieli z nami wojować.
          To Bardziej uprawnione jest twierdzenie o dobrych stosunkach polski z iranem tyle że mialo to podłoże anty tureckie.

        • tfu z persją a nie iranem
          ps. a ten mój komentarz o 90-latach to mialo byc do autora artykułu , coś nie opanowałem tutaj tego drzewka

      • „Ciągle”, to znaczy przez część wieku XVII, przyrównując to do 600 lat stosunków dyplomatycznych polsko-tureckich oraz do czasu spędzonego na wojowaniu Rzeczpospolitej z innymi państwami, z wrzodem Zakonu Krzyżackiego włącznie :) Jasne, bo tak uczą w szkole, tylko o Chocimiu i Wiedniu ;) Zarówno wcześniejsze sojusze, jak i późniejsze dzieje, bardziej poważne niż anegdota o pośle, zgrabnie się pomija.

    • 90-lat temu nie było islamskiego terroryzmu zagrażającego europejczykom drogi autorze :)
      A było to spowodowane tym że nawet nie myśleli aby podważać zachodnią hegemonię a zaczęli być coraz bardziej agresywni wraz ze słabnięciem naszej cywilizacji niczym drapieżnik czujący krew inna sporawa że w narodzinach islamskiego terroryzmu w dzisiejszej formie mocno pomógł blok wschodni gdyż w czasach zimnej wojny ostrze islamskiego (choć może powinienem w tamtym przypadku zawęzić do słowa arabskiego) terroryzmu było wymierzone tylko w blok zachodni.
      A odnośnie tatarów to jest tak że choć są muzułmanami to zostali całkowicie zeuropeizowani i ten ich islam jest inny od tego w afryce czy na bliskim wschodzie ale było to możliwe bo się osiedlili w czasach w których gdyby coś odwinęli to biada im natomiast obecnie mamy demokrację i muzułmanie z trzeciego świata którzy tu przybywają w dużej mierze (bo oczywiście o wszystkich się tego powiedzieć nie da ale o wystarczającej ilości się da) nie widzą sensu integracji z europejczykami oraz przyjmowaniu naszych norm kulturowych bo i po co skoro uważają swoją cywilizację za lepszą od naszej zepsutej zachodniej ?
      Taka jest natura(albo siła przyciągania) że przyjmuje się kulturę tego kogo uważa się za lepszego a nie tego kogo się uważa za gorszego a łatwo to przełożyć choćby na naszą polską historię, polaków łatwiej było zgermanić niż zrusyfikować gdyż kultura germańska przez wiele lat i nadal tak jest była dla polaków atrakcyjna natomiast do Rosjan zawsze odnosiliśmy się z poczuciem wyższości :))

      • „i ten ich islam jest inny od tego w afryce czy na bliskim wschodzie ale było to możliwe bo się osiedlili w czasach w których gdyby coś odwinęli to biada im natomiast obecnie mamy demokrację i muzułmanie z trzeciego świata którzy tu przybywają w dużej mierze (bo oczywiście o wszystkich się tego powiedzieć nie da ale o wystarczającej ilości się da) nie widzą sensu integracji z europejczykami oraz przyjmowaniu naszych norm kulturowych bo i po co skoro uważają swoją cywilizację za lepszą od naszej zepsutej”

        Bledne rozumowanie. Przede wszystkim „ten ich islam” nie byl inny niz obecnie poniewaz islam jest niezmiennie ten sam. Terrorysci „islamscy” maja tyle wspolnego z naukami islamu co swinia z siodlem plus nie trzeba chyba wspominac, ze w tym calym terroryzmie chodzi o kase i wladze a religia jest tylko przykrywka. Zdumienie mnie ogarnia jak to ludzie przypieli latke terrorystow imigrantom. Ale do rzeczy. Muzulmanie, ktorzy osiedlili sie w tamtych czasach nie mieli czego „odwinac” bo nikt za kulisami nimi (lub grupa ich) nie sterowal zeby zrealizowac swoje brudne interesy. Malo tego tamte czasy cechowala o wiele wieksza moralnosc pod kazdym wzgledem w calej Europie. Nie bylo tego zepsucia europejskiego jak dzisiaj wiec Europejczykom ani moralnsc muzulmanska ani ubior ani prawo nie przeszkadzalo. Teraz natomiast kiedy wszedzie panuje rozpusta, zepsucie i upadek moralny nagle islam i jego zasady zaczely przeszkadzac i Europejczycy maja pretensje do muzulmanow, ze trzymaja sie nadal zasad religii gdzie tymczasem Europa dawno temu olala Boga, religie i wszystko co sie z tym wiaze.

    • No trochę więcej, czegoś się nie doliczyłeś.
      A to i tak czyni ich naszym najgorszym po Rosjanach, Niemcach / Prusakach i Szwedach wrogiem na przestrzeni dziejów.

      • Ten „najgorszy wróg” przyjmował naszych powstańców, pozwolił założyć polską osadę pod Stambułem, wspierał naszą suwerenność przeciwko rosnącej potędze Rosji (np. wojna osmańsko-rosyjska 1768-74), podpisywał traktaty handlowe oraz sojusze przeciwko Habsburgom, a część jego konfliktów z nami była sprawą samowoli Tatarów Krymskich bądź Kozaków Zaporoskich, na które nie miał wpływu ani sułtan z jednej strony, ani król polski z drugiej. Żaby każdy miał tylko takich wrogów.

        • AZH,
          te wszystkie objawy „przyjaźni”, o których piszesz, miały miejsce dopiero kiedy Rzeczpospolita upadła, a Turcja obawiała się, że to naruszy równowagę w tej części Europy. Póki Rzeczp. była silna, to Turcja ani myślała o przyjaźni. Wojowaliśmy z nimi nie rzadziej niż z Moskwą czy Szwecją.

    • Pani Doktor,
      Pozwoliłem sobie odpisać na Pani bardzo niekulturalną wiadomość przesłaną do naszej redakcji prywatnie, wraz ze zwięzłym komentarzem odnośnie książki. Oczywiście jeśli sobie Pani tego życzy nie mam nic przeciwko opublikowaniu tej wymiany wiadomości tutaj i kontynuowaniu dyskusji o temacie muzułmanów w Polsce publicznie. Prosiłbym tylko bez inwektyw.

  2. Do autora. Powoływanie się na jedną wizytę z Afganistanu jako przykład islamofilii w II RP to duża przesada. Nie wziął Pan pod uwagę uwarunkowań politycznych tej wizyty ( niedawna wojna z Rosją Radziecką, itd.). Postawił Pan tezę w żaden sposób moim zdaniem jej nie uwiarygadniając. Kolejna uwaga parafia jest wyrazem pochodzenia łacińskiego i dotyczy tylko wyznań chrześcijańskich proszę o poprawę.

Dodaj swój komentarz:

Dodaj komentarz


Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu e-mail, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.
Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.

Nasze wydawnictwo

W mrokach średniowiecza Polską rządziły kobiety. I były piekielnie skuteczne

rycheza

Ich ambicja pozwoliła zbudować imperium. Ich duma unicestwiła królestwo. Bezkompromisowa opowieść przywracająca godność najważniejszym kobietom w dziejach polskiego średniowiecza. Już dzisiaj kup „Damy ze skazą” z autografem autora!

2 listopada 2016 | Czytaj dalej...

Damy ze skazą. Bez nich nie byłoby Polski

zapowiedz2-miniatura

Silne, bezwzględne i żądne władzy. Oto historia kobiet, które nie czekały bezczynnie, co przyniesie los. To właśnie one sprawiły, że początki państwa polskiego wyglądały tak, a nie inaczej. Poznaj „Damy ze skazą”, bohaterki naszej najnowszej książki, którą wydajemy wspólnie ze Znakiem Horyzont.

30 października 2016 | Czytaj dalej...

Epoki

Kategorie

Facebook


Polecamy

Imperium

Czy wiesz że...

Wagner
…słynna amerykańska aktorka zginęła po szamotaninie wyrzucona z jachtu? To nie jedyny przykład, gdy młoda kobieta oddała życie dla sławy.

rosa
…mit o zębatej waginie jest stary jak świat? Nawet Apacze, mieszkańcy Dalekiego Wschodu i Oceanii mieli swoje wersje opowieści o żarłocznej otchłani między kobiecymi udami.

Charlotta
…księżniczka Charlotta pruska, siostra cesarza Wilhelma II, nienawidziła dzieci? Gdy jej niekochana jedynaczka nie mogła zajść w ciążę, nie okazała cienia współczucia, warcząc, że może żyć „bez przeklętego miotu”.