Polskie Imperium

Czy naprawdę tak bardzo popuszczali pasa? Boże Narodzenie za króla Sasa

Autor: | 25 grudnia 2015 | 9,174 odsłon

Na świątecznym magnackim stole nie mogło zabraknąć ryb. Fragment obrazu Fransa Snydersa "Targ Rybny" (źródło: domena publiczna).Gotowana ryba z mocnym aromatem korzennym i krwistym sosem. Jajko z polewki, rybne kiełbaski i pasztet z łuską. Po takiej Wigilii na Pierwsze Święto pałaszowano choćby zalatującą skarpetką gęś. Tak, przy uginającym się od potraw stole, świętowano w XVIII-wiecznej Polsce. Choć oczywiście tylko w naprawdę bogatych domach.

Czasy saskie dla rozwoju polskiego zwyczaju świątecznego miały ogromne znaczenie. To właśnie wtedy zaczęto uroczyście obchodzić Wigilię. Wyposzczeni po kilkudziesięciu adwentowych dniach bez mięsa, mleka i masła Polacy z niecierpliwością oczekiwali, by zasiąść do suto zastawionego stołu.

Trzeba przy tym przyznać, że świętujący najhuczniej ze wszystkich magnaci ostro oszukiwali – ich stoły przez cały adwent uginały się od ryb, więc Wigilia była tylko uwieńczeniem „postnego obżarstwa”.

Niezależnie od tego, czy trwał post, czy nie, magnat musiał się najeść. XVIII-wieczna uczta na dworze Radziwiłłów (obraz Aleksandra Orłowskiego, źródło: domena publiczna).

Niezależnie od tego, czy trwał post, czy nie, magnat musiał się najeść. XVIII-wieczna uczta na dworze Radziwiłłów (obraz Aleksandra Orłowskiego, źródło: domena publiczna).

24 grudnia czeladnicy siadali do stołu z mistrzami, służba z panami. Wszyscy dzielili się ze sobą opłatkiem – jak twierdził Julian Ursyn Niemcewicz – ze słowami: bodaj byśmy na przyszły rok łamali go ze sobą. Chłopi dawali go też zwierzynie domowej, by nikt nie rzucił na nią uroku.

Pechowa wigilijna trzynastka?

Wigilia na 12 potraw? Jeśli już, to tylko rybnych. Na zdjęciu współczesna wersja wieczerzy (fot. Przykuta, lic. CC BY-SA 3.0).

Wigilia na 12 potraw? Jeśli już, to tylko rybnych. Na zdjęciu współczesna wersja wieczerzy (fot. Przykuta, lic. CC BY-SA 3.0).

Według ówczesnego zwyczaju dań wigilijnych wcale nie powinno być dwanaście. Istniał nawet przesąd, że ich liczba winna być… nieparzysta. Zatem na chłopskim stole pojawiało się od 1 do 5 potraw. Zwykli szlachcice raczyli się 7 bądź 9 daniami. Na arystokratyczne stoły trafiało zaś 11 lub nawet 13 potraw.

Poza tą nieparzystą liczbą dań magnaci pałaszowali jeszcze 12 potraw… rybnych. I to właśnie wymyślnie podane ryby wyróżniały najbogatsze Wigilie. Zanim jednak zabierano się za ościste przysmaki, na stół trafiała zupa, czyli polewka.

Niezła polewka

Jaka zupa kojarzy Wam się ze Świętami? Barszcz z uszkami? Grzybowa? Może rybna? Wszystkie trzy pojawiały się na wigilijnych stołach w XVIII wieku, ale na nich nie królowały.

Najpopularniejszą wigilijną polewką była… zupa migdałowa! Ta zapomniana dziś potrawa powstawała z przetartych migdałów, które łączono z wodą i różnymi dodatkami, jak rodzynki, ryż czy mąka ryżowa.

Taki barszcz z uszkami wcale nie należał za czasów saskich do najpopularniejszych polewek (fot. Vegelabs, lic. CC BY-SA 3.0, wikimedia commons).

Taki barszcz z uszkami wcale nie należał za czasów saskich do najpopularniejszych polewek (fot. Vegelabs, lic. CC BY-SA 3.0).

Drugą najczęściej opisywaną potrawą wigilijną był barszcz. Zamiast uszek można go było podać z „jajkiem”, uformowanym z białej polewki, ugotowanej na… szczupaku.

Jego Wysokość Szczupak

Na pańskich stołach rządziły ryby. Podawano je m.in. z agrestem, pistacjami, orzeszkami pinii, sardelami, truflami czy karczochami. Posypywano je też tartym chlebem. Ryby mocno przyprawiano, używając szafranu, pieprzu, octu, czosnku czy chrzanu. Polaków uważano wówczas za mistrzów w potrawach rybnych, choć dziś raczej byśmy w nich nie zasmakowali…

Największe wzięcie miały szczupaki. Szczególnie chętnie spożywano je z szafranem. Liczyło się też oryginalne przyrządzenie, jak to odtworzone przez Adama Mickiewicza w „Panu Tadeuszu”:

W końcu sekret kucharski: ryba nie krojona
U głowy przysmażona, we środku pieczona
A mająca potrawkę z sosem u ogona.

Czymże byłaby szlachecka Wigilia bez ryby? Obraz Georga Fiegla "Martwa natura z rybą" (źródło: domena publiczna).

Czymże byłaby szlachecka Wigilia bez ryby? Obraz Georga Fiegla „Martwa natura z rybą” (źródło: domena publiczna).

Innym popularnym przepisem był szczupak po polsku. Gotowano go z przetartymi i podgotowanymi: grochem, cebulą, korzeniem pietruszki i grzankami białego chleba. Doprawiano całość winem, pieprzem, imbirem i szafranem.

Szczupaka chętnie gotowano też w łusce, zaprawionego sparzoną solą, piwnym octem i kminkiem. Lubowano się w udawaniu nim mięsa, wypełniając kiełbaski siekanką. Na ikrze szczupakowej robiono nawet… ciasta!

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Wybierz poniżej kolejną, by czytać dalej.

Strony: 1 2

Powiedz innym co myślisz:

Agnieszka WolnickaAgnieszka Wolnicka - Absolwentka stosunków międzynarodowych na UJ. Pasjonatka historii, szczególnie genealogii możnych panów każdej epoki historycznej. Uwielbia też badać losy niesamowitych kobiet, próbujących dojść do władzy. Na co dzień prowadzi fanpage „Ciekawostki z dziejów rodów panujących” i pracuje jako sekretarz redakcji "Ciekawostek historycznych".

Okupacja
Komentarze do artykułu (2)

Dodaj swój komentarz:

Dodaj komentarz


Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu e-mail, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.
Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.

Nasze wydawnictwo

Wkroczenie Armii Czerwonej w rodzinnych opowieściach. Jak to naprawdę wyglądało?

Czerwonoarmista w trakcie ofensywy na zachód. Tak przedstawiał ją radziecki plakat propagandowy, a jak wyglądała prawda? (źródło: domena publiczna).

Z pewnością nie raz słuchaliście relacji bliskich o tym, jak wyglądał koniec II wojny światowej. Z jednej strony uwolnienie od niemieckiej okupacji, z drugiej – wkroczenie Armii Czerwonej. Ten przełomowy moment polskiej historii przybliży nasza najnowsza książka, „Czerwona zaraza”. Pomóżcie nam ją napisać, dzieląc się rodzinnymi historiami.

9 lutego 2017 | Czytaj dalej...

Czerwona zaraza. Jak naprawdę wyglądało wyzwolenie Polski

Obiecywali wolność i bezpieczeństwo. Zdruzgotany brutalną okupacją Naród witał ich z nadzieją i kwiatami. Zamiast wybawicieli nadeszli jednak bezwzględni zbrodniarze i złoczyńcy. Nikt nie mógł czuć się bezpieczny w zetknięciu z czerwoną szarańczą.

31 stycznia 2017 | Czytaj dalej...

Epoki

Kategorie

Facebook


Polecamy

Przekret - pion

Czy wiesz że...

stalin
…w ramach kultu jednostki w ZSRR pojawiła się propozycja, aby przyjąć nowy kalendarz? Rok urodzin Stalina (1879) miał być odtąd rokiem pierwszym!

niezniszczalny
…Imperium Brytyjskie miało w swoich szeregach prawdziwie niezniszczalnego żołnierza. Stracił oko, był o krok od amputacji nogi, a kiedy amputowano mu rękę, stwierdził, że nie zrobiło to na nim większego wrażenia niż wyrwanie zęba.

krwawa-luna-miniaturka
… „Krwawa Luna”, największa sadystka stalinowskiej ubecji w Polsce, miała doktorat z filozofii i w towarzystwie uchodziła za kobietę niezwykle towarzyska i pogodną, niebywale inteligentną.