Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Z procentami przez wieki. 20 dowodów na to, że alkohol rządzi światem

Z alkoholem nie zawsze bywało tak radośnie. Obraz "Wesoły pijak" pędzla Hendricka ter Brugghena z 1625 roku, źródło: domena publczna.Przez stulecia wpływał na stosunki społeczne i finanse państw. Ludzie pili go dla zabawy albo z nałogu. Wpływał na życie pisarzy, polityków i… świętych. Pojono nim dzieci i zwierzęta. Wielu widząc jego zgubne działanie pragnęło zakazać jego spożycia. Przeczytajcie, jakie piętno odbił alkohol na historii i teraźniejszości!

Jak zawsze wszystkie pozycje w TOP10 zostały oparte na publikowanych przez nas artykułach. Tym razem na tapetę poszły materiały dotyczące piwa, wódki i innych napojów wyskokowych.

20. Bezkarni i pijani – synowie dyktatorów

Udajj (stoi w środku), najstarszy syn Saddama Husajna, był prawdziwym alkoholikiem i psychopatą (źródło: domena publiczna).

Udajj (stoi w środku), najstarszy syn Saddama Husajna, był prawdziwym alkoholikiem i psychopatą (źródło: domena publiczna).

Syn Saddama Husajna, Udajj, regularnie nadużywał drogich alkoholi. W 1988 roku, podczas oficjalnego przyjęcia międzynarodowego, pijany syn dyktatora zakatował na śmierć ulubionego kucharza ojca. Sąd skazał młodego Husajna na osiem lat więzienia, ale po kilku miesiącach Udajj wyszedł na wolność.

Jego rumuński przyjaciel, Nicu Ceaușescu, także miał poważne problemy z alkoholem, i to odkąd skończył 16 lat. Podczas pijackich rajdów ciągle powodował wypadki – zginęły w nich co najmniej dwie osoby, a kilkanaście zostało poważnie rannych. Nicolae Ceaușescu niespecjalnie się nimi przejmował, radził tylko synowi, by przestał pić i wziął się do pracy (przeczytaj więcej na ten temat).

Hannibal i jego wesoła gromadka słoni przekraczają Alpy (źródło: domena publiczna).

Hannibal i jego wesoła gromadka słoni przekraczają Alpy (źródło: domena publiczna).

19. Picie na słoniową nóżkę

Słonie bojowe w czasach starożytnych szły do walki… wstawione. Upijano je choćby po to, by przezwyciężyć ich wrodzoną płochliwość. Zdarzało się, że na trzeźwo słonie po prostu uciekały z pola bitwy zamiast tratować przeciwników. Po spożyciu zwierzęta te stawały się bardziej rozjuszone i odporniejsze na ból.

Jedyny problem polegał na tym, że wyszkolone i przyuczone do walki słonie w stanie upojenia alkoholowego traciły wiele z cech wypracowanych podczas tresury. Ale przecież akurat te zwierzęta szczególnie karne być nie musiały – byleby wzbudzały słuszny strach u wroga (przeczytaj więcej na ten temat).

18. Z Londynu do Paryża alkoholowym szlakiem

Nic w tym dziwnego, że bar w Hotelu Ritz nosi imię Hemingwaya (fot. Pablo Sanchez, CC 2.0).

Nic w tym dziwnego, że bar w Hotelu Ritz nosi imię Hemingwaya (fot. Pablo Sanchez, CC 2.0).

Ernest Hemingway stracił okazję na dziennikarski materiał życia przez swe pijackie wybryki. W maju 1944 roku w Londynie wziął udział w balandze, gdzie poncz czerpano z 40-litrowego dzbana z laboratorium badań atomowych. Nad ranem zalany w sztok pisarz z dwójką kompanów wsiadł do samochodu. Podczas jazdy przez zaciemnione miasto imprezowicze wyrżnęli w wieżę ciśnień.

Wstrząśnienie mózgu nie otrzeźwiło pisarza. Po kilku dniach już pozwalał sobie na popijawy w szpitalnym łóżku. W D-Day wciąż jeszcze miał obandażowaną głowę i kulał. Dlatego nie wziął udziału w desancie na Francję i nie mógł napisać wymarzonego felietonu o utworzeniu nowego frontu. Postanowił więc – w ramach rekompensaty – wyzwolić paryski Hotel Ritz od zapasów wina (przeczytaj więcej na ten temat).

Nagrobek Gołubiewa w Moskwie... niezwykle pochlebny, znając jego upodobania (fot. SerSem, lic. CC BY-SA 4.0).

Nagrobek Gołubiewa w Moskwie… niezwykle pochlebny, znając jego upodobania (fot. SerSem, lic. CC BY-SA 4.0).

17. Radziecki generał pić musi…

Podczas II wojny światowej nie tylko szeregowi radzieccy żołnierze często byli zawiani. Także dowódcy nie wylewali za kołnierze…

Dość specyficznie, jak na warunki frontu wschodniego, dowodził swą armią generał Konstantin Gołubiew. W związku z tym, że posiadał sporą tuszę, dbał głównie o siebie. Podległym sobie batalionom inżynieryjnym nakazał zbudowanie w bezpiecznym miejscu sześciopokojowego domku. Mimo że w oddali grzmiały działa, on zajadał się tam szaszłykami i popijał je wódeczką!

Z kolei marszałek Grigorij Kulik swą karierę wojskową zawdzięczał wyłącznie znajomościom z okresu wojny domowej. Czynności typowo wojenne nie były jednak jego najmocniejszą stroną. Zajęciem, w którym czuł się zdecydowanie najlepiej, były za to pijackie ekscesy (przeczytaj więcej na ten temat).

16. Polscy oficerowie też nagrzmoceni

Sikorski wśród polskich żołnierzy we Francji... tu obyło się bez alkoholu (źródło: domena publiczna).

Sikorski wśród polskich żołnierzy we Francji… tu obyło się bez alkoholu (źródło: domena publiczna).

Pewien niski rangą Francuz za sprawą mocnych trunków omal nie został oficerem polskiej 2. Dywizji Strzelców Pieszych! Gdy jednostka ta znalazła się w 1940 roku w Szwajcarii, żołnierze z nudów popijali alkohol. Nawet oficerowie oddali się wielogodzinnej libacji.

Major Antoni Zdrojewski postanowił w pijanym widzie uczynić pomagającego Polakom chorążego Armii Francuskiej… porucznikiem Wojska Polskiego. Francuz nawet przeszedł od razu „zaprzysiężenie”, które oczywiście uczczono nową kolejką (przeczytaj więcej na ten temat).

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Wybierz poniżej kolejną, by czytać dalej.

Artykuł porusza następujące tematy:

Czas akcji:

Miejsce akcji:

Komentarze (3)

    • Członek redakcji | Autor publikacji | Agnieszka Wolnicka Odpowiedz

      Szanowny/a Atlantydo, nie ukrywamy tego, że „Jak zawsze wszystkie pozycje w TOP10 zostały oparte na publikowanych przez nas artykułach.” (cytat z początku artykułu).

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.