Damy - empik

Włosi to tchórze? Ci komandosi zostali bohaterami i zmienili wojnę na morzu

Autor: | 4 grudnia 2015 | 4,950 odsłon

Okręt liniowy Viribus Unitis na austriackiej pocztówce. Jego zatopienie miało się stać wielkim sukcesem włoskiej marynarki wojennej.I wojna światowa na morzu przyniosła lotniskowce, masowe wykorzystanie okrętów podwodnych i ataki komandosów-płetwonurków na bazy morskie. Włosi byli w tej dziedzinie prawdziwymi pionierami. Wykazywali się niezwykłą pomysłowością i wielką odwagą.

Po wybuchu Wielkiej Wojny oba bloki mocarstw dążyły do przeciągnięcia na swoją stronę Królestwa Włoch. 23 maja 1915 roku włączyło się ono do walki po stronie ententy. Był to poważny cios dla państw centralnych, szczególnie zaś dla Austro-Węgier, których flota musiała rywalizować z połączonymi siłami Francji, Wielkiej Brytanii i Włoch.

Mimo ogromnej przewagi, Włochom nie udawało się wywalczyć przewagi na Adriatyku. Cesarsko-królewskie siły morskie stosowały się do doktryny „floty w gotowości” (ang. fleet in being), która oznaczała odstraszanie przez samą obecność we własnych portach.

Okręty austro-węgierskiej marynarki wojennej w bazie w Poli (fot. domena publiczna).

Okręty austro-węgierskiej marynarki wojennej w bazie w Poli (fot. domena publiczna).

Przyczajeni Austriacy

Unikanie przez przeciwników otwartej bitwy, sukcesy u-bootów państw centralnych oraz kompromitujące utraty pancerników Regina Margeritha, Benedetto Brin oraz Leonardo da Vinci poważnie nadwyrężały reputację włoskiej marynarki wojennej nie tylko w oczach w sojuszników, ale i własnego społeczeństwa.

W kręgu włoskich sił morskich powstała idea stworzenia specjalnych oddziałów szturmowych przeznaczonych do ataków na wrogie porty. Miały być wyposażone w specjalne jednostki nawodne i podwodne, które umożliwiłyby przedostanie się do austro-węgierskiej bazy morskiej w mieście Pola (dziś Pula w Chorwacji).

Posiadała ona silne urządzenia obronne, o czym przekonał się francuski okręt podwodny Curie, zatopiony 8 grudnia 1914 roku w trakcie próby wdarcia się do wnętrza portu.

Zapominalscy Włosi

Jako pierwsze powstały 4 małe kutry torpedowe (Cavalletta, Pulce, Grillo i Locusta) wyposażone w gąsienice do pokonywania zapór z bali drewnianych oraz uzbrojone w dwie torpedy kal. 450 mm.

Pierwsza akcja z ich wykorzystaniem, przeprowadzona nocą z 13 na 14 kwietnia 1918 roku, zakończyła się klęską, gdyż Włosi nie byli w stanie dostać się w pobliże ciężkich okrętów habsburskiej floty. W rezultacie załogi zatopiły swoje niewielkie okręty, by te nie dostały się w ręce nieprzyjaciela.

Wrak pancernika Leonardo da Vinci w 1921 roku (fot. domena publiczna).

Wrak pancernika Leonardo da Vinci w 1921 roku (fot. domena publiczna).

Równo miesiąc później do portu w Poli przedostał się kuter torpedowy Grillo, dowodzony przez kpt. Maria Pellegriniego. Okręt podszedł do pancernika Radetzky i wystrzelił obie torpedy. Niestety bez efektu, gdyż Włosi zapomnieli odbezpieczyć ładunki. Następnie włoska jednostka została zatopiona ogniem patrolowca.

Zabójcza Pijawka

Mignatta (fot. domena publiczna).

Mignatta (fot. domena publiczna).

Pomysł wykorzystania do ataku torpedy kierowanej przez człowieka pojawił się już we wrześniu 1915 roku. Wysunął go mjr inż. Raffaele Rossetti, który przedstawił swoje propozycje wysokim dowódcom włoskiej marynarki. Brak zainteresowania ze strony władz spowodował, że ambitny oficer na własną rękę zajął się rozwijaniem swojego projektu.

9 marca 1918 roku Rossetti przeprowadził udane próby z własnoręcznie przygotowaną torpedą. Tym razem jego praca znalazła uznanie w sztabie marynarki. Zdecydowano się na bojowe wykorzystanie konstrukcji, nazwanej Mignatta (Pijawka).

Mignatta była zmodyfikowaną wersją włoskiej torpedy kal. 450 mm. Miała długość 4,5 metra i rozwijała prędkość do 4 węzłów. Służyła do przetransportowania w półzanurzeniu dwóch płetwonurków w specjalnych bojowych kombinezonach oraz dwóch metalowych pojemników wypełnionych 170 kg materiału wybuchowego i wyposażonych w magnetyczne przyssawki.

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Wybierz poniżej kolejną, by czytać dalej.

Strony: 1 2

Powiedz innym co myślisz:

Sławomir Mamoń - Absolwent historii na UP w Krakowie, pasjonat historii militarnej późnego antyku i II wojny światowej oraz krucjat; modelarz amator.

Okupacja
Komentarze do artykułu (2)
  1. Komenatarze do artykułu z serwisu wykop.pl, które mogą Was zainteresować
    //www.wykop.pl/link/2892477/wlosi-to-tchorze-ci-komandosi-zostali-bohaterami-i-zmienili-wojne-na-morzu/

    fryferykkompot:

    Ci „komandosi” to chyba pierwowzór Monty Pythona:
    1. Zaatakowali na tydzień przed końcem wojny, która trwała 4 lata.
    2. Zatopili najlepszy okręt, który za kilka dni przeszedłby w ręce Włochów.
    3. Zatopili okręt państwa sojuszniczego – Serbii.
    4. Drugi okręt, niemiecki, zatopili całkowitym przypadkiem – jaka jest szansa, ze mina puszczona z prądem morskim uderzy w zacumowany okręt?
    5. Robią akcję specjalną z „:komandosami” ale zapominają uzbroić torpedy przed strzałem…
    astromek:
    @fryferykkompot:
    1-3) to nie oni zawalili sprawę, tylko wywiad.
    2) a po co im ten okręt po wojnie? Po wojnie zwykle jest nadmiar okrętów wojennych, i wszystko, co trudne w przystosowaniu/przejęciu i kosztowne w służbie jest natychmiast złomowane.
    3) sojuszniczego, czy nie – i tak by im zabrali ten pancernik
    4) drugi okręt to już był bonus – główny cel zniszczono
    5) to nie o kutrach torpedowych mowa
    Poza tym oprócz rajdu na brytolską flotę w Aleksandrii pokazali jeszcze środkowy palec Sowietom, „odbierając” im swój zarekwirowany pancernik „Giulio Cesare” w … 1955 roku.

    23cmwzwisie:
    Polecam wspomnienia Valeria Borghese „Diabły Morskie” – włoscy komandosi zatopili w trakcie 2 wojny światowej nie tylko więcej statków i okrętów jak cała polska flota, ale też jak cała flota radziecka – która posiadała ponad 300 samych okrętów podwodnych.

  2. I jeszcze kilka komentarzy z naszego facebookowego profilu
    //www.facebook.com/ciekawostkihistoryczne/posts/1188357564526234

    Mike C.:
    Trzeba przyznać, że o ile w zwykłych formacjach wojskowych duch bojowy był marny (vide wojna z Grecją, gdzie tylko zima uratowała Włochów przed wypchnięciem z Albanii), to ich jednostki specjalne i elitarna cechowała duża odwaga.

    Adam K.:
    Bez sensu ta akcja. Czy oni w ogóle mieli wywiad? Podjęta kiedy wiadomo było że wojna jest zakończona, zniszczyli dwa okręty należące już do sojusznika które mogli przejąć sami kilka dni później. Tylko przetestowali technikę. Szkoda życia kilkuset chyba wyłącznie słowiańskich marynarzy. Jednak widzę tu tchórzostwo podparte bałaganem.
    Mike C.:
    Albo wszystko potoczyło się tak szybko, że nie zdążono odwołać akcji, albo Włosi chcieli na wszelki wypadek wyeliminować te pancerniki. Nurkowie informowali marynarzy, ale w ogólnej euforii ci nie chcieli uwierzyć w całą akcję.

Dodaj swój komentarz:

Dodaj komentarz


Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu e-mail, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.
Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.

Nasze wydawnictwo

W mrokach średniowiecza Polską rządziły kobiety. I były piekielnie skuteczne

rycheza

Ich ambicja pozwoliła zbudować imperium. Ich duma unicestwiła królestwo. Bezkompromisowa opowieść przywracająca godność najważniejszym kobietom w dziejach polskiego średniowiecza. Już dzisiaj kup „Damy ze skazą” z autografem autora!

2 listopada 2016 | Czytaj dalej...

Damy ze skazą. Bez nich nie byłoby Polski

zapowiedz2-miniatura

Silne, bezwzględne i żądne władzy. Oto historia kobiet, które nie czekały bezczynnie, co przyniesie los. To właśnie one sprawiły, że początki państwa polskiego wyglądały tak, a nie inaczej. Poznaj „Damy ze skazą”, bohaterki naszej najnowszej książki, którą wydajemy wspólnie ze Znakiem Horyzont.

30 października 2016 | Czytaj dalej...

Epoki

Kategorie

Facebook


Polecamy

Imperium

Czy wiesz że...

Samochody elektryczne - ciche, proste w obsłudze i nie śmierdziały.
…jeszcze na początku XX wieku na drogach można było spotkać samochody o napędzie parowym oraz elektrycznym i nie było wcale przesądzone, że przegrają one konkurencję ze śmierdzącymi i trudnymi w obsłudze automobilami spalinowymi.

Sztokholm-600x398
…w 1598 roku potrzeba było zaledwie 12 Polaków, aby opanować Sztokholm? Po dokonaniu tego niezwykłego wyczynu dowódca oddziału rotmistrz Samuel Łaski wysłał do króla Zygmunta III wiadomość: „Zająłem Sztokholm samodwunast”.

Tygrys na niemieckim plakacie propagandowym.
…choć potężnie opancerzony i uzbrojony Tygrys Królewski budził postrach amerykańskich żołnierzy, jeden z tych czołgów został zniszczony przez maleńki samochód pancerny? Niewykluczone jednak, że jego załoga pomyliła niemieckiego potwora z Pzkpfw IV.