Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Szokująca prawda o tym, jak Amerykanie potraktowali tysiące więźniów kacetów

Szokująca prawda o tym jak Amerykanie potraktowali tysiące więźniów kacetówWydawało się Wam, że tuż po wyzwoleniu niemieckich obozów ich więźniowie natychmiast mogli wrócić do rodzin? Cóż, byliście w błędzie. Amerykanie sami o sobie mówili, że traktują uwięzionych Żydów tak samo jak naziści, z tą różnicą, że ich nie zabijają…

Trudno się temu dziwić, skoro nawet Harry Truman prywatnie kpił z „żydków” i „chałaciarzy”, a jego żona unikała jak ognia przyjmowania ich w domu.

Wspólnie z serwisem Deser.pl zapraszamy na film oparty na artykule autorstwa Rafała Kuzaka: „Naśladowcy Hitlera? Amerykanie traktowali więźniów obozów koncentracyjnych jak bydło”. Pełną, tekstową wersję materiału znajdziecie TUTAJ. Zapraszamy też do odwiedzenia stron Deseru.pl i zapoznania się z dyskusją pod filmem.

Zupełnie nowe spojrzenie na Holokaust

Artykuł porusza następujące tematy:

    Czas akcji:

    Miejsce akcji:

    Komentarze (9)

    1. AB Odpowiedz

      W takich obozach przebywali nie tylko Żydzi. Moja babcia poznała się w takim obozie z moim dziadkiem – jedno pracowało w fabryce Junkersa w Austrii, a drugie u jakiegoś bauera w Niemczech. Żadne z nich nie miało korzeni semickich. Nie wiem, jak dziadek to wspominał, bo nie miałem szansy z nim o tym porozmawiać. Babcia natomiast bardzo narzekała na Amerykanów, co ciekawe nawet bardziej niż na Niemców z fabryki Junkersa. Jeśli chodzi o Jankesów, to pamiętać należy, że u nich jeszcze długo po wojnie panowała segregacja rasowa i raczej nie ma co się dziwić ich rasizmowi. Wcześniej zresztą też chętnie współpracowali z Rzeszą, nawet hollywoodzkie studia, których właściciele wiadomo, z jakiej nacji się wywodzili, wysyłały tam sporo kasy. A Brytole, no cóż, warto pamiętać, że to oni wymyślili obozy koncentracyjne vide wojny burskie.

    Dodaj komentarz

    Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

    Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.