Damy - empik

Nie wymiotuj na premiera! 10 porad dla dyplomaty wyruszającego na Daleki Wschód

Autor: | 5 listopada 2015 | 15,388 odsłon

Może warto wziąć od Chińczyków parę lekcji dobrych obyczajów?Futurolodzy wieszczą, że już niedługo Azjaci przejmą władzę nad światem. Najwyższa pora nabrać odrobiny ogłady w kontaktach z nimi. Jeden z naszych prezydentów łączył się z Japończykami w „bulu i nadzieji”. Inny – obraził do żywego cesarza Akihito. Przynajmniej żaden nie obrzygał gospodarza, a przecież i takie historie zdarzały się na najwyższym szczeblu światowej polityki… 

1. Bądź na czas!

Na Dalekim Wschodzie – a szczególnie w Japonii – nawet najmniejsze spóźnienie odbierane jest jak siarczysty policzek. Prezydent Lech Kaczyński przekonał się o tym, gdy – nie z własnej winy – spóźnił się do Tokio na audiencję u cesarza Akihito. Spotkanie zostało odwołane. Oficjalnie ze względu na gorsze samopoczucie monarchy, dla każdego było jednak jasne, że to tylko wymówka. Imperator najzwyczajniej w świecie obraził się na Kaczyńskiego. Prezydent musiał się zadowolić rozmową z japońskim premierem.

Kilka miesięcy później. Cesarz Akihito z małżonką Michiko w strugach deszczu zmierzają do Narodowego Cmentarza Pamięci w Honolulu (Oficjalne zdjęcie U.S. Marine Corps autorstwa Lance Cpl. Achilles Tsantarliotis, domena publiczna).

Kilka miesięcy później. Cesarz Akihito z małżonką Michiko w strugach deszczu zmierzają do Narodowego Cmentarza Pamięci w Honolulu (Oficjalne zdjęcie U.S. Marine Corps autorstwa Lance Cpl. Achilles Tsantarliotis, domena publiczna).

Tym bardziej nie wypada zaplanowanych wizyt odwoływać z dnia na dzień. W 2013 roku premier Węgier Wiktor Orban w ostatniej chwili postanowił polecieć do Brukseli zamiast do Pekinu. Wywołał tym wściekłość wśród Chińczyków, którzy poczuli się znieważeni.

2. Unikaj Bushu-suru

Jest wyjątek od zasady nieodwoływania spotkań – poważne problemy ze zdrowiem. Może to zostać odebrane jako afront. Na pewno jednak mniejszy od tego, którego dopuścił się chory prezydent USA George Bush senior. Oddajmy głos opisującemu wydarzenia z 1992 roku Łukaszowi Walewskiemu:

Podczas oficjalnego przyjęcia w domu premiera Japonii Kiichiego Miyazawy z udziałem 135 innych dyplomatów cierpiący na grypę jelitową Bush zwymiotował przy stole wprost na kolana siedzącego obok gospodarza, po czym na chwilę stracił przytomność.

Po tym jak nagranie ze zdarzenia dostało się do amerykańskich mediów, do CNN zadzwonił człowiek podający się za prezydenckiego lekarza. Oznajmił, że Bush właśnie zmarł na jego oczach. Fałszywą wiadomość żartownisia zweryfikowano w ostatniej chwili przed podaniem jej na antenie. Cała wpadka przeszła zaś do historii pod japońską nazwą Bushu-suru.

3. W czym do ludzi?

Na Dalekim Wschodzie warto wybierać ubrania w stonowanych, ciemnych barwach. Na pewno nie należy brać przykładu z naszej pani premierowej Aleksandry Miller. W 2002 roku na spotkanie z cesarzem Japonii założyła różowo-białą sukienkę z napisami „romance”, „pink”, „love” i „sexy”. Trudo powiedzieć, co pomyślał sobie o niej cesarz, który dobrze zna język angielski…

Bush senior z takim sposobem siedzenia w Chinach nie zrobiłby dobrego wrażenia... (źródło: White House Photo Office, domena publiczna).

Bush senior z takim sposobem siedzenia w Chinach nie zrobiłby dobrego wrażenia… (źródło: White House Photo Office, domena publiczna).

Lepiej też nie iść w ślady Busha seniora, który podczas wizyty w Chinach pokazał przywódcy tego państwa Deng Xiaopingowi flagi USA i Chin na swoich butach. Nie pomyślał nawet, że zamiast zyskać uznanie partnera, do głębi go obraził. W Chinach bowiem stopy są obłożone silnym tabu.

4. Przywitaj się ładnie!

Artykuł został napisany na podstawie książki Łukasza Walewskiego "Przywitaj się z królową. Gafy, wpadki, faux pas i inne historie" (Wyd. SQN 2015).

Artykuł został napisany na podstawie książki Łukasza Walewskiego „Przywitaj się z królową. Gafy, wpadki, faux pas i inne historie” (Wyd. SQN 2015).

Kontakt fizyczny z jakimkolwiek partnerem dalekowschodnim jest ryzykowny. Absolutnie nie wolno rozmówcy poklepywać ani całować. Trzeba też uważać przy podawaniu dłoni, o czym przekonał się Bill Gates. Podczas wizyty w Korei Południowej, jak pisze Łukasz Walewski w „Przywitaj się z królową. Gafy, wpadki, faux pas i inne historie”:

witając się z panią prezydent Park Geun-hye w 2013 roku prawą ręką, ostentacyjnie trzymał drugą dłoń w kieszeni spodni. Prasa okrzyknęła to wydarzenie „uściskiem dłoni, który posiniaczył cały naród”. W Korei bowiem trzymanie ręki w kieszeni przy powitaniu to wyraz całkowitego braku szacunku.

Równie skutecznym środkiem ochładzania relacji jest żucie gumy. Pozwolił sobie na nie Barack Obama przy powitaniu z prezydentem Chin Xi Jinpingiem. Zachowanie prezydenta USA także odczytano jako dowód braku respektu. A przy okazji – elementarnego braku kultury.

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Wybierz poniżej kolejną, by czytać dalej.

Strony: 1 2 3

Powiedz innym co myślisz:

Agnieszka WolnickaAgnieszka Wolnicka - Absolwentka stosunków międzynarodowych na UJ. Pasjonatka historii, szczególnie genealogii możnych panów każdej epoki historycznej. Uwielbia też badać losy niesamowitych kobiet, próbujących dojść do władzy. Na co dzień prowadzi fanpage „Ciekawostki z dziejów rodów panujących” i pracuje jako asystentka redakcji "Ciekawostek historycznych".

Okupacja
Komentarze do artykułu (4)
  1. „nawet najmniejsze spóźnienie odbierane jest jak siarczysty policzyek”

    Co to takiego „policzyek”?

    „Trudo powiedzieć, co pomyślał sobie o niej cesarz, który dobrze zna język angielski”

    Millerowa nie zna angielskiego.

    „Chiny i Australia cieszą się równoczesnymi orgazmami we wzajemnych relacjach.”

    Dobrze byłoby wiedzieć, co on naprawdę chciał powiedzieć i jakie słowo zmieniło znaczenie poprzez wadliwą intonację.

    • Panie Jarku,

      wkradła się literówka, zresztą już poprawiona.

      A co do orgazmów, to premier Rudd nie zdradził, co tak naprawdę chciał powiedzieć. Podejrzewam jedynie, że chodziło mu o klasyczną formułkę dotyczącą wzmocnienia wzajemnych stosunków i obopólnych korzyści z tego płynących

Dodaj swój komentarz:

Dodaj komentarz


Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu e-mail, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.
Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.

Nasze wydawnictwo

W mrokach średniowiecza Polską rządziły kobiety. I były piekielnie skuteczne

rycheza

Ich ambicja pozwoliła zbudować imperium. Ich duma unicestwiła królestwo. Bezkompromisowa opowieść przywracająca godność najważniejszym kobietom w dziejach polskiego średniowiecza. Już dzisiaj kup „Damy ze skazą” z autografem autora!

2 listopada 2016 | Czytaj dalej...

Damy ze skazą. Bez nich nie byłoby Polski

zapowiedz2-miniatura

Silne, bezwzględne i żądne władzy. Oto historia kobiet, które nie czekały bezczynnie, co przyniesie los. To właśnie one sprawiły, że początki państwa polskiego wyglądały tak, a nie inaczej. Poznaj „Damy ze skazą”, bohaterki naszej najnowszej książki, którą wydajemy wspólnie ze Znakiem Horyzont.

30 października 2016 | Czytaj dalej...

Epoki

Kategorie

Facebook


Polecamy

Imperium

Czy wiesz że...

Christian-Krohg-Struggle-for-Survival-1
…w Londynie pod koniec XIX wieku żyło ponad 4 mln biedaków? Dla porównania w 1900 roku Warszawa, Gdańsk, Kraków, Poznań, Łódź, Lwów i Wilno łącznie liczyły nieco ponad półtora miliona mieszkańców. W stolicy Imperium Brytyjskiego tylko nędzarzy było dwa i pół razy więcej!


…Kazimierz Moczarski, szef Biura Informacji i Propagandy Komendy Głównej AK, doświadczył w ubeckim więzieniu aż 49 rodzajów tortur? Umieszczenie w jednej celi z hitlerowskim zbrodniarzem Jürgenem Stroopem miało być 50. z nich.



mini2
…w komunistycznej Rumunii panował kult jednostki, a gdy Ceaușescu wyruszał na prowincję, spryskiwano drzewa zieloną farbą i wieszano na gałęziach dorodne jabłka?