Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Rozwiązanie konkursu: Czego uczy nas Witold Pilecki?

Andrzej i Witold PileckiWitold Pilecki nie przestaje inspirować i dla wielu z Was stanowi wciąż niedościgniony wzór patriotyzmu. Świadczą o tym Wasze komentarze, z których niełatwo było wybrać te najbardziej godne nagrodzenia.

Przypomnijmy, że autorzy wybranych przez nas komentarzy otrzymają egzemplarze książki Mirosława Krzyszkowskiego i Bogdana Wasztyla „Pilecki. Śladami mojego taty”.

Dla formalności podajemy jeszcze raz pytanie konkursowe: Witold Pilecki dokonał swych największych czynów w czasie wojen i stalinowskiego terroru. W jaki sposób możemy kontynuować jego dzieło w dzisiejszych, pokojowych czasach?

I komentarz

Christof: Odpowiadając na konkursowe pytanie chciałem przedstawić swoje spostrzeżenia, które nasunęły mi się po przeczytaniu Raportu Pileckiego z Oświęcimia. Pierwszą rzeczą wydawałoby się błahą a jednak nie do końca, jest utrzymywanie dobrej kondycji fizycznej: ćwiczenia, gimnastyka, bieg, pływanie lub jakaś inna forma ruchu. Bo przecież chodzi o to, żeby zdrowy duch rządził w zdrowym ciele:) Rotmistrz bez tej zaprawy, raczej nie byłby zdolny do rzeczy których dokonał. A więc utrzymywanie sprawności ruchowej w możliwie jak najlepszej formie.

Drugą równie istotną sprawą o jaką należałoby zadbać jest psychika. Im kraje bardziej rozwinięte tym gorzej z tą sferą. Należałoby zmierzać jak najbardziej w stronę ascezy czyli próby wyzbywania się wszystkiego co zbędne zachowując radość z rzeczy prostych. Trzecią sferą równie ważną jeśli nie najważniejszą jest oczywiście sfera duchowa i utrzymywanie stałej, jak najżywszej relacji z Bogiem poprzez codzienną modlitwę oraz lekturę Pisma Świętego. Kiedy już wiemy jak dbać o siebie i będąc szczęśliwymi ludźmi możemy oddziaływać przez samą naszą obecność w naszych codziennych sprawach na najbliższe otoczenie. W pracy, w domu, wśród znajomych. A kiedy będziemy jeszcze znajdowali czas na dodatkowe rzeczy takie jak np angażowanie się w życie społeczne kraju ( np. bezpośrednio komuś pomagając, lub wykorzystując swoje umiejętności propagować wartości, które są nam bliskie, interesowanie się aktualną sytuacją społeczno-polityczną i czynne uczestnictwo w różnego rodzaju spotkaniach, czy choćby poprzez rozmowy ze znajomymi pokazywanie im swoich wartości co nie jest wbrew pozorom rzeczą łatwą. Nie ma się co bać i tak jak ś.p Rotmistrz, Jerzy Popiełuszko i wielu im podobnych krzewić na różne możliwe sposoby te wartości którym hołdowali. Pozdrawiam.

Grzebień Witolda Pileckiego oddany jego żonie krótko po ogłoszeniu wyroku śmierci (fot. archiwum prywatne Andrzeja Pileckiego).

Grzebień Witolda Pileckiego oddany jego żonie krótko po ogłoszeniu wyroku śmierci (fot. archiwum prywatne Andrzeja Pileckiego).

II komentarz

Marta: Rotmistrz Pilecki pozwala mi przenieść się na wyższy poziom człowieczeństwa w wielu wymiarach. Dzięki niemu patriotyzm wydaje mi się nie tylko obowiązkiem, ale przede wszystkim przywilejem. Czuję także wielką dumę ze swojej tożsamości narodowej i mam ochotę się tym dzielić. Stąd wynika moje poczucie misji, by po studiach pracować z młodzieżą. Marzę o tym, by popularyzować wiedzę historyczną i pokazywać różne oblicza patriotyzmu młodym ludziom.Oprócz tak wzniosłych ideałów mogę uczyć się od Rotmistrza także życzliwego podejścia do ludzi i okazywania im swojego serca w codziennych sytuacjach.

Bohaterskiego rotmistrza poznasz dzięki książce Mirosława Krzyszkowskiego i Bogdana Wasztyla „Pilecki. Śladami mojego taty” (Znak Horyzont 2015).

Bohaterskiego rotmistrza poznasz dzięki książce Mirosława Krzyszkowskiego i Bogdana Wasztyla „Pilecki. Śladami mojego taty” (Znak Horyzont 2015).

Wydaje się to oczywiste i zwyczajne, ale współcześnie często zapominamy o obdarowywaniu się uśmiechem i dobrym słowem.Witold Pilecki to także przykład rodzica oddanego tradycyjnym wartościom, które również chciałabym w przyszłości wpajać swoim dzieciom. Rotmistrz był również osobą ambitną, wszechstronnie uzdolnioną, a zatem może być dla nas wzorem wytrwałości i konsekwencji w podejmowanych działaniach. To osoba, którą warto naśladować, by podtrzymywać żywotność takich wartości jak Ojczyzna, honor, wiara, szacunek, człowieczeństwo.

III komentarz

Mama: W jaki sposób możemy kontynuować dzieło rotmistrza Pileckiego?
Świat należy zmieniać od siebie!!! To taki może slogan, trochę ogólna sentencja. Ale dla mnie ważna i myślę, że można to odnieść do kwestii o którą Państwo pytają.
Z przerażeniem czasem patrzyłam na to, co się dzieje w Polsce, na świecie, jacy są „młodzi ludzie” dzisiaj. W pewnym momencie sobie uświadomiłam, że takie „przerażenie” nic nie zmieni, bo nie bardzo ja – skromna kropelka w morzu istnień ludzkich :) – mam wpływ na losy świata.
Ale już na losy moje i moje rodziny – większe.

Muzeum Powstania Warszawskiego może być dziś pomocą w nauce patriotyzmu (fot. Adrian Grycuk, CC BY-SA 3.0 PL).

Muzeum Powstania Warszawskiego może być dziś pomocą w nauce patriotyzmu (fot. Adrian Grycuk, CC BY-SA 3.0 PL).

Mam dwie córki – jeszcze stosunkowo małe – ale staram się wychować „dobrze i mądrze”. Staram się przekazać wartości, jaki mnie przekazali dziadkowie i rodzice. Przede wszystkim staramy się poświęcać im czas, rozmawiać. Gdy były mniejsze zabieraliśmy je do Zamku Królewskiego – ona na etapie księżniczkowym, były zachwycone opowieściami o królach, naszej piękniej historii.

Dzieci Witolda Pileckiego od najmłodszych lat uczyły się patriotyzmu od najlepszego wzoru (fot. archiwum prywatne Andrzeja Pileckiego).

Dzieci Witolda Pileckiego od najmłodszych lat uczyły się patriotyzmu od najlepszego wzoru (fot. archiwum prywatne Andrzeja Pileckiego).

Gdy podrosły zabraliśmy je do Muzeum Powstania Warszawskiego – i tam też przybliżyliśmy historię tych dzielnych ludzi (choć fakt różnie jest powstanie oceniane – myślę, że nie wiemy tak naprawdę co by się wydarzyło, gdyby nie wybuchło, lub gdyby ci co mieli pomóc zaraz po zrywie patriotycznym naprawdę to zrobili). Zabieram dzieci na cmentarz, gdzie leży brat mojego dziadka – rozstrzelany zaraz na początku wojny – ale jak opowiadali świadkowi przed śmiercią krzyknął „Niech żyje Polska”
I mogłabym dawać inne przykłady – ale nie o to mi chodzi….
Chciałam powiedzieć, że chcę dobrze wychować dzieci … na Polaków, którzy mimo życia w globalnym świecie będą znały historię kraju, będą dumne z tego kim są, a jednocześnie zawsze gotowe stanąć po dobrej stronie nawet jeżeli będzie to wymagało trudu i wysiłku.

***

Serdecznie gratulujemy zwycięzcom i dziękujemy wszystkim, którzy wzięli udział w konkursie. Jeżeli chcecie sprawdzić inne odpowiedzi, znajdziecie je tutaj.

Jesteście zainteresowani książką, ale nie udało Wam się jej wygrać w konkursie? Nic straconego. Pamiętajcie, że z naszym kodem rabatowym kupicie ją w księgarni Znak.com.pl ze specjalną zniżką wyłącznie dla naszych Czytelników.

Poznaj rotmistrza Pileckiego dzięki książce:

Komentarze

brak komentarzy

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.