Damy - empik

Okupacja od kuchni. Kobieca sztuka przetrwania

Autor: | 14 października 2015 | 9,544 odsłon

W okupowanej przez Niemców Polsce głód był powszechny, lecz budził w Polakach niesamowite pokłady kreatywności. Pustym brzuchom próbowano zaradzić gotując praktycznie z wszystkiego i przełamując wszelkie żywieniowe opory. Przedstawiamy „Okupację od kuchni” – historię polskiej zaradności i hartu ducha!

Premiera drugiej książki wydawnictwa „Ciekawostek historycznych” odbyła się 8 września. A poprzez naszą stronę możecie ją nadal kupić aż 30% taniej.

Pierwsza książka o kulinarnej zaradności Polek w czasie okupacji:

Aleksandra Zaprutko-Janicka otwiera przed Czytelnikami domowe kuchnie, zaplecza restauracji, zatęchłe spiżarnie, podgląda uliczne targowiska i kryjówki szmuglerów z czasów II wojny światowej.

To opowieść o czasach, w których za nielegalne świniobicie można było trafić do Auschwitz, warzywa hodowano w podwórkach kamienic, żołędzie wykorzystywano na kilkanaście sposobów, a zużytymi fusami handlowano na czarnym rynku.

Pierwsza książka o kulinarnej zaradności Polek w czasie okupacji. Kliknij, by kupić ją ze świetnym rabatem.

Pierwsza książka o kulinarnej zaradności Polek w czasie okupacji. Kliknij, by kupić ją ze świetnym rabatem.

W okupacyjnych realiach kobiety musiały uruchomić niezwykłe pokłady kreatywności. Mając do dyspozycji zaledwie kilka produktów, potrafiły wyczarować cuda. Choć doskonale zbilansowana dieta w warunkach wojennych była niemożliwa, często żywiły się o niebo lepiej od nas. Modne dziś zastawianie balkonu donicami z warzywami, uprawianie ogródków, hodowanie ziół na parapecie i kupowanie po kryjomu mięsa i masła „od chłopa” nie były wtedy częścią filozofii slow food. Bez tego Polacy zwyczajnie umarliby z głodu.

„Okupacja od kuchni”, to prawdziwa historia polskiej codzienności w latach 1939-1945. Systemu kartkowego, czarnego rynku, szmuglu żywności i jej domowej produkcji z często zaskakujących składników. Zawiera przykłady zaradności naszych babek i prababek oraz codziennego menu z mnóstwem ówczesnych porad – przydatnych tak w 1939, jak i 2015 roku.

Sięgając do prasy i książek kucharskich z epoki oraz do wspomnień i relacji, autorka zebrała również najciekawsze przepisy kulinarne, aby czytelnicy sami mogli spróbować, jak smakowała okupacja.

Gotowanie

Metryczka:

Spotkaj się z autorką „Okupacji od kuchni”:

Zamek w Lublinie (fot. Wistula, lic. CC BY 3.0).

Lublin

5 marca o godzinie 11:00 zapraszamy do Cukierni Chmielewski przy Krakowskim Przedmieściu 8 (kliknij aby poznać szczegóły).

Waszym zdaniem:

Zostaw swoją opinię o książce w komentarzach, na naszym Facebooku lub prześlij ją bezpośrednio na nasz adres e-mail. Najciekawsze opinie zamieścimy w tym miejscu!

Media o „Okupacji od kuchni”:

Kwadrans bez muzyki: Nielegalne menu. Co Polacy jedli pod okupacją

„Jadłospis Polaków w latach 1939-1945 zależał od dwóch czynników: z jednej strony od zamożności, z drugiej zaś od zaradności. Oba były kluczowe na czarnym rynku…”

Gościem Radiowej Dwójki była Aleksandra Zaprutko-Janicka

Mięsna rewolucja

„Polacy umieli sobie radzić nawet w najtrudniejszych okolicznościach. W czasie II wojny światowej nasze babki i prababki nie wybrzydzały, tylko gotowały wedle zasady: jak się nie ma, co się lubi, to się lubi, co się ma…”

Przeczytaj artykuł Aleksandry Zaprutko-Janickiej w „Newsweek Polska”

lllllll

Kulinarna historia okupowanej Polski

„Na pustkach w sklepach dorabiali się cwaniacy. A o towarach z polskiego czarnego rynku marzyli… Niemcy. Kulinarna historia okupowanej Polski jest zaskakująca…”

Przeczytaj artykuł Aleksandry Zaprutko-Janickiej w „Focus Historia”

fm

Odcinek audycji „Wieczór – Aleksandra Pezda”

„Żywność szmuglowana w trumnach, zarżnięta świnia przebrana za staruszkę, a generał Bór-Komorowski zjadł kota w śmietanie nawet o tym nie wiedząc. Jak wyglądała walka o jedzenie w czasie wojny?”

Gościem Radia TOK FM była Aleksandra Zaprutko-Janicka

tv2

Okupacja od kuchni. Jak zdobywano jedzenie w czasie wojny?

„1 września to szczególna data w naszej historii. Wtedy to Niemcy zaatakowali Polskę, mając na celu całkowite zniszczenie kraju i jego obywateli. Jedną z metod było głodzenie…”

Gościem Pytania na śniadanie była Aleksandra Zaprutko-Janicka

Jak smakuje kawa z żołędzi?

„Zupa z perzu, karp z soi, budyń z kapusty i tort fasolowy. Nie, to nie jest wegańskie menu modnej knajpy. Takie potrawy gościły na polskich stołach (tam, gdzie były jakieś stoły) w czasie okupacji…”

Przeczytaj wywiad z Aleksandrą Zaprutko-Janicką w Magazynie Świątecznym „Gazety Wyborczej”

2222

Mąka z trawy, kawa z żołędzi, marmolada z buraków.

„Autorka książki „Okupacja od kuchni” otwiera przed czytelnikiem domowe kuchnie, zaplecza restauracji, zatęchłe spiżarnie, podgląda uliczne targowiska i kryjówki szmuglerów z okresu II wojny światowej…”

Zobacz galerię zdjęć z książki „Okupacja od kuchni” w serwisie dziennik.pl

Polak potrafi, czyli jak martwą świnię przebierano za chorą starowinkę

„Sztuka przetrwania. Głód na nowo zdefiniował to, co może być jadalne. W wielu domach podawano potrawkę z wrony czy rosół na gołębiu. Generała Bora-Komorowskiego poczęstowano kotem w śmietanie…”

Przeczytaj wywiad z Aleksandrą Zaprutko-Janicką w Dzienniku Polskim

kultu

Co warto przeczytać jesienią?

„Pomysł na „Okupację od kuchni” zaczął się od szukania starych książek kucharskich. Kiedy w bibliotece trafiłam na pozycje z okresu wojny, zaczęłam szukać więcej informacji na ten temat: jak to możliwe, że w tym czasie pisano takie książki…”

Gościem programu Kulturalni PL na TVP Polonia była Aleksandra Zaprutko-Janicka

owo Co kobiety gotowały w czasie wojny?

„W skrajnej sytuacji nikt nie dociekał, skąd nagle w od dawna cienkiej i postnej zupie wziął się kawałek mięsa. Niezręcznie robiło się wtedy, gdy ktoś, kto znał pochodzenie owej wkładki, nagle zaczynał w trakcie jedzenia miauczeć lub szczekać…”

Zobacz fragmenty książki „Okupacja od kuchni”, przepisy i galerię zdjęć w „Wysokich Obcasach”

dzie Gdy kiełbasę kupowało się w księgarni, a schab u fryzjera

„Rzeczywistość okupacyjna była koszmarem. W pierwszych dwóch miesiącach wojny warszawiacy dostawali o wiele niższe – niż na przykład krakowianie – racje żywnościowe. Taki był plan okupanta – by zdławić ognisko oporu…”

Przeczytaj wywiad z Aleksandrą Zaprutko-Janicką w Dzienniku Bałtyckim

if  Budyń z kapusty i tort z fasoli, czyli jak wyglądała „Okupacja od kuchni”

„Mięso i masło szmuglowano koleją w trumnach, a kobiety przygotowując posiłki w kuchni dokonywały cudów. W sklepach w czasie II wojny światowej brakowało wszystkiego…”

Przeczytaj o książce i spotkaniu w Warszawie na stronie TVP.INFO

w dolnym śląsku

Kto nie kombinuje, ten nie je

„Autorka zagląda do polskich domów w trakcie II wojny światowej i pokazuje, jak nasze rodaczki jako panie domu, gospodynie, radziły sobie z bolączką braku produktów. Razem z nią wychodzimy także z kuchni, aby razem z zaradnymi Polkami szmuglować jedzenie…”

Przeczytaj o książce i spotkaniu we Wrocławiu na stronie w Dolnym Śląsku.pl

krak Okupacyjna kuchnia. Jak sobie radziliśmy podczas wojny

„Niemcy na łamach gadzinówek utrzymywali, że marmolada składała się z 50 proc. owoców i 50 proc. białego oczyszczonego cukru, jednak każdy Polak wiedział, że to nieprawda. W niczym nie przypominało to pachnących marmolad z okresu międzywojnia…”

Przeczytaj wywiad z Aleksandrą Zaprutko-Janicką na stronie Gazety Wyborczej. Kraków

newsweek historia

Budyń z kapusty i nie tylko. Jak wyglądała okupacja od kuchni?

„Pamiętacie słynną okupacyjną melodię „Teraz jest wojna”? Otóż okupacyjna codzienność była znacznie bardziej dramatyczna niż przedstawił autor tekstu…”

Przeczytaj o książce, poznaj okupacyjny przepis i obejrzyj materiał wideo ze spotkania w Warszawie na stronie „Newsweeka Historia”

owo

Kobieca sztuka przetrwania

„Dopiero od kilku lat w Polsce opowiada się szerzej o historii – szczególnie wojennej – nie poprzez narrację „męską”, czyli skupioną na strategiach, polityce, ruchach wojsk, ideologiach, faktografii, ale poprzez narrację „kobiecą”…”

Przeczytaj felieton Sylwii Chutnik i Karoliny Sulej w „Wysokich Obcasach”

Warszawa

Wojnę wygraliśmy na dwóch nogach

„Aleksandra Zaprutko-Janicka opowiadała o perfekcji, do jakiej doszły Polki w zastępowaniu niedostępnych składników (m.in. jak robiły marcepanki bez marcepanu i królika w śmietanie bez królika i śmietany)…”

Przeczytaj wywiad z Aleksandrą Zaprutko-Janicką na stronie Nasze Miasto. Warszawa

interia

Książka o tych, o których historia milczy

„Wyobraźcie sobie, że nie mielibyście możliwości zjedzenia śniadania. Ani obiadu. O kolacji nie wspominając. I tak przez długie dni, tygodnie, miesiące. Lata. Nie mielibyście czym nakarmić swoich dzieci, bo jedzenia po prostu by nie było…”

Przeczytaj recenzję książki na stronie Interia360

radio 1

Kolejki po chleb podczas bombardowań

„W ramach systemu kartkowego wprowadzonego przez Niemców, Polak mógł dostać na cały dzień pożywienie wartości 300 kalorii, czyli mniej więcej tyle ile ma kajzerka…”

Posłuchaj wywiadu z Aleksandrą Zaprutko-Janicką w audycji „Naukowy zawrót głowy” Radiowej Jedynki

culture

Aleksandra Zaprutko-Janicka, „Okupacja od kuchni”

„Pierwsza w Polsce popularno-naukowa pozycja o zmaganiach z deficytem żywności w czasach nazistowskiej okupacji, przy których peerelowskie niedobory są jak drobne niedogodności…”

Przeczytaj, co o książce napisano na stronie culture.pl

poranny

Aleksandra Zaprutko-Janicka – Okupacja od kuchni. Kobieca sztuka przetrwania

„Zdaniem autorki hitlerowcy po cichu planowali zagłodzenie Polaków […]. Wyznaczone racje żywnościowe […] zaspokajały zaledwie w jednej trzeciej potrzeby energetyczne ludzi…”

Przeczytaj recenzję książki na stronie Kuriera Porannego

troj

Kuchnia okupacyjna, czyli jedzenie w czasie wojny

„Kawa z żołędzi, tort z fasoli czy chleb z ziemniaków – w czasie II wojny światowej polskie gospodynie domowe wznosiły się na wyżyny kulinarnej kreatywności, aby przygotować cokolwiek do jedzenia…”

Przeczytaj wywiad z Aleksandrą Zaprutko-Janicką na stronie trojmiasto.pl

kukbuk

KSIĄŻKI KUCHARSKIE POD CHOINKĘ

„Niezwykle poruszająca historia zaradności polskich kobiet w strasznych czasach wojny. Smutna i przejmująca opowieść o gotowaniu w ekstremalnych warunkach, w których nie marnował się nawet okruszek…”

Przeczytaj o książce w zestawieniu Magazynu Kulturalno-Kulinarnego „Kukbuk”

wipo

Zupa z żółwia i inne frykasy. Co jadło się w Polsce w trakcie okupacji?

„W czasie okupacji władze niemieckie wprowadziły system reglamentacji żywności. Dzienne racje były niewielkie, aby wykarmić rodzinę polskie kobiety musiały wykazać się sprytem i kreatywnością…”

Przeczytaj artykuł dotyczący książki na stronie Wirtualnej Polski

k-mag

Za okupacji nikt nie składał życzeń “wesołych świąt”

„W wypełnionym wojną kraju pragnienie normalności doskwierało szczególnie w okresie świąt Bożego Narodzenia. To właśnie wtedy gospodynie dwoiły się i troiły…”

Przeczytaj artykuł dotyczący książki na stronie K Magazynu

lublintvp

„OKUPACJA OD KUCHNI”. OPOWIEŚĆ O POLSKIEJ ZARADNOŚCI

„Zupa z niczego, tort z fasoli, marcepanki bez marcepanu i piernik z marchwi – te i inne rarytasy Polacy jadali w czasach okupacji. O kulinarnej zaradności Polek w czasie II wojny światowej pisze w swojej książce historyczka i publicystka Aleksandra Zaprutko-Janicka…”

Zobacz materiał wideo ze spotkania autorki z lubelskimi licealistami na stronie TVP3 Lublin

Blogi o „Okupacji od kuchni”:

survival

„Okupacja od kuchni” – recenzja książki

„To książka, która przekona Was, że przygotowanie na głód jest konieczne. Bo z pustym żołądkiem trudno walczyć o cokolwiek więcej, niż tylko jego napełnienie…”

Przeczytaj i obejrzyj recenzję książki „Okupacja od kuchni” na blogu „Domowy survival”

Zapomniana Biblioteka

„Okupacja od kuchni” – recenzja książki

„Zgromadzone przed wybuchem II wojny światowej zapasy często nie wystarczały do przeżycia pierwszych miesięcy niemieckiej okupacji. Warto dodać, że ufni w potęgę polskiej armii rodacy byli przekonani, że uda się powstrzymać nawałę wojsk hitlerowskich…”

Przeczytaj recenzję książki „Okupacja od kuchni” na stronie „Zapomniana biblioteka”

Zajkowska czyta

W historycznym zwierciadle

„Kawa z żołędzi? Herbata z obierek jabłka? A może tort kasztanowy zrobiony z fasoli? Autorka w książce stawia swoisty pomnik wszystkim polskim kobietom, dla których nawet w okupacyjnej rzeczywistości nie było rzeczy niemożliwych…”

Przeczytaj recenzję książki na blogu „Zajkowska czyta”

naczytane

„Okupacja od kuchni” – ciężki kawałek chleba.

„Hans Frank, Generalny Gubernator, doskonale wiedział, że ludzie głodni to ludzie siedzący cicho, nie mający siły do wyjścia na ulice. Głodząc ich, kupował sobie spokój i ciszę…”

Przeczytaj recenzję książki na blogu „naczytane”

czworgiem

Aleksandra Zaprutko-Janicka – „Okupacja od kuchni”

„Pomysły na to, jak ciekawie i nowatorsko ująć tematykę historyczną, nie przestają mnie zaskakiwać. Jak się okazuje, wiele jest możliwości i perspektyw, z których możemy spojrzeć na dany temat…”

Przeczytaj recenzję książki na blogu „Czworgiem oczu”

świat między

„Okupacja od kuchni” – recenzja książki

„Ta pozycja opowiada przede wszystkim o zaradności polskich kobiet i całych rodzin podczas okupacji. Pokazuje nam rzeczy, które niejednokrotnie nam – szczególnie młodym i nieznającym tamtych czasów – wydają się wręcz niemożliwe…”

Przeczytaj recenzję książki na blogu „Świat między stronami”

dobre książki

Konkurs: Okupacja od kuchni

„Aleksandra Zaprutko-Janicka otwiera przed czytelnikiem domowe kuchnie, zaplecza restauracji, zatęchłe spiżarnie, podgląda uliczne targowiska i kryjówki szmuglerów z czasów II wojny światowej…”

Weź udział w konkursie na stronie „Dobre książki”

z pasją

„Okupacja od kuchni” – Aleksandra Zaprutko-Janicka

„XI rozdziałów opowiada o kulisach okupacyjnego życia, o czymś co zwykle schodziło na dalszy plan, bo przecież jak to w obliczu walki o wolną Ojczyznę rozprawiać o jedzeniu. No nie godzi się, takie to przyziemne…”

Przeczytaj recenzję książki na blogu „Kasiek myśli”

Książkowe wyliczanki

„Okupacja od kuchni” Aleksandra Zaprutko-Janicka

„Życie w czasie wojny do łatwych nie należało. Były łapanki, były naloty, wywózki do pracy przymusowej, obozy koncentracyjne… O tych wszystkich aspektach II wojny możemy przeczytać w licznych książkach…”

Przeczytaj recenzję książki na blogu „Książkowe Wyliczanki”

148 świat największych zbrodni

Aleksandra Zaprutko-Janicka – Okupacja od kuchni

„Przemysł rolny zapewnia nam w aktualnej dobie obfitość żywności po bardzo niskich cenach. W parze z bogactwem i różnorodnością jedzenia, idzie szokujące jego marnotrawstwo. Nie zawsze tak było…”

Przeczytaj recenzję książki w serwisie „Art. 148”

m biblioteczka

OKUPACJA OD KUCHNI, Aleksandra Zaprutko-Janicka

„Aleksandra Zaprutko-Janicka stworzyła coś, co łączy dwa, pozornie odległe światy. Jej książka jest nie tyle przedstawieniem życia zwykłych ludzi w podczas okupacji, ile całkowitym kompendium wiedzy na temat odżywiania w tamtych czasach…”

Przeczytaj recenzję książki na blogu „Mirabelkowa biblioteczka”

słowem malowane

Aleksandra Zaprutko-Janicka, Okupacja od kuchni

„To wojna nauczyła kobiety przygotowywać jedzenie z tego, co miały aktualnie pod ręką. W „Okupacji od kuchni” nie znajdziemy żadnego opisu działań wojennych. To informacje ukazujące codzienne zmagania ludzi…”

Przeczytaj recenzję książki na blogu „Słowem malowane”

leżę i czytam

Na kulinarnym froncie II wojny światowej

„Własne biznesy, handel, balkonowe ogródki, hodowla zwierząt – liczyło się wszystko, co pozwalało nakarmić rodzinę. Bohaterami ówczesnej rzeczywistości stali się przemytnicy i szmalcownicy, dzięki którym Warszawa była najlepiej zaopatrzonym miastem okupowanej Europy…”

Przeczytaj recenzję książki na blogu „Leżę i czytam”

in bed

Aleksandra Zaprutko-Janicka, Okupacja od kuchni

„Obecnie na rynku mamy dostępnych tyle produktów, że w zasadzie każdego dnia możemy jeść co innego. Wejdźmy jednak do kapsuły czasu i przenieśmy się do lat czterdziestych ubiegłego wieku…”

Przeczytaj recenzję książki na blogu „In bed with books”

kącik

„Okupacja od kuchni. Kobieca sztuka przetrwania”

„Mężczyźni na froncie, a kobiety w kuchni, tu i tu codziennie toczyła się walka o byt. Trzeba było jakoś zdobyć jedzenie i czasami należało pozbyć się przesądów i innym okiem spojrzeć na takiego gołąbka…”

Przeczytaj recenzję książki na blogu „Kącik z książkami”

zatracone

A. Zaprutko-Janicka, Okupacja od kuchni

„Historia II wojny światowej to temat rzeka. Można ją przedstawiać z perspektywy wojskowej, politycznej, społecznej, gospodarczej, a jak się okazuje również i kulinarnej…”

Przeczytaj recenzję książki na blogu „Zatracona z książkach”

czytelnia

Aleksandra Zaprutko-Janicka „Okupacja od kuchni”

„Zastanawialiście się kiedyś nad tym, co w czasie II wojny światowej jedli ludzie? Ja przyznam się z ręką na sercu, że tego nie robiłam. Wiedziałam, że panował wtedy głód i trudno było zdobyć cokolwiek do jedzenia, ale nie myślałam o tym, co to było…”

Przeczytaj recenzję książki na blogu „Czytelnia mola książkowego”

Mojszelest

Aleksandra Zaprutko-Janicka „Okupacja od kuchni”

„Napadając na Polskę, Niemcy postawili sobie za cel fizyczną eksterminację jej ludności. Jednym ze sposobów było jej głodzenie. Dość szybko zostały wprowadzone kartki na żywność, które tylko początkowo dawały nadzieję na „normalizację” sytuacji…”

Przeczytaj recenzję książki na blogu „Mój świat – szelest kart”

toskop

Kobieca sztuka przetrwania…

„Ta książka to podróż do przeszłości, która przyda się wielu, po to, by docenić to co mamy na co dzień i zastanowić się nad sobą, gdy wyrzucamy do kosza kolejne porcje żywności…”

Przeczytaj recenzję książki na blogu „KOBIETOSKOP”

Poznaj historię polskiej zaradności i hartu ducha:

Zapoznaj się z artykułami opartymi na „Okupacji od kuchni” i najciekawszymi fragmentami książki. Kolejne już wkrótce.

Tadeusz Bór-Komorowski zjadł kota w śmietanie. I nawet o tym nie wiedział…

Z każdym kolejnym dniem powstania warszawskiego w stolicy było coraz trudniej o żywność, a w oczy wielu osób zaglądał głód. Kto chciał przeżyć, musiał przełamywać swoje opory i zjadać nawet niedawnych pupili. Przekonał się o tym również sam dowódca Armii Krajowej (czytaj dalej).

Nasze babcie potrafiły przetrwać wszystko! Tak wyglądała wojna na domowym froncie

Pięć lat brutalnego, niemieckiego ucisku nie zdołało złamać polskiego hartu ducha. Przed głodem i desperacją Polaków uratowały dzielne kobiety. Zapomniane bohaterki okupacji, prowadzące codzienną walkę w kuchniach, na czarnorynkowych targowiskach i szmuglerskich szlakach (czytaj dalej).

Najważniejsze, by nie czuć głodu.

Nie uwierzysz, że oni to jedli. 10 szokujących okupacyjnych potraw

W obliczu prawdziwego głodu nic nie jest niejadalne. Przekonały się o tym miliony mieszkańców okupowanej Polski. Sprawdź czym musieli się żywić nasi dziadkowie (czytaj dalej).

 Skąd się wziął czarny rynek?

Gangsterzy kupują na nim broń, narkotyki, dzieła sztuki, a nawet ludzkie organy. Ale dawniej tak nie było. Przed II wojną światową czarny rynek… w ogóle nie istniał (czytaj dalej).

Hitlerowcy nie mieli szans. Sześć polskich metod przemytu, w które aż trudno uwierzyć

Na polskiego szmuglera nie było mocnych. Nasi dziadkowie przemycali kreatywnie, odważnie i z nutą szaleństwa. Zawsze mieli pod ręką nowy sposób i doskonale wiedzieli co zrobić, by wyprowadzić Niemców w pole. Dowiedz się jaki był ich patent na sukces (czytaj dalej).

Chleb jak beton Co można było kupić na kartki w okupowanej Polsce?

Chleb o konsystencji betonu. Pseudomarmolada z buraków krojona nożem. I jeden cukierek na rok. Poznaj asortyment sklepów działających na łasce hitlerowców (czytaj dalej).

(ilustracja z książki "Okupacja od kuchni").

Rogate diablice. Zapomniane bohaterki drugiej wojny światowej

Potrafiły przetrwać w każdych warunkach. Żywiły się tym, czego inni nie chcieli nawet tykać. Uratowały życie tysiącom polskich dzieci, dzisiaj nikt jednak nie pamięta o ich ciężkiej pracy pod okupacją. Najwyższa pora to zmienić (czytaj dalej).

nie wyrzucaj

Kuchnia NAPRAWDĘ oszczędna. Wojenne porady, które przydadzą się także Tobie!

Kuchenka się zepsuła, lodówki nie da się uruchomić, a rodzinny budżet trzeszczy w szwach? Spokojnie, mamy dla Was kilka sposobów naszych babek, które doskonale sprawdzą się w taki sądny dzień. Wszystko dokładnie przetestowane „za Niemca” (czytaj dalej).

partyzanci mini Ze spluwą na księdza, z parabellum do młyna. Tak polscy partyzanci zdobywali żywność

W zakamuflowanej, leśnej kryjówce trudno o frykasy na miarę pięciogwiazdkowego hotelu. A z pustym brzuchem – jeszcze trudniej o skuteczną walkę z okupantem. Na szczęście nasi chłopcy doskonale wiedzieli jak zaradzić tej sytuacji (czytaj dalej).

Zdjęcie ślubne z czasów okupacji zrobione 26 listopada 1942 roku w Błażowej. Przedstawia rodzinę pana Zdzisława Chlebka (koloryzacja: RK).

Jak bawiono się na okupacyjnym weselu?

Okupację niemiecką w Polsce wyobrażamy sobie jako pasmo niekończących się potyczek podziemia i partyzantów z Niemcami. Ale przecież nie tylko na tym polegała egzystencja pod władzą hitlerowskiego reżimu. Polacy nadal obchodzili święta i uroczystości rodzinne, gotowali obiady, palili w piecu, a także… żenili się (czytaj dalej).

wiejska handlarka

Nie uwierzysz, że oni tym handlowali. Hity czarnego rynku w okupowanej Polsce

Kiedy zdobycie choćby najmniejszych pieniędzy jest kwestią przeżycia, granica tego, na czym można zarobić staje się ruchoma. […] Współczesne serwisy aukcyjne ze swoimi dziwnostkami są niczym w porównaniu z tym, co ofiarowali kupcy w okupowanej Polsce (czytaj dalej).

wigilia

Nawet w Wigilię Niemcy nie mówią ludzkim głosem. Boże Narodzenie w okupowanej Polsce

Z dniem 1 września 1939 roku nie odwołano nagle wszystkich świąt, a Boże Narodzenie nie zniknęło z kalendarza. Kiedy nadchodził 24 grudnia, Polacy jak dawniej wypatrywali pierwszej gwiazdki, a pod obrus wkładali sianko. Zmieniła się za to cała reszta (czytaj dalej).

miniaturka sylwester

Sylwester pod lufami hitlerowców. Jak świętowano Nowy Rok w okupowanej Polsce?

Szampan się chłodzi, kuchnię wypełniają aromaty imprezowych przysmaków, a wszyscy szykują się na powitanie Nowego Roku. W okupowanej Polsce można było o tym tylko pomarzyć. Niemcy zrobili wszystko, by nawet sylwestra obrzydzić Polakom… (czytaj dalej).

Dwie dziewczynki z koszyczkami ze święconką (1937). W czasie okupacji tak obficie wypełnione koszyczki należały do rzadkości.

Baranek ze swastyką. Jak wyglądała Wielkanoc w okupowanej Polsce?

Czy wyobrażacie sobie Wielkanoc bez jajek, żurku i cukrowego baranka? To jeszcze nic. Wiele rodzin zasiadało do uroczystego śniadania bez najbliższych, którzy zginęli z rąk Niemców. W dodatku za kupiony na czarnym rynku na świąteczny stół kawałek mięsa groziła im śmierć. I jak tu życzyć sobie „Wesołego Alleluja”? (czytaj dalej).

Historyczna pani domu:

Ruszamy z nową rubryką. Co tydzień lub dwa na łamach „Historycznej pani domu” autorka „Okupacji od kuchni” będzie publikować wojenne przepisy i porady wraz z ich praktyczną realizacją. Polecamy!

Wojenny piernik z marchwi zamiast śniadania?

Żeby choć trochę zrozumieć realia, z jakimi przyszło się mierzyć Polakom w czasie drugiej wojny światowej, nie wystarczy dokładnie wczytać się w podręcznik. Polityka i kolejne bitwy to nie wszystko. Prawdziwy bój toczył się na froncie domowym, a kuchnia była najcięższym polem walki… (czytaj dalej).

Jak smakuje wojenna kawa z żołędzi?

Spacerując jesienią po lesie i czując pod stopami chrzęst żołędzi nie zdajemy sobie sprawy, jak ważne były one dla Polek w czasie drugiej wojny światowej. Potrafiły zastąpić niemal wszystko: mąkę, kartofle, ale też… małą czarną. Czy jednak kawa z żołędzi smakowała jak ta prawdziwa? I czy potrafiła postawić na nogi? (czytaj dalej).

miniaturka zestawienie Znudził ci się zwykły chleb? Spróbuj wojennego bochenka z ziemniaków!

Wiele osób nie wyobraża sobie bez niego śniadania. Ciemny, jasny, pełnoziarnisty – do wyboru, do koloru. W czasie okupacji o takim luksusie Polacy mogli wyłącznie pomarzyć. Do wyboru mieli dwie opcje. Albo zadowalali się paskudnym chlebem kartkowym, albo zastępowali go własnymi wypiekami (czytaj dalej).

miniaturka zestawienie1

Zrób sobie sama coś lepszego od masła. Jak nasze babcie podczas wojny

Znudziły ci się supermarketowe serki i masełka? Spróbuj posmarować chleb czymś naprawdę unikalnym i autentycznym. Tylko uważaj – na pewno ci się od tego przytyje (czytaj dalej).

strucla Ciasto migdałowe bez ani jednego migdała? Da się!

Wojenna gospodarka erzacami stała. Zwłaszcza na kuchennym froncie. Jakiś czas temu pisałam o kawie żołędziowej, która zastępowała stęsknionym kawoszom filiżankę małej czarnej. Teraz pora na erzacowe słodycze (czytaj dalej).

fasolowy2

Tort weselny z… fasoli? Tak radziły sobie nasze babcie podczas wojny

Niedawno pisaliśmy o tym, jak mimo trwającej wojny, bawiono się na polskich weselach. Czas przetestować przepis na ciasto, które królowało na niejednym takim przyjęciu (czytaj dalej).

dynie Czy zastanawialiście się kiedyś, dlaczego frytki robi się z ziemniaków

Frytki wcale nie muszą być ziemniaczane. Podczas wojny robiono je chociażby… z dyni. Ale dzisiaj ten przepis warto sprawdzić tylko w jednym celu. Żeby samodzielnie przekonać się dlaczego substytut z czasów najgorszego głodu jednak się nie przyjął w polskiej kuchni (czytaj dalej).

DOGOTOWYWACZ

Chcesz oszczędzić na gazie i pokonać smog? Weź przykład z naszych prababek

Dopadła nas sytuacja ekstremalna. W miastach nie ma czym oddychać. Krakowski smog jest tak gęsty, że nawet Smok Wawelski nie daje rady. Trzeba zaciskać pasa i wreszcie przestać kopcić. Mamy dla Was doskonały historyczny sposób jak ograniczyć trucie (czytaj dalej).

Bogata szata graficzna:

„Okupacja od kuchni” to nie tylko wciągająca opowieść o kulinarnej zaradności Polek w czasie II wojny światowej, ale również bogato ilustrowana podróż w świat okupacyjnych realiów. Książka zawiera blisko 70 zdjęć, rysunków i anonsów reklamowych, które doskonale oddają atmosferę tamtych trudnych czasów.

Kuchnia nie tylko pod okupacją… Te artykuły też mogą Cię zainteresować:

Czy Bona Sforza naprawdę sprowadziła do Polski kapustę i kalafior?

Mało jest równie rozpowszechnionych mitów historycznych. Według co drugiego podręcznika do historii i przynajmniej kilku różnych książek kucharskich to właśnie słynna królowa z włoskiego rodu nauczyła Polaków jeść włoszczyznę. Ile w tym prawdy? (czytaj dalej).

Chodziliśmy głodni jak psy. Co jedli powstańcy warszawscy?

Druga Rzeczpospolita była państwem demokratycznym, ale jednak nie do końca. Wolność miała sztywno określone granice i mógł się o tym boleśnie przekonać… każdy miłośnik filmu (czytaj dalej).

Jagiellonowie od kuchni… dosłownie!

Dzisiaj mamy paragony, rachunki, faktury i inne cuda, które przypominają nam, ile wydaliśmy pieniędzy i na co. Jak sobie z tym radzili Jagiellonowie? Otóż mieli od tego „ludzi”, którzy pilnowali ich budżetu i wszystko skrupulatnie zapisywali… (czytaj dalej).

Śniadanie po bizantyjsku

Robiąc dziś zakupy zastanowiłam się przez chwilę nad bogactwem oferty współczesnych sklepów spożywczych. W koszyku znalazł się żelazny zestaw śniadaniowy – chlebek, mleczko i jajeczko, a oprócz tego jeszcze woda mineralna, ser i masło… (czytaj dalej).

Kasia i karczochy. O tym jak pewna Włoszka postawiła na głowie francuską kuchnię

Kuchnia francuska kojarzy nam się z wykwintnością, dobrym winem, delikatnymi i eleganckimi potrawami. Przed szesnastym stuleciem nadsekwańskie stoły niekoniecznie prezentowały się w ten sposób… (czytaj dalej).

Po tej diecie na pewno schudniesz. Wyżywienie niewolników w starożytnym Rzymie

Przedwojenne reklamy nie owijały sprawy w bawełnę. Chcesz się zabezpieczyć przed niechcianą ciążą? Użyj tego samego środka, którym czyścisz sedes. I tylko o fakcie, że możesz umrzeć lub okaleczyć się na całe życie nie wspominano nawet małym druczkiem (czytaj dalej).

uczta Berry'ego Purée z brokułów i zgniła ryba. Średniowieczne przysmaki królów Francji

Podczas gdy zwykłym ludziom głód zaglądał w oczy, bogaci oddawali się karykaturalnemu obżarstwu. Żywe ptactwo w cieście, tłuste mięso zalane sosem czosnkowym, rozgotowane warzywa, a to wszystko przy odgłosach wypuszczanych gazów. Oto uczty królów Francji (czytaj dalej).

ryby Czy naprawdę tak bardzo popuszczali pasa? Boże Narodzenie za króla Sasa

Gotowana ryba z mocnym aromatem korzennym i krwistym sosem. Jajko z polewki, rybne kiełbaski i pasztet z łuską. Po takiej Wigilii na Pierwsze Święto pałaszowano choćby zalatującą skarpetką gęś. Tak, przy uginającym się od potraw stole, świętowano w XVIII-wiecznej Polsce… (czytaj dalej).

Skala galicyjskiej nędzy jest dzisiaj trudna do wyobrażenia. Na ilustracji obraz Aleksandra Kotsisa "Ostatnia chudoba" (źródło: domena publiczna). Nasi pradziadkowie głodowali bardziej niż dzieci w Afryce. Czy strach przed niedożywieniem mamy w genach?

Dzieci – blade i ciche jak ryby, dorośli – słabi i wiotcy jak powrósła. 50 tysięcy zgonów spowodowanych głodem rocznie. Średnia długość życia: mniej niż 30 lat. Tak wyglądało niespełna 150 lat temu życie milionów Polaków (czytaj dalej).

Co dalej?

Już teraz możesz kupić własny egzemplarz „Okupacji od kuchni” (kliknij tutaj, aby dowiedzieć się więcej!). Od 8 września książka jest dostępna również w księgarniach stacjonarnych w całym kraju.

Powiedz innym co myślisz:

RedakcjaRedakcja - Tutaj znajdziecie wszystkie teksty redakcyjne, m.in. konkursy, ich rozwiązania, aktualności z życia serwisu czy regulaminy publikacji.

Czytasz artykuł z epoki: . Oznaczyliśmy go kategoriami: Nasze książki.
Okupacja
Komentarze do artykułu (2)
  1. Wybrane komentarze z naszego facebookowego profilu, które mogą Was zainteresować
    //www.facebook.com/ciekawostkihistoryczne/posts/1140253916003266

    Róża S.:
    Nareszcie coś nie o broni, rannych itd! – od zawsze wiadomo, ze to kobiety ponosiły konsekwencje bitew toczonych przez mężczyzn!

    Monika J.-K.:
    Moja babcia od czasu do czasu robila mi wojenna zupe „wodzianke”-byla pyszna.

    Paweł F.:
    Zamówione, opłacone i czekamy na paczkę. Takiej survivalowej gratki nie sposób przeoczyć

    Sławek Z.:
    Szkoda że tak późno zauważamy, szacun dla wszystkich kobiet

    Beata K.:
    No wreszcie ktoś docenił tzw. „kobiecą sztukę przetrwania”

    Arkadiusz S.:
    Silna płeć.

    Marianna S.:
    Zapowiada się ciekawie

  2. I jeszcze jeden komentarz z naszego facebookowego profilu
    //www.facebook.com/ciekawostkihistoryczne/posts/1143743918987599

    Elżbieta W.:
    Mam książkę w rękach, przeglądam…. i wróciły wspomnienia, nie okupacji ale stanu wojennego 1981, bo wtedy zaczynałam swoje samodzielne kucharzenie, z tamtych czasów znam przepisy między innymi na: piernik bez miodu, pierogi bez jajek, no i przebój cukierniczy sernik z ziemniakami i skórką „pomarańczową” zrobioną z marchewki. To jednak nic w porównaniu do czasu okupacji, chylę czoła przed gospodyniami z tamtych lat.

Dodaj swój komentarz:

Dodaj komentarz


Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu e-mail, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.
Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.

Nasze wydawnictwo

W mrokach średniowiecza Polską rządziły kobiety. I były piekielnie skuteczne

rycheza

Ich ambicja pozwoliła zbudować imperium. Ich duma unicestwiła królestwo. Bezkompromisowa opowieść przywracająca godność najważniejszym kobietom w dziejach polskiego średniowiecza. Już dzisiaj kup „Damy ze skazą” z autografem autora!

2 listopada 2016 | Czytaj dalej...

Damy ze skazą. Bez nich nie byłoby Polski

zapowiedz2-miniatura

Silne, bezwzględne i żądne władzy. Oto historia kobiet, które nie czekały bezczynnie, co przyniesie los. To właśnie one sprawiły, że początki państwa polskiego wyglądały tak, a nie inaczej. Poznaj „Damy ze skazą”, bohaterki naszej najnowszej książki, którą wydajemy wspólnie ze Znakiem Horyzont.

30 października 2016 | Czytaj dalej...

Epoki

Kategorie

Facebook


Polecamy

Imperium

Czy wiesz że...

Nixon2
…postać Imperatora w „Gwiezdnych Wojnach” wzorowana była na prezydencie USA Richardzie Nixonie? To nie jedyna inspiracja czasami wojny wietnamskiej. Imperium symbolizowało Stany Zjednoczone, a Ewokowie reprezentowali Wietkong.


…kpt. Piotrowski, jeden z zabójców Jerzego Popiełuszki, miał kontakty z oficerami KGB? To nie jedyny trop wskazujący na to, że zlecenie zamordowania księdza wyszło z Łubianki.

estrees
…renesansowe francuskie dwórki wiedziały, jak się zabawić? Podczas jednej z inspekcji w komnatach dam dworu znaleziono ogromne sztuczne fallusy. Wiele na pozornie cnotliwych panien prowadziło też bujne życie seksualne bez udziału mężczyzn.