Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Patryk Pleskot: czy przetrwalibyśmy survival po apokalipsie?

Patryk Pleskot Poleca: „Wielka trwoga”.Jeśli komuś się wydaje, że po apokalipsie – a ściślej: po największym konflikcie w dziejach ludzkości, czyli II wojnie światowej – może być już tylko lepiej, powinien sięgnąć po książkę Marcina Zaremby pt. „Wielka trwoga”. Przekona się wtedy, że całkowicie się mylił.

Zaremba pokazuje, że kilka powojennych lat zafundowało Polakom prawdziwy i masowy survival. Koniec wojny oznaczał początek nowych kłopotów. Zdemoralizowani żołnierze sowieccy, niczym szarańcza osiadający na wioskach i miastach, zerwane więzi społeczne skutkujące wysokim poziomem przestępczości, widmo gwałtów, morderstw, a zarazem chronicznej biedy i głodu. Donosy, szmalcownictwo i szaber; wymuszona mobilność, zmiany granic, masowe przesiedlenia; a wreszcie siłowe wprowadzanie „jedynego słusznego” ustroju, implikujące masowe represje i partyzancką guerillę – wszystko to rodziło przemożny, wszechogarniający i paraliżujący strach oraz trwogę.

Myślę, że mało kto z nas, żyjących w zacisznej – mimo wszystko! – III RP, dałby sobie radę w tamtejszych czasach. Mógłbym jedynie zarzucić Zarembie to, że w przedstawianiu mrocznego obrazu powojennej rzeczywistości posunął się trochę za daleko, nie dostrzegając, że była ona jednak bardziej złożona. Wielka trwoga była zapewne najważniejszym składnikiem postrzegania ówczesnego świata, ale nie jedynym.

Prof. Patryk Pleskot poleca: „Wielka trwoga. Polska 1944–1947. Ludowa reakcja na kryzys” (Znak 2012) (fot. P. Życieński).

Prof. Patryk Pleskot poleca: „Wielka trwoga. Polska 1944–1947. Ludowa reakcja na kryzys” (Znak 2012) (fot. P. Życieński).

Autor, w przewrotny sposób, rozpoczyna we wstępie swoją opowieść od pokazania przejawów radości z powodu końca wojny. Później jednak już do tego obrazu nie wraca. Moim zdaniem za mało uwagi przykłada też do wątku podziemia niepodległościowego i środowisk niezależnych, z Kościołem na czele. Czasem trudno również stwierdzić, jaka była rzeczywista skala niektórych opisywanych przez niego zjawisk.

Mimo to książkę czyta się z zafascynowaniem pomieszanym z niedowierzaniem. Jak oni mogli to przeżyć? – takie pytanie ciśnie się na usta, gdy wraz z autorem śledzimy wszystkie powojenne plagi, jakie spadły na Polskę po 1944 r.

Patryk Pleskot poleca:

Marcin Zaremba, Wielka trwoga. Polska 1944–1947. Ludowa reakcja na kryzys, Znak, Kraków 2012.

Odarta z mitów historia pierwszych lat po II wojnie światowej:

Przeczytaj też książkę naszego eksperta:

Więcej informacji:

Co czytaja pisarze - o co chodzi?

Komentarze (1)

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.